Wpisy 1 186 345 – 1 186 444
25 października 2012 12:59 → 25 października 2012 13:42, 100 wpisów
lila
nie mam żadnej z nich
sorry
choć może z drugiej strony, to dobrze
nie mam żadnej z nich
sorry
choć może z drugiej strony, to dobrze
Przychodzi baba do lekarza.
- Panie doktorze, po nocach śnią mi się postacie z "Gwiezdnych Wojen".
- Kiedy to się zaczęło?
- Dawno, dawno temu, w odległej galaktyce...
- Panie doktorze, po nocach śnią mi się postacie z "Gwiezdnych Wojen".
- Kiedy to się zaczęło?
- Dawno, dawno temu, w odległej galaktyce...
Dwaj sanitariusze wiozą pacjenta korytarzem.
- Wieziemy go do prosektorium czy na reanimację? - pyta jeden.
- Lekarz powiedział, że do prosektorium - odpowiada drugi.
Wystraszony pacjent wygląda zza prześcieradła i mówi:
- A może jednak na reanimację...
- Wieziemy go do prosektorium czy na reanimację? - pyta jeden.
- Lekarz powiedział, że do prosektorium - odpowiada drugi.
Wystraszony pacjent wygląda zza prześcieradła i mówi:
- A może jednak na reanimację...
kondziu...ale ja nie wiem czy wpadnie 17,nie napisalam że siądzie,tylko pytam która z nich bo muszę przeprowadzić mały eksperument
Widzicie pewne podobieństwo ?
Facet przechodzący obok wędkarza stojącego z wędką nad jeziorem, pyta:
- Złowił pan coś?
- Trzy szczupaki.
- Od rana?
- Nie, od urodzenia.
Facet przechodzący obok wędkarza stojącego z wędką nad jeziorem, pyta:
- Złowił pan coś?
- Trzy szczupaki.
- Od rana?
- Nie, od urodzenia.
Przychodzi młody chłopaczek do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, ja nie mogę iść do wojska.
- Dlaczego?
- Widzi pan tego pająka?
- No widzę.
- No widzi pan, a ja go nie widzę.
- Panie doktorze, ja nie mogę iść do wojska.
- Dlaczego?
- Widzi pan tego pająka?
- No widzę.
- No widzi pan, a ja go nie widzę.
Szpital psychiatryczny. Ordynator oprowadza młodego psychiatrę po oddziale:
- Tutaj jest sala Napoleonów, a tutaj - mechaników samochodowych...
- A gdzie oni są? Nikogo nie widzę.
- Leżą pod łóżkami i naprawiają...
- Tutaj jest sala Napoleonów, a tutaj - mechaników samochodowych...
- A gdzie oni są? Nikogo nie widzę.
- Leżą pod łóżkami i naprawiają...
- Panie doktorze, co dziennie rano oddaje mocz o 5 rano.
- W pana wieku to bardzo dobrze.
- Ale ja się budzę o 7!
- W pana wieku to bardzo dobrze.
- Ale ja się budzę o 7!
Przychodzi facet do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, nie piję, nie palę, nie używam; czy w związku z tym będę dłużej żył?
- Teoretycznie - tak, ale po co?!
- Panie doktorze, nie piję, nie palę, nie używam; czy w związku z tym będę dłużej żył?
- Teoretycznie - tak, ale po co?!
emeryt...a Ty jesteś już u nas czy jeszcze gdzieś się pałętasz po Polsce?
