Wpisy 655 155 – 655 254
17 grudnia 2011 16:30 → 17 grudnia 2011 19:45, 100 wpisów
teraz czekać do wieczora na świecące kołnierzyki. paski z centymetra krawieckiego i przyciasne marynarki
Robal 36
Lepsze te +29 aniżeli -74
Szkoda że "czwórki" tylko dały nędzne 2 x 2/4
Numerów kont nie podaje
Jak trafisz 6/6 albo 7/7 to wtedy i będzie git.
Lepsze te +29 aniżeli -74
Szkoda że "czwórki" tylko dały nędzne 2 x 2/4
Numerów kont nie podaje
Jak trafisz 6/6 albo 7/7 to wtedy i będzie git.
oliwija wyslalam liscik do Ciebie.
Andromeda juz bylam w takim punkcie. Bardzo duzo ludzi tam czeka i zalatwiaja ekspresowo wszystkich. Ja bylam tylko 3 minuty, szybko powiedzial co i jak i to wszystko. Jak chcialam zapytac o cos jeszcze to kazal mi przyjsc jeszcze raz bo ma dzisiaj duzo klientow.
Ale dziekuje Ci za informacje, moze sprobuje jeszcze na jakims forum porad online.
Andromeda juz bylam w takim punkcie. Bardzo duzo ludzi tam czeka i zalatwiaja ekspresowo wszystkich. Ja bylam tylko 3 minuty, szybko powiedzial co i jak i to wszystko. Jak chcialam zapytac o cos jeszcze to kazal mi przyjsc jeszcze raz bo ma dzisiaj duzo klientow.
Ale dziekuje Ci za informacje, moze sprobuje jeszcze na jakims forum porad online.
medialna , nie jestem prawnikiem ale coś tam wiem z życia i znam pare osób co w tej materii siedzi , moja dziewczyna zajmuje się pomocą rodzinną . jak coś to możesz pisać jackwar@tlen.pl
medialna ja nie wiem ja tylko słyszałam ze takie coś jest w każdym mieście tzn takie wolontariaty ...nie znam sie aż tak na tym
majwojsama jestem ciekawa gdzie jest nil{{mysliciel}a co proponujesz na wieczór
Tomcio, idąc Twoim przykładem,trafiłem o 14-ej 6/10 na wieczór poluje na 7/8
poukładam wam to losowanie 5,35,75-9,69,79-13,73-31,71-32,52-58-64-67-40,70,80,50-76
Często wysyłałem ,jak miałem kasę ,taką 10/10:69,70,71,72,73,75,76,
78,79,80.Wpadały :4/10,5/10,raz wpadło 7/10.Na wysyłanie codziennie takiej 10/10 kasy brakło.Było by 8/10=520 miesięczny koszt wysłania 150 zł
78,79,80.Wpadały :4/10,5/10,raz wpadło 7/10.Na wysyłanie codziennie takiej 10/10 kasy brakło.Było by 8/10=520 miesięczny koszt wysłania 150 zł
Witam ponownie już dziś drugi raz
sam9 myślę to bardzo dobry system gry obrałeś
też od nie dawna tak gram i są już pierwsze rezultaty zagrałem na 14 losowań zapłaciłem 70 złotych a wygrałem 140 złotych kupon wysłałem na chybił trafił
na święta też tak planuje zagrać a jak szczęście dopisze to na nowy rok także
sam9
Jeżeli dzisiaj trafię i wygram ,wybieram 10 liczb i daję na 28 losowań
sam9 a ty też wysyłasz na chybił trafił czy samemu skreślasz liczby
Nie wybieram,te nie obecne(śpiochy) bo jak się obudzą w kilku losowaniach są trafione
sam9 to też dobry sposób
każdy sposób jest dobry żeby wygrać choć ja na razie gram na chybił trafił i 10 liczb ale zawsze gram z plusem
no dobra to uciekam wysłać jeszcze kaskadę to cześć do jutra wieczorem do poklikania
znikam i życzę powo............. wszystkim tym co mnie lubią i nie l....
---------------------------------
Nikogo nie ma.. .Idę sobie stąd.. .
