Wpisy 1 186 245 – 1 186 344
25 października 2012 11:56 → 25 października 2012 12:59, 100 wpisów
Monet....takie mam na czarnej liście.2,3,9,11,13,15,18,20,23,25,26,28,33,34,36,39
Monet...cieszę się,że Panu odpowiadają i jest Pan w jakimś stopniu ukontentowany
Lilu za chwilcie dzwonie..dobrze
musze jesze zadzwonic w jedno miejsce..
do za chwilcie..
musze jesze zadzwonic w jedno miejsce..
do za chwilcie..
Wpada facet do apteki i krzyczy:
- Ludzie! PrzepuÂśćcie mnie bez kolejki! Tam człowiek leży i czeka!
Ludzie poruszeni - przepuśÂcili, facet podbiega do okienka i krzyczy:
- Dwie prezerwatywy proszę
co jest
mariucha
- 4/10 ?
- Ludzie! PrzepuÂśćcie mnie bez kolejki! Tam człowiek leży i czeka!
Ludzie poruszeni - przepuśÂcili, facet podbiega do okienka i krzyczy:
- Dwie prezerwatywy proszę
co jest
mariucha
- 4/10 ?
Dwóch emerytów jedzie starym autem boczną drogą. Pierwszy mówi:
- Patrz, stary. Widzisz to drzewo? Pod nim po raz pierwszy uprawiałem seks.
- Super - mówi drugi. - Jak było?
- No, cóż. PospacerowaliÂmy trochę, potem padliÂmy na trawę i kochaliÂmy się przez kilka godzin.
- No to super.
- E tam super. Nagle podniosłem głowę i zobaczyłem, że patrzy na nas jej matka.
- O w mordę. I co powiedziała?
- No, a co miała powiedzieć? - ""Meeeeeeeeeeee!""
- Patrz, stary. Widzisz to drzewo? Pod nim po raz pierwszy uprawiałem seks.
- Super - mówi drugi. - Jak było?
- No, cóż. PospacerowaliÂmy trochę, potem padliÂmy na trawę i kochaliÂmy się przez kilka godzin.
- No to super.
- E tam super. Nagle podniosłem głowę i zobaczyłem, że patrzy na nas jej matka.
- O w mordę. I co powiedziała?
- No, a co miała powiedzieć? - ""Meeeeeeeeeeee!""
Stary od 15 lat grania (prawie) codzień i nawet nigdy nic poza 10-20-zł...
mariucha
tu wiekszość tez tak ma
a ja to nawet 2 zł nie moge ugryść
tu wiekszość tez tak ma
a ja to nawet 2 zł nie moge ugryść
Idzie Adam w raju i Bóg do niego mówi:
-Adam daj żebro
-Nie dam!
-No Adam daj zebro!
-Nie dam!
-"Nie dam, nie dam"... oj, mam złe przeczucia....
-Adam daj żebro
-Nie dam!
-No Adam daj zebro!
-Nie dam!
-"Nie dam, nie dam"... oj, mam złe przeczucia....
dobrze że są pakowane po 4 bo po jedno nie opłca sie wychodzić
przez 15 wiosen nie słyszałem jak gra lottomat gdy jest wysoka wygrana ponoć stare lottomaty grały pięknę melodię.
codziennie w kaskadę,MM i mini 1 zakład.+ 2-3 losy z górnej półki
Jak donosi "Super Express", dzięki trosce warszawskiej kurii bp Jarecki - over 2,5* zamieni Toyotę Yaris na jedną z limuzyn będących w dyspozycji metropolity warszawskiego kard. Kazimierza Nycza - Volkswagena. Co więcej, tym luksusowym autem po mieście biskupa będzie woził kierowca.
*przypisek autora
Jaśnie Pan trzeżwiejący ....
A rowerkiem -jak Ojciec Mateusz nie łaska?
*przypisek autora
Jaśnie Pan trzeżwiejący ....
A rowerkiem -jak Ojciec Mateusz nie łaska?
Moja znajoma która prowadzi punkt to gdy miała jeszcze niebieskie pudło to tak: do 100 3-krotny pip pip pip wraz z drukowaniem potwierdzenia.Powyżej stówy 3 ray pip pip pip i zapytanie a powyżej 2000 jakaś melodia ale nie mam ci jak jej zanucić.
ciesz się, ze nie musisz nosić wielebnego w lektyce albo go wozić rikszą
możesz zastosować zapis nutowy!
wtedy niektórzy też sobie zanucą hehehehe
wtedy niektórzy też sobie zanucą hehehehe
demos >> a wiesz że masz rację! Jeszcze jakiś czas temu...
Chyba teraz to inaczej widzę.
Czepilem się biednego chłopiny,,,
Chyba teraz to inaczej widzę.
Czepilem się biednego chłopiny,,,
czy nie wiecie dlaczego większość kolektorów i kolektorek patrzy z nieukrywaną pogardą na grających???
