Wpisy 1 186 305 – 1 186 404
25 października 2012 12:38 → 25 października 2012 13:25, 100 wpisów
jako cyklista mam wszystko, nawet odblaski na plecaku, a te patafiany nawet w ***ach odblasków nie mają
noż kur..a, staję na skrzyżowaniu, patrze w lewo. patrzam w prawo i nic więc ruszam, a tu jakiś gnojek śmiga mi przed maską na swoim złomie
ani świateł, ani odblasku, ani kamizelki ***a jeszcze na czarno ubrany, jakby innej mody na zimę nie było - precz z czarnymi i szarymi ciuchami!!!!!!!!!!
idzie zięć do teściowej na obiad
/to się rzadko zdarza-prawda?/
ta podaje mu zupę w pokoju, ale on wie, że nienawidzą się oboje
i gdy wychodzi do kuchni on w miseczkę leje kotu, aby się przekonać, czy ta nie chce go otruć
kot po paru chlipnięciach zupy pada
gdy teściowa wraca z kuchni zięć leje teściową
a kot wstaje i mówi:
-Yes yes yes yes yes
/to się rzadko zdarza-prawda?/
ta podaje mu zupę w pokoju, ale on wie, że nienawidzą się oboje
i gdy wychodzi do kuchni on w miseczkę leje kotu, aby się przekonać, czy ta nie chce go otruć
kot po paru chlipnięciach zupy pada
gdy teściowa wraca z kuchni zięć leje teściową
a kot wstaje i mówi:
-Yes yes yes yes yes
***a, jedzie taki i mnie widzi i mysli ze tez go widze, a ja c***a widze
kondi..no bo już myślałam że sprzęt muszę wytaszczyś z szafki kuchennej
Jasio pyta babcię:
- Babciu czy byłaś szczepiona na choroby zakaźne?
- Byłam, a dlaczego pytasz?
- Bo ile razy do nas przychodzisz tato mówi: "Znów tę cholerę do nas przyniosło!".
- Babciu czy byłaś szczepiona na choroby zakaźne?
- Byłam, a dlaczego pytasz?
- Bo ile razy do nas przychodzisz tato mówi: "Znów tę cholerę do nas przyniosło!".
Przyjechała teściowa:
-Otwieraj ty łobuzie, wiem że jesteś w domu, bo twoje adidasy stoją przed drzwiami!
-Niech się mama tak nie wymądrza, poszedłem w sandałach!
-Otwieraj ty łobuzie, wiem że jesteś w domu, bo twoje adidasy stoją przed drzwiami!
-Niech się mama tak nie wymądrza, poszedłem w sandałach!
Pani przedszkolanka widzi jak Jasiu rozrzuca zabawki, więc podchodzi do niego i pyta:
-Jasiu, co robisz?
-Bawię się w tatę
-A w co ?
-W "***a mać, gdzie są kluczyki od samochodu"
-Jasiu, co robisz?
-Bawię się w tatę
-A w co ?
-W "***a mać, gdzie są kluczyki od samochodu"
Św. Mikołaj przyjechał do Etiopii i rozmawia z dziećmi:
- Dzieci, a czemu wy takie chude jesteście?
- Bo nie jadłyśmy od miesiąca!
- Co! Jak nie jadłyście, to nie będzie prezentów!!!
- Dzieci, a czemu wy takie chude jesteście?
- Bo nie jadłyśmy od miesiąca!
- Co! Jak nie jadłyście, to nie będzie prezentów!!!
emeryt.....tak czytam ten kawał i zawsze mi sie śmiać chce jak moja teściowa np opowiada o jakiejś tam koleżance że nie lubią się z synową.Szlag mnie wtedy trafia bo to nie ona ma z nią żyć tylko syn,jak mu odpowiada to gra a teściowa to se może nagwizdać jak jeszcze pamieta jak to się robi
Jedzie sobie emeryt nowa Beemką autostradą, radio na full, jedna rączka za szybą, lustrzanki i te sprawy. A tu nagle na ograniczeniu szybkoÂci do 80 podjeżdża z boku goÂściu syrenką i wrzeszczy przez otwartą szybę:
- Panie! Znasz pan Syrenkę 106?
