| Dodaj wpis w tym temacie
Spis tematów | Strona: 1 2 ... 1584 1585 1586 ... 3467 3468 Wyślij wiadomość do admina |
| Przewiń wpisy ↓ | OBRÓBKA SNÓW (moderator tematu: krzysiekwa) |
2016-10-28 (12:51) MapeterkaData rejestracji: 2016-03-20 Ilość postów: 404 | wpis nr 1 033 067 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Krzysztof dziękuję |
2016-10-28 (14:28) dusiaData rejestracji: 2014-11-02 Ilość postów: 10029 | wpis nr 1 033 080 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Krzysiu dzięki wielkie za analizę..... .....no i wyśnione nie padły-ale jestem cierpliwa wejdą..... |
2016-10-28 (14:33) ikaData rejestracji: 2012-12-05 Ilość postów: 11395 | wpis nr 1 033 081 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Hej. Gratulacje dla wygranych. U mnie na 14 ta cienko czyzbym przeszla z liczbami sennymi na popoludniowki ? A widzisz, Krzysiu, jednak to byla praca 8, 56, tylko jakas dziwna, heh Co Ty za czarowanie w tej pracy uprawiasz ? No i wlazlo to, co mnie wkurzalo i obudzilo : siadanie gora - dol. takie to bylo jakies "skrajne", ze dalam 1 - 80 A Ty dzis pod 70 - te trzy liczby uratowaly moj kupon, mam zwrot. Masz szczescie, ze przynajmniej pod ta sie stawiles, bo 4 i 75 troche kaprysza Mam nadzieje, ze do wieczora zdecyduja sie, by wejsc ! No coz, jak to wieczorem poleci ? 50-tka sie zawzie, ale i tak ja wystawiam i juz ! I mam wielka nadzieje, ze do 50 dolaczy Krzys pod 4 i 75 - senni zawsze wchodza i jedna, jedyna 70 nie wykrecisz sie, Krzysiu. paa. |
2016-10-28 (15:40) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18308 | wpis nr 1 033 097 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Tak Ika to była praca-8,56,mało weszło liczb na godz-14,moze czekaja na godz 21,nowe- 1,wypadek -1,przymierzalnia-1,stare-80,praca-8,56,zołnierz-64,tłuszcz-64,piwo-58,ulica-76 |
2016-10-29 (07:58) dusiaData rejestracji: 2014-11-02 Ilość postów: 10029 | wpis nr 1 033 233 [ CZCIONKA MONOSPACE ] WITAM gratulacje ty co coś wygrali od TS....... Ja tylko dzisiaj zapamiętałam ;-- ---powtarzające się kilka razy 51,ale o co chodziło to za groma nie mogę sobie przypomnieć..... zawiodłam się wczoraj na tych wyśnionych,ale mogą jeszcze wejść//może się opóżnią///albo na raty będa wchodzić?????? pozdrawiam |
2016-10-29 (09:13) julaData rejestracji: 2014-11-20 Ilość postów: 3504 | wpis nr 1 033 248 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witam Gratuluję wygranym Nie mogę sobie przypomnieć Pozdrawiam |
2016-10-29 (09:36) krysieńkaData rejestracji: 2011-05-30 Ilość postów: 63035 | wpis nr 1 033 251 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witam wszystkich dzisiaj zapamiętałam... -ktoś zadzwonił do mojego mieszkania domofonem wyszłam przed blok i zobaczyłam samochód a z niego wysiadła kumpela Iwona Barłóg z meżem Krzysztofem i widzę,że przyjechali w gości lecz mieli ze sobą rózne sałatki oraz Krzychu niósł ogromną skrzynke a w niej pieknie poukładane w piramidę dynie i urzekł mnie ich kolor ...były tak pomarańczowe ,że aż raziły w oczy ..pomyślałam tylko.."co ja z nimi zrobię ?" weszłam do mieszkania i szybko robiłam w kuchni miejsce na te dynie Pozdrawiam i życzę miłego dnia |
2016-10-29 (10:02) jociaData rejestracji: 2011-05-29 Ilość postów: 4546 | wpis nr 1 033 260 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witam Zapamiętałam tylko : ulicę-76., Bolesław -26,Chrobry -43, Chrobrego-55 , i dwie liczby 8,28 Bolesława -24. Powodzenia |
