Wpisy 2 021 495 – 2 021 594
19 kwietnia 2014 14:41 → 19 kwietnia 2014 19:47, 100 wpisów
ja pitole...5 zł i jazda, a nie na podwórku bede sobie brudy wylewał
Podlasie?
no kondziu widze ze wylazłes z krzaczorów na świeta!!!
obłowiłeś się ze ho ho...
Użytkownik Trafart dodał nowy komentarz w temacie:
Od 14.04.2014 losowania Mini Lotto 6 razy w tygodniu !
Od 14.04.2014 losowania Mini Lotto 6 razy w tygodniu !
8, 9, 10, 31, 33, 46, 64, 78, 79, 80
21,22,23,24,25,26,27,28,29,30
1, 2, 7, 9, 10, 13, 15, 19, 30, 32, 36
21,22,23,24,25,26,27,28,29,30
1, 2, 7, 9, 10, 13, 15, 19, 30, 32, 36
jeden zakład dużego zawsze nadaję ,dziś poszły 1,6,9,31,45,47
Użytkownik zdzichu_2006 dodał nowy komentarz w dziale Zdrapki
Użytkownik zorro88 dodał nowy komentarz w temacie:
Od 14.04.2014 losowania Mini Lotto 6 razy w tygodniu !
Od 14.04.2014 losowania Mini Lotto 6 razy w tygodniu !
Wielkanocnym zwyczajem jemy szynkę z jajem; Radosnych Świąt życzy drapciuuu
z okazji nadchodzących świąt Wielkanocnych życzę wszystkim aby te święta były spokojne i radosne potrawy smaczne a w poniedziałek żeby nikogo nie ominął kubełek zimnej wody
sPAPAdam
sPAPAdam
: Radosnych Świąt Wielkanocnych, dobrego odpoczynku, smacznego jajka, szalonego i wyjątkowego mokrego Śmigusa Dyngusa oraz samych słonecznych, spokojnych i cudownych dni z okazji Świąt Wielkanocnych życzy
na dobry wieczor pośmiejcie się
historia, którą odpowiadano nam na szkoleniach wstępnych do pracy w sieci komórkowej.
Początki rozpowszechniania się telefonii komórkowej, telefony cegły, monochromatyczne wyświetlacze, polifonia, anteny, klapki to tylko takie którymi zakrywało się klawisze, a nie te obecnie znane.
Młode małżeństwo poszło na imprezę zostawiając wnuczkę pod opieką babci, zostawili jej też telefon komórkowy syna instruując,że jeśli naciśnie 2 przyciski to połączy się na komórkę synowej. Z aparatu stacjonarnego połączenia na komórki mieli zablokowane na własne życzenie.
Babcia sobie nie poradziła, na telefonie stacjonarnym znała się bardziej, numer do synowej miała zapisany w notesiku, ale niestety wykonać połączenia nie mogła ze względu na blokadę, usłyszała tylko komunikat o braku takiej możliwość. Babcia zadzwoniła na błękitną linię, żeby jej odblokowali połączenia na komórkę, ale takie zlecenie po pierwsze może złożyć jedynie właściciel, po drugie w formie pisemnej. Konsultantka była miła i jak babcia jej podała początek numeru do synowej to określiła sieć (to były czasy kiedy przenoszenie numerów się nikomu jeszcze nie śniło) i wskazała numer do obsługi właściwego operatora, może tam babci pomogą.
Tu zaczyna się historia właściwa.
Babcia dodzwoniła się na infolinię opowiedziała o swoim problemie i poprosiła, żeby jej wytłumaczyć jak się ten telefon obsługuje.
K(konsultantka):Widzi pani klawisze a na nich cyferki i literki?
B(babcia) No widzę.
K:Czy jak naciska pani klawisze to ekran się podświetla?
B: Tu nie ma żadnego ekranu.
Kroszę spróbować czy są jakieś elementy do przesunięcia
B:No jest tu taka klapka i bateria.
Kobrze,proszę to klapkę zakryć, z drugiej strony aparatu musi być wyświetlacz. Proszę się dobrze przyjrzeć.
B:Nie, nic nie ma.
Konsultantka gorączkowo myśli co to za model, w tamtych czasach nie było ich zbyt wiele i nie kojarzyła aparatu z ukrytym wyświetlaczem.
