Wpisy 285 721 – 285 820
1 maja 2011 19:50 → 1 maja 2011 20:47, 100 wpisów
jocia...o tym zdziecinnieniu 
figo...żyję sobie powolutku...ale to nie temat na tu

figo...żyję sobie powolutku...ale to nie temat na tu

o proszę i figo sie pojawił

figo...to stara wygrana...ale ponoć trzeba wlepiać, żeby przyciągać następne...większe 

dobry jak dla kogo ..........
figo co u Ciebie??
normalnie trza
figo co u Ciebie??
normalnie trza

czyli jak wszędzie......
u mnie trochę sie pozmieniało
zobaczymy jak pójdzie pewna sprawa to mam nadzieję będzie lepiej
u mnie trochę sie pozmieniało

zobaczymy jak pójdzie pewna sprawa to mam nadzieję będzie lepiej
Robal.. ja jestem klonem.. to może Ciebie zaszczepili.. jak gruszki na wierzbie 

kasia jak dobrze wszystko to pije tyle dni ile cierpiałam

taka piątką: 57,61,71,75,29 i dycha: 57,61,71,75,29,5,9,19,23,54
to tzrymać kciuki za mła kochani

*trzymać*
figo

Multi-Multi na 22:00
3,8,14,28,49
3,8,14,28,49
Wez policz daty urodzin naszych zsumuj i wyjdzie Ci i z mojej i Twojej 6 i 6 teraz już wiem dla czego bratnie dusze bo ta sama libcza numerologiczna i Twoja i moja







och Ty moja leszczynko
a to dla Ciebie.....
http://www.youtube.com/watch?v=SXA9hhuhDec

a to dla Ciebie.....
http://www.youtube.com/watch?v=SXA9hhuhDec

A dla reszty jak zawsze i wszędzie.....
Ale jedno wiem po latach
Prawdę musisz znać i ty:
Zawsze warto być człowiekiem,
Choć tak łatwo zejść na psy
ja bez zmian jedno i to samo
Ale jedno wiem po latach
Prawdę musisz znać i ty:
Zawsze warto być człowiekiem,
Choć tak łatwo zejść na psy
ja bez zmian jedno i to samo

Neptun dokładnie
lub.....
Znów popłynęły nasze wspomnienia
gdzieś tam po czwartej pustej butelce
coraz to głębiej, głębiej do dna
Śmiać się czy płakać, śmiać się czy grać
lub.....
Znów popłynęły nasze wspomnienia
gdzieś tam po czwartej pustej butelce
coraz to głębiej, głębiej do dna
Śmiać się czy płakać, śmiać się czy grać
z piciem?????
cos ty bardziej trzeźwego ludzia nie znajdziesz
jestem uzalezniona od tego Dżemu i tyle
cos ty bardziej trzeźwego ludzia nie znajdziesz

jestem uzalezniona od tego Dżemu i tyle

A Ty o innym
hmmmmmmmm
hmmmmmmmm

kasia i dobrze to znaczy że zdrowy

bo Jaki smak ciasta taka niewiasta
a moje ciasto ponoc jest pycha

a moje ciasto ponoc jest pycha


trzeba sie bawić
a nie tylko myśleć o cenach benzyny i cukru
a nie tylko myśleć o cenach benzyny i cukru

o to to
masz rację 
masz rację 
czerwone jabłuszko przekrojone na krzyż czego Ty dziewczyno krzywo na mnie patrzysz
Gąski za wodą uciekaj bo Cię popodą
Ja ci buzi dam TY mi buzi dasz ja Cię nie wydam Ty mnie nie wydasz

Gąski za wodą uciekaj bo Cię popodą
Ja ci buzi dam TY mi buzi dasz ja Cię nie wydam Ty mnie nie wydasz


"Ależ proszę pani, jestem księdzem" - zdjęcia papieża
Piesze wędrówki były ulubioną formą wypoczynku najpierw ks. Karola Wojtyły, a potem papieża Jana Pawła II. O jednej z jego wypraw z czasów młodości opowiada zabawna anegdota. Pewnego razu Karol Wojtyła wybrał się na samotną wycieczkę. Ubrany sportowo, wyglądał tak, jak wielu innych turystów. W trakcie wędrówki spostrzegł, że zapomniał zegarka, podszedł więc do opalającej się na uboczu młodej kobiety i już miał zapytać o godzinę, gdy ta uśmiechnęła się: "Zapomniał pan zegarka, co?". "A skąd pani wie?" - odparł zaskoczony Wojtyła. "Z doświadczenia" - odrzekła. "Jest pan dziś już dziesiątym mężczyzną, który zapomniał zegarka. Zaczyna się od zegarka, potem proponuje się winko, wieczorem dansing...". "Ależ proszę pani, ja jestem księdzem" - przerwał jej zawstydzony Wojtyła. "Wie pan" - odpowiedziała rozbawiona nieznajoma - "podrywano mnie w różny sposób, ale na księdza to pierwszy raz".
Na zdjęciu: pierwsza połowa lat 50. ks. Karol Wojtyła na pieszej wycieczce w Parku Ojcowskim.

