Wpisy użytkownika mag..
Łącznie 7 545 wpisów w archiwum, pokazane od nr 106 497. Kliknij numer wpisu, aby zobaczyć go w kontekście rozmowy.
Nie, są wszyscy tylko czytają i boki z Nas zrywają:):):no dali emeryt godej co:):
Liluś, ..:):) zobacz jak emeryt Nam trasę podaje(niby tylko tak) a w duchu myśli a nóż za mną przyjadą:):))) i sprawdza te lata:):)cwany pierun:)))
Noooooo!!ryczke Nam proponował:):)toć właściwie to tak, jakby zapraszał:):)
ja też Lilu ,moja doba ma 30 godz:(:(
emeryt>> powodzenia:):)wracaj cały i zdrowy:):)
gratki dla wygranych brawo:):)
emeryt>> powodzenia:):)wracaj cały i zdrowy:):)
gratki dla wygranych brawo:):)
Witam Wszystkich:):
Ps. KOCIO>>odsypiaj zaległości, wygranej, powodzenia, pozdr. pa:)
Ps. KOCIO>>odsypiaj zaległości, wygranej, powodzenia, pozdr. pa:)
Witam Liluś kochana:): emeryt, jaka Kujawianka "Chłopcze"hih
Lilu dziś czas mnie goni> Wygranej powodzenia Wszystkim:) pozdr. papapapa
Lilu dziś czas mnie goni> Wygranej powodzenia Wszystkim:) pozdr. papapapa
Tylko duża czcionka KOCIO, ale to już wiemy ,że masz słaby wzrok i musisz prawda?
Jak będziesz kiedyś w Genesis,to powiem ,że jesteś z Zakopca:):)Pomyśl trochę :)
Witak Liluś kochana:):) madziu77 witaski.:
Ps. Kocio:):) wygranej trzymam kciuki, spokojnej pracy pozdrów koleżankę:):)^^
Ps. Kocio:):) wygranej trzymam kciuki, spokojnej pracy pozdrów koleżankę:):)^^
emeryt:):)jesteś pilotem (mam Cię uczyć latać?)wycieczek, bywasz prawie wszędzie,z tel. kom. napiszesz na chat Multipasko:):) hallo, mag.. będe tam i tam... nie widzę w tym żadnego problemu(czytam chat)Czasem także bywam w Ino/wrocławiu.
emeryt>> temat skończony,jeszcze ktoś pomyśli,że to prawda:) to były tylko żarty.
Jest Lilu:): widzisz z giorgiem znamy się dłużej(wirtualnie co prawda), a jednak głosu nie zabrał, bo i poco zapewne tak uważa!!!
lukrecja>>"bo ja tobą zainteresowana raczej nie jestem" co Ty wypisujesz. śmiech na sali hahahaha
Na ławeczce w parku siedzi trzech starszych panów. Gdy nagle rozmowa zeszła na temat ich możliwości seksualnych, zaległa cisza. Po chwili, wzdychając, odzywa się pierwszy:
- Ja to zaledwie raz na trzy miesiące mogę.
Drugi, patrząc na pierwszego zazdrośnie, mówi:
- Ja to tylko raz na pół roku mogę.
Na to trzeci:
- A ja kiedy zechcę....
- A bierzesz coś? - pyta ze zdziwieniem drugi.
- Nie, nie biorę.
- Coś podobnego! A jak często ci się chce?
- No, na przykład w zeszłym roku to mi się w ogóle nie chciało..
- Ja to zaledwie raz na trzy miesiące mogę.
Drugi, patrząc na pierwszego zazdrośnie, mówi:
- Ja to tylko raz na pół roku mogę.
Na to trzeci:
- A ja kiedy zechcę....
- A bierzesz coś? - pyta ze zdziwieniem drugi.
- Nie, nie biorę.
- Coś podobnego! A jak często ci się chce?
- No, na przykład w zeszłym roku to mi się w ogóle nie chciało..
Fantazja współczesnej kobiety sukcesu
Po ciężkim dniu w biurze, późnym wieczorem w końcu dotarła do ulubionego pubu... Usiadła przy barze i delektowała się pysznym drinkiem...
