Wpisy 2 888 271 – 2 888 370
15 maja 2017 00:01 → 15 maja 2017 09:01, 100 wpisów
marek-62Rodzicom przyszło łatwo,to młodzi olewają:jak by musieli zarobić na kieszonkowe,to szanowali,by:każdą złotówkę
Marek...na pewno są i tacy...
Dlatego zawsze zaznaczam że nie można uogólniać....bo co z tymi którzy naprawdę są super i będą z nich ludzie? Wiesz....ciężki temat...
Dlatego zawsze zaznaczam że nie można uogólniać....bo co z tymi którzy naprawdę są super i będą z nich ludzie? Wiesz....ciężki temat...
Są przykłady:tatuś kradł,to co mają szanować kasę,braknie:tatuś nakradnie i będzie,a nauka
a kto by tracił czas na naukę:dziekan dostanie w łapę i dyplom jest
a kto by tracił czas na naukę:dziekan dostanie w łapę i dyplom jest
Brian,ja zarabiałem na siebie już jako 14 latek,mimo że rodzice zapewniali mi 100% niezłego utrzymania ale ja lubiłem ciuchy z PEWEX-u.
marek-m62 Może jesteś wyjątkiem,większość,to olewa,jak powiesz to młodemu, z dobrego domu,to Cię wyśmieje i powie:chyba jesteś z kosmosu
Laurcia,nie można uogólniać ale oglądanie teleturniejów skłania do uogólnień-to nie są jednostkowe przypadki.Młodzież jest coraz bardziej chamska,prowokacyjna,itp.
Oj....udział w teleturnieju to stres....i wtedy można się pomylić
A może to ja widzę albo chcę widzieć wszystko w jasnych kolorach...nie wiem...
A może to ja widzę albo chcę widzieć wszystko w jasnych kolorach...nie wiem...
Ja nigdy nie olewam patologicznych sytuacji-zawsze staram się reagować,może dlatego,że jestem duży i wysportowany ale ogólnie to mam zasady i wcale tego nie żałuję.
Laurcia,teleturnieje to tylko wierzchołek góry lodowej-w życiu codziennym jest dużo gorzej.
Tylko,jak skończą się znajomości i kasa,dyplom w kieszeni,w głowie pustka,to wtedy zaczyna się:branie narkotyków,pijaństwo i pretensja do świata,że:ja mam studia i powinienem mieć wszystko
To jest najgorsze-za moich czasów się piło,teraz młodzież bierze jakieś dopalacze-nawet nie wiadomo co to jest,może trutka na szczury ale wali w łeb i już jest modne.
Brjan....jeszcze są w takim wieku że rozumiem....ale jak to będzie później to nie wiem...nikt nie wie
marek Nie rozumieją,że będzie miał(a) 40 lat i po zawodach:zdrowie siada,sił brak,bezsens
życia:0
życia:0
Na studiach piło się zawsze
Po I-wszym semestrze-dostałem nagrodę rektorską
Potem sobie odpuściłem
No i przelewało się do końca
Po I-wszym semestrze-dostałem nagrodę rektorską
Potem sobie odpuściłem
No i przelewało się do końca
Ja mam 6 latka i już jest lepszy ode mnie w obsłudze komputera ale dużo mniej ciekawy świata rzeczywistego niż ja w jego wieku-dostęp do tak wielu mediów jak obecnie z reguły wypacza młode charaktery i trudno coś na to poradzić.
Jeśli chodzi o ts,to myślę że g-tech dyma nas tak jak HP wydymał ostatnio ARiMR,czyli rolników.
Moja starsza córka ma 11 lat...uwielbia się uczyć...jak ma jakieś swoje pieniądze to idzie do księgarni i kupuje sobie kolejną książkę. Na świadectwie szkolnym zapowiadają się same szóstki i piątki. Pomaga mi w domu we wszystkim I jak ja mam nie wierzyć w tych młodych? zmieni się jak dorośnie??
Nie zasnę dziś...będę rozmyślać
Nie zasnę dziś...będę rozmyślać
marek Postęp techniki jest szybszy,niż nasz mózg,my nie mieliśmy takiej techniki,jak jest teraz
otwieramyjak małolaty śmigają po klawiaturze,wszystko jesttylko jeżeli młodzi umieją skorzystać z tej techniki
otwieramyjak małolaty śmigają po klawiaturze,wszystko jesttylko jeżeli młodzi umieją skorzystać z tej techniki
laurcia Wyluzuj,córcia za Ciebie myśli,pozwalaj jej na każdą pomoc,będzie miała motywację być najlepszą
Zgredy zawsze mają COŚ-do młodzieży...Bo panie za moich czasów to...
