Wpisy użytkownika zelus
Łącznie 1 961 wpisów w archiwum, pokazane od nr 1 079 759. Kliknij numer wpisu, aby zobaczyć go w kontekście rozmowy.
Ja praktycznie nigdy nie grałem w Lotto ale teraz chyba zaczne. Złotowke dopłace i mam dwie szanse. Hm. Ciekawe. Poki co na 14 dwa kuponiki MM.
Wiadomo że kicha. Jedyna szansa na jakas konkretna wygrana to grac przez kilkadziesiat losowań tymi samymi liczbami. Inaczej to można zapomnieć o wygranej.
Dla wszystkich którzy grali, grają lub maja zamiar grac w Kasynie (slot i ruletka). Dziś straciłem 540 zł i to był gwóźdz do wyzwolenia sie z grania w to. Mimo pozorów czuje ulgę bo juz nie chce mi sie w to grac. Potrzebowałem takiego kopa jak dzis z rana. Godzina i nie ma 540 zł.
Podsumowanie:
Od 22.06.2012 straciłem 2530 zł a wygrałem 2850. Bilans na szczescie dodatki = 320 zł. Także widzicie. Gdybym przelal jeszcze ze 300 zl i bym starcił to bilans jest na 0. Kasyno nie da nic wiecej, a w wiekszosci przypadków zabiera wiecej. Mi sie udało wyjśc na małego plusa. A w Lotto nie gram juz bo nie mam szczescia do tego cholerstwa. Pozdrówka.
Podsumowanie:
Od 22.06.2012 straciłem 2530 zł a wygrałem 2850. Bilans na szczescie dodatki = 320 zł. Także widzicie. Gdybym przelal jeszcze ze 300 zl i bym starcił to bilans jest na 0. Kasyno nie da nic wiecej, a w wiekszosci przypadków zabiera wiecej. Mi sie udało wyjśc na małego plusa. A w Lotto nie gram juz bo nie mam szczescia do tego cholerstwa. Pozdrówka.
Mowie że nie bede. Jak widac po prawie trzech miesiacach grania w gry slot nie wzbogaci mnie to. Po co grac i ryzykowac.
Najgorsze jest to że jak stracisz pare stowek to cos Ci sie w srodku robi i chcesz je odzyskac. Ja tak mialem i mi sie jakos udalo. Raz wygralem 800 zł, potem 450 zl. Ale potem znow sie gralo i gralo. No ale teraz stwierdzilem że to nei ma sensu. Szkoda kasy...a gdybym stracił te 2500 i nic nie odzyskał to bym sie chyab załamał. Mialem szczescie a teraz spadam od tego dziadostwa daleko. Pare dni chodzilem przez to przygnebiony. To szczescia nie daje. Juz lepsze to 2,50 na MM od czasu do czasu niz taki hazard. To choroba. Dziekuej Bogu że wygralem 2850 i jestem 320 na plusie bo inaczej by bylo przeje...! Ludzie, nie gajcie w kasynie.
Chyba mam silna wole bo bez problemu robilem sobie kiedys kilka miesiecy przerwy. No ale teraz wszedlem na konto bankowe, podliczylem wplaty i wyplaty i widze. Co mi to dalo? Nic. Nawet sie ciesze ze nic mi nie dalo oprocz +320 zl bo jakbym byl na plusie np 3000 zł to czlowiek by byl podniecony i by gral i gral az by to stracil. A tak to ***ziele. Nie znamy sie na live ale czuje że mi wierzycie. Nie gram juz w to. Przyrzekam na wszystko
Jakbym chcial to juz bym teraz sobie wplacil kase na kasyno ale nie wplacam. ***ziele. A co do zdrapek....mala szansa że w mojej malej miejscowosci bedzie jakas zdrapka z wygrana powyzej 1000 zł.
Ciekawe jak wyjdzie to podwojne losowania lotto od 15.09. Narazie to nie glupie. Wydaje się że szanse się o bardzo duży procent zwiększają.
Dragon. Bezproblemowo.
W MM pare lat temu gralem codziennie. Po 30 zł na zaklady. Dalem se siana. Od 2010 sporadycznie raz na dwa miesiace jakis kupon za 2.50.
