Wpisy 1 186 205 – 1 186 304
25 października 2012 11:20 → 25 października 2012 12:37, 100 wpisów
czas na mnie - do kolektury
szczęścia życzę wszystkim, szczególnie po 22-iej 17 mln ????????
szczęścia życzę wszystkim, szczególnie po 22-iej 17 mln ????????
Henryk ma 90-95 lat i mieszka w domu starców. Każdego wieczoru, po kolacji Henryk wychodzi do ogrodu, siadał na swoim ulubionym fotelu i wspomina swoje życie. Pewnego wieczoru, 87- letnia Stefania spotkała go w ogrodzie. Przysiadła się i zaczęli rozmawiać. Po krótkiej konwersacji Henryk zwrócił się do Stefanii z pytaniem:
- Wiesz o czym już całkiem zapomniałem?
- O czym?
- O seksie.
- Ty stary pierniku! Nie stanąłby ci nawet gdyby miał przyłożony pistolet do głowy!
- Wiem, ale było by miło gdyby kto potrzymała go chociaż w ręce. I Stefania zgodziła się. Rozpięła Henrykowi rozporek i wzięła jego armatę do ręki. Od tego czas co wieczór spotykali się w ogrodzie. Jednak pewnego dnia Stefania nie zastała Henryka w umówionym miejscu. Zaniepokojona (wszak w tym wieku łatwo o wypadek ) poczęła go szukać. Znalazła Henryka w najdalszym kącie ogrodu, a jego armatę trzymała w ręku 89-letnia Zofia. Stefania nie wytrzymała i krzyknęła ze łzami w oczach:
- Ty rozpustniku! Co takiego ma ta lafirynda, czego ja nie mam?!
- Parkinsona...
- Wiesz o czym już całkiem zapomniałem?
- O czym?
- O seksie.
- Ty stary pierniku! Nie stanąłby ci nawet gdyby miał przyłożony pistolet do głowy!
- Wiem, ale było by miło gdyby kto potrzymała go chociaż w ręce. I Stefania zgodziła się. Rozpięła Henrykowi rozporek i wzięła jego armatę do ręki. Od tego czas co wieczór spotykali się w ogrodzie. Jednak pewnego dnia Stefania nie zastała Henryka w umówionym miejscu. Zaniepokojona (wszak w tym wieku łatwo o wypadek ) poczęła go szukać. Znalazła Henryka w najdalszym kącie ogrodu, a jego armatę trzymała w ręku 89-letnia Zofia. Stefania nie wytrzymała i krzyknęła ze łzami w oczach:
- Ty rozpustniku! Co takiego ma ta lafirynda, czego ja nie mam?!
- Parkinsona...
dobre
Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, obawiam się, że już nie podniecam mojego męża, bo nie ma on ochoty na s e x.
- No to ja dam pani takie cudowne kropelki,
niech pani doda 2 do ulubionego jedzenia męża, na pewno mu się poprawi.
Wraca baba do domu, robi pierogi i tak sobie myÂli:
"Co tam 2 kropelki, dam całą butelkę", wlewa,
woła męża i idzie do sypialni przebrać się w s e x o w n ą bieliznę. Nagle mąż woła:
- Zocha! ChodżÂ tu! Szybko!
Baba myÂli "Podziałało" i biegnie do pokoju. Mąż mówi:
- Zocha, patrz! PIEROGI SIĘ BZYKAJĄ!
- Panie doktorze, obawiam się, że już nie podniecam mojego męża, bo nie ma on ochoty na s e x.
- No to ja dam pani takie cudowne kropelki,
niech pani doda 2 do ulubionego jedzenia męża, na pewno mu się poprawi.
Wraca baba do domu, robi pierogi i tak sobie myÂli:
"Co tam 2 kropelki, dam całą butelkę", wlewa,
woła męża i idzie do sypialni przebrać się w s e x o w n ą bieliznę. Nagle mąż woła:
- Zocha! ChodżÂ tu! Szybko!
Baba myÂli "Podziałało" i biegnie do pokoju. Mąż mówi:
- Zocha, patrz! PIEROGI SIĘ BZYKAJĄ!
