| Dodaj wpis w tym temacie
Spis tematów | Strona: 1 2 ... 1583 1584 1585 ... 3467 3468 Wyślij wiadomość do admina |
| Przewiń wpisy ↓ | OBRÓBKA SNÓW (moderator tematu: krzysiekwa) |
2016-10-27 (18:14) julaData rejestracji: 2014-11-20 Ilość postów: 3504 | wpis nr 1 032 878 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Dziękuję Krzysiu |
2016-10-27 (22:47) ikaData rejestracji: 2012-12-05 Ilość postów: 11395 | wpis nr 1 032 992 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Gratulacje dla wieczornych wygranych Misia - 24 -, Florek - 31 -, szczurek - 3 - , trzy - 3 - robale - 65 -, kosmici - 34 - !!! - jak zwykle stworzenia się popisały Wniosek : na tym świecie wierzyć można jedynie zwierzakom ! Noo, ewentualnie troszeczkę kosmitom, bo też się postarali ale zbyt rzadko się śnią, by można było jednoznacznie określić na ile są wiarygodni, a na ile wyszli ot tak, z przypadku Heh, kolejne wnioski są niepokojące : no bo jeśli można wierzyć tylko zwierzakom, to, by w końcu sobie samej zaufać musiałabym zwyczajnie zezwierzęcieć Najwyraźniej jedynie ta forma egzystencji pozwoli w końcu zaufać własnym snom i skreślić symbole, które zawsze wychodzą, po czym wygrać Cóż począć ? Czy jest inny sposób na pozbycie się natręctwa ludzkiego "rozsądku", który w prawdę oczywistą, jak: Florek zawsze wychodzi...., wkręca rozsądne, statystyczne i jakie tam jeszcze rzekome "twarde fakty", że : przecież liczba 31 weszła już tyle razy....... No i co ? Jest inny sposób ? Ktoś zna ? Nie ?, to ok, od jutra przechodzę na tryb małpy Hmm, tylko jak ja będę sny opisywać ? Eee tam, przejdę na pismo obrazkowe A ta 50-tka nie wlazła, Q-2 jedna ! Może moja wina, bo popełniłam błąd, który swego czasu popełniła też Aga - napisałam samo "czary-mary", ale "hokus - pokus" zabrakło i czar się nie spełnił Trudno, teraz poprawię : czary - mary, abra - kadabra , hokus - pokus, niech liczba 50 jutro wejdzie ! " " " " " , niech każdy przyśni liczbę doskonałą ! Aga, proszę - obudź się na chwilkę i machnij ze dwa razy tą swoją zaczarowaną różdżka, by życzenie się zainstalowało, ok ? Dobrej nocki i - jak wyżej paa |
2016-10-28 (00:33) Aga32Data rejestracji: 2014-10-04 Ilość postów: 4065 | wpis nr 1 033 001 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Ika A różdżka chyba do d..y bo macham i macham i nic nie wychodzi z tego |
2016-10-28 (05:43) krysieńkaData rejestracji: 2011-05-30 Ilość postów: 63032 | wpis nr 1 033 007 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witam wszystkich Dzisiaj zapamiętałam tylko... - byłam w pracy szylam jakies dziwne poduszki ktore mialy napy znajoma Lucyna Dębska nie chciala tego zrobic bylam wsciekla ale stwierdzilam ze jak skonczy sama to zrobie...po chwili przyszla brygadzistka Ania Sielatycka i dala mi panamy do szycia a ha jej mowie ze mam jeszcze 10 ławek do uszycia i zajmie mi to pół dnia.... Pozdrawiam i życzę miłego dnia |
2016-10-28 (06:23) stokrotka24Data rejestracji: 2011-01-08 Ilość postów: 3401 | wpis nr 1 033 008 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witam. Gratulacje dla wygranych. Liczby ze snów ładnie wchodzą, szkoda tylko że dzielą się na 2 losowania. Wczoraj Ewapiotr śnił(a) katastrofę kolejową i wszystkie liczby padły, dzisiaj u mnie kraksa samochodowa, najechały 3 lub 4 auta na siebie, strzaskały tyły, szkoda była niewspółmiernie wielka w stosunku do mocy uderzenia, bo miało to miejsce na wąskiej uliczce, gdzie nie można się rozpędzić. Wrzeszczałam na swojego szwagra, że ja jak ktoś mi dokuczy to najwyżej mogę kopnąć w dupę albo opluć, ale żeby podpalać??? Odgrażał się, że spali.... Autentycznie byłam wściekła!!! Moja zmarła babcia ( CW -17) trzymała na kolanach moją wnuczkę, czyli swoją praprawnuczkę, a ona płakała. Może: 17-71-42 16-17-27 i ta moja wściekłość, złość??? Pozdrawiam. |