u nas, aleeeeee
jadę do klubu wysokogórskiego do Poznania na posiadówę, może coś dowiem się o najbliższym wyjeździe
muszę uważać, by Syrena 105 mi nie podjeżdżała
jadę do klubu wysokogórskiego do Poznania na posiadówę, może coś dowiem się o najbliższym wyjeździe
muszę uważać, by Syrena 105 mi nie podjeżdżała
kondi..nie wiem,chyba nieno chyba że miw kolekturze odbije ,ale wątpię
lila, mam sposób na sprawdzanie swojego szczęścia - mam nowe drzwi więc i nowy zestaw kluczy. Do górnego i dolnego zamka wyglądają tak samo, więc sięgając do kieszeni nie wiem, który jest który. I jeżeli trafię od razu ten, na który zamknąłem, to znaczy, że jest ok, a jeżeli nie trafie to c***nia. I tak od 4 dni nie mogę trafić
lila, co powiesz na moje typy w profilu? Zwłaszcza do piątki włacznie bo 10 daję na wariata
kondziu...Twoje liczby ok,żadnej nie mam na nie zatypuję za 15 minutasów
wczoraj wymyśliłem nowysposób typowania, bo cusik za mało liczb mam do gry, sczczególnie jak wpadną już o 14
kondziu...na czym sie opierasz typując liczby? Tylko nie pisz że opierasz się o biurko
Tata mówi do syna:
- Znowu nie trafiłem ani jednej liczby w totka.
Syn na to:
- Nie martw się tato, to tak jak ja na klasówce z matmy.
- Znowu nie trafiłem ani jednej liczby w totka.
Syn na to:
- Nie martw się tato, to tak jak ja na klasówce z matmy.
lilka, ja to podobnie do medea, stąd tak dobrze mi sie z nią dogaduje - ogólnie rzecz biorąc, korzystam z typowań oddalonych od danej daty o ciągi liczbowe
a że ciągi są różne, to i daty są różne. Najlepsze efekty osiągam korzystając o losowania oddalone o ciągi kalendarza spiralnego
Żona informatyka wysyła go po zakupy:
- Kup parówki, a jak będą jajka, to kup dziesięć. Chłopina po wejściu do sklepu pyta:
- Czy są jajka?
- Tak - odpowiada sprzedawca.
- To poproszę dziesięć parówek.
- Kup parówki, a jak będą jajka, to kup dziesięć. Chłopina po wejściu do sklepu pyta:
- Czy są jajka?
- Tak - odpowiada sprzedawca.
- To poproszę dziesięć parówek.
napiszesz do mnie (obiecanego) e-maila, to mogę coś więcej napisać
kondziu..no ciąg taki facet u nas ma.Już od 6 rano pod sklepem jabola pije
na dziś ?
g.i.g.a.n.t.y.c.z.n.a kumbulacja i tylko 10/10 ?
co tak skromnie ?
g.i.g.a.n.t.y.c.z.n.a kumbulacja i tylko 10/10 ?
co tak skromnie ?
Robalku...mam miętową i owocową.No chyba że,nie o taką Tobie chodzi
Robal...taaaa wbijam na hanutę i tylko ewentualnie będzie mnie słychać,mimo że mam głos jak srający kot na pustyni bo jestem przeziębiona
Informatyk staje przed komputerem wyposażonym w synchronizator mowy i słyszy:
- Proszę wprowadzić hasło...
Informatyk wystukuje hasło: penis.
Na to komputer:
- Przykro mi, ale Twoje hasło jest zbyt krótkie.
- Proszę wprowadzić hasło...
Informatyk wystukuje hasło: penis.
Na to komputer:
- Przykro mi, ale Twoje hasło jest zbyt krótkie.
Informatyk zabrał swojego syna do ZOO. Stoją przed wybiegiem dla pingwinów.
- Popatrz synku, a to są żyjące na kole podbiegunowym linuksy.
Aaaa, przy okazji ostatnich dwóch - pozdrowienia - dla kolegów obserwantów z teesa , a zwłaszcza dla p Maćka
- Popatrz synku, a to są żyjące na kole podbiegunowym linuksy.
Aaaa, przy okazji ostatnich dwóch - pozdrowienia - dla kolegów obserwantów z teesa , a zwłaszcza dla p Maćka
Pawcio
coś mocniej na dziś poszło w zespole ? esemesów stykło ?
coś mocniej na dziś poszło w zespole ? esemesów stykło ?
13max....to co on tam tak długo je? Całą świnię spozywa czy ki uj?
co sądzicie o zestawiku:
6,11,21,40,54,60,69,71,79,80?
...chyba zbyt naiwny
6,11,21,40,54,60,69,71,79,80?
...chyba zbyt naiwny