Facet nic nie mówi tylko dociska trochę gazu, na blacie od razu zrobiło się 140, syrenka została w tyle, ale za chwilę znowu podjeżdża z boku i kierowca syrenki wola:
- Panie! Znasz pan Syrenkę 106?
Facet lekko wkurzony, przyspiesza do 180 i sytuacja się powtarza.
Na to goÂściu dał gaz do oporu, na blacie 250, ale ...
syreniarz podjeżdża z boku i wrzeszczy:
- Panie znasz pan syrenkę 106, czy nie? Bo
nie wiem, jak tu się trójkę włącza!
- Panie! Znasz pan Syrenkę 106?
Facet nic nie mówi tylko dociska trochę gazu, na blacie od razu zrobiło się 140, syrenka została w tyle, ale za chwilę znowu podjeżdża z boku i kierowca syrenki wola:
- Panie! Znasz pan Syrenkę 106?
Facet lekko wkurzony, przyspiesza do 180 i sytuacja się powtarza.
Na to goÂściu dał gaz do oporu, na blacie 250, ale ...
syreniarz podjeżdża z boku i wrzeszczy:
- Panie znasz pan syrenkę 106, czy nie? Bo
nie wiem, jak tu się trójkę włącza!
Tatusiu, jak byłeś mały, to też dostawałeś od swojego taty lanie?
- No pewnie!
- A dziadek od swojego taty?
- Oczywiście!
- A pradziadek?
- Też! Ale dlaczego pytasz?
- Bo chciałbym się w końcu karwa dowiedzieć, kto zaczął...
- No pewnie!
- A dziadek od swojego taty?
- Oczywiście!
- A pradziadek?
- Też! Ale dlaczego pytasz?
- Bo chciałbym się w końcu karwa dowiedzieć, kto zaczął...
wiem - wszystkim wiadomo, że ta autostrada, to w Niemczech ? ...
Mężczyzna pyta Boga:
-Dlaczego uczyniłeś kobiety takimi pięknymi?"
Na to Bóg:
-Abyś je kochał !
Mężczyzna:
-A dlaczego uczyniłeś je takimi głupimi?
Na to Bóg:
-Żeby Ciebie kochały !
-Dlaczego uczyniłeś kobiety takimi pięknymi?"
Na to Bóg:
-Abyś je kochał !
Mężczyzna:
-A dlaczego uczyniłeś je takimi głupimi?
Na to Bóg:
-Żeby Ciebie kochały !
Bo u Nas -
Baba i chłop jadą furmanką po a.u.t.o.s.t.r.a.d.z.i.e.
Nagle wyprzedza ich motocyklista bez głowy.
Chłop trochę się zdziwił, lecz nie zareagował.
Za chwilę wyprzedził ich drugi motocyklista, także bez głowy.
Po kilku następnych podobnych przypadkach zdziwienie chłopa sięgnęło zenitu i z wielkim trudem zaczął się zastanawiać zaistniałą sytuacją.
Wreszcie klepie się w czoło i woła do baby:
- Ej, stara! Rzuć no tam tę kosę gdzieś wyżej.
Baba i chłop jadą furmanką po a.u.t.o.s.t.r.a.d.z.i.e.
Nagle wyprzedza ich motocyklista bez głowy.
Chłop trochę się zdziwił, lecz nie zareagował.
Za chwilę wyprzedził ich drugi motocyklista, także bez głowy.
Po kilku następnych podobnych przypadkach zdziwienie chłopa sięgnęło zenitu i z wielkim trudem zaczął się zastanawiać zaistniałą sytuacją.
Wreszcie klepie się w czoło i woła do baby:
- Ej, stara! Rzuć no tam tę kosę gdzieś wyżej.
