Wpisy 332 333 – 332 432
5 czerwca 2011 21:29 → 5 czerwca 2011 22:04, 100 wpisów
>>>bella34, ale to chyba pozytywny wariat ????
W pewnej rodzince był taki zwyczaj, że rodzice co dwa, trzy dni wyjeżdżali do znajomych na noc, więc jedyny syn miał całą chatę wolną przez cały wieczór i noc.
Więc skwapliwie z tego korzystał sprowadzając sobie swoją dziewczynę i razem "figlowali" korzystając z nieobecności starszych.
Aż pewnego pięknego dnia znajomych nie było w domu i rodzice z kwitkiem wrócili z powrotem i przyłapali młodych (jak ktoś to ładnie ujął) "in flagranti".
Chłopak przyłapany na "gorącym" uczynku pomyślał sobie:
- O, cholera, mam za niedługo maturę, miałem dostać samochód, uważali mnie za takiego porządnego, a tu co? A trudno.
Dziewczyna sobie myśli:
- Aj, miało być fajnie, miał mnie przedstawić rodzicom, miało być miło, kolacja itp., a tu mnie jak ostatnią k*****ę poznali.
Ojciec sobie myśli:
- Moja krew! Dobrze synku, dobrze, całkiem niezła d**cia!
A serce matki:
- Jak ta zdzira nogi trzyma! Przecież mu niewygodnie!
W pewnej rodzince był taki zwyczaj, że rodzice co dwa, trzy dni wyjeżdżali do znajomych na noc, więc jedyny syn miał całą chatę wolną przez cały wieczór i noc.
Więc skwapliwie z tego korzystał sprowadzając sobie swoją dziewczynę i razem "figlowali" korzystając z nieobecności starszych.
Aż pewnego pięknego dnia znajomych nie było w domu i rodzice z kwitkiem wrócili z powrotem i przyłapali młodych (jak ktoś to ładnie ujął) "in flagranti".
Chłopak przyłapany na "gorącym" uczynku pomyślał sobie:
- O, cholera, mam za niedługo maturę, miałem dostać samochód, uważali mnie za takiego porządnego, a tu co? A trudno.
Dziewczyna sobie myśli:
- Aj, miało być fajnie, miał mnie przedstawić rodzicom, miało być miło, kolacja itp., a tu mnie jak ostatnią k*****ę poznali.
Ojciec sobie myśli:
- Moja krew! Dobrze synku, dobrze, całkiem niezła d**cia!
A serce matki:
- Jak ta zdzira nogi trzyma! Przecież mu niewygodnie!
emeryt
oczywiście
ja też jestem wariatka
Bój się Ts-ie ,bój się nadciąga grupa B


