Wpisy 520 324 – 520 423
1 października 2011 20:52 → 1 października 2011 21:34, 100 wpisów
Do samotnie siedzącej przy barze dziewczyny o zjawiskowej urodzie przysiada się znieczulony kilkoma głębszymi jegomość. Po wymianie spojrzeń pyta przekrzykując głośny housowy beat:
- Czy pozwoli Pani postawić sobie drinka ?
- Z miłą chęcią - odpowiada Panienka trzepocząc rzęsami.
Rozmowa toczy się w najlepsze facet czaruje ją z wdziękiem po czym proponuje serię Wściekłych Psów. Dziewczyna zagaja.
-Wiesz nie chciałabym Cię rozczarować dlatego od razu zdradzę ci pewien sekret.
-Zamieniam się w słuch...
-Jestem lesbijką.
-To nic przecież możemy sobie razem miło spędzić czas przy barze skoro mam wrażenie że świetnie się rozumiemy.
Wypijają po kilka shotów i facet nawija dalej.
-To co tam u was w Libii słychać ?
- Czy pozwoli Pani postawić sobie drinka ?
- Z miłą chęcią - odpowiada Panienka trzepocząc rzęsami.
Rozmowa toczy się w najlepsze facet czaruje ją z wdziękiem po czym proponuje serię Wściekłych Psów. Dziewczyna zagaja.
-Wiesz nie chciałabym Cię rozczarować dlatego od razu zdradzę ci pewien sekret.
-Zamieniam się w słuch...
-Jestem lesbijką.
-To nic przecież możemy sobie razem miło spędzić czas przy barze skoro mam wrażenie że świetnie się rozumiemy.
Wypijają po kilka shotów i facet nawija dalej.
-To co tam u was w Libii słychać ?
deki...przychodzi baba do lekarza i mówi: Panie doktorze,boli mnie Tu ,TU i TU(wskazując miejsca palcem)
Lekarz na to: ma Pani złamany palec wskazujący



Lekarz na to: ma Pani złamany palec wskazujący




deki...przestań kurde,od czego czerwony
juz nie bądź taki wstydliwy,oj tam oj tam

juz nie bądź taki wstydliwy,oj tam oj tam
eee ja nic nie umiem wstydzić





lila 





Jedzie sobie młode małżeństwo samochodem. Przejeżdżają obok "tirówek".
Żona pyta:
- Kochanie, co tu robią te panie i to tak ubrane?
- One zarabiają na nierządzie.
- A co to znaczy?
- Robią ludziom przyjemności za pieniądze.
- A dużo można na tym zarobić
- Oj, bardzo dużo, kochanie.
- To może i ja bym stanęła? W końcu dopiero, co się dorabiamy, auto na spłacie, a czasy takie niepewne...
Mąż unosi brwi ze zdziwienia:
- No, jak ty nie masz nic przeciwko, to ja też się zgadzam.
- A co muszę zrobić - pyta żona.
- Stań tu, ja stanę 100 metrów dalej. Jak podjedzie klient to powiedz "stówa" i rób co trzeba. W razie wątpliwości mów, że musisz porozmawiać z menadżerem i przybiegnij do mnie.
- Ok.
Żona staje, stoi 5 min. Zatrzymuje się merol. Żona podchodzi, a kierowca pyta:
- Ile?
- Stówa.
- Ale ja mam tylko siedem dych.
- Poczeka pan. Muszę porozmawiać z menadżerem.
Żona biegnie do męża i pyta:
- Józek, ale on mówi, że ma tylko 7 dych. Zrobić to?
- Nie kochanie, nie możemy od razu robić zniżek. Powiedz mu, że za 70 to mu weźmiesz do ręki.
Żona biegnie z powrotem i mówi, że zrobi ręką za siedem dych. Gość się zgadza, wyciąga... Oczom żony ukazuje się instrument długi aż do kolana klienta. Żona wytrzeszcza oczy i mówi:
- Muszę porozmawiać z menadżerem.
Biegnie zdyszana do męża i woła:
- Józek nie bądź świnia ! Pożycz mu te trzy dychy!
Żona pyta:
- Kochanie, co tu robią te panie i to tak ubrane?
- One zarabiają na nierządzie.
- A co to znaczy?
- Robią ludziom przyjemności za pieniądze.
- A dużo można na tym zarobić
- Oj, bardzo dużo, kochanie.
- To może i ja bym stanęła? W końcu dopiero, co się dorabiamy, auto na spłacie, a czasy takie niepewne...
Mąż unosi brwi ze zdziwienia:
- No, jak ty nie masz nic przeciwko, to ja też się zgadzam.
- A co muszę zrobić - pyta żona.
- Stań tu, ja stanę 100 metrów dalej. Jak podjedzie klient to powiedz "stówa" i rób co trzeba. W razie wątpliwości mów, że musisz porozmawiać z menadżerem i przybiegnij do mnie.
- Ok.
Żona staje, stoi 5 min. Zatrzymuje się merol. Żona podchodzi, a kierowca pyta:
- Ile?
- Stówa.
- Ale ja mam tylko siedem dych.
- Poczeka pan. Muszę porozmawiać z menadżerem.
Żona biegnie do męża i pyta:
- Józek, ale on mówi, że ma tylko 7 dych. Zrobić to?
- Nie kochanie, nie możemy od razu robić zniżek. Powiedz mu, że za 70 to mu weźmiesz do ręki.
Żona biegnie z powrotem i mówi, że zrobi ręką za siedem dych. Gość się zgadza, wyciąga... Oczom żony ukazuje się instrument długi aż do kolana klienta. Żona wytrzeszcza oczy i mówi:
- Muszę porozmawiać z menadżerem.
Biegnie zdyszana do męża i woła:
- Józek nie bądź świnia ! Pożycz mu te trzy dychy!
lila
człowiek w ziemie sex , to czego mam wstydzić