2016-10-29 (10:07) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18308 | wpis nr 1 033 261 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Krysia Dzwonek 16,samochód 42,IB 54,KB 74,sałatki 10,13,skrzynia 15,dynia 55,pomarańczowy 55 |
2016-10-29 (10:09) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18308 | wpis nr 1 033 262 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Dusia i Jocia to samo |
2016-10-29 (11:40) ikaData rejestracji: 2012-12-05 Ilość postów: 11395 | wpis nr 1 033 274 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Dzień bardzo dobry Idę z koleżanką Marylą - 24 - / - 79 - ( to nie całkiem ona, jakby w niej był kto inny ) ulicą Kościelną w Ł- 15 -. Mijamy miejsce, w którym kiedyś był dom Maryli. Miejsce to - podwórko, czy ogród jest całkowicie zarośnięte wysokimi roślinami, które mają bardo duże liście. Liście te przechylają się na część sąsiedniego ogrodu, który jest równie mocno zarośnięty, jednak w głębi dostrzegam "wyłysiałe" , jakby wydeptane skrawki. Zastanawiam się, kto tędy chodzi i w tym momencie widzę przemykające zwierzę ( niestety nie pamiętam, co to było, choć widziałam wyraźnie). Wokół przemykającego zwierzaka w błyskawicznym tempie przeplata się wąż. Wąż był tak szybki, że aż pomyślałam, że był zwykłą halucynacją. Weszłyśmy na "wyłysiałe" skrawki ogrodu. Maryla (???) była zła, że ogród, jako taki zniknął. Mówiła, że wkurza ją mama IL - 50 -, która powinna była ogród utrzymać w dobrej formie, gdyż ma na to czas. Słuchałam zrzędzenia Maryli (???) jednym uchem, bo bardziej intrygowało mnie samo miejsce. Po zapuszczonym ogrodzie chodziły zwierzęta ( też nie pamiętam, jakie ), właściwie spokojnie sobie tam żyły. Zwierzęta jednak nie rozmnażały się, lecz do od dawna mieszkających dochodziły nowe. Te pierwsze były starszyzną, a te nowe młodzieżą, czy dziećmi - tak wyglądała linia pokoleniowa zwierzaków. Wyczułam jakieś poruszenie, jakby lek zwierzakowej młodzieży. Zobaczyłam węża, który przemieszczał się po ogrodzie wyraźnie czując się, jak u siebie. Nowe zwierzaki bały się go, a dawne przychodziły i wówczas wąż oplatał je, przepełzał po nich i zmykał do kolejnego. "Dawne" zwierzaki były nie tylko spokojne, ale miałam wrażenie, że po kontakcie z wężem pojmowały jakieś wcześniej niezrozumiałe dylematy, były jakby silniejsze. Przestraszone "nowe" uspokajały się, jakby wiedząc, że wąż nic złego nie robi, ale wciąż pogrążone w nawykowym strachu nie ośmielały się podejść. Bardzo zaintrygował mnie ten wąż, ale nie czułam się na tyle silna, otwarta, by podejść. Kiedy wąż, który z bliska okazał się być biały, podpełzł do najdawniejszego zwierzaka, poszłam za nim. Widziałam, jak wąż oplata bardzo spokojne, mądre zwierzę, które z każdym kolejnym :kontaktem" staje się jeszcze spokojniejsze. Będąc całkiem blisko w jakimś sensie usłyszałam, że jest to prastary, mądry wąż, z którego mądrość wnika w istotę pozbawioną uprzedzeń i strachu. Bardzo chciałam, by wąż przeszedł na mnie, ale nie potrafiłam pozbyć się jakiegoś niepojętego, atawistycznego lęku przed "urodą" węża, więc zwierzęta zniknęły mi z oczu. Z nieprzyjemnym uczuciem rozbudzonego leku poszłam dalej. Było ciemno, wzdłuż ulicy stali w grupkach jacyś ludzie, właściwie same kobiety. Chciałam podejść do kogoś, kogokolwiek, by nie iść samotnie, żeby zapomnieć o lęku. Niestety grupki kobiet wydawały się być hermetyczne, nikt nie zwracał uwagi na