Tak... Tylko tutejszy barman potrafi zrobić go, tak jak ona lubi...
Rozejrzała się po sali i zobaczyła w drzwiach najwspanialszego mężczyznę w swoim życiu... Wysoki... umięśniony...przystojny...hmmm... Gęste ciemne włosy... Piękne, błyszczące zielone oczy... Każdy jego ruch był tak męski i zmysłowy, że nie mogła od niego oderwać oczu...Mężczyzna szybko zorientował się, że jest obserwowany i z chytrym, seksownym uśmiechem podszedł do niej...
Zarumieniła się... Nachylił się nad nią i wyszeptał jej swoim głębokim, miękkim głosem do ucha:
- Zrobię dla Ciebie wszystko, czego pragniesz... Cokolwiek, o czym do tej pory mogłaś tylko marzyć... A zrobię to za jedyne 50 $...
Jest jednak jeden warunek... Kobieta, drżącym z wrażenia głosem, Spytała: jaki?
On odpowiedział: - Musisz powiedzieć czego pragniesz w trzech słowach.
Kobieta patrząc w jego hipnotyczne oczy rozważyła propozycję i sięgnęła do swojej torebki... Wyjęła banknot 50$...
Na serwetce napisała swój adres i zwinięte razem wcisnęła w oczekującą na to silną męską dłoń, po czym nachyliła się w jego stronę i wyszeptała trzy słowa:
- Posprzątaj ... moje ... mieszkanie ...
Po ciężkim dniu w biurze, późnym wieczorem w końcu dotarła do ulubionego pubu... Usiadła przy barze i delektowała się pysznym drinkiem...
Tak... Tylko tutejszy barman potrafi zrobić go, tak jak ona lubi...
Rozejrzała się po sali i zobaczyła w drzwiach najwspanialszego mężczyznę w swoim życiu... Wysoki... umięśniony...przystojny...hmmm... Gęste ciemne włosy... Piękne, błyszczące zielone oczy... Każdy jego ruch był tak męski i zmysłowy, że nie mogła od niego oderwać oczu...Mężczyzna szybko zorientował się, że jest obserwowany i z chytrym, seksownym uśmiechem podszedł do niej...
Zarumieniła się... Nachylił się nad nią i wyszeptał jej swoim głębokim, miękkim głosem do ucha:
- Zrobię dla Ciebie wszystko, czego pragniesz... Cokolwiek, o czym do tej pory mogłaś tylko marzyć... A zrobię to za jedyne 50 $...
Jest jednak jeden warunek... Kobieta, drżącym z wrażenia głosem, Spytała: jaki?
On odpowiedział: - Musisz powiedzieć czego pragniesz w trzech słowach.
Kobieta patrząc w jego hipnotyczne oczy rozważyła propozycję i sięgnęła do swojej torebki... Wyjęła banknot 50$...
Na serwetce napisała swój adres i zwinięte razem wcisnęła w oczekującą na to silną męską dłoń, po czym nachyliła się w jego stronę i wyszeptała trzy słowa:
- Posprzątaj ... moje ... mieszkanie ...
€uro czyni cuda :
W małym europejskim miasteczku, którego mieszkańcy do niedawna doskonale żyli z turystyki, pojawił się kryzys. Hotele i bary opustoszały, a właściciele wszystkich biznesów zastanawiali się, jak spłacić swoje długi.
Aż pewnego dnia do miasteczka zajechał bogaty turysta. Wszedł do najlepszego hotelu i położył na ladzie 100 euro, by zaklepać sobie pokój – Zanim jednak zdecyduję się tu zostać – powiedział – chciałbym się trochę rozejrzeć. Ucieszony właściciel hotelu chwycił banknot i szybko pobiegł do rzeźnika, by spłacić swój dług.
Rzeźnik, gdy tylko 100 euro żywej gotówki znalazło się w jego posiadaniu, pobiegł do producenta drobiu, by spłacić dług za kurczaki. Hodowca drobiu wykorzystał cudowny banknot, by spłacić swój dług u dostawcy paszy. Dostawca paszy pobiegł z otrzymanym banknotem na stację benzynową, by spłacić dług za paliwo.