człowiek w ziemie sex , to czego mam wstydzić



Kobiety pojechały same na wakacje, wylądowały, dojechały do centrum, patrzą a tu hotel = pięciopiętrowy, i neon na nim "Tylko dla kobiet", ponieważ pojechały same bez = mężów, facetów, kochanków - postanowiły wejść. Wchodzą na recepcję pytają czy są wolne pokoje...
- Owszem, są - odpowiada recepcjonista, - tylko proszę się przejść po piętrach i wybrać sobie jakiś.
Wchodzą na pierwsze piętro i napis nad wejściem:
- tutaj obsługują mężczyźni z cienkimi i krótkimi,
Uśmiechnęły się i postanowiły zobaczyć drugie piętro. Wchodzą i widzą napis:
- tutaj obsługują mężczyźni z cienkimi i długimi,
Stwierdziły, że zobaczą, co jest na trzecim piętrze. Wchodzą i widzą napis:
- tutaj obsługują mężczyźni z grubymi i krótkimi,
Jednak postanowiły zobaczyć, co jest na czwartym piętrze.
Wchodzą i widzą kolejną tabliczkę:
- tutaj obsługują mężczyźni z grubymi i długimi
NO ALE TO KOBIETY PRZECIEŻ
Ucieszone, ale i zaciekawione, bo przecież hotel ma pięć pięter postanawiają sprawdzić kolejne. Wchodzą tam i widza napis:
- to piętro zostało wybudowane tylko po to by udowodnić, że kobiet nic nie jest w stanie zadowolić...
- Owszem, są - odpowiada recepcjonista, - tylko proszę się przejść po piętrach i wybrać sobie jakiś.
Wchodzą na pierwsze piętro i napis nad wejściem:
- tutaj obsługują mężczyźni z cienkimi i krótkimi,
Uśmiechnęły się i postanowiły zobaczyć drugie piętro. Wchodzą i widzą napis:
- tutaj obsługują mężczyźni z cienkimi i długimi,
Stwierdziły, że zobaczą, co jest na trzecim piętrze. Wchodzą i widzą napis:
- tutaj obsługują mężczyźni z grubymi i krótkimi,
Jednak postanowiły zobaczyć, co jest na czwartym piętrze.
Wchodzą i widzą kolejną tabliczkę:
- tutaj obsługują mężczyźni z grubymi i długimi
NO ALE TO KOBIETY PRZECIEŻ
Ucieszone, ale i zaciekawione, bo przecież hotel ma pięć pięter postanawiają sprawdzić kolejne. Wchodzą tam i widza napis:
- to piętro zostało wybudowane tylko po to by udowodnić, że kobiet nic nie jest w stanie zadowolić...
lila nic
twoja wina ja straciłem rozum


