Wpisy 3 397 261 – 3 397 360
1 listopada 2018 00:00 → 1 listopada 2018 04:45, 100 wpisów
Zrobię sobie z nią Randez- vous tak jak podpowiadasz i zobaczymy
Kto ma nazwisko z końcówką "SKI" ma szlacheckie pochodzenie
Jestem hrabia
ja mam szlacheckie papiery w Krakowie nie ma kiedy się wybrac podobno książka wydana
Nie Kowalski, tylko " Ń" w środku, ale rodo mi nie pozwala...
Vondeoff Ty już lepiej nikomu nic nie wyjaśniaj bo to przy Twoim tempie myślenia i pisania będzie trwało do rana
W takim razie jestem Szlachcicem
To trzeba się cieszyć?
Maj
Maj
Maj
A gdzie jest Arczi ?
A co zadzwonić ?
Myślę że jest na siłowni
Moment
A kto to Majpan ?
No więc-Wielopolscy byli hrabiami(właściwie pochodzili z mieszczaństwa krakowskiego-wzbogacili się na dzieżawie żup solnych)
Natomiast Myszkowscy to stara szlachta-Tytuł margrabiowski od papieża przyjęci do rodu Gonzagów Mantuańskich-Ordynaci na Pińczowie i Mirowie.
Tytuł margrabiego był związany z własnością w/w ordynacji.
Po śmierci ostatniego z marg.Myszkowskich tytuły i nazwiska przeszły na Wielopolskich przez małżeństwo ich dziedziczki.STąd>>>Alekxander hrabia Wielopolski-margrabia Gonzaga-Myszkowski
Natomiast Myszkowscy to stara szlachta-Tytuł margrabiowski od papieża przyjęci do rodu Gonzagów Mantuańskich-Ordynaci na Pińczowie i Mirowie.
Tytuł margrabiego był związany z własnością w/w ordynacji.
Po śmierci ostatniego z marg.Myszkowskich tytuły i nazwiska przeszły na Wielopolskich przez małżeństwo ich dziedziczki.STąd>>>Alekxander hrabia Wielopolski-margrabia Gonzaga-Myszkowski
Vondeoff nie zaczynamy zdania od słowa no wiec Człowieku
Seba jak to napisałeś to mi się nauczycielka od polskiego przypomniała
Myvictory
Mógłbym też wyjaśnić skąd się wziął olbrzymi majątek Myszkowskich(gdyby ktos był zainteresowany)
Ja myślałem że Vondeoff to już poważny leciwy facet ale przepraszam bardzo za moją pomyłkę
W takim razie jak Arczi nie odbiera tel idę spać,
Do jutra i miłych snów
Jutro też jest dzień
Do jutra i miłych snów
Jutro też jest dzień
Seba tak to już jest rodzimy się lewicowo - prawicowi a później jak dorastamy wybieramy jedną z opcji tak to już jest
kto nie odbiera telefonu juz jestem co sie stało?