Witam Was..nie pojechalam do de..wyszly problemy..moze w poniedzialek..auto nawalilo ze wstecznym..i musze do naprawy..kurna zawsze cos..musze mocno trzymac do tylu wajhe aby cofac..jak puszcze to nie idzie..kurna no..wszyscy sasiedzi pomagali ale sie nie da zrobic..trza na warsztat..
cholera no....zaraz odstawiam na warsztat..w de. na 2 lata takie cos nie przejdzie..
cholera no....zaraz odstawiam na warsztat..w de. na 2 lata takie cos nie przejdzie..
Śniezka, Herkules i Quasimodo chcieli sprawdzic, czy to,co o nich mówia jest prawda, tzn. Śniezka najpiekniejsza, Herkules najsilniejszy, a Quasimodo najbrzydszy. Postanowili zapytac o to zwierciadełka. Pierwsza od zwierciadełka wychodzi Śniezka i sie cieszy:
- Hurra, jestem najpiękniejsza! Potem kolej na Herkulesa:
- Hurra, jestem najsilniejszy! Na końcu wychodzi Quasimodo:
- !@#$! Kto to jest ta M* z K* ???
*,* ustawa o ochronie danych osobowych
- Hurra, jestem najpiękniejsza! Potem kolej na Herkulesa:
- Hurra, jestem najsilniejszy! Na końcu wychodzi Quasimodo:
- !@#$! Kto to jest ta M* z K* ???
*,* ustawa o ochronie danych osobowych
nowo otwarty bank w szwajcarii
zaproszono super włamywaczy :
niemca ,anglika,amerykanina,
i dwóch polaków bo siedzieli obok banku z bótelką wódki
mieli 30 sekund na obrabowanie sejfu i
zapala sie zarówka jako alarm
1 wszy niemiec nieudało sie
2gi anglik nie udało sie
3 ci amerykanin ledwo rozłozył sprzet a zarówka sie zaswieca
alarm
wchodza polacy mija 30 sekund i nie zapala sie zarówka
a w tle słychac po cichu
ty franus masz miliony
to po jaki h.. ci jeszcze zarówka
zaproszono super włamywaczy :
niemca ,anglika,amerykanina,
i dwóch polaków bo siedzieli obok banku z bótelką wódki
mieli 30 sekund na obrabowanie sejfu i
zapala sie zarówka jako alarm
1 wszy niemiec nieudało sie
2gi anglik nie udało sie
3 ci amerykanin ledwo rozłozył sprzet a zarówka sie zaswieca
alarm
wchodza polacy mija 30 sekund i nie zapala sie zarówka
a w tle słychac po cichu
ty franus masz miliony
to po jaki h.. ci jeszcze zarówka
jednooka zosia
nie bedzie juz
zaglądać do budki dla ptaków
nie bedzie juz
zaglądać do budki dla ptaków
to daj chociaż imię, bo ja TV nie ogladam i nie wime o co chodzio
jak to jest cholera w zyciu..planujesz to lub to..a nie wychodzi..
oj, bez tivi też idzie zajarzyć
Zresztą - nie przepadasz przypadkiem za jakąś
na ten przykład M_ercedes z K. lub na K. ?
Zresztą - nie przepadasz przypadkiem za jakąś
na ten przykład M_ercedes z K. lub na K. ?
bo życie to nie scenariusz filmowy.
Zycie to płynąca rzeka..pełna niespodzianek.
A bez wstecznego można jeździć .
Do przodu.
Zycie to płynąca rzeka..pełna niespodzianek.
A bez wstecznego można jeździć .
Do przodu.
dobra spadam na warsztat..
zycze Wam duzo humorku i Wielkich Wygranych
zycze Wam duzo humorku i Wielkich Wygranych
Tego dnia służba zapomniała przygotować papieżowi Benedyktowi XVI fonetycznego zapisu pozdrowień dla polaków.
Papież patrzy, a tu na placu pełno biało-czerwonych flag sygnalizujących większą niż zwykle ilość Polaków na placu, do których należy przemówić.
Papież sięga po swoją stara biblię, przechowywaną od czasów młodoÂci, w nadziei, że znajdzie tam jakie Ÿródło inspiracji.