Witam wszystkich typerów
dobry wieczór
MM na 22:00
8,15,21
3,7,33
17,26,17
21,55,80
2,7,21
3,26,77
49,55,57
49,57,59
8,15,21
3,7,33
17,26,17
21,55,80
2,7,21
3,26,77
49,55,57
49,57,59
jackwar...
jackwwar...MM
jeszcze pare piątek podam i szóstki
jeszcze pare piątek podam i szóstki
3,5,8,31,33
14,21,26,33,55
21,26,27,49,77
14,21,26,33,55
21,26,27,49,77
14,21,26,27,69,77
2,3,5,41,42,49
2,3,5,41,42,49
jackwar....taaaaaaaaaaaa!!! z TS napewno wygrasz
jackwar...ja prawie w MM to nie gram może raz w tygodniu i to nie zawszeszkoda kasy
W dl prawie wogóle za drogo
W mini częsiiej ale tez nie zawsze
W mini częsiiej ale tez nie zawsze
Wole bukmachera tam można naprawde wygrać
Jest o 100000% większa sznsa niz w tym burdelu TS
lila....
lila..
No to co dziś typujemy
- Czemu policjanci nie jedzą ogórków?
- Bo im się głowa do słoika nie mieści.
- Franek! Sprawdź, czy w naszym radiowozie działa lewy kierunkowskaz - mówi policjant do kolegi.
- Działa... nie działa... działa... nie działa......
Pewnego razu w pociągu porucznik Rżewski zdjął skarpety i powiesił na wieszaku.
- Czy pan, panie poruczniku - spytał go współpasażer - wymienia czasami skarpetki?
- Z góry uprzedzam - tylko na wódkę!
Policjant do policjanta:
-Ty, czy lotnia to ptak drapieżny?
-Nie wiem. A co?
-No bo wczoraj cały magazynek wystrzelałem, zanim puścił człowieka.
Stoi policjant przy automacie z colą, wrzuca monetę, wypada puszka, wypija ją i znów wrzuca monetę.
Za nim stoi zniecierpliwiony tłum.
-Panie, pośpiesz się pan!
-Nie ma mowy, przecież na razie cały czas wygrywam!
-Otwierać! Policja!
- Nie zamawialiśmy policji, tylko ***tki!
- Ale to sąsiedzi nas wzywali!
- Sąsiedzi wzywali, to niech sąsiedzi wam zapłacą!
Policjanci zostali wezwani na miejsce zdarzenia. Oglądają ciało kobiety w wieku mocno zaawansowanym.
Ciało znajduje się w ubikacji - z głową w sedesie przytrzaśniętą deską klozetową.
Policjanci postanawiają przesłuchać gospodarza domu na okoliczność zdarzenia.
- Czy znał pan tą kobietę?
- Tak, to moja teściowa.
- Zdzichu, sprawa jasna, pisz! Przyczyna zgonu: śmiertelne zatrucie domestosem w trakcie czyszczenia toalety.
- Bo im się głowa do słoika nie mieści.
- Franek! Sprawdź, czy w naszym radiowozie działa lewy kierunkowskaz - mówi policjant do kolegi.
- Działa... nie działa... działa... nie działa......
Pewnego razu w pociągu porucznik Rżewski zdjął skarpety i powiesił na wieszaku.
- Czy pan, panie poruczniku - spytał go współpasażer - wymienia czasami skarpetki?
- Z góry uprzedzam - tylko na wódkę!
Policjant do policjanta:
-Ty, czy lotnia to ptak drapieżny?
-Nie wiem. A co?
-No bo wczoraj cały magazynek wystrzelałem, zanim puścił człowieka.
Stoi policjant przy automacie z colą, wrzuca monetę, wypada puszka, wypija ją i znów wrzuca monetę.
Za nim stoi zniecierpliwiony tłum.
-Panie, pośpiesz się pan!
-Nie ma mowy, przecież na razie cały czas wygrywam!
-Otwierać! Policja!
- Nie zamawialiśmy policji, tylko ***tki!
- Ale to sąsiedzi nas wzywali!
- Sąsiedzi wzywali, to niech sąsiedzi wam zapłacą!
Policjanci zostali wezwani na miejsce zdarzenia. Oglądają ciało kobiety w wieku mocno zaawansowanym.
Ciało znajduje się w ubikacji - z głową w sedesie przytrzaśniętą deską klozetową.
Policjanci postanawiają przesłuchać gospodarza domu na okoliczność zdarzenia.
- Czy znał pan tą kobietę?
- Tak, to moja teściowa.
- Zdzichu, sprawa jasna, pisz! Przyczyna zgonu: śmiertelne zatrucie domestosem w trakcie czyszczenia toalety.
Dwóch policjantów patroluje ulice nocą. Naprzeciwko nich pojawia się dwóch facetów, których wygląd nie wróży nic dobrego.