W restauracji rodzina posila się promocyjnym obiadem. Zostaje sporo resztek i ojciec prosi kelnera:
- Czy może pan nam zapakować te resztki? Wzielibyśmy dla pieska...
- Hurrra!!! - krzyczą dzieci. - Będziemy mieć pieska..!
- Czy może pan nam zapakować te resztki? Wzielibyśmy dla pieska...
- Hurrra!!! - krzyczą dzieci. - Będziemy mieć pieska..!
W pierwszej klasie pani wita nowych uczniów i widzi, że trzech jest identycznych. Pyta się:
- Czy wy jesteście trojaczkami?
- Tak - odpowiadają dzieci.
- A jak się nazywacie?
- Krzysio - mówi piskliwym głosem pierwsze dziecko.
- Zdzisio - mówi piskliwym głosem drugie dziecko.
- Władysław - mówi grubym basem trzecie dziecko.
Pani pyta - a dlaczego wy dwaj macie takie cienkie głosy, a ty taki gruby?
- Bo mama miała tylko dwa cycki i ja musiałem pić piwo
- Czy wy jesteście trojaczkami?
- Tak - odpowiadają dzieci.
- A jak się nazywacie?
- Krzysio - mówi piskliwym głosem pierwsze dziecko.
- Zdzisio - mówi piskliwym głosem drugie dziecko.
- Władysław - mówi grubym basem trzecie dziecko.
Pani pyta - a dlaczego wy dwaj macie takie cienkie głosy, a ty taki gruby?
- Bo mama miała tylko dwa cycki i ja musiałem pić piwo
Jeden przedszkolak mówi do drugiego:
- U mnie modlimy się przed każdym posiłkiem.
- U mnie nie. Moja mama bardzo dobrze gotuje.
- U mnie modlimy się przed każdym posiłkiem.
- U mnie nie. Moja mama bardzo dobrze gotuje.
lila
nie mam żadnej z nich
sorry
choć może z drugiej strony, to dobrze
nie mam żadnej z nich
sorry
choć może z drugiej strony, to dobrze
Przychodzi baba do lekarza.
- Panie doktorze, po nocach śnią mi się postacie z "Gwiezdnych Wojen".
- Kiedy to się zaczęło?
- Dawno, dawno temu, w odległej galaktyce...
- Panie doktorze, po nocach śnią mi się postacie z "Gwiezdnych Wojen".
- Kiedy to się zaczęło?
- Dawno, dawno temu, w odległej galaktyce...
Dwaj sanitariusze wiozą pacjenta korytarzem.
- Wieziemy go do prosektorium czy na reanimację? - pyta jeden.
- Lekarz powiedział, że do prosektorium - odpowiada drugi.
Wystraszony pacjent wygląda zza prześcieradła i mówi:
- A może jednak na reanimację...
- Wieziemy go do prosektorium czy na reanimację? - pyta jeden.
- Lekarz powiedział, że do prosektorium - odpowiada drugi.
Wystraszony pacjent wygląda zza prześcieradła i mówi:
- A może jednak na reanimację...
kondziu...ale ja nie wiem czy wpadnie 17,nie napisalam że siądzie,tylko pytam która z nich bo muszę przeprowadzić mały eksperument
Widzicie pewne podobieństwo ?
Facet przechodzący obok wędkarza stojącego z wędką nad jeziorem, pyta:
- Złowił pan coś?
- Trzy szczupaki.
- Od rana?
- Nie, od urodzenia.
Facet przechodzący obok wędkarza stojącego z wędką nad jeziorem, pyta:
- Złowił pan coś?
- Trzy szczupaki.
- Od rana?
- Nie, od urodzenia.
Przychodzi młody chłopaczek do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, ja nie mogę iść do wojska.
- Dlaczego?
- Widzi pan tego pająka?
- No widzę.
- No widzi pan, a ja go nie widzę.
- Panie doktorze, ja nie mogę iść do wojska.
- Dlaczego?
- Widzi pan tego pająka?