2016-10-28 (07:38) dusiaData rejestracji: 2014-11-02 Ilość postów: 10028 | wpis nr 1 033 013 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witam... nareszcie coś więcej zapamiętałam ze snu;;;; --liczby 1 2 3 5 10 12 15 ...wszystkie zapamiętałam,,,, ---teściu S.D/28,18,/46 .którego szukał mój mąż 33,18/51 bo zaginął.... /a już nie żyje/ ---teść wynalazł i skonstrułował 2 małe samolociki których nie było słychać jak latały. Ktoś chciał jego wynalazek /samolociki ukraść,a on tego nie chciał im oddać ,więc jeden uszkodził ,a drugim uciekł...Ja 45 to widziałam jak przez letko uchyloną bramę garażu ,robiąc przewrotkę do góry kołami podleciał do tego drugiego samolociku uszkodził go i sam gdzieś odleciał.......... ---mąż szukał go nawet w piwnicy,ale go tam nie było ,byli jego sąsiedzi którym podarował swoją piwnicę ...Danuta W.16.38/54 I Marian 29,38/67 sprzątali ziemię z przed drzwi teścia piwnicy..... POZDRAWIAM |
2016-10-28 (07:42) Aga32Data rejestracji: 2014-10-04 Ilość postów: 4065 | wpis nr 1 033 014 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witam U mnie dzisiaj nic |
2016-10-28 (08:42) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18308 | wpis nr 1 033 019 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Dzien dobry Krysia praca-8,56,szyc-62,poduszka-15,LD-36,AS-45,panamy-24,Złosc-14,ławka-60, i ta 10 Stokrotka wypadek-1,kraksa-17,71,samochod-42,tył-11,ulica-76,krzyczeć-62,szwagier-69,złośc-14,babcia-30-CW-17,wnuczka-27,płacz-41,widzieć płaczacych-30 kobietki bierzcie nerwosol lub coś mocniejszego Dusia liczby-19,74 i te 1,2,3,5,10,12,15,teść-47,11,SD-46,mąż-51,szukać-66,samolot-73,3,TY-45,brama-57,piwnica-67,41,sasiad-57,DW-54,M-67,ziemia-10,sprzatac-13 |
2016-10-28 (08:50) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18308 | wpis nr 1 033 023 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Moj sen Prezydent-42,ale nie wiem ktory,moze praca-8,56,żołnierz-64,isc-74,sklep-33,pic-54,piwo- 58,samochod-42,pies-18,35,dzieci-11,ulica-76,kobieta-67,widzieć jedzących-14,mieszkanie-16 |
2016-10-28 (09:09) julaData rejestracji: 2014-11-20 Ilość postów: 3504 | wpis nr 1 033 024 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witam Gratuluję wygranym Sen męża Jesteśmy w boutique , dużo ludzi ,mowie , ze kupię mu tą czerwoną koszulę Wpycham go szybko do przymierzalni Nie pamiętam żeby coś mi się śniło ........tylko .... ,, coś " mi mówiło , że jak śnią się dwa zdjęcia , to będą dwa razy potraktuje to jako wskazówkę Pozdrawiam |
2016-10-28 (09:24) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18308 | wpis nr 1 033 030 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Jula-mąż boutigue-38,sklep-33,ludzie-10,duzo-46,kupowac-8,czerwona-52,koszule-60,zona-42,9,Ty-41,przymierzalnia-10=1,kolejka-20 |
2016-10-28 (09:31) julaData rejestracji: 2014-11-20 Ilość postów: 3504 | wpis nr 1 033 032 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Dziękuję Krzysiu |
