Wpisy 679 621 – 679 720
4 stycznia 2012 21:43 → 4 stycznia 2012 22:05, 100 wpisów
Poszła baba do sklepu po mleko i co
Dostała z bańki
Dostała z bańki
krzysio...kiedyś na wsi byłam i chodzili kolędnicy.Był diabeł,strasznie mu waliły racice(kopyta?
prezes dudziński chwali się zyskami z lotto za 2011r.:
http://biznes.interia.pl/biznes.interia.pl/news/przychody-lotto-byly-wielomiliardowe-teraz-kolejny-skok,1742510
skarb państwa dziękuje nam prawdziwym patriotom 1,3 miliarda podatku
http://biznes.interia.pl/biznes.interia.pl/news/przychody-lotto-byly-wielomiliardowe-teraz-kolejny-skok,1742510
skarb państwa dziękuje nam prawdziwym patriotom 1,3 miliarda podatku
Na egzaminie profesor pyta studentkę:
-Jaki narząd powiększa swoją wielkość 10-krotnie
-Członek?
-Nie.Źrenica ,ale gratuluje chłopaka
-Jaki narząd powiększa swoją wielkość 10-krotnie
-Członek?
-Nie.Źrenica ,ale gratuluje chłopaka
-telefon:czy mogę z Jolą ???
-żony Joli nie ma w domu !
-ja wiem ze nie ma w domu, bo jest u mnie, ale czy mogę z Jolą ??
/proszę, by Jole tu czatujące nie miały pretensji, że to dowcip o nich/
-żony Joli nie ma w domu !
-ja wiem ze nie ma w domu, bo jest u mnie, ale czy mogę z Jolą ??
/proszę, by Jole tu czatujące nie miały pretensji, że to dowcip o nich/
Sam9.. .
--------------------------------------------------------
--------------------------------------------------------
- Cześć, jestem Darek. Pije od 20 lat. Przyszedłem tutaj, bo podobno rozwiązujecie problemy związane z alkoholem.
- Oczywiście. Powiedz nam, jak możemy Ci pomóc?
- Brakuje mi 1,50 zł.
- Oczywiście. Powiedz nam, jak możemy Ci pomóc?
- Brakuje mi 1,50 zł.
lila...na wsi nic straszne , w mieście wiecej zwariują
-pożycz mi 100 złotych
-nie mam przy sobie
-a w domu ???
-dzięki, wszyscy zdrowi
-nie mam przy sobie
-a w domu ???
-dzięki, wszyscy zdrowi
robal...ja juz zapamietam twoje 73 ok,
Mąż do żony:
- Zrobimy to na "urząd skarbowy"?
- A jak to jest na "urząd skarbowy"?
- Ty będziesz miała związane ręce, a ja dobiorę ci się do d*py..
- Zrobimy to na "urząd skarbowy"?
- A jak to jest na "urząd skarbowy"?
- Ty będziesz miała związane ręce, a ja dobiorę ci się do d*py..
baco, powiedz no: chrząszcz brzmi w trzcinie.
A baca: robok burcy w trowie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
A baca: robok burcy w trowie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
lila...tam w mieście nie ma gdzie isc do pracy albo zajety , u mnie mam co sprzedać truskawek itp...
Siedzą trzy dziewczynki na ulicy i widzą leżącą ciecz.
Pierwsza - pięciolatka - mówi: To chyba nie ślina!!!
Druga - dziesięciolatka - patrzy i mówi: To ***.
Trzecia - piętnastolatka - bierze ciecz na palec, próbuje językiem i mówi: Tak, to ***, ale nie z naszego podwórka.
Pierwsza - pięciolatka - mówi: To chyba nie ślina!!!
Druga - dziesięciolatka - patrzy i mówi: To ***.
Trzecia - piętnastolatka - bierze ciecz na palec, próbuje językiem i mówi: Tak, to ***, ale nie z naszego podwórka.
gała....
Rozmawia dwóch nastolatków:
- Stary, może ty mi wyjaśnisz- gdzie u dziewczyny jest... ta... no... łechtaczka...