twoja wina ja straciłem rozum



Hrabia telefonuje do domu:
- Janie, natychmiast muszę rozmawiać z panią hrabiną.
- Chwileczkę, już po nią idę... Jaśnie panie, niestety, pani hrabina znajduje się obecnie w hmmm... intymnej sytuacji z pańskim bratem.
- Jak to? Czy oni są kochankami?
- Obawiam się, że tak, jaśnie panie.
- Janie, w moim gabinecie w biurku znajduje się pistolet. Naładuj go i natychmiast zastrzel oboje!
- Oczywiście, jaśnie panie. Zastrzeliłem zgodnie z pańskim życzeniem, panie hrabio.
- Dobrze. A teraz zrzuć ciała obojga ze skały.
- Z jakiej skały, jaśnie panie?
- Z tej od północnej strony do morza!
- Do jakiego morza, jaśnie panie? Do morza jest ponad sto kilometrów?
- Ehm... Czy to numer 33-44-55?
- Nie, to numer 44-33-55.
- A to przepraszam, pomyłka.
- Janie, natychmiast muszę rozmawiać z panią hrabiną.
- Chwileczkę, już po nią idę... Jaśnie panie, niestety, pani hrabina znajduje się obecnie w hmmm... intymnej sytuacji z pańskim bratem.
- Jak to? Czy oni są kochankami?
- Obawiam się, że tak, jaśnie panie.
- Janie, w moim gabinecie w biurku znajduje się pistolet. Naładuj go i natychmiast zastrzel oboje!
- Oczywiście, jaśnie panie. Zastrzeliłem zgodnie z pańskim życzeniem, panie hrabio.
- Dobrze. A teraz zrzuć ciała obojga ze skały.
- Z jakiej skały, jaśnie panie?
- Z tej od północnej strony do morza!
- Do jakiego morza, jaśnie panie? Do morza jest ponad sto kilometrów?
- Ehm... Czy to numer 33-44-55?
- Nie, to numer 44-33-55.
- A to przepraszam, pomyłka.
W łóżku leży para. Nagle rozlega się odgłos otwieranych drzwi do domu:
- O Boże! - krzyczy kobieta - mój maż.
On wyskakuje z łóżka, chwyta w pośpiechu ubranie i chowa się za kotarę. Po chwili wychodzi jednak z ukrycia i ze zdumieniem rzuca:och te nerwy !!!!
- Zaraz, chwileczkę! Przecież to ja jestem twoim mężem!
- O Boże! - krzyczy kobieta - mój maż.
On wyskakuje z łóżka, chwyta w pośpiechu ubranie i chowa się za kotarę. Po chwili wychodzi jednak z ukrycia i ze zdumieniem rzuca:och te nerwy !!!!
- Zaraz, chwileczkę! Przecież to ja jestem twoim mężem!
tu jest to samo ja wy i my
----------
http://www.humor1.pl/main.php?g2_view=core.DownloadItem&g2_itemId=1087284&g2_serialNumber=2
--------


----------
http://www.humor1.pl/main.php?g2_view=core.DownloadItem&g2_itemId=1087284&g2_serialNumber=2
--------


Intymny flircik na tapczanie. Nagle dzwoni telefon. Ona podnosi słuchawkę i po chwili wraca na tapczan. - I kto to dzwonił? - pyta się kochanek. - Mój mąż. - I co powiedział? - Powiedział, że przyjdzie później, bo właśnie gra z tobą w brydża.
no dobra sam znikam ............. z/w
wy muszycie jeszcze troche

zdrowo




wy muszycie jeszcze troche


zdrowo



--------
http://c.wrzuta.pl/wi9625/99966947000c2e2647d97d11/nowy_znak_drogowy
--------



http://c.wrzuta.pl/wi9625/99966947000c2e2647d97d11/nowy_znak_drogowy
--------



lila 



andruśka....
zobacz ten wcześniejszy link.To ja przy kompie za 1000 lat



zobacz ten wcześniejszy link.To ja przy kompie za 1000 lat


dekuś...powinna wpaść i 2 też a tak poza tym to 6 jest pięciokrotnym dżokerem





andro0000









andruśka...tak chyba trzeba z nimi postępować bo po dobroci nic się nie wskóra 











Witam milionerów i nie tylko...





lila....


andro...





andro...



lilcia...jaro już ci nie dokucza

deki...



lila..oczywiscie...



jackwar...





lila...

jaro...








jarooo
ty ty juz zmieniłes grzeczne


ty ty juz zmieniłes grzeczne



lila...kurcze niewiem



http://facet.wp.pl/gid,13849979,img,13850213,kat,1007875,galeriazdjecie.html?T[page]=1
lila...jaro dziś nie