W moich studenckich czasach programowałem w Fortran-ie,a do Odry komputera podchodziłem jak do bóstwa techniki.
laurcia Ty się zajmij rozrywką,którą lubisz:masz natchnienie do dobrych liczb i nad nimi rozmyślaj
Brjan ostatnio troszkę typowałam...nawet ładnie...ale na kupon to tego nie umiem przenieść
gonzo Ja jestem zgredzik,dla:wnuczki,ale ona mnie lubi i tylko do dziadka ciągnie
Mam 55 lat i jakoś nie czuję się zgredem-różne rzeczy robiłem w młodości ale bez porównania do tego co dzisiejsi 20/30 latkowie.
No mnie też wnuczki raczej lubią
A,może się boją,że się dziadek zezli i spóści
A,może się boją,że się dziadek zezli i spóści
Witam
wszyscy mają trochę racji
moim skromnym zdaniem
demoralizacja rozpoczyna się od obalania autorytetów przez miernoty
typu Lisy i inne
wszyscy mają trochę racji
moim skromnym zdaniem
demoralizacja rozpoczyna się od obalania autorytetów przez miernoty
typu Lisy i inne
Lisa nie lubię ale w porównaniu do pośpieszalskiego jest obiektywnym geniuszem dziennikarstwa.
Eee-Nieee!Na razie poprzestaję na łagodnej perswazji-(z grożbą w tle)
młodzież poszukuje wzorców np. rodzice, wybitne osobistości świata sztuki ,nauki
powszechne wciskanie tandety i ludzi zdemoralizowanych powoduje upadek moralny
Laurcia: Twoje dzieci będą takie jak Ty (nie musisz się martwić)
swoją drogą za ostatnie typowania
powszechne wciskanie tandety i ludzi zdemoralizowanych powoduje upadek moralny
Laurcia: Twoje dzieci będą takie jak Ty (nie musisz się martwić)
swoją drogą za ostatnie typowania
Master...przyszłość pokaże jak to będzie, oby dobrze
Dzięki...intuicja ostatnio u mnie lepsza do liczb
Dzięki...intuicja ostatnio u mnie lepsza do liczb
laurcia Napisałem i odrzucona wiadomość,napisałem adres:kala-83op.pl
Dobrej nocy dla Wszystkich.
wygranych według potrzeb
Laurcia
Gonzaga ,Brjan ,Marek-m62
wygranych według potrzeb
Laurcia
Gonzaga ,Brjan ,Marek-m62
chyba znowu zrobię przerwę bo mi nic nie idzie a szkoda kasy na TS
Rzecz się dzieje na koncercie muzyki poważnej. W pewnej chwili z tylnych rzędów wstaje jakiś facet i pyta się:
- Czy jest na sali lekarz?
Nikt nie reaguje, więc facet pyta głośniej:
- Czy jest na sali doktor?
Znów nie ma żadnej reakcji, więc facet na całe gardło:
- Boże święty! Czy jest na sali lekarz?!
W tym momencie orkiestra przestaje grać, a z przednich rzędów wstaje jakiś facet, odwraca się do tego co krzyczał i pyta się:
- Ja jestem lekarzem. Co się stało?
A ten, który krzyczał, odpowiada mu:
- Fajnie grają. Co doktorku?
- Czy jest na sali lekarz?
Nikt nie reaguje, więc facet pyta głośniej:
- Czy jest na sali doktor?
Znów nie ma żadnej reakcji, więc facet na całe gardło:
- Boże święty! Czy jest na sali lekarz?!
W tym momencie orkiestra przestaje grać, a z przednich rzędów wstaje jakiś facet, odwraca się do tego co krzyczał i pyta się:
- Ja jestem lekarzem. Co się stało?
A ten, który krzyczał, odpowiada mu:
- Fajnie grają. Co doktorku?
witam
Przerwa.
Ile dziennie wydajecie na TS? Ja staram się nie przekraczać 5zł.
http://photos.nasza-klasa.pl/53131998/13266/other/std/3c24232e11.jpeg
Dzień dobry
Dzień dobry