Wpisy 1 102 750 – 1 102 849
10 września 2012 18:49 → 10 września 2012 20:25, 100 wpisów
ulexxa
ja się zatrzymuję w szczecinie a do św/mzdr dojeżdzam pociągiem , więc nie odczuwam problemów
ja się zatrzymuję w szczecinie a do św/mzdr dojeżdzam pociągiem , więc nie odczuwam problemów
ojejus..jak marzy mi sie miejscowosc gdzies w pieknym zakatku..gdzie sa konie..krowki..kozki..kurki..kaczuszki..iiiii
ojej..ale sie rozmarzylam..natura piekna natura gdzie ptaszki swiergocza..gdzie jest oj..
ojej..ale sie rozmarzylam..natura piekna natura gdzie ptaszki swiergocza..gdzie jest oj..
Majki..nie dziw sie..spedzilam dluuugich 9 lat w de. w Bremen..
tylko betony..szum..auta..ciagly bieg i szybka pogon do pracy..
czy to jest to prawdziwe zycie?..dla mnie nie..kocham nature i pragne jej jak tlenu..tu w M-jach niby mala miejscowosc ale praktycznie to samo..
tylko betony..szum..auta..ciagly bieg i szybka pogon do pracy..
czy to jest to prawdziwe zycie?..dla mnie nie..kocham nature i pragne jej jak tlenu..tu w M-jach niby mala miejscowosc ale praktycznie to samo..
majwojoszuście- komuś podawałeś na tak i mykam
najwyżej będę 2,5 zł w plecy- jutro będę pościł
najwyżej będę 2,5 zł w plecy- jutro będę pościł
Witajcie. Hej!
czemu nie mogę zobaczyć wyniki keno z godziny 17.40 tylko do 16.35 mi się ładują?
Janosik hej
Ty to zapewne masz piekna okolice..
gory sa piekne..chociaz bardzo niebezpieczne..ale morze tez..
skad jestes?
Ty to zapewne masz piekna okolice..
gory sa piekne..chociaz bardzo niebezpieczne..ale morze tez..
skad jestes?
Majki..juz idziesz..ale masz dobrze..ehh
a ja pewnie po polnocy..sie zdrzemne..jak bede miec szczescie
a ja pewnie po polnocy..sie zdrzemne..jak bede miec szczescie
Ulexxa.
" Hej, góral ci ja góral,
z samego Szczecina "
" Hej, góral ci ja góral,
z samego Szczecina "
Ulexxa.
Ulexxa.
Nie ma to jak Zakopane.
Nie ma to jak Zakopane.
nie lubie Szczecina..duza metropolia..ciezko przejezdna lo jery..czesto tam jestem..wole male malownicze sliczne miejscowosci..ktore jeszcze istnieja..oby nie poszly na zatracenie..jak wszystko co delikatne i naturalne
Ulexxa , nie martw się , małe miejscowości jeszcze bardziej robią się mniejsze , no chyba że blisko metropolii
Ulexxa.
Jestem z Poronina-Szczecińskiego.
Jestem z Poronina-Szczecińskiego.
Jackwar.
ulexxa , spoko , ja też nie mam za wesoło ale się nie daje . zawsze kiedyś wyjdzie słońce .
musze mili Panowie pĂśjsc tam...
sorry i do milego zobaczenia
http://www.youtube.com/watch?v=v733HJrJPY4
sorry i do milego zobaczenia
http://www.youtube.com/watch?v=v733HJrJPY4
Jackwar.
Jestem z Wieliczki Gdańskiej.
Jestem z Wieliczki Gdańskiej.
Ulexxa.
Jeśli chcesz, to zbójnik Ciebie może odwiedzić.
Jeśli chcesz, to zbójnik Ciebie może odwiedzić.
zajrze doskokowo..
Janosik
Jacki
http://www.youtube.com/watch?v=ruQJ1difOS4
Janosik
Jacki
http://www.youtube.com/watch?v=ruQJ1difOS4
A w szczecinie na uboczu , naszczał góral w dołek moczu . tera ludzie przyjeżdżają cichym jeziorem nazywają . hejj !
Jackwar.
Ja jestem zbójnik, a nie zwykły góral.
Ja jestem zbójnik, a nie zwykły góral.
Ulexxa.
Góry nase, nase góry,
pozłociste skały,
gdy sie w was zapatrze,
to widze świat cały.
pozłociste skały,
gdy sie w was zapatrze,
to widze świat cały.
Ulexxa.
Gónili Janicka,
Po zielonyk bukak,
Ale sie obronił -
Mioł ciupazke w rukak.
Po zielonyk bukak,
Ale sie obronił -
Mioł ciupazke w rukak.
Janosicku polski,
Nie boj sie nicego,
Madziarskik hajduków,
Zomku orawskiego,
Nie bój sie pana,
Pod rysiom bekisom,
Janosiku polski,
Tobie wiatry niesom.
Nie boj sie nicego,
Madziarskik hajduków,
Zomku orawskiego,
Nie bój sie pana,
Pod rysiom bekisom,
Janosiku polski,
Tobie wiatry niesom.
