Wpisy 2 203 545 – 2 203 644
3 grudnia 2014 03:01 → 3 grudnia 2014 10:43, 100 wpisów
Na wczoraj-dziś koniec ,,Baśni z 1000 i jednej nocy,,.-Temperatura wzrasta.Może już po zimie?-Depeche Mode-,,Haeven,,-4,5,9-dobrze wygląda(jak przez okno).Pa,śpi i słońce.Dobranoc.
wstałam wcześniej bo mąż idzie na szkolenie z pracy
a ja po 7 jadę do kuroniówki
a ja po 7 jadę do kuroniówki
krasiu jeszcze nie bo dopiero weszłam,a wczoraj rano co wygrałam to wieczorem ts zabrał i tak ostrożnie musze grać
zastanawiałam sie jak wstałam co mi tak zimno ,a ja zapomniałam wieczorem zamknąć okno w kuchni i było tylko domkniete -klamka nie przekrecona
ja na drugim piętrze to ciekawe ile przy gruncie
a ja rowerkiem
a ja rowerkiem
19,21,36,46,44,49,52,32,30,60
08,55,05,15,10,36,46,57,59,74
ZATYPOWANE trza odespac nocna zmiane milego dnia lub tez milej nocy w moim przypadku
jakos senne kiepsko latają; 10,79,67,13,50,58...
Dzień dobry.Miłego dnia
http://zdjecia.nurka.pl/images/img1.imagehousing.com-1-733603ff7f46b76ee329dfcc304e8171.jpg
http://zdjecia.nurka.pl/images/img1.imagehousing.com-1-733603ff7f46b76ee329dfcc304e8171.jpg
Dusia
Gracz z miejscowości Warszawa wygrał 1 000 000,00 zł w grze Lotto Plus
Zobacz wszystkie wysokie wygrane
Zobacz wszystkie wysokie wygrane
Pani zadała dzieciom wypracowanie. Jak wyobrażam sobie pracę dyrektora. Wszystkie dzieci piszą tylko Jaś siedzi bezczynnie.
- Czemu nie piszesz? - pyta nauczycielka.
- Czekam na sekretarkę.
- Czemu nie piszesz? - pyta nauczycielka.
- Czekam na sekretarkę.
Wraca zmęczony grabarz do domu, ledwie żywy, pada z nóg. Żona pyta:
- Co ci Stefciu, ile miałeś pogrzebów dzisiaj?!
A on:
- Jeden, ale chowaliśmy naczelnika urzędu skarbowego.
- No i co z tego?!
- No niby nic, ale jak go tylko zakopaliśmy, to zerwały się takie brawa, że musieliśmy 7 razy bisować...
- Co ci Stefciu, ile miałeś pogrzebów dzisiaj?!
A on:
- Jeden, ale chowaliśmy naczelnika urzędu skarbowego.
- No i co z tego?!
- No niby nic, ale jak go tylko zakopaliśmy, to zerwały się takie brawa, że musieliśmy 7 razy bisować...
Włamywacz skarży się koledze:
-Ale miałem pecha. Wczoraj włamałem się do domu prawnika, a on mnie nakrył. Powiedział, żebym zmykał i więcej się nie pokazywał.
-No to jednak miałeś szczęście!
-Szczęście? Policzył sobie 300 zł za poradę!
-Ale miałem pecha. Wczoraj włamałem się do domu prawnika, a on mnie nakrył. Powiedział, żebym zmykał i więcej się nie pokazywał.
-No to jednak miałeś szczęście!
-Szczęście? Policzył sobie 300 zł za poradę!
Rozmawiają dwie przyjaciółki. Jedna mówi:
- Mam wspaniałego męża: nie pije, nie pali, nie zdradza mnie, nie lubi piłki nożnej, a nawet mnie nie bije.
Na to druga:
- Dawno go sparaliżowało?
- Mam wspaniałego męża: nie pije, nie pali, nie zdradza mnie, nie lubi piłki nożnej, a nawet mnie nie bije.
Na to druga:
- Dawno go sparaliżowało?