cokolwiek z zewnątrz. Zobaczyłam znaną mi BS - 43 - stojącą z jakąś kobietą, podeszłam, ale ta nie poznała mnie, więc odeszłam niechcący ocierając się o jej kożuch ( chyba!!!). Zobaczyłam, że przez ulicę przechodzi nauczycielka F - 51 - ( MF - 63 - ), ucieszyłam się, że do niej dołączę. Jednak kiedy MF - 51 -/ - 63 - przeszła przez ulicę, dołączyła do niej inna nauczycielka A - 40 - ( SA - 57 - ) i nauczycielki poszły razem. Jakoś dotarłam przed dom szwagra J - 15 - ( JP - 52 - ). Stojąc przed domem usłyszałam dochodzące z wnętrza miarowe stukanie. Zdenerwowałam się, że Andrzejek - 39 - ( - 77 - ) coś majstruje przy niedozwolonych dla dziecka sprzętach skrzywdzi się. Przytuliła twarz do okna i patrzyłam przez nie do wnętrza domu szukając wzrokiem szwagra - 15 -/ - 52 - i siostry - 24 -/ - 14 -, ale nie widziałam nikogo, choć wiedziałam, że wszyscy są. Szukałam więc źródła hałasu i wówczas zobaczyłam, że Andrzejek, który nie był widzialny bawi się drzwiczkami pieca. Zamykane i otwierane drzwiczki stukały miarowo, a dźwięk ten działa niezwykle kojąco. Przyklejona do okna patrzyłam do wnętrza pieca, w którym się paliło. Mimo co rusz zamykanych drzwiczek cały czas widziałam rozpalone do czerwoności węgielki. Właściwie był to kwadrat niezwykle jasnego, czerwonego ognia, czy bardziej żaru. Było ciepło, blask był tak czerwony i żywy, jakby żywił się spalając wszystko, co było nieharmonijne, spalił też mój strach. Jestem w kościele, w ławkach siedzą ludzie, jest msza pogrzebowa mojego brata - 25 - / - 41 -, ale nie widzę trumny, ani żadnych innych elementów pogrzebowych. Obok mnie siedzi kuzynka KB - 63 -, która pyta mnie, gdzie jest Teresa - 23 -. Mówię, że gdzieś tam, gdzie chce. Kuzynka na cały głos mówi : gdzie są wszystkie B - 13 - , rozgląda się za Teresą - 23 -( - 36 - ), a potem woła w przestrzeń, by zagrano pieśń, którą mój zmarły bat lubił najbardziej. Ktoś gra, a ona zaczyna śpiewać, po czym wszyscy głośno śpiewają pieśń ( nie pamiętam, jaką). Stoję, jako jedyna, słucham śpiewu i nie mogę wyjść z podziwu, że akurat tę pieśń mój brat lubił, gdyż wedle mojej wiedzy akurat ta pieśń nie podobała mu się. Z mężem jesteśmy w samochodzie na parkingu, na którym jest bardzo ciasno. W pewnym momencie mąż mówi, że nie chce tak ciasno stać i wyjeżdżamy. Mąż wjeżdża samochodem w głęboką wodę, jedzie w niej i dojeżdża do innych aut. Jestem przerażona, że zmoknie silnik, próbuję się buntować, ale mąż jedzie dalej bardzo zdecydowanie.Znalazł wolne miejsce i wjeżdżając bardzo szybko lekko potrącił, stuknął czerwony samochód, nawet nie pomyślał, żeby się zatrzymać. To było tak niepodobne do niego, że aż zastanawiałam się, czy to na pewno mój mąż. Jednak zanim to oceniłam, wjechaliśmy na miejsce parkingowe, samochód zatrzymał się przodem do góry, a woda zaczęła odpływać w tył. Wszystko się uspokoiło, mimo ogromu wody wokół samochód był suchy. Na parkingu stało niewiele samochodów, ten uderzony "zagoił się", było bezpiecznie. Zobaczyłam, że na parking dojechał kolejny samochód, który na dachu miał łódkę. Do mieszkania wleciał gołąb, latał oszołomiony, po czym wleciał do pokoju. W pokoju było ciemno i gołąb wpadł w panikę, próbując się wydostać uderzał o ściany. Złapałam gołębia, głaskałam i mówiłam, więc szybko się uspokoił i oswoił. Nie chciałam przyzwyczaić go do niewoli, więc wyszliśmy z mężem i gołębiem na zewnątrz, by wrócił do przyrody Gołąb jednak bardzo bał się ludzi i nie chciał odlecieć. Przekonywałam go, że powinien i kolejny raz wypchnęłam z rąk w powietrze. Gołąb wciąż się bał, ale zaufał mi, próbował latać, ale podczas latania przeobrażał się w popielatego szczura. W końcu całkiem stał się szczurem z kształtu, a z "latania" pozostał gołębiem . Poszliśmy dalej, a szczur szedł przy nas, po czym odfruwał, jak gołą i tak co jakiś czas nam towarzyszył. Pozdrawiam, spokojnego dnia i powodzenia paa |