Otwiera na chybił trafił, patrzy... CUD, kartka z tekstem po polsku. Wyciąga ją i czyta:
-Obrońcy Westerplatte! Poddajcie się
Papież patrzy, a tu na placu pełno biało-czerwonych flag sygnalizujących większą niż zwykle ilość Polaków na placu, do których należy przemówić.
Papież sięga po swoją stara biblię, przechowywaną od czasów młodoÂci, w nadziei, że znajdzie tam jakie Ÿródło inspiracji.
Otwiera na chybił trafił, patrzy... CUD, kartka z tekstem po polsku. Wyciąga ją i czyta:
-Obrońcy Westerplatte! Poddajcie się
Dziś rano odbywałem podróż autobusem miejskim. Siedziałem sobie na takim poczwórnym siedzeniu, gdzie dwie pary pasażerów siedzą na przeciw siebie. Po drugiej stronie siedział młody chłopak oraz Moherowa Pani... Chłopak odebrał telefon i
tak mówi:
- Aniu, będę u ciebie dziś o 19. Bardzo cie kocham. Jesteś dla mnie jedyna.
Po chwili odbiera drugi telefon:
- Cześć Basiu! Wiesz, ze kocham tylko ciebie. Wpadnę do ciebie jutro o 20.
Moherowej Pani zaczerwieniła się twarz i zbladł beret. A chłopakowi znowu dzwoni telefon:
-Cześć! Już do Ciebie jadę. Stęskniłem się za tobą. Istniejesz dla mnie tylko ty
Staszku.
Moherowa Pani wybuchła jak bomba. Zaczęła biednego chłopaka wyzywać od zboczonych bezbożników, oraz sodomitów. Chłopak spąsowiał na twarzy, ale zachował zimna krew. Odpowiedział M. Pani :
- Przecież muszę się jakoś zabawić przed powrotem do
seminarium.
tak mówi:
- Aniu, będę u ciebie dziś o 19. Bardzo cie kocham. Jesteś dla mnie jedyna.
Po chwili odbiera drugi telefon:
- Cześć Basiu! Wiesz, ze kocham tylko ciebie. Wpadnę do ciebie jutro o 20.
Moherowej Pani zaczerwieniła się twarz i zbladł beret. A chłopakowi znowu dzwoni telefon:
-Cześć! Już do Ciebie jadę. Stęskniłem się za tobą. Istniejesz dla mnie tylko ty
Staszku.
Moherowa Pani wybuchła jak bomba. Zaczęła biednego chłopaka wyzywać od zboczonych bezbożników, oraz sodomitów. Chłopak spąsowiał na twarzy, ale zachował zimna krew. Odpowiedział M. Pani :
- Przecież muszę się jakoś zabawić przed powrotem do
seminarium.
no..uff juz poszlo do Kam. Pom. obadamy..powiedzieli ze je wymagluja..facet dobrze mowi a co bedzie..sie obada..
poważna sprawa...
myślisz że tam był?
Ciekawe czy spotkał się tam z "dziadkiem z wermachtu"?
Niby dowcip a jaki refleksyjny...
Monet....takie mam na czarnej liście.2,3,9,11,13,15,18,20,23,25,26,28,33,34,36,39
Monet...cieszę się,że Panu odpowiadają i jest Pan w jakimś stopniu ukontentowany
Lilu za chwilcie dzwonie..dobrze
musze jesze zadzwonic w jedno miejsce..
do za chwilcie..
musze jesze zadzwonic w jedno miejsce..
do za chwilcie..
Wpada facet do apteki i krzyczy:
- Ludzie! PrzepuÂśćcie mnie bez kolejki! Tam człowiek leży i czeka!
Ludzie poruszeni - przepuśÂcili, facet podbiega do okienka i krzyczy:
- Dwie prezerwatywy proszę
co jest
mariucha
- 4/10 ?
- Ludzie! PrzepuÂśćcie mnie bez kolejki! Tam człowiek leży i czeka!
Ludzie poruszeni - przepuśÂcili, facet podbiega do okienka i krzyczy:
- Dwie prezerwatywy proszę
co jest
mariucha
- 4/10 ?
Dwóch emerytów jedzie starym autem boczną drogą. Pierwszy mówi:
- Patrz, stary. Widzisz to drzewo? Pod nim po raz pierwszy uprawiałem seks.
