Wpisy 332 261 – 332 360
5 czerwca 2011 20:53 → 5 czerwca 2011 21:41, 100 wpisów
byłam na kilku koncertach Dżemu oczywiście jak żył jeszcze Rysiek
i Gienek ma tą samą wrażliwość
a teraz śpiewa moja daleka krewna Basia
i Gienek ma tą samą wrażliwość

a teraz śpiewa moja daleka krewna Basia
dzisiaj 5 czerwca a ja mam ciągle tyły,nie wiem czy jakaś
menda nie zrobiła mojej laleczki łubudu
lila no tak daleka ale krewna
mam jeszcze w rodzinie Wojtka Fortunę i Magdę Kumorek
menda nie zrobiła mojej laleczki łubudu

lila no tak daleka ale krewna
mam jeszcze w rodzinie Wojtka Fortunę i Magdę Kumorek

Darek

lila spaliłaś się na tych rybach?
ja od maja już od 6 lat łykam beta-karoten i bez opalania
jestem śniada,beta karoten świetnie działa na skórę
krysieńko

ja od maja już od 6 lat łykam beta-karoten i bez opalania
jestem śniada,beta karoten świetnie działa na skórę
krysieńko


lila
tak słuchałem wszystko muza MP3 , średnie dobre

tak słuchałem wszystko muza MP3 , średnie dobre

ja lubie tylko Koto i disco polo


belluś ja też kiedyś piłam beta-karoten jak byłam w ciąży
a teraz mój syn nie musi się opalać ...wystarczy że słoneczko przygrzeje i już wygląda jak mulat


a teraz mój syn nie musi się opalać ...wystarczy że słoneczko przygrzeje i już wygląda jak mulat

zobacz wideo
http://patrz.pl/filmy/id/1175006
http://patrz.pl/filmy/id/1175006
bociana dziobał szpak a potem byla zmiana i szpak dziobał bociana. Były trzy takie zmiany ile razy szpak był dziobany?
belluś wiem o tym ale mnie trafia jak bardzo to jest niesprawiedliwe przy wyborze....







ja ogólnie jestem otwarta na rózne rodzaje muzyki ale najbardziej pop,kantry i na zabawach disco polo hahahahahha





bella34.....roger moore,fausto papetti i takie tam,ale ogólnie prawie każdej oprócz disco polo

>>>lila kiedyś teraz lila nocny marek, czy nadal twoje gniazdo jest w Gnieźnie ????
pozdro
pozdro
Witajcie kochani
emeryt
jocia
krysieńka
krzysio744
oliwia
bella34
mag
emeryt

jocia

krysieńka

krzysio744

oliwia

bella34

mag

dsco polo na weselu jeśli muszęa tak rock,metal,rap i stary polski hip-hop
a poza tym Luciano Pavarotti którego kocham miłością wielką
Wykład na medycynie. Profesor mówi:
- Dzisiaj zajmiemy się pozycjami seksualnymi. W zasadzie możemy wyróżnić 60 pozycji...
Głos z sali:
- 61.
- Jak już mówiłem znamy 60 pozycji...
- 61!
- Wbrew temu co niektórzy mogą sądzić, znamy 60 pozycji. W pierwszej mężczyzna leży na kobiecie...
Głos z sali:
- W takim razie 62!
Pewien kierowca po długich namowach żony zgodził się zabrać ją w
trasę. Stoją sobie w długaśnej kolejce na granicy gdy nagle drzwi otwiera tirówka i pyta:
- Fleta za dychę?
- Poszła stąd - rzuca zdenerwowany kierowca i zapada chwila krępującej ciszy. Po chwili żona się odzywa:
- Może trzeba było wziąć małemu tego fleta?
- Dzisiaj zajmiemy się pozycjami seksualnymi. W zasadzie możemy wyróżnić 60 pozycji...
Głos z sali:
- 61.
- Jak już mówiłem znamy 60 pozycji...
- 61!
- Wbrew temu co niektórzy mogą sądzić, znamy 60 pozycji. W pierwszej mężczyzna leży na kobiecie...
Głos z sali:
- W takim razie 62!
Pewien kierowca po długich namowach żony zgodził się zabrać ją w
trasę. Stoją sobie w długaśnej kolejce na granicy gdy nagle drzwi otwiera tirówka i pyta:
- Fleta za dychę?
- Poszła stąd - rzuca zdenerwowany kierowca i zapada chwila krępującej ciszy. Po chwili żona się odzywa:
- Może trzeba było wziąć małemu tego fleta?
andromeda no dobra dam
ty jeszcze boi sie lila