Nowaki
Myvictory witaj co sie tu dzieje podobno ktos mnie szukał
Ja napisałem ze przywołuje do apelu Arcziego a Sebuś to co zadzwonić i tak się to podziału spontanicznie
Puście sobie " Bal wszystkich świętych na dobranoc"
tak poszedłem do kolekturki, i wracajac z kolekturki natknolem sie na kumpla z dziecinstwa i poszliszny na siłownie i tam przycupnelismy sobie na chwilke na laweczce powspominalismy satare lata jeszcze z dziecinstwa po chwili doszedł do nas jakis gosc moj kumpel go niepoznał co sie okazało nastepny kolega z ktorym ja sie niewidziałem juz chyba z 25 lat moze i dłuzej, kolega mieszka i pracuje we francji, po niedługim czasieznów dolazył nastepny kumpel z dziecistwa mieszkajacy w hiszpani i tak zaczelismy wspominac stre dobre czasy o ni przy buteleczr, i tak jakos wyszło ze sie troszke zasiedzielismy, spotkanie po latach na placu przy silowni, ,, wszyscy koledzy przyjehali na groby swoich bliskich, oni sobie juz dziabneli ja nie ja tylko zmarzłem wiec przeprosilem towarzystwo i sie zwinolem do domu, ja jestem nietrrunkowy a oni tak, wiec ja wrociłem do domu a za zimno jest by cwiczyc dzisiaj
Myvictory nie nie przeszkadzasz ja nie jestem zmeczony
Myvictory nie nie przeszkadzasz ja nie jestem zmeczony
ale raczej nie to że spać nie mogę ale to że prace trzeba skończyć za chwilkę to wtedy będę wolny by pójść spać
nie pogrubili
ale przedłużyłem pobyt do 11 listopada w Kołobrzegu
ale przedłużyłem pobyt do 11 listopada w Kołobrzegu
to zazdroszczę tego pobytu w Kołobrzegu sam bym chętnie parę dni spędził a u ciebie z tego co piszesz sporo dni
co to juz idziecie spac?
Myvictory no tak ja zawwsze jak skads wracam, to zawsze kogos spotkam kogo dawno nie widziałem, a wiesz jak to jest jak sie tak zacznie gadac od słowa do słowa a czas zapiernicza ,
no tak ja ostatnio z dobrym przyjacielem bo wyjechał do Szkocji
3 397 331. dobre
czyli jak będą kłótnie albo już nie to dajemy co dał galik i po temacie i dyskusjach na zielonej
wczoraj tez dowiedziałem sie zupełnie przypadkowo przez fejsa ze jeden z moich młodszych kolegów nagle zmarł i ze go wczoraj pochowali, a ja nic o tym nie wiedziałem pomimo ze mieszkamy ew jednej miejscowosci, razem, i koles mi pisał z niemiec ktos mu dał tam cynk, a ja na miejscu niewiedziałem nic otym, normalnie szok, a dzisiaj koledzy go wspominali juz tylko dobrze,
kazdy jest w szoku z tego co sie stało nagle sie zawinol, ja jakies pare dni temu jeszze go mijałem na chodniku oczywiscie czesc czesc , grabka itd, a tu nagle sie dowiaduje ze nie zyje i ze juz go niema w sród nas zywych, , gosciu w kilka dni sie zawinoł i to młody chłopak lat zmarł dzieciakowi na rekach prawdopodobnie przykra sprawa
takie jest życie, mamy zapisaną śmierć oby jak naj później bo każdy chcę żyć jak najdłużej i nic w tym złego
miał 41 lat,podonmo pekły mu wrzody na rzeładku i ojciec umiera na rekach syna 8 letniego gdy drugi dzieciak zadzwoniil po karetke niestety kolega konczy zycie w danej chwili
takie to życie kruche jest a wydaje się że góry będziemy przenosić
a jak go pamietam zawsze był wesoły , usmiechniety kolezenski, i spoko gosc, kiedys u swojej matki odbierał poród bo nikogo nie było w domu akurat,był jako mały łepek okrzykniety i popularny, wsrod ludzi, chorował na wrzody rzeładka podobno sie leczył, koles był nie trunkowy, a jednak odszedł z dnia na dzien, a zona jego jest w angli w dodatku,
bardzo przykra sprawa gosc pracował i sam wychowywał dzieci
czas spac organizm wysyła sygnał dzis juz jest wszystkich swietych to dobry czas dla wszystkich na czas refleksji i przemyslen nad tymi ktorzy nie sa juz wsrod nas to przykra i bolesna chwila ale daje do myslenia jak krucha i ulotne jest zycie
Żarcik na czasie.....Idzie pijaczek przez cmentarz i widzi nad grobem białą postać. Podchodzi do niej i straszy ją ...uuuuu uuuuu Odchodzi zadowolony i gdy już jest przy bramie to nagle coś go łup w łeb i usłyszał tylko...straszyć kolego możemy ale za bramke nie wychodzimy