Wpisy 939 000 – 939 099
17 maja 2012 11:34 → 17 maja 2012 13:56, 100 wpisów
takie zwłaszcza skrzyzowanie szczura z sarenką....było to w co drugim domu........
lila...te u mnie łapały za pięty wszystko co sie dało..temu pamiętam...
Lila
Ja bym raczej stawiała na problemy logistyczne związane z transportem zajumanego psa. Weź i schowaj nowofunlanda za pazuchą
Ja bym raczej stawiała na problemy logistyczne związane z transportem zajumanego psa. Weź i schowaj nowofunlanda za pazuchą
kathy...u mojej ciotki 25 lat temu też taka mała ratlerkowata menda szczypała jak nie wiem co.Chyba zdechłą ze starości albo ktos jej za to szczypanie pomógł
kiedyś pewien sąsiad poszedł do sąsiadki na skarge, że jej pies go podryzł...pies wielkości pudełka do butów...facet 190 cm wzrostu....śmiechu było na całe osiedle
no...juz emocje opadły...ale mam nauczke.
Chipa mu wszczepiepie jak najszybciej.
aby odreagować musze jakis zakład puscić...
Chipa mu wszczepiepie jak najszybciej.
aby odreagować musze jakis zakład puscić...
medea...wiesz jak jest,dla chcącego nic trudnegopodjazd autem i po wszystkim
kathy
Ja pracowałam kiedyś z dumnym właścicielem takiego cuda o dumnym i jakże pasującym imieniu Brutus. Ja kiedyś temu panu niosłam papiery do domu do podpisu w czasie chorobowego to Brutus ze szczęścia szczekał tak głośno, że nie można było normalnie rozmawiać a skakał tak, że prawie mógł mi w oczy spojrzeć czyli na jakieś ponad metr w górę
Ja pracowałam kiedyś z dumnym właścicielem takiego cuda o dumnym i jakże pasującym imieniu Brutus. Ja kiedyś temu panu niosłam papiery do domu do podpisu w czasie chorobowego to Brutus ze szczęścia szczekał tak głośno, że nie można było normalnie rozmawiać a skakał tak, że prawie mógł mi w oczy spojrzeć czyli na jakieś ponad metr w górę
Lila
Raczej niemożliwe dla mózgu zakonserwowanego w jagodziance na kościach. Zbyt skomplikowane. Włamanie do auta a potem porwanie psa .., Boże to przecież olbrzymia strata czasu podczas gdy można by obalić z jakąś skrzynkę jaboli
Raczej niemożliwe dla mózgu zakonserwowanego w jagodziance na kościach. Zbyt skomplikowane. Włamanie do auta a potem porwanie psa .., Boże to przecież olbrzymia strata czasu podczas gdy można by obalić z jakąś skrzynkę jaboli
medea....nie znasz możliwości meneli są zdolni do wszystkiego za skrzynkę jaboli
U nas do dzisiaj się śmieją z takiego gościa co to na weselu tak się skuł, ze wlazł Burkowi gospodarza do budy i zasnął a potem rano zamiast grzecznie wyjść próbował psinę pogonić. Zaliczył pogryziony nos oraz jakimś cudem także jego klejnoty rodzinne spotkały się z psimi zębami. W każdym razie sąd rejonowy nie miał nigdy takiej frekwencji na sprawie cywilnej jak wtedy gdy właściciela Burka pozwał o odszkodowanie. A najlepsze, że gościu był wielki jak góra a piesek rozmiaru niedużej aktówki.
Lila
58 sobie odpuściłam, bo ostatni raz jak się zafiksowałam na śpiochach czyli 40 a potem 77 to fundusz hazardowy poszedł w pindu mater a jak w końcu wpadły to miałam odpowiednio 1/8 oraz 1/5
58 sobie odpuściłam, bo ostatni raz jak się zafiksowałam na śpiochach czyli 40 a potem 77 to fundusz hazardowy poszedł w pindu mater a jak w końcu wpadły to miałam odpowiednio 1/8 oraz 1/5
http://biznes.onet.pl/najbogatszy-zyd-swiata,18491,5124654,1,news-detal
Witam wszystkich ! Lila, z tego co piszesz o swoim psie, masz psa wybitnie obronnego ! Trzeba go cały czas bronić ! Podeślę Ci do obrony mojego - koledzy zawsze mówili że to pies - bandyta.
ja dzis pod dwa zaklady na CHT 5/5 i 6/6. czekamy na losowanko
moim zdaniem 58 dzisiaj wejdzie
Monsiu...Mój jest w ogóle jakoś źle nastawiony do obcych ludzi .Ja swojego nie musze bronić bo sam się broni ale wolę go mieć na oku
58 hmmm....mam na kuponie...wiec musi wpaść
witaski
Ja mojego też - tylko z innego powodu - żeby nie zrobił komu krzywdy!, dlatego bez linki i kagańca nie wychodzimy poza własne podwórko. Niestety, nie znosi innych zwierząt, ale też małych dzieci - dlatego nie może chodzić luzem, bez kontroli.