ty jeszcze boi sie lila




80-latek chce się kochać z żoną.
- Ale tylko z prezerwatywą, zaznacza żona.
- Przecież w twoim wieku nie grozi Ci ciąża, przekonuje mąż.
- Ale salmonella od starych jaj tak!
Rzecz dzieje się w pociągu,:
- Co by pani zrobiła jakbym panią zgwałcił?
- Krzyczałabym!
- Co by pani zrobiła jakbym panią zgwałcił?
- Krzyczałabym! - odpowiada pani, unosząc wzrok z nad książki.
- Co by pani zrobiła jakbym panią zgwałcił?
- Krzyczałabym! - natychmiast odpowiada pani nie przerywając czytania.
Rozprostowując kości, przeciąga się i rzuca przeciągle w powietrze:
- Ale bym sobie pokrzyyyczaaała.
Tato, czy to prawda, że w niektórych częściach Afryki mężczyzna nie zna swojej żony aż do ślubu?
- Tak się dzieje w każdym kraju, synku.
Kochanie myślisz że jestem płytka? - No co Ty, przecież wchodzi do końca...
- Ale tylko z prezerwatywą, zaznacza żona.
- Przecież w twoim wieku nie grozi Ci ciąża, przekonuje mąż.
- Ale salmonella od starych jaj tak!
Rzecz dzieje się w pociągu,:
- Co by pani zrobiła jakbym panią zgwałcił?
- Krzyczałabym!
- Co by pani zrobiła jakbym panią zgwałcił?
- Krzyczałabym! - odpowiada pani, unosząc wzrok z nad książki.
- Co by pani zrobiła jakbym panią zgwałcił?
- Krzyczałabym! - natychmiast odpowiada pani nie przerywając czytania.
Rozprostowując kości, przeciąga się i rzuca przeciągle w powietrze:
- Ale bym sobie pokrzyyyczaaała.
Tato, czy to prawda, że w niektórych częściach Afryki mężczyzna nie zna swojej żony aż do ślubu?
- Tak się dzieje w każdym kraju, synku.
Kochanie myślisz że jestem płytka? - No co Ty, przecież wchodzi do końca...
emeryt
wariacie o mało nie oplułam piwkiem monitora
krzysio my nikogo się nie boimy nas się ma bać TS

wariacie o mało nie oplułam piwkiem monitora
krzysio my nikogo się nie boimy nas się ma bać TS

>>>bella34, ale to chyba pozytywny wariat ????
W pewnej rodzince był taki zwyczaj, że rodzice co dwa, trzy dni wyjeżdżali do znajomych na noc, więc jedyny syn miał całą chatę wolną przez cały wieczór i noc.
Więc skwapliwie z tego korzystał sprowadzając sobie swoją dziewczynę i razem "figlowali" korzystając z nieobecności starszych.
Aż pewnego pięknego dnia znajomych nie było w domu i rodzice z kwitkiem wrócili z powrotem i przyłapali młodych (jak ktoś to ładnie ujął) "in flagranti".
Chłopak przyłapany na "gorącym" uczynku pomyślał sobie:
- O, cholera, mam za niedługo maturę, miałem dostać samochód, uważali mnie za takiego porządnego, a tu co? A trudno.
Dziewczyna sobie myśli:
- Aj, miało być fajnie, miał mnie przedstawić rodzicom, miało być miło, kolacja itp., a tu mnie jak ostatnią k*****ę poznali.
Ojciec sobie myśli:
- Moja krew! Dobrze synku, dobrze, całkiem niezła d**cia!
A serce matki:
- Jak ta zdzira nogi trzyma! Przecież mu niewygodnie!
W pewnej rodzince był taki zwyczaj, że rodzice co dwa, trzy dni wyjeżdżali do znajomych na noc, więc jedyny syn miał całą chatę wolną przez cały wieczór i noc.
Więc skwapliwie z tego korzystał sprowadzając sobie swoją dziewczynę i razem "figlowali" korzystając z nieobecności starszych.
Aż pewnego pięknego dnia znajomych nie było w domu i rodzice z kwitkiem wrócili z powrotem i przyłapali młodych (jak ktoś to ładnie ujął) "in flagranti".
Chłopak przyłapany na "gorącym" uczynku pomyślał sobie:
- O, cholera, mam za niedługo maturę, miałem dostać samochód, uważali mnie za takiego porządnego, a tu co? A trudno.
Dziewczyna sobie myśli:
- Aj, miało być fajnie, miał mnie przedstawić rodzicom, miało być miło, kolacja itp., a tu mnie jak ostatnią k*****ę poznali.
Ojciec sobie myśli:
- Moja krew! Dobrze synku, dobrze, całkiem niezła d**cia!
A serce matki:
- Jak ta zdzira nogi trzyma! Przecież mu niewygodnie!
emeryt
oczywiście
ja też jestem wariatka
Bój się Ts-ie ,bój się nadciąga grupa B