2016-10-28 (10:57) ikaData rejestracji: 2012-12-05 Ilość postów: 11395 | wpis nr 1 033 045 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witam wszystkich serdecznie Aga, różdżka jest dobra, tylko Ty jesteś zbyt niecierpliwa To się robi tak : pomyśleć nick śpiącego, powtórzyć zaklęcie, machnąć różdżka. Potem jeden oddech odprężająco-oczyszczający i kolejna osoba - i tak wszystkich. A Ty machałaś i machałaś bez opamiętania, no i patrz, co narobiłaś - biedna Dusia sama, samiuteńka musiała aż siedem liczb przyśnić, podczas gdy pozostali śnili sobie bez wysiłku beztrosko A już najbardziej bez wysiłku spałaś Ty Krzysiu, nerwosol dla wspaniałych sennych koleżanek ??? Jak mogłeś coś takiego w ogóle polecić ? Co najmniej koniak dziewczynom jest potrzebny, a najlepiej koniak plus dobra impreza Idę w kierunku Platana, przed którym na parkingu ma czekać mój mąż, który pojechał wcześniej z jakimś kierowcą. Po drodze spotkałam sąsiadkę EK - 39 - ( 18 + 21 ), rozmawiamy. Edyta mówi mi, że jest w ciąży, martwi się, że nie ma pieniędzy na dziecko i w dodatku, gdy urodzi, to strasznie zmieni się jej figura. Pocieszam ją, mówię, że pieniądze jakoś się znajdą - biorę to na siebie, sama coś dorzucę i jeszcze po sąsiadach będę chodzić, by też się dołożyli. Otwartą dłonią pokazuję, jak będę wymuszać pieniądze na jej dziecko i mówię przy tym " składka". Edyta uspokoiła się i nagle urodziła ( nie widziałam tego, po prostu wiedziałam, że urodziła ). Szła przed siebie spokojnie, a ja idąc za nią cieszyłam się, że sprawa pieniędzy jest rozwiązana,. Nagle zobaczyłam, jak zmienia się jej figura - z chwili na chwilę Edyta chudła w tyłku, a nad biodrami powstawały nieproporcjonalne wałki tłuszczu. Tłuszcz rozrastał się też na brzuch, który robił się coraz brzydszy. Smutno mi się zrobiło, że całą radość z pieniędzy zepsuje Edycie świadomość, jak brzydka się zrobiła. Jednak widząc Edytę wciąż zadowoloną pomyślałam, że może to się jakoś unormuje i zanim wróci z marketu do domu i spojrzy w lustro, to na pewno już wróci do normy i będzie wszystko ok. Spojrzałam na parking, na którym stało mnóstwo aut. Między osobowymi stało kilka czerwonych vanów rozrzuconych w różnych miejscach. Przy jednym vanie stał mąż, podeszłam do niego i pojechaliśmy. Podczas jazdy okazało się, że jedziemy białym autobusem. Jest to jakby nasz autobus, może wynajęty, autobus prowadził bardzo sympatyczny kierowca. Kierowca nie orientował się w Zabrzu, więc mąż usiadł przy nim i pokazywał mu trasę. Na jednej ulicy, chyba !!! Lutra, kierowca pomylił się i zajechał za daleko. Chcąc wrócić jechał bardzo wolno, więc wysiedliśmy z autobusu, żeby się przejść. Kierowca przyśpieszył, a ja zaczęłam biec. Mąż szedł spokojnie, a ja biegłam równym, miarowych truchtem i choć nie było takiej potrzeby chciałam biec. Kierowca widząc mój bieg zaczął się wygłupiać - przyśpieszał, zwalniał, a potem jechał dość szybko, równym tempem. Przestraszyłam się i biegłam za autobusem, co jeszcze bardziej rozbawiło kierowcę, który wyciągnął dłoń i palcami pokazywał mi coś w rodzaju "pa pa". Uśmiechał się figlarnie i zrozumiałam, że żartuje sobie ze mnie, a naprawdę jedzie szybciej, bo chce zrobić koło i wrócić na miejsce, by nas zabrać. Z kimś rozmawiam, jacyś ludzie, umawiamy się na spotkanie z jakiejś okazji. Strasznie mi się nie chce iść na