K:Czy telefon ma antenkę? Czy jakaś dioda się świeci? Czy ma pani jakieś pokrętło? Jakiego koloru jest aparat? Może jakiś napis na nim jest?(pytania pomocnicze w celu określenia modelu telefonu, żeby wiedzieć jak odblokować ewentualną blokadę klawiatury i znaleźć wyświetlacz)
B:Antenki nie ma, jak naciskam to się taka dioda świeci raz na czerwono raz na zielono, koloru jest czarnego i jest napisane Sony (wtedy jeszcze niepołączony z Ericssonem jeden z najpopularniejszych producentów).
Konsultantka myśli, wrzuciła babci muzyczkę, pyta kolegów, przełożonego co to może być za model i gdzie jest wyświetlacz. Doszli do wniosku, że to musi być jakiś aparat z zagranicy. Konsultantka wróciła do babci i kontynuują rozmowę, babcia już telefon zmacała ze wszystkich stron i nadal nic, w trakcie rozmowy wrócił syn z synową, konsultantka na linii, babcia do nich z pretensją, że co za ustrojstwo jej zostawili, że nawet taka mądra pani z biura nie umie powiedzieć jak się z tego dzwoni.
Po tym co usłyszała za chwilę konsultantkę zamurowało.
Syn: Mamo, ale przecież to jest pilot od telewizora! Komórka leży tam!
Syn wziął słuchawkę od mamy, przeprosił, podziękował i się rozłączył
historia, którą odpowiadano nam na szkoleniach wstępnych do pracy w sieci komórkowej.
Początki rozpowszechniania się telefonii komórkowej, telefony cegły, monochromatyczne wyświetlacze, polifonia, anteny, klapki to tylko takie którymi zakrywało się klawisze, a nie te obecnie znane.
Młode małżeństwo poszło na imprezę zostawiając wnuczkę pod opieką babci, zostawili jej też telefon komórkowy syna instruując,że jeśli naciśnie 2 przyciski to połączy się na komórkę synowej. Z aparatu stacjonarnego połączenia na komórki mieli zablokowane na własne życzenie.
Babcia sobie nie poradziła, na telefonie stacjonarnym znała się bardziej, numer do synowej miała zapisany w notesiku, ale niestety wykonać połączenia nie mogła ze względu na blokadę, usłyszała tylko komunikat o braku takiej możliwość. Babcia zadzwoniła na błękitną linię, żeby jej odblokowali połączenia na komórkę, ale takie zlecenie po pierwsze może złożyć jedynie właściciel, po drugie w formie pisemnej. Konsultantka była miła i jak babcia jej podała początek numeru do synowej to określiła sieć (to były czasy kiedy przenoszenie numerów się nikomu jeszcze nie śniło) i wskazała numer do obsługi właściwego operatora, może tam babci pomogą.
Tu zaczyna się historia właściwa.
Babcia dodzwoniła się na infolinię opowiedziała o swoim problemie i poprosiła, żeby jej wytłumaczyć jak się ten telefon obsługuje.
K(konsultantka):Widzi pani klawisze a na nich cyferki i literki?
B(babcia) No widzę.
K:Czy jak naciska pani klawisze to ekran się podświetla?
B: Tu nie ma żadnego ekranu.
Kroszę spróbować czy są jakieś elementy do przesunięcia
B:No jest tu taka klapka i bateria.
Kobrze,proszę to klapkę zakryć, z drugiej strony aparatu musi być wyświetlacz. Proszę się dobrze przyjrzeć.
B:Nie, nic nie ma.
Konsultantka gorączkowo myśli co to za model, w tamtych czasach nie było ich zbyt wiele i nie kojarzyła aparatu z ukrytym wyświetlaczem.
K:Czy telefon ma antenkę? Czy jakaś dioda się świeci? Czy ma pani jakieś pokrętło? Jakiego koloru jest aparat? Może jakiś napis na nim jest?(pytania pomocnicze w celu określenia modelu telefonu, żeby wiedzieć jak odblokować ewentualną blokadę klawiatury i znaleźć wyświetlacz)
B:Antenki nie ma, jak naciskam to się taka dioda świeci raz na czerwono raz na zielono, koloru jest czarnego i jest napisane Sony (wtedy jeszcze niepołączony z Ericssonem jeden z najpopularniejszych producentów).