oczywiścieja też jestem wariatka

Bój się Ts-ie ,bój się nadciąga grupa B

Przychodzi starszy gościu do lekarza i mówi:
- Panie doktorze. Jestem wprawdzie trochę podstarzały, ale chciałbym jeszcze mieć dziecko.
Lekarz na to:
- To nic dziwnego, zdarzały się już takie przypadki, ale żeby być pewnym musimy zbadać pana nasienie. Proszę tu jest słoiczek (podaje mu małego Twist-off''a), pójdzie pan za ten parawan i zrobi co trzeba.
Dziadek wybrał się za parawan. Po chwili słychać ciche pojękiwania, z czasem zmieniające się w w jakieś niesamowite odgłosy wysiłku, parawan zaczyna się niebezpiecznie chwiać. Nagle wszystko cichnie. Gościu wychodzi z za parawanu. Wygląda jak obraz nędzy i rozpaczy. Mówi:
- Panie doktorze. Próbowałem prawą ręką, próbowałem lewą ręką, ustami, kolanem, łokciem i za cholerę nie mogę odkręcić tego słoika.
Do lekarza zgłasza się starsze małżeństwo. Mąż wchodzi do gabinetu jako pierwszy.
- Jak się pan czuje? - pyta lekarz.
- Doskonale - odpowiada mężczyzna. - A wie pan co, panie doktorze? Jak wczoraj wstałem w nocy, żeby się wysiusiać, światło samo się zapaliło w toalecie, a gdy wychodziłem, samo zgasło.
Lekarz zostawia go na chwilę, by porozmawiać z siedzącą w poczekalni żoną.
- Sądzę, że z pani mężem nie jest dobrze. Powiedział mi, że w nocy wstał do toalety i że światło samo się zapaliło, gdy wszedł, i samo zgasło, gdy wyszedł.
- O nie! Niech pan nie mówi, że znowu nasikał do lodówki!
- Panie doktorze. Jestem wprawdzie trochę podstarzały, ale chciałbym jeszcze mieć dziecko.
Lekarz na to:
- To nic dziwnego, zdarzały się już takie przypadki, ale żeby być pewnym musimy zbadać pana nasienie. Proszę tu jest słoiczek (podaje mu małego Twist-off''a), pójdzie pan za ten parawan i zrobi co trzeba.
Dziadek wybrał się za parawan. Po chwili słychać ciche pojękiwania, z czasem zmieniające się w w jakieś niesamowite odgłosy wysiłku, parawan zaczyna się niebezpiecznie chwiać. Nagle wszystko cichnie. Gościu wychodzi z za parawanu. Wygląda jak obraz nędzy i rozpaczy. Mówi:
- Panie doktorze. Próbowałem prawą ręką, próbowałem lewą ręką, ustami, kolanem, łokciem i za cholerę nie mogę odkręcić tego słoika.
Do lekarza zgłasza się starsze małżeństwo. Mąż wchodzi do gabinetu jako pierwszy.
- Jak się pan czuje? - pyta lekarz.
- Doskonale - odpowiada mężczyzna. - A wie pan co, panie doktorze? Jak wczoraj wstałem w nocy, żeby się wysiusiać, światło samo się zapaliło w toalecie, a gdy wychodziłem, samo zgasło.
Lekarz zostawia go na chwilę, by porozmawiać z siedzącą w poczekalni żoną.
- Sądzę, że z pani mężem nie jest dobrze. Powiedział mi, że w nocy wstał do toalety i że światło samo się zapaliło, gdy wszedł, i samo zgasło, gdy wyszedł.
- O nie! Niech pan nie mówi, że znowu nasikał do lodówki!
W akademiku:
- Dziewczęta, chłopcy do nas idą, ściągnijcie szybko majtki!
Słychać szum....
- Nie teeeeeeeeee! Te ze sznurka
- Dziewczęta, chłopcy do nas idą, ściągnijcie szybko majtki!
Słychać szum....
- Nie teeeeeeeeee! Te ze sznurka
I tym oto sposobem, uznaję większą część widzów TVNu za muzycznych eunuchów. Sorry za szczerość.
>>>bella34 -