Właściciel stacji, znany w mieście z tego, że nie wylewa za kołnierz, w pierwszym odruchu chciał się udać do ulubionego baru, by wszystko przepić, ale miał tam długi, więc najpierw musiał spłacić wierzyciela, by móc dalej korzystać z kredytu. Wszedł więc do najlepszego hotelu, gdzie szczególnie lubił przesiadywać, i położył na ladzie 100 euro.
Ledwo właściciel odnotował z radością, że odzyskał dług, do hotelu wszedł bogaty turysta i oświadczył, że jednak nie zostanie tu na noc, po czym zgarnął z lady swoje 100 euro.
Morał:
Wprawdzie nikt nie zarobił, ale lokalny biznes został całkowicie oddłużony, co przełożyło się na pewne ożywienie na rynku.
W małym europejskim miasteczku, którego mieszkańcy do niedawna doskonale żyli z turystyki, pojawił się kryzys. Hotele i bary opustoszały, a właściciele wszystkich biznesów zastanawiali się, jak spłacić swoje długi.
Aż pewnego dnia do miasteczka zajechał bogaty turysta. Wszedł do najlepszego hotelu i położył na ladzie 100 euro, by zaklepać sobie pokój – Zanim jednak zdecyduję się tu zostać – powiedział – chciałbym się trochę rozejrzeć. Ucieszony właściciel hotelu chwycił banknot i szybko pobiegł do rzeźnika, by spłacić swój dług.
Rzeźnik, gdy tylko 100 euro żywej gotówki znalazło się w jego posiadaniu, pobiegł do producenta drobiu, by spłacić dług za kurczaki. Hodowca drobiu wykorzystał cudowny banknot, by spłacić swój dług u dostawcy paszy. Dostawca paszy pobiegł z otrzymanym banknotem na stację benzynową, by spłacić dług za paliwo.
Właściciel stacji, znany w mieście z tego, że nie wylewa za kołnierz, w pierwszym odruchu chciał się udać do ulubionego baru, by wszystko przepić, ale miał tam długi, więc najpierw musiał spłacić wierzyciela, by móc dalej korzystać z kredytu. Wszedł więc do najlepszego hotelu, gdzie szczególnie lubił przesiadywać, i położył na ladzie 100 euro.
Ledwo właściciel odnotował z radością, że odzyskał dług, do hotelu wszedł bogaty turysta i oświadczył, że jednak nie zostanie tu na noc, po czym zgarnął z lady swoje 100 euro.
Morał:
Wprawdzie nikt nie zarobił, ale lokalny biznes został całkowicie oddłużony, co przełożyło się na pewne ożywienie na rynku.
W restauracji gość zamawia ciastka.
Gdy kelnerka mu je przynosi, on mówi:
- Za te ciasteczka całuję w usteczka!
Po chwili zamawia jeszcze pączki.
Kelnerka mu je przynosi.
- Za te pączki całuję w rączki!
Klient ze stolika obok:
- Niech pan jeszcze zamówi zupę...
Gdy kelnerka mu je przynosi, on mówi:
- Za te ciasteczka całuję w usteczka!
Po chwili zamawia jeszcze pączki.
Kelnerka mu je przynosi.
- Za te pączki całuję w rączki!
Klient ze stolika obok:
- Niech pan jeszcze zamówi zupę...
Mnisi zorganizowali konkurs na degustację alkoholu. Pierwszy wystartował zakonnik z Niemiec. Dostaje piwo, próbuje i po chwili mówi:
- Hmm, piwo jasne.... warzone w południowej Bawarii..., hmm.... z chmielu zebranego w 1998 roku.
Oklaski, wiwat. Jako następny do testu podchodzi zakonnik z Francji, któremu jurorzy dali do rozpoznania wino. Zaczyna degustować i mówi:
- Wino czerwone.... rocznik 78, może 79... wyprodukowane w okolicach Bordeaux.
Trzeci do konkursu staje mnich z Polski. Sędziowie chcieli z niego zakpić i dali mu bimber. Polak wychylił kieliszek i mówi:
- Żytnia!
Na to sędziowie:
- Brat się chyba pomylił...
- Chwilunia, chwilunia. Żytnia 28, mieszkania 17!
