Wpisy 586 617 – 586 716
7 listopada 2011 12:52 → 7 listopada 2011 13:34, 100 wpisów
andruśka...ja go teraz mam na kolanachmoże się tak nie przegrzewa,ma chłodzenie od dołuja pieprze co ja wypisuję
lila mój tez własnie ma chłodzenie od dołu ..ale z boku tez...nie powinno byc od dołu
andruśka....mój ma z boku ale jak go trzymam na kolanach to ma trochę powiedzmy przewiewu
lila.. ano nie, jak będzie wszystko, to znaczy czas się zbierać na drugą stronę
zenuś...przestań pisać głupoty,na jaką drugą stronęjeszcze kupę lat przed Tobą
witam wszystkich haha..skresliłam jeden zakład dziesiec skresleń : 1,2,3,4,5,6,7,8,9,10 ide nadac kuponiki papa chyba wiele nie stracę
Gała chciałem iść na Polska-Włochy ale jest straszna kolejka za biletami
zenek....
teraz znikam
teraz znikam
ja nie czekam na czacie
teraz oglądam film indiana jones poszukiwacze arkę
teraz oglądam film indiana jones poszukiwacze arkę
ide puścić się oł jeeeeee
Żona: Kochanie, czy zadowalam Cię w łóżku?
Mąż: Jasne, uwielbiam ten trik który robisz ustami.
Ż: Jaki trik?
M: Ten kiedy je zamykasz i idziesz spać.
Żona: Kochanie, czy zadowalam Cię w łóżku?
Mąż: Jasne, uwielbiam ten trik który robisz ustami.
Ż: Jaki trik?
M: Ten kiedy je zamykasz i idziesz spać.
Gała.. nie mam karty kibica; a otworzyli 2 kasy i czeka 1000 typa
lila....
amatorka...
bierz albo nie bierz 78
bierz albo nie bierz 78
Siemanko witam typerów gier liczbowych
lila...
andro...
lila...
andro...
Mąż został wezwany do szpitala, bo jego żona miała wypadek samochodowy.
Zdenerwowany czeka na lekarza, wreszcie lekarz się pojawia ze współczującą miną.
- I co?! Co z nią, panie doktorze?!.
- Cóż...żyje. I to jest dobra wiadomość.
Ale są i złe: żona niestety, będzie musiała przejść skomplikowany zabieg, którego NFZ nie refunduje. Koszt: 25 tys. złotych.
- Oczywiście, oczywiście - na to mąż.
- Potem potrzebna jej będzie rehabilitacja. NFZ nie refunduje.
Koszt ok. 5 tys. miesięcznie.
- Tak, tak... - kiwa głową mąż.
- Konieczny będzie pobyt w sanatorium, które zajmuje się tego typu
urazami, plus ta rehabilitacja cały czas.
NFZ nie refunduje... Koszt sanatorium - 10 tysięcy...
- Boże...
- Tak mi przykro... To nie koniec złych wiadomości. NFZ
nie refunduje również leków, które przepiszemy pańskiej żonie,
a to bardzo drogie leki..
- Ile? - blednie mąż.
- Miesięcznie 12 - 15 tys. złotych.
- Jezuu...
- Plus pielęgniarka całą dobę. Na pana koszt. Tu już się
może pan dogadać. Myślę, że znajdzie pan kogoś za 10 zł za godzinę...
Cisza. Mąż chowa twarz w dłoniach.
Nagle lekarz wybucha serdecznym śmiechem, klepie męża po ramieniu:
- Żartowałem! Nie żyje!
Zdenerwowany czeka na lekarza, wreszcie lekarz się pojawia ze współczującą miną.
- I co?! Co z nią, panie doktorze?!.
- Cóż...żyje. I to jest dobra wiadomość.
Ale są i złe: żona niestety, będzie musiała przejść skomplikowany zabieg, którego NFZ nie refunduje. Koszt: 25 tys. złotych.
- Oczywiście, oczywiście - na to mąż.
- Potem potrzebna jej będzie rehabilitacja. NFZ nie refunduje.
Koszt ok. 5 tys. miesięcznie.
- Tak, tak... - kiwa głową mąż.
- Konieczny będzie pobyt w sanatorium, które zajmuje się tego typu
urazami, plus ta rehabilitacja cały czas.
NFZ nie refunduje... Koszt sanatorium - 10 tysięcy...
- Boże...
- Tak mi przykro... To nie koniec złych wiadomości. NFZ
nie refunduje również leków, które przepiszemy pańskiej żonie,
a to bardzo drogie leki..
- Ile? - blednie mąż.
- Miesięcznie 12 - 15 tys. złotych.
- Jezuu...
- Plus pielęgniarka całą dobę. Na pana koszt. Tu już się
może pan dogadać. Myślę, że znajdzie pan kogoś za 10 zł za godzinę...
Cisza. Mąż chowa twarz w dłoniach.
Nagle lekarz wybucha serdecznym śmiechem, klepie męża po ramieniu:
- Żartowałem! Nie żyje!
ulala....