Wpisy 827 032 – 827 131
14 marca 2012 12:24 → 14 marca 2012 12:48, 100 wpisów
Lila i ja też lubię konkretne zakupy , wqrwia mnie godzinne szukanie rzeczy
grudniowa...ja dfo sklepu wchodzę w konkretnym celu a nie że mo że to a może sro w***ia mnie to na maxaa te baby co tak przebieraja jak opętane i siedzą pół dnia w galerii to bym pozabijała chyba
826992. zuza8 2012-03-14 (12:13)
>>... na pewno dzisiaj wygrałby wielkie pieniądze....<<
A gdyby wysłał ? - czy ktoś dochowując rzetelności - dowiedział, CO BY BYŁO, czy by COŚ trafił gdyby wysłał ?
>>... na pewno dzisiaj wygrałby wielkie pieniądze....<<
A gdyby wysłał ? - czy ktoś dochowując rzetelności - dowiedział, CO BY BYŁO, czy by COŚ trafił gdyby wysłał ?
Lila - a najorsze są te co sie godzine przy kasie zastanawiają a kolej jak c*** a moze nie a może tak a po ile a skad
max...a ja Ci nie wierzę...chyba specjalnie mnie częstujesz z przeceny
grudniowa..nie chciałabyś mnie zobaczyć w takiej sytuacji jak kolejka na kilometr a pinda się jeszcze zastanawia czy to a może tamto
robal
A może tak, a może nie?,
Może za trzy minuty lub za dwie?
Zaczyna się przedstawienie,
Co będzie na arenie? Ja nie wiem!,
A może tak, a może nie?,
Może za trzy minuty lub za dwie?
Zaczyna się przedstawienie,
Co będzie na arenie? Ja nie wiem!,
Lila ja tylko wzdycham i kiwie głową , akle mam ochotę kopnąć w dupę
grudniowa..ja nie kiwam i nie wzdycham podchodze i zjebutam aż huczy
urban legend
pitu pitu
Rychu eR en-ty raz opowiadający o starszym
panu, któremu żona nie wysłała... zwariował, osiwiał, zszedł...
Artykuły o graczach, który trafili i NIC nie robili, zmienili, bo: "stara się dowie" i takie tam...
pitu pitu
Rychu eR en-ty raz opowiadający o starszym
panu, któremu żona nie wysłała... zwariował, osiwiał, zszedł...
Artykuły o graczach, który trafili i NIC nie robili, zmienili, bo: "stara się dowie" i takie tam...
Lila
Ja mam w osiedlowym skepiku jedną "ekspedientkę" która jednego klienta ksauje minimum 10 minut kiedyś licząc dwa złote w drobnych pomyliła się
Ja mam w osiedlowym skepiku jedną "ekspedientkę" która jednego klienta ksauje minimum 10 minut kiedyś licząc dwa złote w drobnych pomyliła się
grudniowa....6 osób w kolejce i stać godzinę to lekka przeginka,mi się wiecznie spieszy
Robal...trzeba do pieniążków mieć dystans i rozum...żeby sie nie zmanierować
Robal.
Ja bym nie osiwiała.
Ja bym nie osiwiała.
Grudniowa
Żelka.
Spotykają się dwie sąsiadki:
- A co to sąsiadka tak dziś na czarno?
- A no, bo to mąż mój nie żyje.
- O mój Boże. A jak to się stało? Przecież jeszcze wczoraj go widziałam jak kopał w ogródku.
- A kopał, kopał. A potem poszliśmy do sklepu kupić mu nowe buty. No i mierzy jedną parę, drugą, trzecią... dziesiątą...
Mówię mu "Nie śpiesz się Stefan, przymierzaj dokładnie żeby na pewno dobre były." W końcu po paru godzinach wróciliśmy do domu, on zakłada te nowe buty i mówi, że ciasne.
NO NIE ZABIŁABY PANI?
- A co to sąsiadka tak dziś na czarno?
- A no, bo to mąż mój nie żyje.
- O mój Boże. A jak to się stało? Przecież jeszcze wczoraj go widziałam jak kopał w ogródku.
- A kopał, kopał. A potem poszliśmy do sklepu kupić mu nowe buty. No i mierzy jedną parę, drugą, trzecią... dziesiątą...
Mówię mu "Nie śpiesz się Stefan, przymierzaj dokładnie żeby na pewno dobre były." W końcu po paru godzinach wróciliśmy do domu, on zakłada te nowe buty i mówi, że ciasne.
NO NIE ZABIŁABY PANI?
Witam Was bardzo serdecznie mili państwo
W Bydgoszczy zdarzyła sie nieprawdopodobna historia. Młoda kobieta spacerując z psem w parku znalazła kupon lotto z datą losowania przypadającą na ten sam dzień. Najprawdopodobniej ktoś zgubił go przypadkowo.
Niesamowite jest to, że liczby okazały się trafione i niespodziewanie dziewczyna zgarnęła wielką kumulację, która odmieniła jej życie w bajkę. Wyjechała do ciepłych krajów i raczej już stamtąd nie wróci. Za wygrane pieniądze kupiła sobie kawałek wyspy, na której rosną palmy kokosowe i zawsze świeci słońce.
Na pewno jest szczęśliwa i wdzięczna losowi, że dał jej taką szansę. Dobrze, że pies nie zjadł tego kuponu.
Niesamowite jest to, że liczby okazały się trafione i niespodziewanie dziewczyna zgarnęła wielką kumulację, która odmieniła jej życie w bajkę. Wyjechała do ciepłych krajów i raczej już stamtąd nie wróci. Za wygrane pieniądze kupiła sobie kawałek wyspy, na której rosną palmy kokosowe i zawsze świeci słońce.
Na pewno jest szczęśliwa i wdzięczna losowi, że dał jej taką szansę. Dobrze, że pies nie zjadł tego kuponu.
A to nawet nie mam co myślec bo na pewno nie bede kojarzyć - ale nie jestem niczyim klonem przysięgam
grudniowa...ja nie napisałam że jesteś czyimś klonem tylko mi ją przypominasz.Super było jak tu była