Wpisy użytkownika tyg
Łącznie 588 wpisów w archiwum, pokazane od nr 770 915. Kliknij numer wpisu, aby zobaczyć go w kontekście rozmowy.
deki -to ty kanciatego masz? Jesteś wojennym weteranem ,szanuję ale jeszcze nie widziałem protezy kanciatej
lila-lokówka jest do czegoś innego aj ty masochistko -zaczynasz mi się podobac
lila -nie będzie mnie przez tydzień ,może zachaczę o twoją miejscowość
max -jak ci tam wiadę naczepą -godzina 16 bede w markach firma buduchowski zapytasz każdy ją tam zna
Co to się dzisiaj wyrabia- moda na sukces rich szybko zapomniał o teylor
Każdy może prawda krytykować,a mam wrażenie że dopuszczenie do krytyki to nikomu tak nie podoba się,więc dlatego z punktu mając na uwadze że ewentualna krytyka może być, tak musimy zrobić żeby tej krytyki nie było .Tylko aplauz i zaakceptownanie w naszych prawda punktów które stworzymy
Robal 36 -Każdy może prawda krytykować,a mam wrażenie że dopuszczenie do krytyki to nikomu tak nie podoba się,więc dlatego z punktu mając na uwadze że ewentualna krytyka może być, tak musimy zrobić żeby tej krytyki nie było .Tylko aplauz i zaakceptownanie w naszych prawda punktów które stworzymy
Robal36-Nie bój się przyszłości, a nie czcij przeszłości. Kto boi się przyszłości, kto boi się niepowodzenia, sam ogranicza swoją działalność. Niepowodzenie jest tylko sposobnością do inteligentniejszego rozpoczynania na nowo. Niema wstydu w uczciwym niepowodzeniu; wstydem jest bać się niepowodzenia. Co minęło, jest użyteczne tylko o tyle, o ile podaje drogi i sposoby postępu
Zuza8-Nagłówki to absolutnie życiowa sprawa we wszelkim marketingu. Na witrynie, w mailach, w newsletterze, gdziekolwiek â nagłówek łapie czytelnika niczym haczyk, ściąga go, w końcu zamienia go w klienta
ZUZA8-Przezorny kupiec stara się mieć w swym magazynie bodaj jedną piękną sklepową, spodziewając się, że przy nabywaniu jej cnoty mężczyźni kupią coś z jego towarów
Istnieje tyle sposobów na samodzielne dojście do miliona, że jest to prawie niemożliwe, by nie osiągnąć tego celu, jeśli myślisz o nim naprawdę poważnie
Z tych naszych rozmów wyłania się idea występów i... jakich jeszcze nie było. Stworzenia czegoś zupełnie nowego. Nowa wartość może powstać jako synteza różnorodnych sprzecznych ze sobą wartości. Jeżeli chcemy osiągnąć nową wartość, musimy doprowadzić do konfliktu między tym, co fizyczne, a tym, co duchowe. Jeżeli natura, więc fizyczność, jest czymś pierwotnym, czyli tezą, to kultura jest jej antytezą, a synteza tym, co pragniemy osiągnąć. Gdy ktoś z nas gimnastykuje się, reprezentuje naturę, więc tezę, jeśli ktoś z nas śpiewa, reprezentuje kulturę, więc antytezę. Chcąc stworzyć sztukę na naszą miarę, musimy zwiększyć w niej udział wysiłku fizycznego, a dla antytezy i duchowego. I to jest nowa strategia syntezy. I to jest nowa koncepcja sztuki.
ROBAL36-Nie rozumiem dlaczego wykoncypowałeś kompromitację mojej osoby w percepcji osoby drugiej. Czy jest to przejaw indiosynkryzji do mnie? Twoje idiospektryzmy z moją charyzmą są emfatyczne, więc uważam,że twoje aforyzmy są mylne z powodu źle sformułowanej koncepcji.
Biorąc pod uwage wizualna stronę tego zagadnienia, to jest ona zbyt specyficzna w swojej strukturze filozoficznej, a nawet jeżeli to pocóż i nacóż a co się tyczy względem tego to i owszem...
