Wpisy 551 207 – 551 306
18 października 2011 18:43 → 18 października 2011 20:02, 100 wpisów
test zaliczony.. .
ide do kuchni zobaczyć czy oprócz światła w lodówce jest coś więcej.czas na kolację
ricardos
w lodówce jest pusto jedzenia
w lodówce jest pusto jedzenia
ania35
69 wejdzie moim zdaniem
ania
juz zapisałem
juz zapisałem
ania
potem za 5 min , teraz obliczę
potem za 5 min , teraz obliczę
krzysio powiedz mi jak liczysz pewniaki ,moze cos razem wymyslimy?
ania
nie wezme 5
nie wezme 5
ania
ja wole 43,17
ja wole 43,17
ania
ania
juz uciekłem GR
juz uciekłem GR
witam wszystkich
cos jaro55 nie ma....ciekawe
cos jaro55 nie ma....ciekawe
deki..nic nie będę brała,rzadko kiedy zażywam tabletki,wolę się nie faszerować nimi.Samo przejdzie
dobra znikam....
ide tam
ide tam
deki bardzo, to uprzejme z Twojej strony zauważyć miszcza
deki72
deki72
lila...
ja gram robal 10|10
deki.....hehe ciekawe jakby wiedział co by powiedziałże lilka zidiociała do reszty
witam lila
Pewna blondynka kupiła sobie w aptece podpaski. Chwilę po wyjściu zauważyła jednak, że opakowanie jest podobne lecz rodzaj nie zgadza się z tymi, które zawsze stosuje. Wraca do apteki i pyta...
- Czy może mi pan wymienić?
Młody farmaceuta, zaczerwieniony po uszy odpowiada:
- Pani wybaczy ale nigdy tego jeszcze nie robiłem!
- Czy może mi pan wymienić?
Młody farmaceuta, zaczerwieniony po uszy odpowiada:
- Pani wybaczy ale nigdy tego jeszcze nie robiłem!
Pukanie do drzwi. Otwiera od wewnątrz młody mężczyzna i widząc teściową
wali w te słowa:
- A mama dzisiaj bez stanika?
Kobieta lekko zasłania ubrany tors rękoma i pyta:
- A skąd to u licha wiesz?
Zięciaszek odpowiada z dumą w głosie:
- Bo się mamie zmarszczki na twarzy i szyi wygładziły.
wali w te słowa:
- A mama dzisiaj bez stanika?
Kobieta lekko zasłania ubrany tors rękoma i pyta:
- A skąd to u licha wiesz?
Zięciaszek odpowiada z dumą w głosie:
- Bo się mamie zmarszczki na twarzy i szyi wygładziły.
Małżeństwo staruszków poszło do lekarza i proszą o jakieś lekarstwo na odmłodzenie. Lekarz wypisał receptę na rycynus.
Na następny dzień przychodzą znowu. Lekarz się pyta: i co nie pomogło? Ależ tak, panie doktorze, ja latałam jak szesnastka a mąż się zes**ł jak niemowlę...
Na następny dzień przychodzą znowu. Lekarz się pyta: i co nie pomogło? Ależ tak, panie doktorze, ja latałam jak szesnastka a mąż się zes**ł jak niemowlę...
- Dziadku, a Tobie kiedy się lepiej żyło? Teraz czy za Gomułki?
- Jasne, że za Gomułki!
- A dlaczego ?
- Dziewczyny młodsze były...
- Jasne, że za Gomułki!
- A dlaczego ?
- Dziewczyny młodsze były...
Na werandzie siedzą sobie w bujanych fotelach dziadek z babcią. Nagle babcia wali dziadka w łeb tak, że ten spada z werandy prosto w krzaki. Dziadek, wyczołgując się, pyta ze zdumieniem:
- A to za co było?
- A za to, że masz małego ptaszka!
Dziadek wgramolił się na werandę, usiadł w swoim fotelu bujanym, i po chwili nagle: łup! - babcię w głowę. Tym razem ona ląduje w krzakach.
- A to za co?! - pyta babcia.