- No jak to gdzie. Jak zdejmiesz jej majteczki, rozchylasz nóżki to masz tu z przodu takie...
- Zaraz zaraz. Z przodu???
- No tak, z przodu.
- O k...a!!! To ja wczoraj hemoroida wylizałem!!
- Stary, może ty mi wyjaśnisz- gdzie u dziewczyny jest... ta... no... łechtaczka...
- No jak to gdzie. Jak zdejmiesz jej majteczki, rozchylasz nóżki to masz tu z przodu takie...
- Zaraz zaraz. Z przodu???
- No tak, z przodu.
- O k...a!!! To ja wczoraj hemoroida wylizałem!!
Na skrzyżowaniu na światłach stał konny policjant. Za nim zatrzymał się dzieciak, na nowiutkim, błyszczącym rowerku.
- Ładny rower! - mówi policjant - dostałeś go od Mikołaja?
- Taaaakk
- To w przyszłym roku powiedz Mikołajowi, żeby Ci przyniósł lampkę - powiedział policjant i wypisał dzieciakowi mandat za brak świateł. Dzieciak wziął mandat, popatrzył i mówi:
- Ładny koń, dostał go Pan od Mikołaja?
- He,he, tak, tak - odpowiedział rozbawiony policjant.
- To w przyszłym roku niech pan powie Mikołajowi, żeby dał mu ch##a między nogami, a nie na plecach!
- Ładny rower! - mówi policjant - dostałeś go od Mikołaja?
- Taaaakk
- To w przyszłym roku powiedz Mikołajowi, żeby Ci przyniósł lampkę - powiedział policjant i wypisał dzieciakowi mandat za brak świateł. Dzieciak wziął mandat, popatrzył i mówi:
- Ładny koń, dostał go Pan od Mikołaja?
- He,he, tak, tak - odpowiedział rozbawiony policjant.
- To w przyszłym roku niech pan powie Mikołajowi, żeby dał mu ch##a między nogami, a nie na plecach!
Generał wchodzi na teren wojska i mówi: -Słuchajcie żołnierze za pół godziny przyjeżdża Matka Boska. Wszyscy bardzo się zdziwili i zaczęli szybko sprzątać. Gdy upłynął zapowiadany czas wpada generał i mówi: - Bosek matka przyjechała!!
Mały Jasio chodzi do klasy matematycznej. Pewnego dnia nauczyciel wezwał go do odpowiedzi:
- Gdybym ci dał 500 złotych - mówi nauczyciel - a ty byś dał 100 zł Marysi, 100 zł Basi i 100 zł Zuzi, to co byś miał?
Rezolutny Jasio na to:
- Orgię.
- Gdybym ci dał 500 złotych - mówi nauczyciel - a ty byś dał 100 zł Marysi, 100 zł Basi i 100 zł Zuzi, to co byś miał?
Rezolutny Jasio na to:
- Orgię.
Chyba już zaczynaja kręcić film z losowaniem:ciekawe kto jest reżyserem:
Wchodzi facet do domu i widzi, jak pakuje się jego dziewczyna.
- Co robisz kochanie?
- Odchodzę od Ciebie
- Ale dlaczego ??
- Bo jesteś pedofilem !!!
- Mocne słowa jak na ośmiolatkę
- Co robisz kochanie?
- Odchodzę od Ciebie
- Ale dlaczego ??
- Bo jesteś pedofilem !!!
- Mocne słowa jak na ośmiolatkę
-generał do żołnierzy-kto pojedzie do generała kopać ziemię w ogrodzie ???
wystąpiło 2 żołnierzy
-dobrze, reszta pójdzie pieszo
wystąpiło 2 żołnierzy
-dobrze, reszta pójdzie pieszo
3.12
Idzie Policjant i prowadzi pingwina za łapę. Spotyka go kolega i pyta:
- Co ty robisz z tym pingwinem?
- A przyplątał się i nie wiem co z nim zrobić.
Kolega na to:
- Zaprowadź go do ZOO.