- No widzę.
- No widzi pan, a ja go nie widzę.
Szpital psychiatryczny. Ordynator oprowadza młodego psychiatrę po oddziale:
- Tutaj jest sala Napoleonów, a tutaj - mechaników samochodowych...
- A gdzie oni są? Nikogo nie widzę.
- Leżą pod łóżkami i naprawiają...
- Tutaj jest sala Napoleonów, a tutaj - mechaników samochodowych...
- A gdzie oni są? Nikogo nie widzę.
- Leżą pod łóżkami i naprawiają...
- Panie doktorze, co dziennie rano oddaje mocz o 5 rano.
- W pana wieku to bardzo dobrze.
- Ale ja się budzę o 7!
- W pana wieku to bardzo dobrze.
- Ale ja się budzę o 7!
Przychodzi facet do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, nie piję, nie palę, nie używam; czy w związku z tym będę dłużej żył?
- Teoretycznie - tak, ale po co?!
- Panie doktorze, nie piję, nie palę, nie używam; czy w związku z tym będę dłużej żył?
- Teoretycznie - tak, ale po co?!
emeryt...a Ty jesteś już u nas czy jeszcze gdzieś się pałętasz po Polsce?
u nas, aleeeeee
jadę do klubu wysokogórskiego do Poznania na posiadówę, może coś dowiem się o najbliższym wyjeździe
muszę uważać, by Syrena 105 mi nie podjeżdżała
jadę do klubu wysokogórskiego do Poznania na posiadówę, może coś dowiem się o najbliższym wyjeździe
muszę uważać, by Syrena 105 mi nie podjeżdżała
kondi..nie wiem,chyba nieno chyba że miw kolekturze odbije ,ale wątpię
lila, mam sposób na sprawdzanie swojego szczęścia - mam nowe drzwi więc i nowy zestaw kluczy. Do górnego i dolnego zamka wyglądają tak samo, więc sięgając do kieszeni nie wiem, który jest który. I jeżeli trafię od razu ten, na który zamknąłem, to znaczy, że jest ok, a jeżeli nie trafie to c***nia. I tak od 4 dni nie mogę trafić
lila, co powiesz na moje typy w profilu? Zwłaszcza do piątki włacznie bo 10 daję na wariata
kondziu...Twoje liczby ok,żadnej nie mam na nie zatypuję za 15 minutasów
wczoraj wymyśliłem nowysposób typowania, bo cusik za mało liczb mam do gry, sczczególnie jak wpadną już o 14
kondziu...na czym sie opierasz typując liczby? Tylko nie pisz że opierasz się o biurko
Tata mówi do syna:
- Znowu nie trafiłem ani jednej liczby w totka.
Syn na to:
- Nie martw się tato, to tak jak ja na klasówce z matmy.
- Znowu nie trafiłem ani jednej liczby w totka.
Syn na to:
- Nie martw się tato, to tak jak ja na klasówce z matmy.
lilka, ja to podobnie do medea, stąd tak dobrze mi sie z nią dogaduje - ogólnie rzecz biorąc, korzystam z typowań oddalonych od danej daty o ciągi liczbowe
a że ciągi są różne, to i daty są różne. Najlepsze efekty osiągam korzystając o losowania oddalone o ciągi kalendarza spiralnego
Żona informatyka wysyła go po zakupy:
- Kup parówki, a jak będą jajka, to kup dziesięć. Chłopina po wejściu do sklepu pyta:
- Czy są jajka?
- Tak - odpowiada sprzedawca.
- To poproszę dziesięć parówek.
- Kup parówki, a jak będą jajka, to kup dziesięć. Chłopina po wejściu do sklepu pyta:
- Czy są jajka?
- Tak - odpowiada sprzedawca.
- To poproszę dziesięć parówek.
napiszesz do mnie (obiecanego) e-maila, to mogę coś więcej napisać
kondziu..no ciąg taki facet u nas ma.Już od 6 rano pod sklepem jabola pije