Do szkoły podstawowej na lekcje języka polskiego zapowiedział się Minister Oświaty Roman G., z wizytacją. Pani Kasia lekko zdenerwowana myśli co tu zrobić, by cała klasa "zabłyszczała" intelektem, a przy okazji by nie okryła się hańbą. Więc wymyśliła, że każde dziecko wypowie słowo na kolejną literę alfabetu, a żeby uniknąć klęski ze strony Jasia (który strasznie przeklinał), Jaś po prostu zacznie (no bo jakie przekleństwo jest na A?!). Nastaje sądny dzień, Roman Edukator zasiadł w ostatniej ławce..
Pani Kasia mówi do Jasia:
- Jasiu, powiedz słowo na literkę A.
Jasiu na to:
- Automatycznie.
Pani Kasi kamień spadł z serca... i mówi do Małgosi:
- Małgosiu, powiedz słowo na literkę B.
A w tym momencie wstaje Giertych i mówi:
- Jasiu, a czy Ty znasz znaczenie tego słowa?
A Jasiu na to:
- Oczywiście! Załóżmy, że Pana matka, jest ku**ą! Czyli Pan automatycznie jest skur**synem!
Przychodzi facet do lekarza i mówi:
- Proszę pana, mam problem...
- Słucham pana
- Ale czy nie będzie się pan śmiał?
- Nie
- Spuchło mi jądro
- Proszę pokazać
- Ale czy na pewno nie będzie się pan śmiał? - dopytuje się
- Na pewno
Facet wyciąga jądro wielkości piłki. Lekarz zwija się ze śmiechu.
- No widzi pan!!! W takim wypadku nie pokażę panu tego spuchniętego!!!
Poniedziałek, siódma rano. W tramwaju ścisk. Nagle wśród stłoczonych ludzi ktoś woła:
- Czy jest tu lekarz?!
- Jestem! -krzyczy pasażer z daleka i przyciska się przez tłum. Gdy lekarz dochodzi do wołającego, ten pyta:
- Choroba gardła na 6 liter?
Do szkoły podstawowej na lekcje języka polskiego zapowiedział się Minister Oświaty Roman G., z wizytacją. Pani Kasia lekko zdenerwowana myśli co tu zrobić, by cała klasa "zabłyszczała" intelektem, a przy okazji by nie okryła się hańbą. Więc wymyśliła, że każde dziecko wypowie słowo na kolejną literę alfabetu, a żeby uniknąć klęski ze strony Jasia (który strasznie przeklinał), Jaś po prostu zacznie (no bo jakie przekleństwo jest na A?!). Nastaje sądny dzień, Roman Edukator zasiadł w ostatniej ławce..
Pani Kasia mówi do Jasia:
- Jasiu, powiedz słowo na literkę A.
Jasiu na to:
- Automatycznie.
Pani Kasi kamień spadł z serca... i mówi do Małgosi:
- Małgosiu, powiedz słowo na literkę B.
A w tym momencie wstaje Giertych i mówi:
- Jasiu, a czy Ty znasz znaczenie tego słowa?
A Jasiu na to:
- Oczywiście! Załóżmy, że Pana matka, jest ku**ą! Czyli Pan automatycznie jest skur**synem!
Przychodzi facet do lekarza i mówi:
- Proszę pana, mam problem...
- Słucham pana
- Ale czy nie będzie się pan śmiał?
- Nie
- Spuchło mi jądro
- Proszę pokazać
- Ale czy na pewno nie będzie się pan śmiał? - dopytuje się
- Na pewno
Facet wyciąga jądro wielkości piłki. Lekarz zwija się ze śmiechu.
- No widzi pan!!! W takim wypadku nie pokażę panu tego spuchniętego!!!
Poniedziałek, siódma rano. W tramwaju ścisk. Nagle wśród stłoczonych ludzi ktoś woła:
- Czy jest tu lekarz?!
- Jestem! -krzyczy pasażer z daleka i przyciska się przez tłum. Gdy lekarz dochodzi do wołającego, ten pyta:
- Choroba gardła na 6 liter?
Przecież Gienek nie potrafi śpiewać. Na "streeta" się nadaje ale technicznie jest beznadziejny.
cześć Lestek
co tam się wyprawia w Twoim mieście?
jakiś 17-latek bez prawka staranował cmentarz
matko nawet po śmierci spokoju nie ma

co tam się wyprawia w Twoim mieście?
jakiś 17-latek bez prawka staranował cmentarz

matko nawet po śmierci spokoju nie ma







nie mam jasminu 