Bukmacherka - gram jak mi sie zechce. Ostatnio gdzies na wiosne. Ale duzej kasy tam nie trace.
Gry kasynowe Slot. Najwiecej stracilem, najwiecej wygralem. Najsliniej mnie to trzym (trzymało). Od dzis mam to gdzies. Bo to jest normalnie szatan, i bardzo wkurzajace. Pozeracz kasy. Nie wzbogacilo mnie to. Nic mi to nie dalo. Przegralem - wygralem, przegralem - wygralem. Cudow nie ma. A mogloby byc bardzo zle gdyby nie apre niezlych fuksow. Brzydze sie slotami od dzis. Koniec. Mowie Ci, czlowiek od razu jest szczesliwy i tak lzej na duszy. Jak kiedys przewalilem pare stowek to plakac sie chcialo. zasnac nie dalo rady. Zamiast se kupic ciucha albo piwo to to poszlo w mig. Na szczescie wszystko z mala nawiazka odzyskalem i koncze przygode z tym. Nie ma problemu u mnie z wywiazaniem sie z grania.
W MM pare lat temu gralem codziennie. Po 30 zł na zaklady. Dalem se siana. Od 2010 sporadycznie raz na dwa miesiace jakis kupon za 2.50.
Bukmacherka - gram jak mi sie zechce. Ostatnio gdzies na wiosne. Ale duzej kasy tam nie trace.
Gry kasynowe Slot. Najwiecej stracilem, najwiecej wygralem. Najsliniej mnie to trzym (trzymało). Od dzis mam to gdzies. Bo to jest normalnie szatan, i bardzo wkurzajace. Pozeracz kasy. Nie wzbogacilo mnie to. Nic mi to nie dalo. Przegralem - wygralem, przegralem - wygralem. Cudow nie ma. A mogloby byc bardzo zle gdyby nie apre niezlych fuksow. Brzydze sie slotami od dzis. Koniec. Mowie Ci, czlowiek od razu jest szczesliwy i tak lzej na duszy. Jak kiedys przewalilem pare stowek to plakac sie chcialo. zasnac nie dalo rady. Zamiast se kupic ciucha albo piwo to to poszlo w mig. Na szczescie wszystko z mala nawiazka odzyskalem i koncze przygode z tym. Nie ma problemu u mnie z wywiazaniem sie z grania.
Granie na piatke to jest tak w sam raz. To jzu niezla gotowka a na wiecej liczb to chyba nie ma co grac. Trza by miec te swoje 5 liczb i grac nimi...
Najlepiej grac na pierwsza 50tkę. Po jednej liczbie z kazdej 10-tki.
Np. 7,19,23,32,46
Np. 7,19,23,32,46
Apropos choroby jakim jest hazard. Przypomniala mi sie inna choroba - alkoholizm. Bylem dwa tygodnie na delegacji z dwoma gosciami. I ten jeden mowil ze z nami jedzie alkoholik. Od 6 lat nie trzezwieje a ma ...26 lat. Wspolczuc i plakac. Spalem z nim w jednym pokoju. 4 rana juz wodke wypil za łózkiem. Kasa sie skonczyla po paru dniach i normalnie plakal jak dziecko. Wlasnie dlatego skonczylem grac w kasynie bo czlowieka to moze zabic. Wygrasz duzo - bedziesz gral dalej bo bedzie kusilo. Przegrasz duzo - jestes zalamany, bedziesz garl dalej aby odzyskac. Granie w kasyno sensu nie ma. Jedynei ten TS od czasu do czasu
Ta osoba ktora dzis bedzie prowadziła studio Lotto bedzie wedlug TS najlepsza...no bo to dzis cos nowego.
Inaczej se to wyobrazalem. Druga maszyna za dlugo miesza kulki. Ciul z nimi.
Mały Adaś nachodzi dziadka gdy temu coś wystaje z rozporka. Adaś pyta: dziadku co to jest?
Dziadek zmieszany nie wie co odpowiedzieć i po chwili mówi: to jest ślimak wnuczku.
Adaś: Też tak dziadku pomyślałem, bo na *uja to nie wyglądało
Dziadek zmieszany nie wie co odpowiedzieć i po chwili mówi: to jest ślimak wnuczku.
