Wpisy 859 113 – 859 212
27 marca 2012 21:26 → 27 marca 2012 21:58, 100 wpisów
medea76 ja roznoszę tylko dobre wieści ja nie telewizja że tam nic dobrego nie powiedzą nigdy tylko ża tamten z tym coś tam itp więc nie oglądam telewizji w ogóle
ja aż nadto skromny.
Ale czy bogatym i skromnym zarazem nie można ?
Ale czy bogatym i skromnym zarazem nie można ?
deki...jeśli chodzi o tamtą markę to kiepska,ogólnie do dupy a ta marka od 7 miesięcy idealna
3,5,8 lub 34,45,70
lila....moze andrucha ..nie chce tuu
- Co byście zrobili, jakbyście złapali złotą rybkę?
- Ja bym poprosił ją o pieniądze.
- A ja o miłość.
- A ja bym usmażył gadzinę!!!
- Dlaczego?!!!
- Poprzednio ją poprosiłem o miłość i przyjaźń. Teraz uganiają się za mną zakochane ***y, a kobiety proponują: "Zostańmy przyjaciółmi".
- Ja bym poprosił ją o pieniądze.
- A ja o miłość.
- A ja bym usmażył gadzinę!!!
- Dlaczego?!!!
- Poprzednio ją poprosiłem o miłość i przyjaźń. Teraz uganiają się za mną zakochane ***y, a kobiety proponują: "Zostańmy przyjaciółmi".
2,14,26
w124
Jeśli chodzi Lotto to pewnie tak będzie, ponieważ dokładnie takie cyfry miałam na kuponie, którego z braku środków nie wysłałam
Jeśli chodzi Lotto to pewnie tak będzie, ponieważ dokładnie takie cyfry miałam na kuponie, którego z braku środków nie wysłałam
Lotto...2,7,21,33,38,40
Lotto...3,16,26,27,40,47
zakon13
To był zimny listopadowy poranek.
Wacek z chęcią by poszedł już do domu. Ręce mu zgrabiały i ogólnie było mu już zimno. Nieduża renta skończyła się już jakieś cztery dni temu o czym przypominało mu doskwierające ssanie w żołądku. Zimny wiatr zmarszczył wodę niedaleko nieruchomego spławika wędki...
- Chyba dzisiaj już raczej nic nie złapię - pomyślał Wacek i już miał zwijać tak zwany mandźur, gdy spławik zniknął pod wodą. Wacek zaciął i już po chwili miał na haczyku sporych rozmiarów złotą rybkę...
- Ozdobna jakaś... - pomyślał Wacek gdy rybka odezwała się ludzkim głosem:
- Wacku! Wacku!!! Wypuść mnie, a spełnię twoje trzy życzenia!
Wieczorem po pewnej kawalerce rozszedł się apetyczny zapach... Wacek z lubością wciągnął go w płuca. Zadziwiające jak mu się ten węch wyostrzył odkąd ogłuchł 10 lat temu.
Wacek z chęcią by poszedł już do domu. Ręce mu zgrabiały i ogólnie było mu już zimno. Nieduża renta skończyła się już jakieś cztery dni temu o czym przypominało mu doskwierające ssanie w żołądku. Zimny wiatr zmarszczył wodę niedaleko nieruchomego spławika wędki...
- Chyba dzisiaj już raczej nic nie złapię - pomyślał Wacek i już miał zwijać tak zwany mandźur, gdy spławik zniknął pod wodą. Wacek zaciął i już po chwili miał na haczyku sporych rozmiarów złotą rybkę...
- Ozdobna jakaś... - pomyślał Wacek gdy rybka odezwała się ludzkim głosem:
- Wacku! Wacku!!! Wypuść mnie, a spełnię twoje trzy życzenia!
Wieczorem po pewnej kawalerce rozszedł się apetyczny zapach... Wacek z lubością wciągnął go w płuca. Zadziwiające jak mu się ten węch wyostrzył odkąd ogłuchł 10 lat temu.
Lila...
ciekawe czy dzisiaj padnie 6-stka w lotto ja stawiam ze bedzie wyzej
deki tez tak mysle ze szykuja ja na sobote
lila siedze i pije dzisiaj bez alko
lila siedze i pije dzisiaj bez alko
lila pojezdzilem dzisiaj rowerkiem myslalem ze zejde na zawal a tak wialo ze myslalem ze glowke urwie
deki....
tam to już nie pamiętam....
ale co TU zaraz zacznie toooooooo
tam to już nie pamiętam....
ale co TU zaraz zacznie toooooooo
emeryt...Ty poważnie masz coś z głowąMoże ta dziewczyna kobieta,nie życzyłaby sobie żebyś wklejał ten link tu na czacie.Faktycznie masz coś nie po kolei .Współczuję tym wycieczkowiczom
Jestem po 3 piwkach,,,ale bedzie fajne spanie...a jutro 3 zmiana...
zakon...jak wsiądę na rower to też mam ciężko przez pierwszy tydzień ale potem już jest ok zadyszka mija i nogi juz tak nie bolą
Lila.....nogi to jeszcze da się wytrzymać...
mnie przez pierwsze dni rowerowych wypadów to zupełnie co innego boli
mnie przez pierwsze dni rowerowych wypadów to zupełnie co innego boli
pieknaja te siodełka sa strasznie u***liwe i boli siedzenie od nich
pięknaja...masz siodełko żelowe? Mnie tam nic nie boli ale jak za pierwszym razem zrobię 20km to jak wrócę i zsiądę z roweru to idę do domu jak kasztanka Piłsudzkiego ,na miękkich nogach tanecznym krokiem
losowanko niedługo
Lila....siodełko jak najbardziej WYGODNE. Siodełko - tak.
Może....hihihi....co inne niekoniecznie ??
*********
Deki.....nie pytaj.Może już....zasnął??
Może....hihihi....co inne niekoniecznie ??
*********
Deki.....nie pytaj.Może już....zasnął??
eeee siodełko do rowera ...ja czuje boli dwa jaja moze pęknie
Lila......ojjj za trudne pytania zadajesz,
jeszcze polecę drogą skojarzeń i co?? i wyjdzie łysy do losowania
Krzysio..... , lepiej niech nie pęka....oj lepiej......
jeszcze polecę drogą skojarzeń i co?? i wyjdzie łysy do losowania
Krzysio..... , lepiej niech nie pęka....oj lepiej......
ulala...