to spotkanie, ale nie mogę się wykręcić. Okazuje się jednak, że kilku mężczyzn ma ważne sprawy i do spotkania nie dojdzie. Bardzo mnie to cieszy, ale znów okazuje się, że jakieś spotkanie musi się odbyć i jeśli nie to, to inne, mniejsze - urodzinowe lub imieninowe. Pada na moją siostrę Terenię - 36 -, która ma mieć imieniny lub urodziny. Na to spotkanie też nie chce mi się iść i myślę, że Terenia na pewno mi daruje. Jednak ktoś mówi, że moja bratowa - 23 - / - 41 - specjalnie na to spotkanie przyjedzie z Grecji ( chyba !!! ) i skoro ona aż tak się fatyguje, to ja naprawdę zachowałabym się bardzo lekceważąco, gdybym nie przyjechała. Jestem w jakimś mieszkaniu, które wygląda całkiem, jak mieszkanie HK - 73 - w Tarnowskich Górach ( nie wiem, czy tam jestem i nie widzę HK, tylko mieszkanie jest takie ). Szykuję sobie chyba !!! kanapki z pomidorem, kładę plastry pomidora. Podchodzę do zamkniętych drzwi, za którymi jest Krzysiu ( nasz ) i jego zona. Zona Krzysia śpi lub jest zmęczona i szykuje się do spania ( nie wiem dokładnie). Pukam cichutko i równie cicho pytam "mogę wejść" ? Krzysiu odpowiada "tak", więc wchodzę i coś mu mówię. Nie wiem dokładnie, w czym rzecz, ale ogólnie miałam poprosić Krzysia, by przyszedł, bo jestem już gotowa do jakiejś pracy ( tak umownie "pracy", bo nie umiem inaczej tego czegoś określić), którą may razem wykonać. Krzysiu odpowiedział, że za chwilkę przyjdzie, więc wychodzę znów bardzo cicho i powoli. na podłodze widzę dywan w ceglaste lub pomarańczowe liście. Przez otwarte drzwi widzę, że w przedpokoju jest dokładnie taki sam dywan, tylko że stary, wytarty, a ten w pokoju Krzysia jest nowy. Strasznie mnie zdziwiło, że żona Krzysia nie wiedząc, jaki dywan jest w przedpokoju, na swojej podłodze położyła taki sam, jakby chciała harmonijnie skomponować. Potem widzę, że na talerzu są kanapki ??? z plastrami pomidora. Znów zdziwiłam się, że zona Krzysia tak samo pocięła pomidory, jak zrobiłam to ja za zamkniętymi drzwiami. Zauważyłam jednak, że pomidory żony Krzysia są jakieś "nowe", jakby nie zmieniły żywego koloru, który jest tak wesoło czerwony, że aż pomarańczowy. Pomyślałam, że pewno Krzysiu przyniósł jej te pomidory z działki i rozbawiło mnie wyobrażenie, jak Krzysiu wraca wesoło z własnej działki niosąc wesołe, pomarańczowe pomidory. Już chciałam wyjść, ale zauważyłam zdjęcie w ramce. Zdjęcie stało bokiem i choć nie widziałam, ale jakoś wiedziałam, że jest to zdjęcie żony Krzysia. W pierwszym odruchu chciałam podejść, by ją zobaczyć, ale jakoś rozbawiło mnie to tajemnicze zdjęcie, którego tylko ramkę widziałam. Pomyślałam sobie, że żona Krzysia jest, jak żona porucznika Columbo - zawsze jest, ale nikt nigdy jej nie widział. Pomyślałam też, że strasznie fajnie jest być, jak żona Columbo, więc niech tak pozostanie, nie zobaczyłam zdjęcia. Poszłam do siebie, za chwilę przyszedł Krzyś. Stałam, a on stanął za mną i dłonią robił jakieś dziwaczne "czary mary" za moimi plecami. To było związane z tym czymś, niby pracą - Krzysiu trzymał otwartą dłoń jakieś pięć ( 5 ) cm od moich pleców i jakby coś mierzył, przymierzał, obmierzał na mnie ( nie mam pojęcia, co to było, ale najbardziej kojarzy mi się z mierzeniem ) Przesuwająca się dłoń Krzysia, jakby poruszała warstwę powietrza, które okropnie mnie łaskotało. Chciało mi się śmiać i denerwowało mnie to trochę i chciałam już