Jedzie pociągiem dama, Anglik, Francuz i porucznik Rżewski. Cisza. Nagle dama głośno puszcza bąka. - Przepraszam, boli mnie żołądek - dzielnie bierze na siebie incydent dobrze wychowany Francuz. Po chwili dama znów głośno psuje powietrze. - Przepraszam, żołądek nie wytrzymał... - winę na siebie bierze Anglik. Wstaje porucznik Rżewski. - Panowie, idę zapalić na korytarz. Jak ona jeszcze raz ***nie, powiedzcie, że to ja.
cholerni rowerzyści jeżdżą bez świateł i kamizelek kierwa, dzisiaj przejechałbym jednego barana
jako cyklista mam wszystko, nawet odblaski na plecaku, a te patafiany nawet w ***ach odblasków nie mają
noż kur..a, staję na skrzyżowaniu, patrze w lewo. patrzam w prawo i nic więc ruszam, a tu jakiś gnojek śmiga mi przed maską na swoim złomie
ani świateł, ani odblasku, ani kamizelki ***a jeszcze na czarno ubrany, jakby innej mody na zimę nie było - precz z czarnymi i szarymi ciuchami!!!!!!!!!!
idzie zięć do teściowej na obiad
/to się rzadko zdarza-prawda?/
ta podaje mu zupę w pokoju, ale on wie, że nienawidzą się oboje
i gdy wychodzi do kuchni on w miseczkę leje kotu, aby się przekonać, czy ta nie chce go otruć
kot po paru chlipnięciach zupy pada
gdy teściowa wraca z kuchni zięć leje teściową
a kot wstaje i mówi:
-Yes yes yes yes yes
/to się rzadko zdarza-prawda?/
ta podaje mu zupę w pokoju, ale on wie, że nienawidzą się oboje
i gdy wychodzi do kuchni on w miseczkę leje kotu, aby się przekonać, czy ta nie chce go otruć
kot po paru chlipnięciach zupy pada
gdy teściowa wraca z kuchni zięć leje teściową
a kot wstaje i mówi:
-Yes yes yes yes yes
***a, jedzie taki i mnie widzi i mysli ze tez go widze, a ja c***a widze
kondi..no bo już myślałam że sprzęt muszę wytaszczyś z szafki kuchennej
Jasio pyta babcię:
- Babciu czy byłaś szczepiona na choroby zakaźne?
- Byłam, a dlaczego pytasz?
- Bo ile razy do nas przychodzisz tato mówi: "Znów tę cholerę do nas przyniosło!".
- Babciu czy byłaś szczepiona na choroby zakaźne?
- Byłam, a dlaczego pytasz?
- Bo ile razy do nas przychodzisz tato mówi: "Znów tę cholerę do nas przyniosło!".
Przyjechała teściowa:
-Otwieraj ty łobuzie, wiem że jesteś w domu, bo twoje adidasy stoją przed drzwiami!
-Niech się mama tak nie wymądrza, poszedłem w sandałach!
-Otwieraj ty łobuzie, wiem że jesteś w domu, bo twoje adidasy stoją przed drzwiami!
-Niech się mama tak nie wymądrza, poszedłem w sandałach!
Pani przedszkolanka widzi jak Jasiu rozrzuca zabawki, więc podchodzi do niego i pyta:
-Jasiu, co robisz?
-Bawię się w tatę
-A w co ?
-W "***a mać, gdzie są kluczyki od samochodu"
-Jasiu, co robisz?
-Bawię się w tatę
-A w co ?
-W "***a mać, gdzie są kluczyki od samochodu"
Św. Mikołaj przyjechał do Etiopii i rozmawia z dziećmi:
- Dzieci, a czemu wy takie chude jesteście?
- Bo nie jadłyśmy od miesiąca!
- Co! Jak nie jadłyście, to nie będzie prezentów!!!
- Dzieci, a czemu wy takie chude jesteście?
- Bo nie jadłyśmy od miesiąca!
- Co! Jak nie jadłyście, to nie będzie prezentów!!!
emeryt.....tak czytam ten kawał i zawsze mi sie śmiać chce jak moja teściowa np opowiada o jakiejś tam koleżance że nie lubią się z synową.Szlag mnie wtedy trafia bo to nie ona ma z nią żyć tylko syn,jak mu odpowiada to gra a teściowa to se może nagwizdać jak jeszcze pamieta jak to się robi
Jedzie sobie emeryt nowa Beemką autostradą, radio na full, jedna rączka za szybą, lustrzanki i te sprawy. A tu nagle na ograniczeniu szybkoÂci do 80 podjeżdża z boku goÂściu syrenką i wrzeszczy przez otwartą szybę:
- Panie! Znasz pan Syrenkę 106?
Facet nic nie mówi tylko dociska trochę gazu, na blacie od razu zrobiło się 140, syrenka została w tyle, ale za chwilę znowu podjeżdża z boku i kierowca syrenki wola:
- Panie! Znasz pan Syrenkę 106?
Facet lekko wkurzony, przyspiesza do 180 i sytuacja się powtarza.