Kiedy człowiek się potknie albo skaleczy woła 'O ***a!'. To cudowne, lapidarne słowo wyraża jakże wiele uczuć począwszy od zdenerwowania, rozczarowania poprzez zdziwienie, fascynację, a na radości i satysfakcji kończąc. Przeciętny Polak w rozmowie z przyjacielem opowiada np: 'Idę sobie stary przez ulicę, patrzę, a tam taka dupa, że o ***a'. ***a może również wystepować w charakterze interpunktora czyli zwykłego przecinka np: 'Przychodzę ***a do niego, patrzę ***a, a tam jego żona, no i się ***a w***iłem no nie?'. Czasem ***a zastępuje tytuł naukowy lub służbowy, gdy nie wiemy, jak się zwrócić do jakiejś osoby płci żeńskiej np. 'Chodź tu ***o jedna!'. Używamy ***y do charakteryzowania osób np. 'Nie jest ***a brzydka'; 'O ***a, takiej ***ie napewno nie pożyczę', czy jako przerwy na zastanowienie np: 'Czekaj, czy ja ***a lubię poziomki?'. Wyobraźmy sobie jak ubogi byłby słownik przeciętnego Polaka bez prostej ***y. Idziemy sobie przez ulicę, potykamy się nagle i mówimy do siebie: 'Bardzo mnie irytują nierówności chodnika, które znienacka narażają mnie na upadek. Nasuwa mi to złe myśli o władzach gminy'. Wszystkie te i o wiele jeszcze bogatsze treści i emocje wyraża proste 'O ***a!', które wyczerpuje sprawę. Gdyby Polakom zakazać ***y, niektórzy z nich przestaliby w ogóle mówić, gdyż nie umieliby wyrażać inaczej swoich uczuć. Cała Polska zaczęłaby porozumiewać się na gesty i migi. Doprowadziłoby to do nerwic, niezrozumien, niepewności i niepotrzebnych naprężeń w Narodzie Polskim. A wszystko przez jedną małą ***ę. Dziwi jednak jedno - dlaczego słowo to nie jest używane publicznie (nie licząc filmów typu 'PSY', gdzie aktorzy prześcigają się w rzucaniu ***ami), praktycznie nie słyszymy aby politycy czy dziennikarze wplatali w swe zdania zgrabne ***y. Pomyślmy o ile piękniej wyglądałaby prognoza pogody wygłoszona w nastepujący sposób: 'Na zachodzie zachmurzenie bedzie ***a umiarkowane, wiatr raczej ***a silny. Temperatura maksymalna ok. 2 st. Celsjusza, a wiec kurewsko zimno ***a będzie. Ogólnie, to ***a jesień idzie'.
Wychodząc z koncepcji dochodzimy do konkluzji, że nasze reperkusje są antyreferentne i interreferentne, a zatem determinizm polatywny w aspekcie środków retrospektywnych nie incydybuje się w kategorii absolutu.
Więc dochodzimy do konkluzji,
iż ewenement jest ewidentnym paradoksem
konstruktywnej rekapitulacji skoligowanej
na adekwatnych arkanach pryncypialnej dystrybucji.
iż ewenement jest ewidentnym paradoksem
konstruktywnej rekapitulacji skoligowanej
na adekwatnych arkanach pryncypialnej dystrybucji.
Wychodząc z koncepcji dochodzimy do konkluzji, że nasze reperkusje są antyreferentne i interreferentne, a zatem determinizm polatywny w aspekcie środków retrospektywnych nie incydybuje się w kategorii absolutu.
Nie będę z tobą konwersować,
ponieważ egzystujesz w brodziku intelektualnym,
który koliduje z moimi imperatywami,
a poza tym nie rozumiesz idei koncepcji założeń.
ponieważ egzystujesz w brodziku intelektualnym,
który koliduje z moimi imperatywami,
a poza tym nie rozumiesz idei koncepcji założeń.
Abstrac***ąc od altruistycznych zagadnień metafizycznego pietyzmu nieadekwatnie jestem gotów stwierdzić, że twoja wartość intelektualna nie obliguje cię do dalszej konwersacji ze mna.
Biorąc pod uwage wizualna stronę tego zagadnienia, to jest ona zbyt specyficzna w swojej strukturze filozoficznej, a nawet jeżeli to pocóż i nacóż a co się tyczy względem tego to i owszem...
Każdy może, prawda, krytykować, a mam wrażenie, że dopuszczenie do krytyki, panie, tu nikomu tak nie podoba się. Tak więc z punktu, mając na uwadze, że ewentualna krytyka może być, tak musimy zrobić, żeby tej krytyki nie było, tylko aplauz i zaakceptowanie tych naszych, prawda, punktów, które stworzymy.