- Super - mówi drugi. - Jak było?
- No, cóż. PospacerowaliÂmy trochę, potem padliÂmy na trawę i kochaliÂmy się przez kilka godzin.
- No to super.
- E tam super. Nagle podniosłem głowę i zobaczyłem, że patrzy na nas jej matka.
- O w mordę. I co powiedziała?
- No, a co miała powiedzieć? - ""Meeeeeeeeeeee!""
- Patrz, stary. Widzisz to drzewo? Pod nim po raz pierwszy uprawiałem seks.
- Super - mówi drugi. - Jak było?
- No, cóż. PospacerowaliÂmy trochę, potem padliÂmy na trawę i kochaliÂmy się przez kilka godzin.
- No to super.
- E tam super. Nagle podniosłem głowę i zobaczyłem, że patrzy na nas jej matka.
- O w mordę. I co powiedziała?
- No, a co miała powiedzieć? - ""Meeeeeeeeeeee!""
Stary od 15 lat grania (prawie) codzień i nawet nigdy nic poza 10-20-zł...
mariucha
tu wiekszość tez tak ma
a ja to nawet 2 zł nie moge ugryść
tu wiekszość tez tak ma
a ja to nawet 2 zł nie moge ugryść
Idzie Adam w raju i Bóg do niego mówi:
-Adam daj żebro
-Nie dam!
-No Adam daj zebro!
-Nie dam!
-"Nie dam, nie dam"... oj, mam złe przeczucia....
-Adam daj żebro
-Nie dam!
-No Adam daj zebro!
-Nie dam!
-"Nie dam, nie dam"... oj, mam złe przeczucia....
dobrze że są pakowane po 4 bo po jedno nie opłca sie wychodzić
przez 15 wiosen nie słyszałem jak gra lottomat gdy jest wysoka wygrana ponoć stare lottomaty grały pięknę melodię.
codziennie w kaskadę,MM i mini 1 zakład.+ 2-3 losy z górnej półki
Jak donosi "Super Express", dzięki trosce warszawskiej kurii bp Jarecki - over 2,5* zamieni Toyotę Yaris na jedną z limuzyn będących w dyspozycji metropolity warszawskiego kard. Kazimierza Nycza - Volkswagena. Co więcej, tym luksusowym autem po mieście biskupa będzie woził kierowca.
*przypisek autora
Jaśnie Pan trzeżwiejący ....
A rowerkiem -jak Ojciec Mateusz nie łaska?
*przypisek autora
Jaśnie Pan trzeżwiejący ....
A rowerkiem -jak Ojciec Mateusz nie łaska?
Moja znajoma która prowadzi punkt to gdy miała jeszcze niebieskie pudło to tak: do 100 3-krotny pip pip pip wraz z drukowaniem potwierdzenia.Powyżej stówy 3 ray pip pip pip i zapytanie a powyżej 2000 jakaś melodia ale nie mam ci jak jej zanucić.
ciesz się, ze nie musisz nosić wielebnego w lektyce albo go wozić rikszą
możesz zastosować zapis nutowy!
wtedy niektórzy też sobie zanucą hehehehe
wtedy niektórzy też sobie zanucą hehehehe
demos >> a wiesz że masz rację! Jeszcze jakiś czas temu...
Chyba teraz to inaczej widzę.
Czepilem się biednego chłopiny,,,
Chyba teraz to inaczej widzę.
Czepilem się biednego chłopiny,,,
czy nie wiecie dlaczego większość kolektorów i kolektorek patrzy z nieukrywaną pogardą na grających???
Jedzie pociągiem dama, Anglik, Francuz i porucznik Rżewski. Cisza. Nagle dama głośno puszcza bąka. - Przepraszam, boli mnie żołądek - dzielnie bierze na siebie incydent dobrze wychowany Francuz. Po chwili dama znów głośno psuje powietrze. - Przepraszam, żołądek nie wytrzymał... - winę na siebie bierze Anglik. Wstaje porucznik Rżewski. - Panowie, idę zapalić na korytarz. Jak ona jeszcze raz ***nie, powiedzcie, że to ja.