oczywiścieja też jestem wariatka

Bój się Ts-ie ,bój się nadciąga grupa B

Przychodzi starszy gościu do lekarza i mówi:
- Panie doktorze. Jestem wprawdzie trochę podstarzały, ale chciałbym jeszcze mieć dziecko.
Lekarz na to:
- To nic dziwnego, zdarzały się już takie przypadki, ale żeby być pewnym musimy zbadać pana nasienie. Proszę tu jest słoiczek (podaje mu małego Twist-off''a), pójdzie pan za ten parawan i zrobi co trzeba.
Dziadek wybrał się za parawan. Po chwili słychać ciche pojękiwania, z czasem zmieniające się w w jakieś niesamowite odgłosy wysiłku, parawan zaczyna się niebezpiecznie chwiać. Nagle wszystko cichnie. Gościu wychodzi z za parawanu. Wygląda jak obraz nędzy i rozpaczy. Mówi:
- Panie doktorze. Próbowałem prawą ręką, próbowałem lewą ręką, ustami, kolanem, łokciem i za cholerę nie mogę odkręcić tego słoika.
Do lekarza zgłasza się starsze małżeństwo. Mąż wchodzi do gabinetu jako pierwszy.
- Jak się pan czuje? - pyta lekarz.
- Doskonale - odpowiada mężczyzna. - A wie pan co, panie doktorze? Jak wczoraj wstałem w nocy, żeby się wysiusiać, światło samo się zapaliło w toalecie, a gdy wychodziłem, samo zgasło.
Lekarz zostawia go na chwilę, by porozmawiać z siedzącą w poczekalni żoną.
- Sądzę, że z pani mężem nie jest dobrze. Powiedział mi, że w nocy wstał do toalety i że światło samo się zapaliło, gdy wszedł, i samo zgasło, gdy wyszedł.
- O nie! Niech pan nie mówi, że znowu nasikał do lodówki!
- Panie doktorze. Jestem wprawdzie trochę podstarzały, ale chciałbym jeszcze mieć dziecko.
Lekarz na to:
- To nic dziwnego, zdarzały się już takie przypadki, ale żeby być pewnym musimy zbadać pana nasienie. Proszę tu jest słoiczek (podaje mu małego Twist-off''a), pójdzie pan za ten parawan i zrobi co trzeba.
Dziadek wybrał się za parawan. Po chwili słychać ciche pojękiwania, z czasem zmieniające się w w jakieś niesamowite odgłosy wysiłku, parawan zaczyna się niebezpiecznie chwiać. Nagle wszystko cichnie. Gościu wychodzi z za parawanu. Wygląda jak obraz nędzy i rozpaczy. Mówi:
- Panie doktorze. Próbowałem prawą ręką, próbowałem lewą ręką, ustami, kolanem, łokciem i za cholerę nie mogę odkręcić tego słoika.
Do lekarza zgłasza się starsze małżeństwo. Mąż wchodzi do gabinetu jako pierwszy.
- Jak się pan czuje? - pyta lekarz.
- Doskonale - odpowiada mężczyzna. - A wie pan co, panie doktorze? Jak wczoraj wstałem w nocy, żeby się wysiusiać, światło samo się zapaliło w toalecie, a gdy wychodziłem, samo zgasło.
Lekarz zostawia go na chwilę, by porozmawiać z siedzącą w poczekalni żoną.
- Sądzę, że z pani mężem nie jest dobrze. Powiedział mi, że w nocy wstał do toalety i że światło samo się zapaliło, gdy wszedł, i samo zgasło, gdy wyszedł.
- O nie! Niech pan nie mówi, że znowu nasikał do lodówki!
W akademiku:
- Dziewczęta, chłopcy do nas idą, ściągnijcie szybko majtki!
Słychać szum....
- Nie teeeeeeeeee! Te ze sznurka
- Dziewczęta, chłopcy do nas idą, ściągnijcie szybko majtki!
Słychać szum....
- Nie teeeeeeeeee! Te ze sznurka
I tym oto sposobem, uznaję większą część widzów TVNu za muzycznych eunuchów. Sorry za szczerość.
>>>bella34 -
Do szkoły podstawowej na lekcje języka polskiego zapowiedział się Minister Oświaty Roman G., z wizytacją. Pani Kasia lekko zdenerwowana myśli co tu zrobić, by cała klasa "zabłyszczała" intelektem, a przy okazji by nie okryła się hańbą. Więc wymyśliła, że każde dziecko wypowie słowo na kolejną literę alfabetu, a żeby uniknąć klęski ze strony Jasia (który strasznie przeklinał), Jaś po prostu zacznie (no bo jakie przekleństwo jest na A?!). Nastaje sądny dzień, Roman Edukator zasiadł w ostatniej ławce..
Pani Kasia mówi do Jasia:
- Jasiu, powiedz słowo na literkę A.
Jasiu na to:
- Automatycznie.
Pani Kasi kamień spadł z serca... i mówi do Małgosi:
- Małgosiu, powiedz słowo na literkę B.
A w tym momencie wstaje Giertych i mówi:
- Jasiu, a czy Ty znasz znaczenie tego słowa?
A Jasiu na to:
- Oczywiście! Załóżmy, że Pana matka, jest ku**ą! Czyli Pan automatycznie jest skur**synem!
Przychodzi facet do lekarza i mówi:
- Proszę pana, mam problem...
- Słucham pana
- Ale czy nie będzie się pan śmiał?
- Nie
- Spuchło mi jądro
- Proszę pokazać
- Ale czy na pewno nie będzie się pan śmiał? - dopytuje się
- Na pewno
Facet wyciąga jądro wielkości piłki. Lekarz zwija się ze śmiechu.
- No widzi pan!!! W takim wypadku nie pokażę panu tego spuchniętego!!!
Poniedziałek, siódma rano. W tramwaju ścisk. Nagle wśród stłoczonych ludzi ktoś woła:
- Czy jest tu lekarz?!
- Jestem! -krzyczy pasażer z daleka i przyciska się przez tłum. Gdy lekarz dochodzi do wołającego, ten pyta:
- Choroba gardła na 6 liter?
Do szkoły podstawowej na lekcje języka polskiego zapowiedział się Minister Oświaty Roman G., z wizytacją. Pani Kasia lekko zdenerwowana myśli co tu zrobić, by cała klasa "zabłyszczała" intelektem, a przy okazji by nie okryła się hańbą. Więc wymyśliła, że każde dziecko wypowie słowo na kolejną literę alfabetu, a żeby uniknąć klęski ze strony Jasia (który strasznie przeklinał), Jaś po prostu zacznie (no bo jakie przekleństwo jest na A?!). Nastaje sądny dzień, Roman Edukator zasiadł w ostatniej ławce..
Pani Kasia mówi do Jasia:
- Jasiu, powiedz słowo na literkę A.
Jasiu na to:
- Automatycznie.
Pani Kasi kamień spadł z serca... i mówi do Małgosi:
- Małgosiu, powiedz słowo na literkę B.
A w tym momencie wstaje Giertych i mówi:
- Jasiu, a czy Ty znasz znaczenie tego słowa?
A Jasiu na to:
- Oczywiście! Załóżmy, że Pana matka, jest ku**ą! Czyli Pan automatycznie jest skur**synem!
Przychodzi facet do lekarza i mówi:
- Proszę pana, mam problem...
- Słucham pana
- Ale czy nie będzie się pan śmiał?
- Nie
- Spuchło mi jądro
- Proszę pokazać
- Ale czy na pewno nie będzie się pan śmiał? - dopytuje się
- Na pewno
Facet wyciąga jądro wielkości piłki. Lekarz zwija się ze śmiechu.
- No widzi pan!!! W takim wypadku nie pokażę panu tego spuchniętego!!!
Poniedziałek, siódma rano. W tramwaju ścisk. Nagle wśród stłoczonych ludzi ktoś woła:
- Czy jest tu lekarz?!
- Jestem! -krzyczy pasażer z daleka i przyciska się przez tłum. Gdy lekarz dochodzi do wołającego, ten pyta:
- Choroba gardła na 6 liter?
Przecież Gienek nie potrafi śpiewać. Na "streeta" się nadaje ale technicznie jest beznadziejny.
cześć Lestek
co tam się wyprawia w Twoim mieście?
jakiś 17-latek bez prawka staranował cmentarz
matko nawet po śmierci spokoju nie ma

