Wpisy 589 275 – 589 374
8 listopada 2011 18:17 → 8 listopada 2011 18:44, 100 wpisów
nie jestem wielorozum
nie mam co powiedzieć
i znikam...
nie mam co powiedzieć
i znikam...
sara1
i uciekam
i uciekam
Ty sie nie czai bo ja kiedys z chłopakami w parku były kupki liści chowaliśmy sie pod liście tak zeby widziec czy ktos idzie a jak szedł wołaliśmy pomocy az ktos podchodził pod kupke a wtedy z okrzykiem łaaaaaaaaaaaaaa wyskakiwało sie i w nogi
sara
dam jedna 15
dam jedna 15
Gała >>> to jeszcze nic - my jako dzieci przywiązywaliśmy portfel na przezroczystej,cienkiej żyłce .. kładliśmy ten portfel na chodniku i chowaliśmy się w podwórku - obserwując czy przechodzień schyli się po ten portfel ... i w momencie gdy się schylał, ciągaliśmy tą żyłkę na której był ten portfel zaczepiony - jaki ubaw był .... gdy przechodzień patrzył z niedowierzaniem jak mu taka okazja sprzed nosa ucieka ....
Gała no bo to sie tak nazywa..bolą mnie od tego badanka na prawde
sara,,, juz nic nie mam wiecej pytan
i od razu uciekam daleko
i od razu uciekam daleko
madzia zrobiłem tak raz w niedziele jak ludzie wracali z kościoła,mały kajtek byłem ale gośc mnie przyuwarzył i nadepnoł najpierw na żyłke a potem siegnoł po portfel ,wtedy to ja byłem bardzo zdziwiony -Witaj
a jak kiedys zamiast do szkoły poszedłem na wagary z łepkami,postanowilośmy isc na grzyby do lasu .teczki jebneliśmy w krzaki i poszlismy do lasu,natrzaskałem troszke grzybów wracalismy to wziołem teczke i poszedłem do domu i mówie mamie ze nie byłem w szkole tylko na grzybach a mamuśka zadowolona jak tralala
sara,,dawno byłem wawa ,poznan , ja wolę do szczecina
Gała to super masz Mame...a grzybki na zupke to sie ucieszyła....
tez wagarowałam czasem ale nad rzeczkę z koleżankami czmychałyśmy
wolę nie pisać co robiłam na wagarach ... z pewnością pierwsze próby z używkami ...
no popalaliśmy sobie - popijaliśmy ... wtedy to ciekawe było, uciekaliśmy przed nauczycielami ...
dawno ze szkoły oboje ludzie uciekają na wagarach
i znikam chata i koniec
i znikam chata i koniec
Gała chodziłysmy nad rzeczke nie popalać ale pogapić sie jak chłopaki ze starzej klasy łowią rybki
mu kiedys z ost lekcji wszyscy mielismy s***zielic i tak zrobiliśmy,ale ja z kolega poszlismu na cole i wrócilismy do szkołe na lekcje bo wiedzieliśmy ze i tak sioe nie odbedzie i nioe było bo 2 osoby na lekcji zwolnili nas a reszta zjeby dostała a my sciewme jebnelismy ze nauczyciel nas widział c obyło nie prawda
albo na wagarach ognisko napaliliśmy i wjebaliśmy pół małej reklamówki naboi ale stzrelały a na ziemi sie wyleżałem
mysmy tez uciekali i chowali sie zawsze w kapliczce az dyretkorka przejdze......i w krzaki robić bazy
a jak prace dyplomową z łepkiem oddawałem a ja pijanymasakra
nauczyciel do mnie Pan był wczoraj niedysponowany ale jakos sie udało zdawac
nauczyciel do mnie Pan był wczoraj niedysponowany ale jakos sie udało zdawac
gała dawno byłem w szkole ,jeden raz spróbowałem ucieka na wagara i tak kuzwa zostałem zachowanie nagany
jest co wspominać - w szkole średniej w różnych stanach chodziło się na lekcje ... a najśmieszniejsze,ze rozumiałam wtedy nawet chemię i fizykę - zwłaszcza jak Pan opowiadał o "ruchu ciał" ...
nie na kacyko oddawałem prace dyplomowa pijany,a na drugi dzien mi nauczuciel powiedział ze byłem nie dysponowany