- Słuchaj Kaziu - mówi pierwszy policjant - przejdźmy lepiej na druga stronę, bo ich jest dwóch, a my sami...
Policjant zatrzymuje samochód i mówi do prowadzącej kobiety.
- Jechała pani150 km/h!!!
- To jakaś pomyłka panie władzo, dopiero 10 minut temu wyjechałam z domu...
- Słuchaj Kaziu - mówi pierwszy policjant - przejdźmy lepiej na druga stronę, bo ich jest dwóch, a my sami...
Policjant zatrzymuje samochód i mówi do prowadzącej kobiety.
- Jechała pani150 km/h!!!
- To jakaś pomyłka panie władzo, dopiero 10 minut temu wyjechałam z domu...
Policjant zatrzymuje kobietę za przekroczenie prędkości.
- Dzień dobry. Widzi pni, co to jest? (pokazuje na radar)
-Dzień dobry. Nie. Co to? Suszareczka?
- Nie, proszę pani. To jest radar. I co my tu mamy? Widzi pani te cyferki?
-140. Widzę.
- No właśnie. Prawo jazdy proszę i dowód rejestracyjny samochodu.
- Nie mam.
- Jak to pani nie ma?
- No, bo widzi pan, tak to wszystko się dzisiaj szybko działo...i ten samochód nie jest mój.
- Jak to nie pani?
- No tak, ukradłam go. Bo jak zabiliśmy tamtą kobietę, To trzeba było jakoś pozbyć się zwłok, a ja nie chciałam brudzić swojego auta, więc ukradłam to i zapakowałam zwłoki do bagażnika. I teraz tak szybko jadę, żeby jak najszybciej pozbyć się ciała.
- To ma pani na dodatek trupa w bagażniku?! Proszę wysiąść, ręce na maskę i nie ruszać się!
Policjant dzwoni po wsparcie:
- Mam tu trupa w bagażniku, kradzież samochodu i przekroczenie prędkości.
Za chwilę cała ekipa z ostrą bronią. Dowodzący podchodzi do kobiety.
- Ma pani jakieś dokumenty?
- Mam, ale w samochodzie w skrytce. Mogę wyciągnąć?
Po czym sięga do skrytki, podaje dokumenty, prawo jazdy i dowód rejestracyjny samochodu. Wszystko w największym porządku.
- Jak to, to nie jest kradziony samochód?!
- Nie, skądże, to mój samochód.
- To proszę otworzyć bagażnik.
Blondynka otwiera bagażnik, a tam porządek, trójkąt ostrzegawczy na miejscu, koło zapasowe itp... Dowódca zdezorientowany:
- No jak to, mamy zgłoszenie, że samochód kradziony, w bagażniku trup...
-...i co, jeszcze naopowiadał może, że niby prędkość przekroczyłam?
Stary wczoraj ukradli mi auto!
-I co? Dzwoniłeś na policję.
-Jasne!
-I co powiedzieli?
-Że to nie oni.
- Dzień dobry. Widzi pni, co to jest? (pokazuje na radar)
-Dzień dobry. Nie. Co to? Suszareczka?
- Nie, proszę pani. To jest radar. I co my tu mamy? Widzi pani te cyferki?
-140. Widzę.
- No właśnie. Prawo jazdy proszę i dowód rejestracyjny samochodu.
- Nie mam.
- Jak to pani nie ma?
- No, bo widzi pan, tak to wszystko się dzisiaj szybko działo...i ten samochód nie jest mój.
- Jak to nie pani?
- No tak, ukradłam go. Bo jak zabiliśmy tamtą kobietę, To trzeba było jakoś pozbyć się zwłok, a ja nie chciałam brudzić swojego auta, więc ukradłam to i zapakowałam zwłoki do bagażnika. I teraz tak szybko jadę, żeby jak najszybciej pozbyć się ciała.
- To ma pani na dodatek trupa w bagażniku?! Proszę wysiąść, ręce na maskę i nie ruszać się!
Policjant dzwoni po wsparcie:
- Mam tu trupa w bagażniku, kradzież samochodu i przekroczenie prędkości.
Za chwilę cała ekipa z ostrą bronią. Dowodzący podchodzi do kobiety.
- Ma pani jakieś dokumenty?
- Mam, ale w samochodzie w skrytce. Mogę wyciągnąć?
Po czym sięga do skrytki, podaje dokumenty, prawo jazdy i dowód rejestracyjny samochodu. Wszystko w największym porządku.
- Jak to, to nie jest kradziony samochód?!
- Nie, skądże, to mój samochód.