co tam się wyprawia w Twoim mieście?
jakiś 17-latek bez prawka staranował cmentarz

matko nawet po śmierci spokoju nie ma
oj jak długo jeszcze do losowania....
Lestek ja stawiałam na Adę lub Gienka

Lestek ja stawiałam na Adę lub Gienka

Na FB zadałem pytanie w sondzie:
Czy Ty też wyłączyłeś/wyłączyłaś TV po ogłoszeniu trzeciego miejsca?
- Tak
- Nie
- Nie mam już TV, jest gdzieś za oknem
Czy Ty też wyłączyłeś/wyłączyłaś TV po ogłoszeniu trzeciego miejsca?
- Tak
- Nie
- Nie mam już TV, jest gdzieś za oknem

To jest łącznik obwodnicy miasta z ścisłym centrum. Droga o długości 500 metrów. Nie wiem jak to się stało, tam są łuki i nie ma gdzie się rozpędzić a jednak idiocie udało się...
Na szczęście do zdarzenia doszło 50 metrów od siedziby Sztabu Kryzysowego gdzie swoją siedzibę ma Straż Pożarna i Wyjazdowe Pogotowie Ratunkowe. Szybko idiotę zapięli w kaftan.
krysieńka.....przecież go nie zabiją,ale porządny w***ziel by mu sie przydał.
http://gfx.tvs.pl/informacje/make_news.php?action=full&id=54697&autor_id=115
szwagra syn też zabrał auto bez prawka ale niestety źle się dla niego to skończyło...nie ma go wśród nas od ponad 2.5 roku...
Lestek > znowu w Twoim miescie..ok.. juz nigdy tam nie pojadę ,bo już sie boję 

liluś
niestety takie jest życie,gdy młodzi myślą że nic im sie nie stanie....
niestety takie jest życie,gdy młodzi myślą że nic im sie nie stanie....krysieńka a mi szczerze powiedziawszy nie jest przykro. Widocznie nie zasługiwał żeby życ. Sorry za szczerość ale jeśli ktoś wpada na taki pomysł to tak jest.
Lila ,pokazywali moje miasto Gniezno i zawody żużlowe,toż to parę metrów od mojego zamieszkania
Lestku mnie też tak szczerze nie było go do końca żal ...tylko mojej teściowej szkoda...ona wszystkie wnuki kocha jednakowo...i przykro było patrzeć na szwagra,bo szwagierka też nie zasługiwała na pocieszenie ...wiedziała jaki z niego gagatek....
ryszardz12
GR C nie wolno anulowac liczby
ja boli głowa jeszcze raz zapisuje wszystki grub
GR C nie wolno anulowac liczby
ja boli głowa jeszcze raz zapisuje wszystki grub

liluś wiem o tym ...teściowa jest dla mnie bardziej jak matka....i to najbardziej mnie wtedy bolało....
WITAM wszystkich tu obecnych