Adaś: Też tak dziadku pomyślałem, bo na *uja to nie wyglądało
Ostatnio miałem 3 kupony na 5 skreśleń. Na jednym miałem 3/5. Poszedłem do kolektury i mówie że tu bedzie 4 zł i dopłacam złotówke i puszczam dwa kuponiki. A babka mówi tu ma Pan 20 zł wygranej za 4/5. heh...jakoś przeoczyłem przy losowaniu jedną liczbę. Babka mowi "widzisz pan jaka miła niespodzianka". Taaa, miła by była za 5/5
1,2,19,28,60,61 - mysle że dwie trzy kulki z tymi numerkami padnie o 14.
No mogliby dać z 5 zł. Ale wtedy jak na zlośc każdy by trafiał 1/10
Czy wam też się wydaje że za duża jest przepaśc między nagordą za 5/5 a 7/7 ? Chodzi mi o to że za 6/6 powinni placić minimum 2500 zł.
Bo MM jest trudniejsze! W Lotto czesciej pada 6/6 niz w MM 10/10.
Łysa pała by losowała gdyby ręką mieszała a tak zostawcie chłopa w spokoju.
Ale by było gdyby w Polsce na miesiac zrobili prohibicję wódki, a potem kolejny miesiać na piwo. Ale by się wątroba zregenerowała
Ja juz spadam...bede pewnei jutro o 6:30 gdy jeszcze wiekszosc z was ebdzie spac
Mi się w tamtym tygodniu śniło jak łowiłem zwłoki z rzeki. W netowym senniku oznacza to szczęście na loterii. Narazie sen sie nie sprawdził.
Ja już kończę Żubra (nie lubię tego piwa ale co zrobic, darmowe bylo)...suszy mnie jak cholera. Wczoraj żegnałem kolegę bo wyjeżdża do Anglii. Bylo fajnie a o 5 rano do pracy musiałem wstać. Dobrze że szefa nie ma to se spokojnie piwkuję. Taaa...głowa dynia - w gębie pustynia
Suszy mnie, pisałem wczesniej ze zegnalem kolege wczoraj bo do Anglii jedzie.
Rusek, Niemiec i Polak przechwalają się u kogo w kraju jest najlepszy postęp, technologiczny, światowy itd.
Rusek mówi: U nas jest taki postęp że jak zrobimy łódź podwodną to łódź dotyka dna morza.
Niemiec i polak mówi że to niemozliwe. W koncu rusek mówi: no dobra, no może centymetr od dna morza.
Z kolei Niemiec mówi ze u nas sie takie samoloty robi że samoloty latając dotykają krawędzi nieba. Pozostali mowia ze to niemolzliwe! W koncu Niemiec mowi: no dobra no moze centymetr od nieba.
W koncy Polak mówi: u nas jest taki postęp ze baby rodzą dzieci dupą! Rusek i Niemeic mowia ze to niemozliwe!
W koncu polak mówi: no dobra, no moze centrymetr od dupy!
Rusek mówi: U nas jest taki postęp że jak zrobimy łódź podwodną to łódź dotyka dna morza.
Niemiec i polak mówi że to niemozliwe. W koncu rusek mówi: no dobra, no może centymetr od dna morza.
Z kolei Niemiec mówi ze u nas sie takie samoloty robi że samoloty latając dotykają krawędzi nieba. Pozostali mowia ze to niemolzliwe! W koncu Niemiec mowi: no dobra no moze centymetr od nieba.
W koncy Polak mówi: u nas jest taki postęp ze baby rodzą dzieci dupą! Rusek i Niemeic mowia ze to niemozliwe!
W koncu polak mówi: no dobra, no moze centrymetr od dupy!
Widze że lubicie "glupie" kawały.
Prosze bardzo!
Idzie dwóch wariatów i widzi głowe w fosie. I jeden mówi do drugiego: Patrz! Zenek! Drugi odpowiada: Co ty. Zenek byl wyzszy.
Prosze bardzo!
Idzie dwóch wariatów i widzi głowe w fosie. I jeden mówi do drugiego: Patrz! Zenek! Drugi odpowiada: Co ty. Zenek byl wyzszy.