Po paru godzinach spotykają się ponownie a policjant nadal z pingwinem. Kolega pyta:
- No i co?
- Zaprowadziłem go do ZOO, a teraz idziemy do kina.
Idzie Policjant i prowadzi pingwina za łapę. Spotyka go kolega i pyta:
- Co ty robisz z tym pingwinem?
- A przyplątał się i nie wiem co z nim zrobić.
Kolega na to:
- Zaprowadź go do ZOO.
Po paru godzinach spotykają się ponownie a policjant nadal z pingwinem. Kolega pyta:
- No i co?
- Zaprowadziłem go do ZOO, a teraz idziemy do kina.
Mąż idzie do seksuologa. Lekarz pyta kiedy ostatni raz uprawiał sex. Mąż nie pamietał więc zadzwonił do żony:
- kochanie kiedy ostatni raz uprawialiśmy sex?
- a kto mówi?
- kochanie kiedy ostatni raz uprawialiśmy sex?
- a kto mówi?
Bandyci uciekają przed policjantami w końcu wskakują do studni po czym policjanci podchodzą do studni i glośno mówią:
-może poszli do lasu?!!!
na co bandyci udają echo
-może poszli do lasu , może poszli do lasu , może poszli do lasu
-może wskoczyli do studni?!!!!
-może wskoczyli do studni , może wskoczyli do studni, może wskoczyli do studni
-może wrzućmy tam bombę!!?!!
-może wrzu...może poszli do lasu, może poszli do lasu, może poszli do lassuuu
-może poszli do lasu?!!!
na co bandyci udają echo
-może poszli do lasu , może poszli do lasu , może poszli do lasu
-może wskoczyli do studni?!!!!
-może wskoczyli do studni , może wskoczyli do studni, może wskoczyli do studni
-może wrzućmy tam bombę!!?!!
-może wrzu...może poszli do lasu, może poszli do lasu, może poszli do lassuuu
Do wsi słynącej z długowieczności swoich mieszkańców przyjeżdża telewizja.
-W jaki sposób -pyta reporter staruszka -można dożyć tak sędziwego wieku?
-Rano gimnastyka, po południu gimnastyka, wieczorem gimnastyka.
-A ile lat sobie liczycie?
-96.
-A wy, dziadku, jaką macie dewizę? -pyta reporter drugiego.
-Rano mleko -odpowiada dziadek -po południu mleko, wieczorem mleko...
-A ile macie lat?
-106.
-A wy, dziadku?
-Rano kobietki, po południu kobietki, wieczorem kobietki -odpowiada rozmówca.
-Coś podobnego! A ile macie lat, dziadku?
-36.
-W jaki sposób -pyta reporter staruszka -można dożyć tak sędziwego wieku?
-Rano gimnastyka, po południu gimnastyka, wieczorem gimnastyka.
-A ile lat sobie liczycie?
-96.
-A wy, dziadku, jaką macie dewizę? -pyta reporter drugiego.
-Rano mleko -odpowiada dziadek -po południu mleko, wieczorem mleko...
-A ile macie lat?
-106.
-A wy, dziadku?
-Rano kobietki, po południu kobietki, wieczorem kobietki -odpowiada rozmówca.
-Coś podobnego! A ile macie lat, dziadku?
-36.
Policjanci ustawili się w krzakach przy ruchliwej trasie i łapią po kolei kierowców przekraczających prędkość. Mija parę ładnych godzin, aż w końcu skończyły się im blankiety. Myślą, co by tu zrobić, aż jeden mówi:
- Wiem! Może jak ktoś będzie jechał przepisowo to damy mu 1000 zł nagrody?
- Dobra!
No i stanęli, a tu zza zakrętu wytacza się wolniutko syrenka. Policjant zatrzymuje auto i mówi:
- Panie kierowco, gratulujemy. W nagrodę za przepisową jazdę dostaje pan 1000 zł nagrody! Na co pan przeznaczy te pieniądze?
- Noo, wreszcie zrobię sobie prawo jazdy!
