Wpisy 3 316 357 – 3 316 456
4 sierpnia 2018 23:32 → 5 sierpnia 2018 00:27, 100 wpisów
Krasnalek co do zółwia to było tak....Jedzie żółw na żółwiu i ten na górze krzyczy...JP stary ku...zwolnij bo nas obu zabijesz
Mięśnie brzucha cwicze
Ta honorowo oddajesz
No co
Aureolka była podrabiana sprzedałem na targu Gość kupił jako rawke do Ukrainy
Ten jak nie chomik to siuranie a teraz telefon którego nie ma
krasnalek
Horror na jedynce
Możecie wierzyć lub nie ale jak ostatnio robiłem grilla to pobudziłem sąsiadowi krasnale w ogrodzie i zły rano, że mu grządki ktoś wydreptał
Przecież jestem
Brawo ty
Ostatnio mało nie przerżnąłem wszystkich oszczędności bo mi się spodobała pani z budki grałem w Keno aż do zamknięcia
A propo datków dla Pana Mój dziadek kiedyś pracował jako kościelny i ksiądz kazał mu wziąć taczki pełne kamiorów i miał jeździć po strychu w czasie mszy. Tedy powiadam wam , na tace nie dajeta i Bozia grzmi Wszyscy struchleli rzucają co mają na tace a mój dziadek otwiera klape i drze sie..prosze ksiundza koło sie od taczki urwało
Gabryś pocałuj ciocie ależ mamuś za co , przecież byłem grzeczny
proboszcz jak będzie dawał w dzwony w południe to może mnie obudzi
Zgrywciu tylko proszę nie jedz na koniec szkła bo widzisz dziś słyszałem jak dwie babcie rozmawiały ze sobą i jedna mówi do drugiej...a słyszała sunsiadka, że teraz młodzież je szkło ? ...no też pani mówi ?!..no mówię pani...Ostatnio jak jechałam windą to jechała taka parka młoda i ona mowi do niego ...jak wykręcisz żarówkę to wezme do buzi
Moze
Druga wersja była taka że gość poszedł o zakład bo drugi powiedział, że nie da się wziąć żarówki do buzi..wziął tylko że nie mógł wyciągnąć bo brakło zawiasów w gębie i jedzie na pogotowie taksówką Taksiarz śmieje na widok gościa z żarówką w gębie Na pogotowiu wyciągli mu ale w domu powtórzył raz jeszcze w myśl zasady jak to sie ku...nie da i znowu jedzie na pogotowie taksą ale innej korporacji Zgadnijcie kogo spotkał na korytarzu z żarówką w gębie ?
Taksowkarza
Duzio
Nie lubię niedziel rano bo za oknem mam dzwonnice i jak zacznie bimbadełko napier...to za oknem widze kościelnego pojawia sie i znika góra dół
Ale z Was cieniasy Przecież nie bede sam do siebie pisać Też zmykam na salony
Gonzaga rzuć na tace dwieście a ja znajde dla Ciebie budke na mieście