Dwóch górali postanowiło sprawdzić ile ludzi jest w knajpie w Żywcu. Uradzili, że jeden będzie wyrzucał gości, a drugi liczył. Tak tez zrobili. Słychać brzęk tłuczonego szkła, okrzyk "O Jezu" a góral liczy:
- Roz,
Znowu okrzyk i:
- Dwa
W pewnym momencie brzęk i wylatujący mówi:
- Teroz nie licz bo to jo.
- Roz,
Znowu okrzyk i:
- Dwa
W pewnym momencie brzęk i wylatujący mówi:
- Teroz nie licz bo to jo.
Mówilem ze 13 oprocz tego z tych szesciu co podalem padło jeszcze 49 i 80. A w typowaniach dałem pewniak 39 zawsze przed losowaniem mam takie przeczucia.
U mnie leje cały dzien...szkoda ze zimne noce ale może za kilka dni bedzie wysyp.
A około 27.09 mówią blisko +30 stopni na poludniowym-wschodzie Polski
Tak se myślę kiedy nastanie ten dzień w którym ktoś z użytkowników Multipasko trafi 10/10.
Odkryto kolejny dokument wskazujący, że Jezus Chrystus miał żonę. Szczątek koptyjskiego papirusu z połowy drugiego wieku naszej ery odkryła profesor Harvardu, Karen King.
Pożółkły kawałek papirusu o wymiarach 3x7,5 cm zawiera tekst tyleż krótki, co intrygujący: "Jezus powiedział im: Moja żona...". Nie wiadomo co było napisane dalej ani gdzie został znaleziony szczątek, ale jego autentyczność potwierdzili niezależni specjaliści z USA oraz Izraela. Pochodzi z tego samego okresu, co niewłączone do kanonu ewangelie według Marii, Tomasza i Filipa.
Według profesor King, nie stanowi to niezbitego dowodu, że Jezus miał żonę, ale wskazuje, że mógł mieć. I nie jest to jedyna starożytna relacja potwierdzająca taką tezę. Pani King odmówiła jednak dalszych spekulacji, zwłaszcza odpowiedzi na pytanie kto mógł być wybranką Jezusa.
Źródło: RadioZET
Pożółkły kawałek papirusu o wymiarach 3x7,5 cm zawiera tekst tyleż krótki, co intrygujący: "Jezus powiedział im: Moja żona...". Nie wiadomo co było napisane dalej ani gdzie został znaleziony szczątek, ale jego autentyczność potwierdzili niezależni specjaliści z USA oraz Izraela. Pochodzi z tego samego okresu, co niewłączone do kanonu ewangelie według Marii, Tomasza i Filipa.
Według profesor King, nie stanowi to niezbitego dowodu, że Jezus miał żonę, ale wskazuje, że mógł mieć. I nie jest to jedyna starożytna relacja potwierdzająca taką tezę. Pani King odmówiła jednak dalszych spekulacji, zwłaszcza odpowiedzi na pytanie kto mógł być wybranką Jezusa.
Źródło: RadioZET
Toja
no może tak ma być od dziś? Zeby suwakiem nie przesuwac by zobaczyc wiecej
no może tak ma być od dziś? Zeby suwakiem nie przesuwac by zobaczyc wiecej
Nie wiem czemu ale ona mnie najabrdziej kreci. Ale daleko jej do Łoskiej-Ostrowskiej
Przez głupią wódke nie zatypowalem dzis 11 i 11.39 i 11,39,49 ! i wszystko by siadlo, ale pilem z kolega w pracy i nie zatypowalem bo spalem i pilem !!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
i nie sciemniam bo mozna w typoaniach zoabczyc ze wczesiej typowalem te liczby
Wiecie co...chyba się przerzucę na kaskade. Przynajmniej nie trza tyle myśleć
Na zdrapkach ciągle wygrywał 1 zł i nic wiecej. Albo 0 zł. Czyli jestem na minusie. Trzeba pochodzic z duzego miasta. Wtedy szansa wieksza w zdrapkach chyba?
Wraz z nastaniem jesieni rozpoczał się sezon na frytki :d a frytki przypominają liczbę 1. Więc bedzie 1 lub 11.
kondi1. Ja dawalem 7 i 17. U mnie w pewniakach jest 17. A 7 wyszlo z naszej walki miedzy 6 a 7. U mnie pewniak 17 a na drugim miejscu 7.