Ocka moje ocka,
Ocka brylantowe,
Niejednemu chłopcu,
Zawróciły w głowie.
Ocka brylantowe,
Niejednemu chłopcu,
Zawróciły w głowie.
Boze mój, Boze mój,
Coz jo temu winna,
Tego chłopca kochom,
Co go nie powinnam.
Coz jo temu winna,
Tego chłopca kochom,
Co go nie powinnam.
Mama z tatom tak radzom,
Zenić sie mi nie dadzom,
A mnie baby tak trzeba,
Jak dziadowi kęs chleba.
Zenić sie mi nie dadzom,
A mnie baby tak trzeba,
Jak dziadowi kęs chleba.
Wysło dziywce na drabinke,
Jo uwidzioł odrobinkę,
Dyć jo myśloł, ze to dusa,
Postawiłek kapelusa.
Jo uwidzioł odrobinkę,
Dyć jo myśloł, ze to dusa,
Postawiłek kapelusa.
Jackwar.
Jackwar.Hej!
góry nase góry ,
po samiutkie tatry ,
nie pośpiewam dzisiaj ,
bo bede miał wiatry
po samiutkie tatry ,
nie pośpiewam dzisiaj ,
bo bede miał wiatry
Idzie baca z baranem przez góry spotyka śpiącą nagą turystkę, a że miał wielkie chęci to wskoczył na nią
dupczy dupczy i dupczy...
po skończeniu chciał wziąć barana i iść dalej ale baran uparcie nie chce sie ruszyć. Spuścił go ze smyczy a baran na turystkę...
dupcy dupcy po skończeniu znowu baca nabrał chęci wskoczył na turystkę i zaczyna dupcyć ona w pewnym momencie sie buzi i...
Nie , Ty nie , ten w kożuchu
dupczy dupczy i dupczy...
po skończeniu chciał wziąć barana i iść dalej ale baran uparcie nie chce sie ruszyć. Spuścił go ze smyczy a baran na turystkę...
dupcy dupcy po skończeniu znowu baca nabrał chęci wskoczył na turystkę i zaczyna dupcyć ona w pewnym momencie sie buzi i...
Nie , Ty nie , ten w kożuchu
Ekipa telewizyjna przekazuje transmisję na żywo z katastrofalnej powodzi w Nowym Targu. Kamery ustawione na moście pokazują wstrząsający obraz klęski żywiołowej - z prądem Dunajca płyną wielkie drzewa wyrwane wraz z korzeniami, zerwane dachy stodół,..... Nagle kamera zatrzymuje się na góralskim kapeluszu przepływającym pod mostem. W pewnej chwili kapelusz zatrzymuje się i ... płynie pod prąd ..... Reporter biegnie do starego górala i prosi go, aby telewidzom powiedział coś na temat tego niezwykłego zjawiska.
- Jakie to tam zjawisko?! - dziwi się stary góral. - Toż to Jędrek Gąsienica! Bo on, wiecie, ma strasznie wredną żonę. I ona mu zawsze mówi: "Jędruś! Powódź, nie powódź, ale orać trza".
- Jakie to tam zjawisko?! - dziwi się stary góral. - Toż to Jędrek Gąsienica! Bo on, wiecie, ma strasznie wredną żonę. I ona mu zawsze mówi: "Jędruś! Powódź, nie powódź, ale orać trza".
Turysta opalał sie nago na hali i przypalił sobie podbrzusze, zerwał się owinął w ręcznik i biegnie do bacówki. Zabiega i krzyczy:
- gazdzino, pokój na 15 minut, miednice i wiadro kwaśnego mleka.
Gazdzina przyzwyczajona do dziwnych życzeń ceprów wszystko spełniła jak należy, ale zaciekawiona zagląda przez dziurkę od klucza i widzi jak turysta zdjął ręcznik, wlał do miednicy kwaśne mleko i z błogą miną zanurzył w nim przyrodzenie. Zdziwiona mówi:
- " jak zech tyle lot z moim starym zyje tak zech nie wiedzialo ze to sie tak nabiro"..........
- gazdzino, pokój na 15 minut, miednice i wiadro kwaśnego mleka.
Gazdzina przyzwyczajona do dziwnych życzeń ceprów wszystko spełniła jak należy, ale zaciekawiona zagląda przez dziurkę od klucza i widzi jak turysta zdjął ręcznik, wlał do miednicy kwaśne mleko i z błogą miną zanurzył w nim przyrodzenie. Zdziwiona mówi:
- " jak zech tyle lot z moim starym zyje tak zech nie wiedzialo ze to sie tak nabiro"..........
Jedzie baca bryczką a na bryczce beczki.
Widzi go policjant, zatrzymuje go i pyta się:
- Baco co tam wieziecie??
- Sok z Banana.
- To dajcie spróbować.
Policjant pije i po chwili mówi:
- Trochę kwaśny ten sok,ale wierze wam na słowo jedzcie już
- Banan wio!!!!!