Z tych naszych rozmów wyłania się idea występów i... jakich jeszcze nie było. Stworzenia czegoś zupełnie nowego. Nowa wartość może powstać jako synteza różnorodnych sprzecznych ze sobą wartości. Jeżeli chcemy osiągnąć nową wartość, musimy doprowadzić do konfliktu między tym co fizyczne, a tym co duchowe. Jeżeli natura, więc fizyczność, jest czymś pierwotnym, czyli tezą, to kultura jest jej antytezą, a synteza tym, co pragniemy osiągnąć. Gdy ktoś z nas gimnastykuje się, reprezentuje naturę, więc tezę, jeśli ktoś z nas śpiewa, reprezentuje kulturę, więc antytezę. Chcąc stworzyć sztukę na naszą miarę, musimy zwiększyć w niej udział wysiłku fizycznego, a dla antytezy i duchowego. I to jest nowa strategia syntezy. I to jest nowa koncepcja sztuki.
Reasumując sprawę retrospektywnie, na drodze dedukcji dochodzę do konklucji iż Twoje idiotyzmy na temat mojej aparycji intelektualnej są wręcz efemeryczne. Moja intuicja nie obliuje mnie do dalszej konwersacji, Biorąc pod uwagę aspekt tego wydarzenia, nie mam zamiaru polemizować z Tobą na ten temat.
Więc dochodzimy do konkluzji,
iż ewenement jest ewidentnym paradoksem
konstruktywnej rekapitulacji skoligowanej
na adekwatnych arkanach pryncypialnej dystrybucji.
iż ewenement jest ewidentnym paradoksem
konstruktywnej rekapitulacji skoligowanej
na adekwatnych arkanach pryncypialnej dystrybucji.
andromeda- Ideologia Twojej mentalności nie obliguje mnie do prowadzenia z Tobą merytorycznej konwersacji!
ULALA-
Nie rozumiem dlaczego wykoncypowałeś kompromitację mojej osoby w percepcji osoby drugiej. Czy jest to przejaw indiosynkryzji do mnie? Twoje idiospektryzmy z moją charyzmą są emfatyczne, więc uważam,że twoje aforyzmy są mylne z powodu źle sformułowanej koncepcji.
Nie rozumiem dlaczego wykoncypowałeś kompromitację mojej osoby w percepcji osoby drugiej. Czy jest to przejaw indiosynkryzji do mnie? Twoje idiospektryzmy z moją charyzmą są emfatyczne, więc uważam,że twoje aforyzmy są mylne z powodu źle sformułowanej koncepcji.
ALFIK-Abstrac***ąc od altruistycznych zagadnień metafizycznego pietyzmu nieadekwatnie jestem gotów stwierdzić, że twoja wartość intelektualna nie obliguje cię do dalszej konwersacji ze mna.
Z tych naszych rozmów wyłania się idea występów i... jakich jeszcze nie było. Stworzenia czegoś zupełnie nowego. Nowa wartość może powstać jako synteza różnorodnych sprzecznych ze sobą wartości. Jeżeli chcemy osiągnąć nową wartość, musimy doprowadzić do konfliktu między tym co fizyczne, a tym co duchowe. Jeżeli natura, więc fizyczność, jest czymś pierwotnym, czyli tezą, to kultura jest jej antytezą, a synteza tym, co pragniemy osiągnąć. Gdy ktoś z nas gimnastykuje się, reprezentuje naturę, więc tezę, jeśli ktoś z nas śpiewa, reprezentuje kulturę, więc antytezę. Chcąc stworzyć sztukę na naszą miarę, musimy zwiększyć w niej udział wysiłku fizycznego, a dla antytezy i duchowego. I to jest nowa strategia syntezy. I to jest nowa koncepcja sztuk
ANZU-Pauperyzacja twojej mentalności nie obliguje mnie do dalszej konwersacji.
anzu-Nie rozumiem dlaczego wykoncypowałeś kompromitację mojej osoby w percepcji osoby drugiej. Czy jest to przejaw indiosynkryzji do mnie? Twoje idiospektryzmy z moją charyzmą są emfatyczne, więc uważam,że twoje aforyzmy są mylne z powodu źle sformułowanej koncepcji
dekiel-Biorąc pod uwage wizualna stronę tego zagadnienia, to jest ona zbyt specyficzna w swojej strukturze filozoficznej, a nawet jeżeli to pocóż i nacóż a co się tyczy względem tego to i owszem...
Macie zasrańće liczby na multii-41,54,58,59,63,66,70,72,75,76- pora pożegnać się z bonusem
z godnie z przepisami nie może mnieć majtek bo elektryzowała by kulki