Siedząca obok żona mówi:
- Panie władzo, pan go nie słucha, on jak sobie popije to gada od rzeczy!
Z tylnego siedzenia wychyla się babcia:
- A mówiłam, Zdzisiu, że kradzionym daleko nie zajedziemy!
Nagle otwiera się bagażnik i wyskakuje z niego dziadek:
- Co, już Austria?!
- Wiem! Może jak ktoś będzie jechał przepisowo to damy mu 1000 zł nagrody?
- Dobra!
No i stanęli, a tu zza zakrętu wytacza się wolniutko syrenka. Policjant zatrzymuje auto i mówi:
- Panie kierowco, gratulujemy. W nagrodę za przepisową jazdę dostaje pan 1000 zł nagrody! Na co pan przeznaczy te pieniądze?
- Noo, wreszcie zrobię sobie prawo jazdy!
Siedząca obok żona mówi:
- Panie władzo, pan go nie słucha, on jak sobie popije to gada od rzeczy!
Z tylnego siedzenia wychyla się babcia:
- A mówiłam, Zdzisiu, że kradzionym daleko nie zajedziemy!
Nagle otwiera się bagażnik i wyskakuje z niego dziadek:
- Co, już Austria?!
Znamiona sukcesu na poszczególnych etapach życia:
4 lata - nie sikać w majtki
12 lat - mieć przyjaciół
18 lat - mieć prawo jazdy
20 lat - uprawiać seks
35 lat - dużo zarabiać
60 lat - uprawiać seks
70 lat - mieć prawo jazdy
75 lat - mieć przyjaciół
80 lat - nie sikać w majtki
4 lata - nie sikać w majtki
12 lat - mieć przyjaciół
18 lat - mieć prawo jazdy
20 lat - uprawiać seks
35 lat - dużo zarabiać
60 lat - uprawiać seks
70 lat - mieć prawo jazdy
75 lat - mieć przyjaciół
80 lat - nie sikać w majtki
....Policjant pyta kierowcę:
- Imię?
- Zenek.
- Nazwisko?
- Kiełbasa.
- Adresik?
- To oryginalny, Adidasa.
- Imię?
- Zenek.
- Nazwisko?
- Kiełbasa.
- Adresik?
- To oryginalny, Adidasa.
10-cio letnia córka przychodzi ze szkoły i mówi do mamy:
-Mamo! Umiem liczyć do dziesieciu!
-No to policz.
-2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10.
-A jedynka?
-W dzienniczku.
-Mamo! Umiem liczyć do dziesieciu!
-No to policz.
-2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10.
-A jedynka?
-W dzienniczku.
Policjant na posterunku pracowicie okłada pałką kasetę magnetofonowa.
- Co robisz? - zainteresował się kolega.
- Komendant kazał mi ja przesłuchać.........
- Co robisz? - zainteresował się kolega.
- Komendant kazał mi ja przesłuchać.........
jedzie kierowca ciężarówki i widzi czerwonego ludka i się pyta:
-Czemu stoisz na środku jezdni
-Bo jestem ***em i chce mi się pić
więc ten dał mu pić i pojechał dalej i tam widzi czerwonego ludka i pyta to samo
-Czemu stoisz na środku ulicy
-Bo jestem ***em i chce mi się jeść
więc ten zdenerwowany daje mu jedzenie po czym jedzie dalej i widzi niebieskiego ludka i wkurzony wysiada z auta i pyta
-A ty ***e czego chcesz
-Dowód rejestracyjny i prawo jazdy proszę
-Czemu stoisz na środku jezdni
-Bo jestem ***em i chce mi się pić
więc ten dał mu pić i pojechał dalej i tam widzi czerwonego ludka i pyta to samo
-Czemu stoisz na środku ulicy
-Bo jestem ***em i chce mi się jeść
więc ten zdenerwowany daje mu jedzenie po czym jedzie dalej i widzi niebieskiego ludka i wkurzony wysiada z auta i pyta
-A ty ***e czego chcesz
-Dowód rejestracyjny i prawo jazdy proszę
Do leżącego na ławce mężczyzny podchodzą policjanci. Jeden z nich mówi:
- Dokumenty poproszę.