- To proszę otworzyć bagażnik.
Blondynka otwiera bagażnik, a tam porządek, trójkąt ostrzegawczy na miejscu, koło zapasowe itp... Dowódca zdezorientowany:
- No jak to, mamy zgłoszenie, że samochód kradziony, w bagażniku trup...
-...i co, jeszcze naopowiadał może, że niby prędkość przekroczyłam?
Stary wczoraj ukradli mi auto!
-I co? Dzwoniłeś na policję.
-Jasne!
-I co powiedzieli?
-Że to nie oni.
Jasiu przychodzi ze szkoły i pyta ojca policjanta.
- Tato a gdzie leży Afryka?
- Afryka, Afryka - drapie się ojciec po głowie - wiesz to chyba gdzieś niedaleko, bo u nas na komendzie pracuje Murzyn i do pracy przyjeżdża na rowerze.
Żona policjanta wygląda przez okno i krzyczy do męża leżącego na kanapie:- Józek tam ktoś kradnie auto!
- No to co?!
Po 10 minutach.- Józek , ale to nasze auto!
Policjant wybiegł na podwórko. Po chwili wraca do żony.- Złapałeś złodzieja?!
- Nie, ale zapisałem numer samochodu.
Facet spotyka kolegę policjanta na ulicy.
- Cześć, co robisz?
- Niosę piwo dla komendanta.
- A po co ci te drzwi?
- Kazał przynieść coś do otwierania
- Tato a gdzie leży Afryka?
- Afryka, Afryka - drapie się ojciec po głowie - wiesz to chyba gdzieś niedaleko, bo u nas na komendzie pracuje Murzyn i do pracy przyjeżdża na rowerze.
Żona policjanta wygląda przez okno i krzyczy do męża leżącego na kanapie:- Józek tam ktoś kradnie auto!
- No to co?!
Po 10 minutach.- Józek , ale to nasze auto!
Policjant wybiegł na podwórko. Po chwili wraca do żony.- Złapałeś złodzieja?!
- Nie, ale zapisałem numer samochodu.
Facet spotyka kolegę policjanta na ulicy.
- Cześć, co robisz?
- Niosę piwo dla komendanta.
- A po co ci te drzwi?
- Kazał przynieść coś do otwierania
lila...
Pewnego razu policja przyłapała całą grupę ***tek podczas dzikiej orgii w hotelowym pokoju.
Policjanci wyprowadzili ***tki z hotelu i ustawili w szeregu na ulicy.
Pech chciał, że obok przechodziła babcia jednej z dziewczyn.
Gdy zobaczyła swoją wnuczkę, od razu podeszła i zapytała:
- Dlaczego stoisz kochanie, w tym szeregu?
Dziewczyna, aby ukryć prawdę, wymyśliła na poczekaniu kłamstwo:
- Policja rozdaje pomarańcze za darmo, a ja tu stoję by parę dostać.
Babcia pomyślała: "To bardzo miło z ich strony - tez postoję, to może jakieś dostanę". Jak pomyślała, tak zrobiła - ustawiła się szybko na końcu szeregu.
Tymczasem policjanci zaczęli spisywać dane ***tek.
Gdy jeden z nich doszedł do babci, strasznie się zirytował i zapytał:
- A, pani ciągle to robi w tym podeszłym wieku? Jak pani daje radę?
- Oh, słodziutki, to jest bardzo proste: wyjmuje moje zęby, ściągam skórkę i wylizuje do sucha...
Policjanci wyprowadzili ***tki z hotelu i ustawili w szeregu na ulicy.
Pech chciał, że obok przechodziła babcia jednej z dziewczyn.
Gdy zobaczyła swoją wnuczkę, od razu podeszła i zapytała:
- Dlaczego stoisz kochanie, w tym szeregu?
Dziewczyna, aby ukryć prawdę, wymyśliła na poczekaniu kłamstwo:
- Policja rozdaje pomarańcze za darmo, a ja tu stoję by parę dostać.
Babcia pomyślała: "To bardzo miło z ich strony - tez postoję, to może jakieś dostanę". Jak pomyślała, tak zrobiła - ustawiła się szybko na końcu szeregu.
Tymczasem policjanci zaczęli spisywać dane ***tek.
Gdy jeden z nich doszedł do babci, strasznie się zirytował i zapytał:
- A, pani ciągle to robi w tym podeszłym wieku? Jak pani daje radę?
- Oh, słodziutki, to jest bardzo proste: wyjmuje moje zęby, ściągam skórkę i wylizuje do sucha...
lila...