Na to goÂściu dał gaz do oporu, na blacie 250, ale ...
syreniarz podjeżdża z boku i wrzeszczy:
- Panie znasz pan syrenkę 106, czy nie? Bo
nie wiem, jak tu się trójkę włącza!
- Panie! Znasz pan Syrenkę 106?
Facet nic nie mówi tylko dociska trochę gazu, na blacie od razu zrobiło się 140, syrenka została w tyle, ale za chwilę znowu podjeżdża z boku i kierowca syrenki wola:
- Panie! Znasz pan Syrenkę 106?
Facet lekko wkurzony, przyspiesza do 180 i sytuacja się powtarza.
Na to goÂściu dał gaz do oporu, na blacie 250, ale ...
syreniarz podjeżdża z boku i wrzeszczy:
- Panie znasz pan syrenkę 106, czy nie? Bo
nie wiem, jak tu się trójkę włącza!
Tatusiu, jak byłeś mały, to też dostawałeś od swojego taty lanie?
- No pewnie!
- A dziadek od swojego taty?
- Oczywiście!
- A pradziadek?
- Też! Ale dlaczego pytasz?
- Bo chciałbym się w końcu karwa dowiedzieć, kto zaczął...
- No pewnie!
- A dziadek od swojego taty?
- Oczywiście!
- A pradziadek?
- Też! Ale dlaczego pytasz?
- Bo chciałbym się w końcu karwa dowiedzieć, kto zaczął...
wiem - wszystkim wiadomo, że ta autostrada, to w Niemczech ? ...
Mężczyzna pyta Boga:
-Dlaczego uczyniłeś kobiety takimi pięknymi?"
Na to Bóg:
-Abyś je kochał !
Mężczyzna:
-A dlaczego uczyniłeś je takimi głupimi?
Na to Bóg:
-Żeby Ciebie kochały !
-Dlaczego uczyniłeś kobiety takimi pięknymi?"
Na to Bóg:
-Abyś je kochał !
Mężczyzna:
-A dlaczego uczyniłeś je takimi głupimi?
Na to Bóg:
-Żeby Ciebie kochały !
Bo u Nas -
Baba i chłop jadą furmanką po a.u.t.o.s.t.r.a.d.z.i.e.
Nagle wyprzedza ich motocyklista bez głowy.
Chłop trochę się zdziwił, lecz nie zareagował.
Za chwilę wyprzedził ich drugi motocyklista, także bez głowy.
Po kilku następnych podobnych przypadkach zdziwienie chłopa sięgnęło zenitu i z wielkim trudem zaczął się zastanawiać zaistniałą sytuacją.
Wreszcie klepie się w czoło i woła do baby:
- Ej, stara! Rzuć no tam tę kosę gdzieś wyżej.
Baba i chłop jadą furmanką po a.u.t.o.s.t.r.a.d.z.i.e.
Nagle wyprzedza ich motocyklista bez głowy.
Chłop trochę się zdziwił, lecz nie zareagował.
Za chwilę wyprzedził ich drugi motocyklista, także bez głowy.
Po kilku następnych podobnych przypadkach zdziwienie chłopa sięgnęło zenitu i z wielkim trudem zaczął się zastanawiać zaistniałą sytuacją.
Wreszcie klepie się w czoło i woła do baby:
- Ej, stara! Rzuć no tam tę kosę gdzieś wyżej.
W restauracji rodzina posila się promocyjnym obiadem. Zostaje sporo resztek i ojciec prosi kelnera:
- Czy może pan nam zapakować te resztki? Wzielibyśmy dla pieska...
- Hurrra!!! - krzyczą dzieci. - Będziemy mieć pieska..!
- Czy może pan nam zapakować te resztki? Wzielibyśmy dla pieska...
- Hurrra!!! - krzyczą dzieci. - Będziemy mieć pieska..!
W pierwszej klasie pani wita nowych uczniów i widzi, że trzech jest identycznych. Pyta się:
- Czy wy jesteście trojaczkami?
- Tak - odpowiadają dzieci.
- A jak się nazywacie?
- Krzysio - mówi piskliwym głosem pierwsze dziecko.
- Zdzisio - mówi piskliwym głosem drugie dziecko.
- Władysław - mówi grubym basem trzecie dziecko.
Pani pyta - a dlaczego wy dwaj macie takie cienkie głosy, a ty taki gruby?
- Bo mama miała tylko dwa cycki i ja musiałem pić piwo
- Czy wy jesteście trojaczkami?
- Tak - odpowiadają dzieci.
- A jak się nazywacie?
- Krzysio - mówi piskliwym głosem pierwsze dziecko.
- Zdzisio - mówi piskliwym głosem drugie dziecko.
- Władysław - mówi grubym basem trzecie dziecko.
Pani pyta - a dlaczego wy dwaj macie takie cienkie głosy, a ty taki gruby?
- Bo mama miała tylko dwa cycki i ja musiałem pić piwo