Widzi go policjant, zatrzymuje go i pyta się:
- Baco co tam wieziecie??
- Sok z Banana.
- To dajcie spróbować.
Policjant pije i po chwili mówi:
- Trochę kwaśny ten sok,ale wierze wam na słowo jedzcie już
- Banan wio!!!!!
Spacerujący po lesie Baca nagle słyszy jakieś wrzaski. Podchodzi dalej i widzi nagiego Turystę przywiązanego do drzewa:
- co wom się stało panocku? - pyta baca
- a baco złapali mnie zbójnicy, rozebrali, przywiązali do drzewa i zgwałcili. Pomóżcie baco, uwolnijcie mnie!
Na to Baca spokojnym głosem rozpinając pasek od spodni:
- Oj nie mocie wy scenścia do ludzi, nie mocie!!
- co wom się stało panocku? - pyta baca
- a baco złapali mnie zbójnicy, rozebrali, przywiązali do drzewa i zgwałcili. Pomóżcie baco, uwolnijcie mnie!
Na to Baca spokojnym głosem rozpinając pasek od spodni:
- Oj nie mocie wy scenścia do ludzi, nie mocie!!
Policjant do bacy:
- Proszę podać nazwisko!
- Baca.
- Proszę o imię.
- Baca.
- Baco, a jakiś adres to wy macie?
- Jasne - mówi Baca - www.baca.pl!
- Proszę podać nazwisko!
- Baca.
- Proszę o imię.
- Baca.
- Baco, a jakiś adres to wy macie?
- Jasne - mówi Baca - www.baca.pl!
Idzie baca koło drzewa i widzi drugiego bace na drzewie, który śpiewa i mówi:
- Baco na drzewie się nie śpiewa
- A śpiewa się śpiewa
Wraca baca koło drzewa i widzi leżącego bace i mówi:
- Mówiłem, że na drzewie sie nie śpiewa
- Śpiewa się śpiewa tylko się nie tańczy.
- Baco na drzewie się nie śpiewa
- A śpiewa się śpiewa
Wraca baca koło drzewa i widzi leżącego bace i mówi:
- Mówiłem, że na drzewie sie nie śpiewa
- Śpiewa się śpiewa tylko się nie tańczy.
- Gazdo, a co tam tak kucacie pod płotem?
- Kupę robię!
- W gaciach?
- Ło Jezu!
- Kupę robię!
- W gaciach?
- Ło Jezu!
Jacki dzieeeeeki..bede tu w wolnych chwilkach wdepywac i rozweselac sie..
Turysta pyta bacy.
- Baco dam Wam 2000 zł, za jedną noc z Waszą Gaździną.
Baca się namyślił i mówi:
- Ale tylko za jedną nockę?
- Tak - mówi turysta - chcę posmakować, jak to jest z rodowitą góralką.
Zapada noc. Gaździna się rozbiera, turysta też. Nagle Gaździna oznajmia
- Gniewom się!
Zaniepokojony turysta pyta: ale dlaczego się gniewacie, dyć Wos jeszcze nawet nie tknąłem? A Gaździna:
- Ni jo sie gniewom, ino Wom się gnie.
- Baco dam Wam 2000 zł, za jedną noc z Waszą Gaździną.
Baca się namyślił i mówi:
- Ale tylko za jedną nockę?
- Tak - mówi turysta - chcę posmakować, jak to jest z rodowitą góralką.
Zapada noc. Gaździna się rozbiera, turysta też. Nagle Gaździna oznajmia
- Gniewom się!
Zaniepokojony turysta pyta: ale dlaczego się gniewacie, dyć Wos jeszcze nawet nie tknąłem? A Gaździna:
- Ni jo sie gniewom, ino Wom się gnie.
Idzie baca brzegiem morza. A tu słychać głos kapitana ze statku: A hoj baco co tam robicie? A hoj was obchodzi - odpowiada baca.
Witam ponownie wieczorem
jackwar
ulexxa
mrówka
Dzisiaj za długo Wam nie potowarzyszę bo oczy mam na zapałkach z powodu zarwanych trzech nocy pod rząd
jackwar
ulexxa
mrówka
Dzisiaj za długo Wam nie potowarzyszę bo oczy mam na zapałkach z powodu zarwanych trzech nocy pod rząd
Baca napadł na bank i wyjechał do Ameryki. Siedzi w rowie i liczy kasę. Nagle podchodzi do niego policjant pokazuje odznakę i mówi:
- POLICE
A baca na to:
- nie, nie sam se police
- POLICE
A baca na to:
- nie, nie sam se police
Medejciu..witaj
moja dobra duszyczko..jestem strzelcem masz moze dla mnie..
slabowitej i schorowanej na niestrawnosc zoladkowa..nie nie liczby..ale moze jakas porade zdrowotna..
moja dobra duszyczko..jestem strzelcem masz moze dla mnie..
slabowitej i schorowanej na niestrawnosc zoladkowa..nie nie liczby..ale moze jakas porade zdrowotna..