- Hmm, piwo jasne.... warzone w południowej Bawarii..., hmm.... z chmielu zebranego w 1998 roku.
Oklaski, wiwat. Jako następny do testu podchodzi zakonnik z Francji, któremu jurorzy dali do rozpoznania wino. Zaczyna degustować i mówi:
- Wino czerwone.... rocznik 78, może 79... wyprodukowane w okolicach Bordeaux.
Trzeci do konkursu staje mnich z Polski. Sędziowie chcieli z niego zakpić i dali mu bimber. Polak wychylił kieliszek i mówi:
- Żytnia!
Na to sędziowie:
- Brat się chyba pomylił...
- Chwilunia, chwilunia. Żytnia 28, mieszkania 17!
Bardzo zyciowy scenariusz fimowy...
Scena 1:
Na kamieniu siedzi Neandertalczyk, trzyma w rece galazke akacji, odrywa systematycznie liscie i mamrocze:
- Kocha... Nie kocha... Kocha... Nie kocha...
Scena 2:
Siedzi rycerz na koniu, trzyma w rece galazke akacji, odrywa systematycznie liscie i zaklina:
- Wiem, ze kocha. Pacaluje... Nie pocaluje... Pocaluje... Nie pocaluje...
Scena 3:
Siedzi kowboj na koniu, trzyma w rece galazke akacji, odrywa systematycznie liscie i szepcze:
- Wiem, ze kocha. Wiem, ze pocaluje. Da... Nie da... Da... Nie da...
Scena 4:
Siedzi w mercedesie Nowy Ruski, trzyma w rece galazke akacji, odrywa systematycznie liscie i sylabizuje:
- Wiem, ze kocha. Wiem, ze pocaluje. Wiem, ze da. Wstanie... Nie wstanie... Wstanie... Nie wstanie...
Scena 5:
Przy komputerze siedzi admin, trzyma w rece galazke akacji, odrywa systematycznie liscie i sie modli:
- Wiem, ze kocha. Wiem, ze pocaluje. Wiem, ze da. Wiem, ze wstanie. Realnie... Wirtualnie... Realnie... Wirtualnie...
...:))
Scena 1:
Na kamieniu siedzi Neandertalczyk, trzyma w rece galazke akacji, odrywa systematycznie liscie i mamrocze:
- Kocha... Nie kocha... Kocha... Nie kocha...
Scena 2:
Siedzi rycerz na koniu, trzyma w rece galazke akacji, odrywa systematycznie liscie i zaklina:
- Wiem, ze kocha. Pacaluje... Nie pocaluje... Pocaluje... Nie pocaluje...
Scena 3:
Siedzi kowboj na koniu, trzyma w rece galazke akacji, odrywa systematycznie liscie i szepcze:
- Wiem, ze kocha. Wiem, ze pocaluje. Da... Nie da... Da... Nie da...
Scena 4:
Siedzi w mercedesie Nowy Ruski, trzyma w rece galazke akacji, odrywa systematycznie liscie i sylabizuje:
- Wiem, ze kocha. Wiem, ze pocaluje. Wiem, ze da. Wstanie... Nie wstanie... Wstanie... Nie wstanie...
Scena 5:
Przy komputerze siedzi admin, trzyma w rece galazke akacji, odrywa systematycznie liscie i sie modli:
- Wiem, ze kocha. Wiem, ze pocaluje. Wiem, ze da. Wiem, ze wstanie. Realnie... Wirtualnie... Realnie... Wirtualnie...
...:))
Jasiu, ale masz krzywe nóżki! Masz tak od małego?
- Nie, proszę pani, od kolan.
- Nie, proszę pani, od kolan.
Zakonnica ucząca dzieci w szkole religii zadała im pytanie:
- Kiedy człowiek umiera i idzie do nieba, to która cześć ciała idzie najpierw?
Mała Ania podnosi rękę i mówi:
- Wydaje mi się, że to będą ręce.
- Dlaczego uważasz, że to są ręce - docieka zakonnica.
- No, bo jak człowiek się modli, to trzyma ręce złączone i wyciągnięte przed sobą i Pan Bóg bierze tak te ręce i dlatego uważam, że to ręce idą pierwsze.