- A za to, że wiesz, że są w różnych rozmiarach.
- A to za co było?
- A za to, że masz małego ptaszka!
Dziadek wgramolił się na werandę, usiadł w swoim fotelu bujanym, i po chwili nagle: łup! - babcię w głowę. Tym razem ona ląduje w krzakach.
- A to za co?! - pyta babcia.
- A za to, że wiesz, że są w różnych rozmiarach.
Dwóch starszawych jegomościów gawędzi o seksie:
- Nadal mogę dwukrotnie!!!
- A który raz sprawia ci największą przyjemność?
- Myślę, że ten zimą.
- Nadal mogę dwukrotnie!!!
- A który raz sprawia ci największą przyjemność?
- Myślę, że ten zimą.
Babcia do dziadka:
-Wiesz kiedyś czule mnie głaskałeś po włosach pred snem.
Dziadek głascze.
-I bawiłeś sie moimi persiami.
Dzadek zabrał się do roboty.
-I delikatnie przygryzałeś mi sutki.
Dziadek wstaje i chce wyjść z pokoju, na to babcia:
-A Ty dokąd?
-Do łazienki po zęby.
-Wiesz kiedyś czule mnie głaskałeś po włosach pred snem.
Dziadek głascze.
-I bawiłeś sie moimi persiami.
Dzadek zabrał się do roboty.
-I delikatnie przygryzałeś mi sutki.
Dziadek wstaje i chce wyjść z pokoju, na to babcia:
-A Ty dokąd?
-Do łazienki po zęby.
Rozmawiaja trzy babcie. Pierwsza mowi:
- Moj wnuczek bedzie chyba lekarzem, bo ciagle robi lalkom zastrzyki. Druga babcia na to:
- A moj to chyba na ogrodnika pojdzie, bo ciagle w ogrodku przesiaduje.
Na to chwali sie trzecia babcia:
- A moj to na pewno zostanie szewcem albo pilotem, bo ciagle wacha klej i mowi: Ale odlot!
- Moj wnuczek bedzie chyba lekarzem, bo ciagle robi lalkom zastrzyki. Druga babcia na to:
- A moj to chyba na ogrodnika pojdzie, bo ciagle w ogrodku przesiaduje.
Na to chwali sie trzecia babcia:
- A moj to na pewno zostanie szewcem albo pilotem, bo ciagle wacha klej i mowi: Ale odlot!
nie ma się co śmiać - zimą jest
pod pewnymi względami przynajmniej
dobra nara
- tylko się gUpio nie domyślać, gdzie i po co znika
pod pewnymi względami przynajmniej
dobra nara
- tylko się gUpio nie domyślać, gdzie i po co znika
Przychodzi do knajpy dziewięćdziesięcioparoletnia babcia z papugą na ramieniu.Podchodzi do baru, zamawia kolejkę i zwraca się do zgromadzonych w barze mężczyzn:
- Kto zgadnie, jakie zwierzę mam na ramieniu, z tym spędzę upojną noc!!
Jeden facet z głębi knajpy krzyczy:
- Aligator!
Na co babcia:
- Myślę, że mogę uznać tę odpowiedż!
- Kto zgadnie, jakie zwierzę mam na ramieniu, z tym spędzę upojną noc!!
Jeden facet z głębi knajpy krzyczy:
- Aligator!
Na co babcia:
- Myślę, że mogę uznać tę odpowiedż!
Babcia przychodzi do urzędu skarbowego. Urzędniczka sprawdza dokumenty i mówi:
- Brakuje pani podpisu.
- Ale jak mam się podpisać? - pyta starsza pani.
- No, tak jak zazwyczaj się pani podpisuje.
Starsza pani wzięła długopis i napisała:
"Całuję Was mocno, babcia Aniela"
- Brakuje pani podpisu.
- Ale jak mam się podpisać? - pyta starsza pani.
- No, tak jak zazwyczaj się pani podpisuje.
Starsza pani wzięła długopis i napisała:
"Całuję Was mocno, babcia Aniela"