- Nie mam - odpowiada mężczyzna.
Policjanci na to:
- No to idziemy!
- No to idźcie!
- Dokumenty poproszę.
- Nie mam - odpowiada mężczyzna.
Policjanci na to:
- No to idziemy!
- No to idźcie!
Już po 22:00 więc może jeszcze coś dla dorosłych
- Zrobimy to na "Urząd Skarbowy" ?
- A jak to jest na "Urząd Skarbowy" ?
- Ty masz związane ręce, a ja dobieram Ci się do du**
- Zrobimy to na "Urząd Skarbowy" ?
- A jak to jest na "Urząd Skarbowy" ?
- Ty masz związane ręce, a ja dobieram Ci się do du**
Idzie pijany Zenek przez ulice i zatrzymuje go policja i mówi do Zenka:
- zapraszam do poloneza
A Zenek na to:
- ja z byle kim nie tańczę..
- zapraszam do poloneza
A Zenek na to:
- ja z byle kim nie tańczę..
andruśka..no właśnieczyli dobrze myślałam że,już go gdzieś dzisiaj czytałam
ale tu wesoło dzisiaj
wchodzi chłop do stodoływidzi pękniętą krowę. Załamał się, bo to jego jedyna krowa. Wziął linę i się powiesił.
Po jakimś czasie baba wchodzi do stodoły i patrzy: krowa pęknięta, stary nie żyje, też się załamała, bo to jedyni żywiciele rodziny. Zauważyła w kącie widły i się na nie nadziała.
Przychodzi syn do stodoły, patrzy: krowa pęknięta, starzy nie żyją, ale widzi, że pod ścianą stoi wędka. Wziął wędkę i poszedł na ryby. Wyłowił złotą rybkę, która mu mówi:
- Jak mnie "przelecisz" 20 razy, to spełnię twoje 3 życzenia.
Chłopak zgodził się, ale przy 14-ym razie nie wytrzymał i padł. Drugi syn wszedł do stodoły, patrzy: krowa pęknięta, starzy nie żyją, ale pod ścianą stoi wędka. Wziął tę wędkę i poszedł na ryby. Po kwadrancie wyłowił tę samą złotą rybkę, co jego brat wcześniej i ta rybka mówi:
- Jak mnie "przelecisz" 20 razy, to spełnię twoje 3 życzenia.
Na to chłopak:
- No dobra, ale dlaczego tylko 20? Ja mogę 30, 40, 50, 80.
Na to zdziwiona rybka:
- A dasz tyle radę?
- Pewnie, tylko żebyś nie pękła jak krowa.
Po jakimś czasie baba wchodzi do stodoły i patrzy: krowa pęknięta, stary nie żyje, też się załamała, bo to jedyni żywiciele rodziny. Zauważyła w kącie widły i się na nie nadziała.
Przychodzi syn do stodoły, patrzy: krowa pęknięta, starzy nie żyją, ale widzi, że pod ścianą stoi wędka. Wziął wędkę i poszedł na ryby. Wyłowił złotą rybkę, która mu mówi:
- Jak mnie "przelecisz" 20 razy, to spełnię twoje 3 życzenia.
Chłopak zgodził się, ale przy 14-ym razie nie wytrzymał i padł. Drugi syn wszedł do stodoły, patrzy: krowa pęknięta, starzy nie żyją, ale pod ścianą stoi wędka. Wziął tę wędkę i poszedł na ryby. Po kwadrancie wyłowił tę samą złotą rybkę, co jego brat wcześniej i ta rybka mówi:
- Jak mnie "przelecisz" 20 razy, to spełnię twoje 3 życzenia.
Na to chłopak:
- No dobra, ale dlaczego tylko 20? Ja mogę 30, 40, 50, 80.
Na to zdziwiona rybka:
- A dasz tyle radę?
- Pewnie, tylko żebyś nie pękła jak krowa.