- Wspaniała odpowiedź - chwali ją zakonnica.
W tym momencie zgłasza się mały Jasio.
- Siostro, wydaje mi się, że to będą nogi.
Zakonnica spojrzała na Jasia z najdziwniejszym wyrazem twarzy, jaki umiała zrobić i pyta:
- Jasiu, powiedz nam, dlaczego tak uważasz.
- Bo ostatnio, jak wszedlem do sypialni rodziców w nocy, mama miała nogi w górze i krzyczała "Boże, dochodzę!", i gdyby tata jej nie przyszpilił, to byśmy ją stracili, biedaczkę..:-))
- Kiedy człowiek umiera i idzie do nieba, to która cześć ciała idzie najpierw?
Mała Ania podnosi rękę i mówi:
- Wydaje mi się, że to będą ręce.
- Dlaczego uważasz, że to są ręce - docieka zakonnica.
- No, bo jak człowiek się modli, to trzyma ręce złączone i wyciągnięte przed sobą i Pan Bóg bierze tak te ręce i dlatego uważam, że to ręce idą pierwsze.
- Wspaniała odpowiedź - chwali ją zakonnica.
W tym momencie zgłasza się mały Jasio.
- Siostro, wydaje mi się, że to będą nogi.
Zakonnica spojrzała na Jasia z najdziwniejszym wyrazem twarzy, jaki umiała zrobić i pyta:
- Jasiu, powiedz nam, dlaczego tak uważasz.
- Bo ostatnio, jak wszedlem do sypialni rodziców w nocy, mama miała nogi w górze i krzyczała "Boże, dochodzę!", i gdyby tata jej nie przyszpilił, to byśmy ją stracili, biedaczkę..:-))
Co z rodziną ,znajomymi:(:( tu trzeba uważać... bo oskubać by Cie chcieli:) dasz żle , nie dasz tez żle:(: zawsze pod górkę....
Lilu w realu czy tylko na stronce miałaś taki fuks,ale pi tak piękny wynik.. gratki:):)
wesoły , a Ty co rozpierduchę na stronce robisz?? piszesz tam jakieś bzdety... w dzioba chcesz?
Ach to Twoje serduszko:):SirMavins , dlatego też to typowanie jest nie takie jak zawsze... olercia:):)
wesoły, olercia :):piszesz tak zawile,ze dostaniesz po gaciach zobaczysz:):)
Tak mówią Lilu, ale pozory czasem są bardzo mylące:(:na twarzy uśmiech w środku aż..
cały tydzień mam Lilu na takich obrotach:(:( chroniczny brak czasu::(:( niedawno wróciłam z Gd-ka ufff
ricardos>>Ciebie to w kolejce widziałam , pchałeś się w tej kolekturze hihih
Witam liluś , co tu się dzieje, Lilka spokojnie , czy nie widzisz ,że ktoś to nakręca ... annamaria czyim klonem jesteś?
tak pogoda taka przekropna, wielkie plany i co?? parasol zabieram z sobą:):) warto KOCIO nawet wtedy:):nie typowałam, grałam i gram, KOCIO Ty graj sam , spółki to wiesz!!!
Witaj KOCIO:): pogoda do bani,pada deszczyk pada:(:(na 14 biorę pod uwagę liczby:27,37,50,32,28,59,49,43(1,8,77,78)69
OOO!!! kathy>>> co z Tobą zawsze taka pełna optymizmu i co??? kathy:):) nie poznaje Cię, głowa do góry dziewczyno:): pozdr. miłego dnia.pa:)
Pozdr. Lile, klaraK, Staszka, giorgia,kogucika, emeryta i innych znajomych tego portalu,życzę Wam kochani wygranej.:):
Ps.>>> nie ma rzeczy niemożliwych, spróbujcie wymówić literę "P" z otwartymi ustami:):):
Ps.>>> nie ma rzeczy niemożliwych, spróbujcie wymówić literę "P" z otwartymi ustami:):):
Właśnie akurat Lila świetnie sią bawi, w doborowym towarzystwie, sączy winko i śpiewa..... lalalal są i tańce:):)