2016-10-29 (12:22) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18308 | wpis nr 1 033 279 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Ika Iść 74,M 79,ulica 76,Kościelna 32,L 15,wysokie 42,rośliny 31,liście 15,zwierzęta 9,wąż 11,ogród 23,IL 50,lęk 15,ciemno 7,ludzie 10,kobieta 67,BS 43,kozuch 29,nauczyciel 45,F 51,MF 63,A 40,SA 57,szwagier J 15,JP 52,okno 36,patrzeć przez okno 25,siostra 2,14,drzwi 10,piec 52,ogień 8,źar 5,kościół 9,msza 5,brat 41,KB 63,,T 23,śpiew 19,samochód 42,parking 40,mąż 25/76,woda 33,czerwony 52,łódka 40,gołąb 27,53,szczur 30,3 |
2016-10-29 (12:30) julaData rejestracji: 2014-11-20 Ilość postów: 3504 | wpis nr 1 033 280 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Sen Nikoli Ona 26+ 38=63 jest u pradziadka Jozia w szpitalu Dziadek przytula ją , całuje w policzek ,żegna sie ..,.., Nie zdążyła sie wczoraj pożegnać ....😥 |
2016-10-29 (12:49) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18308 | wpis nr 1 033 282 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Nikola 63,dziadek 78,szpital 72,pocałunek 65,39,otrzymać 32 Tylko ten sen chyba można inaczej zinterpretować . |
2016-10-29 (12:56) ikaData rejestracji: 2012-12-05 Ilość postów: 11395 | wpis nr 1 033 284 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Dziekuje, Krzysiu. Powodzenia wszystkim. |
2016-10-29 (12:59) julaData rejestracji: 2014-11-20 Ilość postów: 3504 | wpis nr 1 033 285 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Dziękuję Krzysiu 🙂 Na pewno .. |
2016-10-29 (21:59) julaData rejestracji: 2014-11-20 Ilość postów: 3504 | wpis nr 1 033 390 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Gratuluję wygranym Ładnie liczby pochodziły Sen Nikoli ..... myślę że oznaczał ... pożegnanie ... 76 Dobranoc , Cyferkowych snów --- wpis edytowano 2016-10-29 22:00 --- |
2016-10-29 (22:48) jociaData rejestracji: 2011-05-29 Ilość postów: 4546 | wpis nr 1 033 397 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Gratulacje Dla wygranych . Mam ze snu 3/5.. a jeszcze B.Chrobry to król > 9 |
2016-10-30 (09:00) dusiaData rejestracji: 2014-11-02 Ilość postów: 10029 | wpis nr 1 033 422 [ CZCIONKA MONOSPACE ] witam..... --przesówałam godzinę do tyłu../ale nie wiem która to była godzina/ --lużne gówienko//biegunka // jeszcze coś było ale po przebudzeniu zapomniałam,masakra ..... pozdrawiam .....dłużej spałam i taka nie wyspana jestem...... |
2016-10-30 (09:07) stokrotka24Data rejestracji: 2011-01-08 Ilość postów: 3401 | wpis nr 1 033 423 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witam. Gratulacje dla wygranych. Dzisiaj: Dwa sny i w każdym z nim mój brat 8+8, blaszanką przywiózł mi ziemniaki po 70 gr za kg, byłam z tyłu ogrodu, idzie mój brat i mówi, że zostawiłam otwarty dom, "każdy może wejść a ty nie nie usłyszysz", wystawiam -70- na 2 losowania Pozdrawiam. |
| | Dodaj wpis w tym temacie | Spis tematów | Wyniki lotto | Strona: 1 2 ... 1584 1585 1586 ... 3467 3468 Wyślij wiadomość do admina |