Piesze wędrówki były ulubioną formą wypoczynku najpierw ks. Karola Wojtyły, a potem papieża Jana Pawła II. O jednej z jego wypraw z czasów młodości opowiada zabawna anegdota. Pewnego razu Karol Wojtyła wybrał się na samotną wycieczkę. Ubrany sportowo, wyglądał tak, jak wielu innych turystów. W trakcie wędrówki spostrzegł, że zapomniał zegarka, podszedł więc do opalającej się na uboczu młodej kobiety i już miał zapytać o godzinę, gdy ta uśmiechnęła się: "Zapomniał pan zegarka, co?". "A skąd pani wie?" - odparł zaskoczony Wojtyła. "Z doświadczenia" - odrzekła. "Jest pan dziś już dziesiątym mężczyzną, który zapomniał zegarka. Zaczyna się od zegarka, potem proponuje się winko, wieczorem dansing...". "Ależ proszę pani, ja jestem księdzem" - przerwał jej zawstydzony Wojtyła. "Wie pan" - odpowiedziała rozbawiona nieznajoma - "podrywano mnie w różny sposób, ale na księdza to pierwszy raz".
Na zdjęciu: pierwsza połowa lat 50. ks. Karol Wojtyła na pieszej wycieczce w Parku Ojcowskim.


a o to jak razu pewnego przygoda Wojtyły
"Ależ proszę pani, jestem księdzem" - zdjęcia papieża
Piesze wędrówki były ulubioną formą wypoczynku najpierw ks. Karola Wojtyły, a potem papieża Jana Pawła II. O jednej z jego wypraw z czasów młodości opowiada zabawna anegdota. Pewnego razu Karol Wojtyła wybrał się na samotną wycieczkę. Ubrany sportowo, wyglądał tak, jak wielu innych turystów. W trakcie wędrówki spostrzegł, że zapomniał zegarka, podszedł więc do opalającej się na uboczu młodej kobiety i już miał zapytać o godzinę, gdy ta uśmiechnęła się: "Zapomniał pan zegarka, co?". "A skąd pani wie?" - odparł zaskoczony Wojtyła. "Z doświadczenia" - odrzekła. "Jest pan dziś już dziesiątym mężczyzną, który zapomniał zegarka. Zaczyna się od zegarka, potem proponuje się winko, wieczorem dansing...". "Ależ proszę pani, ja jestem księdzem" - przerwał jej zawstydzony Wojtyła. "Wie pan" - odpowiedziała rozbawiona nieznajoma - "podrywano mnie w różny sposób, ale na księdza to pierwszy raz".
N
"Ależ proszę pani, jestem księdzem" - zdjęcia papieża
Piesze wędrówki były ulubioną formą wypoczynku najpierw ks. Karola Wojtyły, a potem papieża Jana Pawła II. O jednej z jego wypraw z czasów młodości opowiada zabawna anegdota. Pewnego razu Karol Wojtyła wybrał się na samotną wycieczkę. Ubrany sportowo, wyglądał tak, jak wielu innych turystów. W trakcie wędrówki spostrzegł, że zapomniał zegarka, podszedł więc do opalającej się na uboczu młodej kobiety i już miał zapytać o godzinę, gdy ta uśmiechnęła się: "Zapomniał pan zegarka, co?". "A skąd pani wie?" - odparł zaskoczony Wojtyła. "Z doświadczenia" - odrzekła. "Jest pan dziś już dziesiątym mężczyzną, który zapomniał zegarka. Zaczyna się od zegarka, potem proponuje się winko, wieczorem dansing...". "Ależ proszę pani, ja jestem księdzem" - przerwał jej zawstydzony Wojtyła. "Wie pan" - odpowiedziała rozbawiona nieznajoma - "podrywano mnie w różny sposób, ale na księdza to pierwszy raz".
N











