Wpisy użytkownika jackwar
Łącznie 20 592 wpisów w archiwum, pokazane od nr 521 561. Kliknij numer wpisu, aby zobaczyć go w kontekście rozmowy.
sory lili bo robię 500 rzeczy na raz
a na dodatek pismo piszę do spółdzielni :
a na dodatek pismo piszę do spółdzielni :ja wie że za tokiem myślenia kobiety nie trafisz a instynkt samozachowawczy zawsze im pomaga ale za to faceci lubią liczyć i układać dalekosiężne plany 

ok. bawcie się wszyscy , ja spadam do łóżeczka
Do jutra . Mam nadzieję że ktoś mój typ wpisze
Do jutra . Mam nadzieję że ktoś mój typ wpisze

ten komp w pracy mi tak muli że wpisy mogę robić co 10 minut . masakra . pozdrawiam wszystkich .
no tak 7 szczęśliwe a 3 to minimum i mój typ . muszę się wysunąć na czoło w typowaniu 

kaskada to nic innego jak loteria , masz zaprogramowane numerki i tylko losują . może być tylko jedna główna wygrana .
przemekm200 losują tylko 12 numerów z 24 . masz 2 zestawy z 24 numerów . jak będziesz miał w jednym zestawie 2 trafienia to w drugim 10
tak , tylko ja po nicku nie mogę u wszystkich odgadnąć pci ? płci i innych ptaków 

hejka wszystkim
Oj lili lili ty tu hulasz a jeszcze nie za typowałaś
Oj lili lili ty tu hulasz a jeszcze nie za typowałaś

no to że , no wiesz , no że , no że musisz się najpierw doczekać , później wnuki , no wiesz
lili już miałem przed oczami Ciebie w habicie i jak malwersujesz środki zakonu w najbliższej kolekturze , gdzie musisz dojeżdżać na rowerze 

spoko lili , habitu się wyparłaś , roweru też ale malwersacji już nie
i tu cie mamy 


i tu cie mamy 


teraz to już za późno , wice minister skarbu Jan Bury też się wypierał że za swoje pił 

u mnie była babinka ok, 62 lat i chciała pare groszy . Z zasady nie daje , choć nie wyglądała na alkoholiczkę . Jest opieka i powinna tam
miałem trochę wyrzutów sumienia , W śródmieściu co dzieńnie mijam faceta co gra na mandolinie , ludzie mu wrzucają i widać że ma z tego kase ale , ale żeby choć umiał grać 

kurde , nie mogłem oglądać losowania . zaraz biorę się za sprawdzanie
lili , tak się chwalisz że lepiej od facetów śmigasz a w warszawie to ty jeździła a ?
W wawie to jest walka , kto pierwszy i silniejszy , muszę też przyznać że często się zdarza że za kierownicą autobusu jest kobieta 




i to często tych najdłuższych 





i to często tych najdłuższych 
a na tramwaj to ty masz ? w wawie jest czerwony , długi i często staje 

to tak jak Jasiu .
W szkole pani zadała by w domu ułożyli zdanie z ananasem . Na drugi dzień się pyta dzieci , kolej na Jasia . Jasiu czyta : Ja z Małgosią śpimy w nogach u rodziców . Pani mówi : Jasiu tu nie ma słowa ananas , na to Jasiu a nanas ananas smród leci
W szkole pani zadała by w domu ułożyli zdanie z ananasem . Na drugi dzień się pyta dzieci , kolej na Jasia . Jasiu czyta : Ja z Małgosią śpimy w nogach u rodziców . Pani mówi : Jasiu tu nie ma słowa ananas , na to Jasiu a nanas ananas smród leci

lili , wracając do pytania to nie jestem ani na emeryturze ani na rencie , zmieniłem pracę i pracuję w jednym ministerstwie 

profesor - EP-09 , OCZYWIŚCIE między koninem a kutnem , pociąg Berolina
profesorze - był taki maszynista jacek r. który potrafił przyjechać 35 minut przed czasem do warszawy centralnej ruszając planowo z kutna , niestety napisali na niego skargę i zabronili przyjazdu wcześniej niż 10 minut . to był w tamtych czasach najlepszy mechanik jaki jeździł
profesorze a wiesz że była taka lokomotywa jak SP 47 w 1980 roku zdobyła złoty medal na targach w Paryżu , chcieli na zachodzie kupić większą ilość ale niestety w tych czasach monopol na lok. spalinowe miał monopol związek radziecki i chciał dokumentacje by produkować . nasi jej nie dali . jeździła na pomorzu .
jak ja pracowałem to dyrektor był w Dyrekcji , w jednostkach byli naczelnicy , kierownicy , majstrowie brygadziści i pracownicy . Później z naczelników porobili dyrektorów , z majstrów kierowników .
mój tata był maszynistą od szkoły do emerytury , ciężki to zawód i odpowiedzialny . mało który nie zabił człowieka na torach , najgorsze uczucie jak wiesz że nie możesz nic zrobić .
a on obracał się w wawie ? znalem kilka załóg z poznania , katowic z kutna
pewnie z widzenia tak , jak przyjeżdżał do wawy , swego czasu jeździli Beroliną
coś mi to mówi , ja jeździłem trochę beroliną jako obsługa techniczna do granicy
mój ojciec zabił 5 osób . o niektórych dowiadywał się po fakcie jak gdzie wpadł mu na środku składu
teraz też są fajne nowe jednostki , ja mam zdjęcie jak siedzę za sterami TGV 

profesor - jak jechaliśmy raz beroliną to na łuku przed kutnem wyskoczył ktoś . e to człowiek . w powrotnej drodze dowiedzieliśmy się że to była kobieta .
dobra , koniec smutnych tematów
ale fajnie jest siedzieć i czuć tą masę w jednym ręku i zatrzymać się równo ze słupem 
ale fajnie jest siedzieć i czuć tą masę w jednym ręku i zatrzymać się równo ze słupem 
mi to szybko przeszło , lubiałem rozrywkę a tu trzeba jak w zakonie służba po służbie i wypić dopiero jak masz troche wolnego