A Krissowi współczuję - sam bardzo kocham psy - nie wyobrażam sobie utraty tego mojego "bandyty" dla mnie i żony to ukochany pies.
Monsiu..mój właśnie dzieci lubi ale dorosłych ludzi obcych nie za bardzo
Z moim mam taki problem, że kiedy przyjeżdżają wnuki - on musi być izolowany ! Na szczęście mam takiego kolegę, którego pies uwielbia, i jak wyjeżdżam na parę dni, on przychodzi go karmić i dać wody. I to tylko on jeden !
Ja swojego zabieram wszędzie ze sobą.Chyba że,wyjeżdżam gdzieś tylko na 2 dni to wtedy wpada kuzynka i się nim zajmuje.Jak na dłużej jadę,pies jedzie ze mną.Nie ma innej opcji .
Też bym tak chciał ! Niestety ! Na widok innego psa zdemolowałby mi samochód. Na dodatek nieświadomie nadałem mu imię ARES - mitologiczny bóg wojny !
I znowu posłucha w losowaniach ! W tamtym tygodniu miałem 7/10 i trzy tygodnie wcześniej też, a teraz nawet 2 zł nie wygrywam. Sczęśćie się wyczerpało ?
Mi fortuna dziś sprzyja bo zwróciło mi sie 3 zeta w krzyżówce to już sukces
Tak mi go tak cmoktać kazała na ololiczność że o 14 będzie prowadził?
litościwie zaprzeczyć.
MIRNAM jak jesteś dziś o 11.45 w keno padł cały zestaw 1,11,19,20,21,51--- przyszedłem do żb o 5 min za późno
Wyłączyłam się na chwilę z powodu
Pozdrawiam serdecznie wszystkich, którzy pojawili się w czasie mojej nieobecności
Pozdrawiam serdecznie wszystkich, którzy pojawili się w czasie mojej nieobecności
gaja
Mam nadzieję, że masz rację bo obie liczby popełniłam na kuponie.
Mam nadzieję, że masz rację bo obie liczby popełniłam na kuponie.
gg 36 no i od razu
Jakoś nie mam szczęścia ostatnio by trafić na czas gdy jesteś by pogadać
Jakoś nie mam szczęścia ostatnio by trafić na czas gdy jesteś by pogadać
Jakby to powiedzieć i nie skłamać nie jest źle, ale lepiej to już było przynajmniej jeśli chodzi o cyferki. Moje oczekiwania rozmijają się z tym co TS proponuje
kathy
Bo nasze stosunki z TS przypominają sektę, do której zapisujesz się zwiedziony wizjami raju z ektra bufetem i swawolami po blady świt z ciachami a zapisaniu się dowiadujesz, że przejście do raju wiąże z nieprzyjemną procedurą harakiri, za które dodatkowo sam musisz zapłacić
Bo nasze stosunki z TS przypominają sektę, do której zapisujesz się zwiedziony wizjami raju z ektra bufetem i swawolami po blady świt z ciachami a zapisaniu się dowiadujesz, że przejście do raju wiąże z nieprzyjemną procedurą harakiri, za które dodatkowo sam musisz zapłacić
,mnie żona powiedziała że jak nie wygram ,to nie będzie 'BUNGA,BUNGA"
dotam
Obawiam się, że twoja potencjalna separacja od łoża raczej nie zrobi wrażenia na TS w końcu oni już wszystko widzieli nawet sławetną komisję przenośną co do której miałam zawsze podejrzenie, że jest dmuchana jak lale sex-schopu
Obawiam się, że twoja potencjalna separacja od łoża raczej nie zrobi wrażenia na TS w końcu oni już wszystko widzieli nawet sławetną komisję przenośną co do której miałam zawsze podejrzenie, że jest dmuchana jak lale sex-schopu