usiąść, ale Krzysiu nie pozwolił, więc stałam coraz bardziej zniecierpliwiona. W końcu Krzysiu pozwolił mi usiąść i sam też usiadł na przeciw mnie. Problem jednak był taki, że Krzysiu ciągle zmieniał wysokość swojego "siedzenia" - raz siedział bardzo wysoko nade mną i czułam się, jak krasnal, to znów siedział bardzo nisko i patrzyłam na niego z góry. Podczas tych 'siadów" cały czas coś mierzył ??? na mnie. Strasznie mnie to denerwowało, bo nie cierpię być wyżej lub niżej, zawsze muszę siedzieć na wprost człowieka i tak właśnie chciałam usiąść i porozmawiać sobie. Krzysiu jednak na rozmowę nie miał czasu, bo zajęty swoją obsesją obmierzania ??? czegoś na mnie, chciał doprowadzić sprawę do końca. Tym razem nie dałam się jednak i tak siadaliśmy - góra dół, dół - góra....aż się obudziłam. Wiem, wiem, że późno, ale Krzysiu, skoro właściwie jesteś detektywem od liczb, to może wyśledziłbyś jakiś fajny zestaw ? A swoją drogą możesz zdradzić, co Ty właściwie w tym śnie wyprawiałeś ? Było to faktycznie mierzenie ? Hmm, bo jesli tak, to może dziś wejdą wczoraj przyśnione przez Ewapiotr 28, 39 ? Heh, i jeszcze te od Dusi - fajnie by było Aaa. i jeszcze moja 50 - małpa jedna ! Pozdrawiam, pięknego dnia i powodzenia paa |
2016-10-28 (11:09) kasjoData rejestracji: 2016-08-07 Ilość postów: 10 | wpis nr 1 033 047 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witajcie śniły mi się żółte poduszki i że mam wyciągane z ust i gardła jakieś okropienstwo /widzę to-jest duźe/ktoro mnie dlawilo i ze wtedy czuje ulgę |
2016-10-28 (11:27) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18308 | wpis nr 1 033 051 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Ika Platan-19,parking-40,sasiadka-57,EK-39,rozmowa-27,ciezarna-16,składka-14,tłuszcz-64,samochod-42,czerwony-52,maz-25/76,autobus-18,biały-21,kierowca-10,Zabrze-31,pomyłka-29,biec-43,reka-17,spotkanie-9,Terenia-36,bratowa-41,Grecja-26,mieszkanie-16,WK-73,Tarnowskie Gory-73,kanapka-19,pomidor-67,28,drzwi-10,Krzysiekwa-75,4,zona-42,9(55),spać-19,moge wejsc-37,dywan-39,12,liść-15,nowy-1,stary-80,pomarancz-55,zdjecie-57,Colombo-27,miara-28,wysoko-42,80, Ika moze mierzyłem wielkość Twojego biustu |
2016-10-28 (11:31) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18308 | wpis nr 1 033 053 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Kasjo żołte-19,poduszki-15,usta-2,gardło-30,paskudztwo-16 |
2016-10-28 (11:33) ikaData rejestracji: 2012-12-05 Ilość postów: 11395 | wpis nr 1 033 054 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Krzyyyysiuuuuu.... ja nie nosze biustu na plecach ! dzieki sliczne za analize. |
2016-10-28 (11:58) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18308 | wpis nr 1 033 058 [ CZCIONKA MONOSPACE ] może-18,52,16,42,67 i do osemki-14,64,33 |
2016-10-28 (12:05) MapeterkaData rejestracji: 2016-03-20 Ilość postów: 404 | wpis nr 1 033 059 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witam! U mnie dzisiaj mleko rozlewałam do jakichś pojemników. Wsadzałam marchewkę w ziemię. Pozdrawiam |
2016-10-28 (12:10) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18308 | wpis nr 1 033 060 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Mapeterka mleko-23,39,marchewka-51,ziemia-10,39 |
| | Dodaj wpis w tym temacie | Spis tematów | Wyniki lotto | Strona: 1 2 ... 1583 1584 1585 ... 3467 3468 Wyślij wiadomość do admina |