Konsultantka myśli, wrzuciła babci muzyczkę, pyta kolegów, przełożonego co to może być za model i gdzie jest wyświetlacz. Doszli do wniosku, że to musi być jakiś aparat z zagranicy. Konsultantka wróciła do babci i kontynuują rozmowę, babcia już telefon zmacała ze wszystkich stron i nadal nic, w trakcie rozmowy wrócił syn z synową, konsultantka na linii, babcia do nich z pretensją, że co za ustrojstwo jej zostawili, że nawet taka mądra pani z biura nie umie powiedzieć jak się z tego dzwoni.
Po tym co usłyszała za chwilę konsultantkę zamurowało.
Syn: Mamo, ale przecież to jest pilot od telewizora! Komórka leży tam!
Syn wziął słuchawkę od mamy, przeprosił, podziękował i się rozłączył
Witam
Życzę Wszystkim Zdrowych i Wesołych Świąt
mw jak senne? ja dziś gram w lotto+!!!
Jak się babcia z pilota dodzwoniła do BOA to szczegół.
Ale jak ją Pani konsultantka słyszała i odwrotnie?
To musiał być pilot uniwersalny!
Ale jak ją Pani konsultantka słyszała i odwrotnie?
To musiał być pilot uniwersalny!
ostatnio b.dobrze chodzą
ja dziś po jednym mini i multi
w mini gram o d poniedziałku i przez te 5 dni nic nie trafiłem max raz było 2/5
mw ja w prezencie puściłam synowi mm na całe święta z plusikiem daj mu Boziu niech sę dzieciak coś wygra...
ciekawy prezent
mw ja znalazłam pewien sposobik na lotto ostatnio dało 3/6 3/6 +,obadamy dziś czy ide za ciosem...
dzisiaj grałem u buka,ale już lipa, dziwne wyniki dzisiaj w drugą stronę
no ja sobie lotto+, a starocie mini na święta...i po zającu
no właśnie a pochwalisz się nim chociazby przez gg ?
mw to co gram na dzis mam w profilu a konkrety jak będą wyniki oczywiście ze się podziele!!!co by TS nie doczaił...
to podasz mnie tą metodę? ja bym ją sobie obadał.
mw tak zerknełam na cyferki syna z chybika i jakoś mi sie podobaja...a nuż ...
tylko najlepiej na maila lub gg . nie tu na czacie
mw no to dawaj namiary bo nie widze w profilu lub napisz do mnie na gg to ci odpisze...
isla w profilu mam maila.
już mam w profilu
ok
ok to czekam ale nie spiesz się nie musi byc na już
tylko nie zapomnij
mw już poszło!!!
mw jutro świeta to bedzie cieżko kogoś dopaść...
ok widze doszło .przestudiuje jak będe miał pytania to będę pytał
a ty to stosujesz do wszystkich gier czy do jakieś konkretnej?
mw tylko do lotto pasi jak na razie na mini nie ma takich opcji puki co...do mm nie zawsze chadza...
ok rozumiem
słowa nie pisne publicznie tutaj o co chodzi
ok spadam dopieścić chate i schody moze już nie będą łazic...
mw okej,a nawet jak nie publicznie to niech ten ktoś sie nie wygada!!!
mw okej,a nawet jak nie publicznie to niech ten ktoś sie nie wygada!!!
Wesołego Alleluja!!!!
eryka
Alleluja !
Wszystkim odwiedzającym stronę multipasko, wszystkiego najlepszego !!! Aby te nadchodzące 2 dni były spędzone w gronie życzliwych Wam osób, w atmosferze miłości i radości. Pozdrawiam
Wszystkim odwiedzającym stronę multipasko, wszystkiego najlepszego !!! Aby te nadchodzące 2 dni były spędzone w gronie życzliwych Wam osób, w atmosferze miłości i radości. Pozdrawiam
Kiedy Wielka Noc nastanie
życzę Wam na Zmartwychwstanie
dużo szczęścia i radości,
które niechaj zawsze gości
w dobrym sercu, w jasnej duszy,
niech wszystkie żale zagłuszy.
życzę Wam na Zmartwychwstanie
dużo szczęścia i radości,
które niechaj zawsze gości
w dobrym sercu, w jasnej duszy,
niech wszystkie żale zagłuszy.
Złociutkich kaczuszek, jajeczek dzbanuszek, słodziutkich baranków, słonecznych poranków, wiosennej euforii, a w brzuszku świątecznych kalorii. Życzy krasnalek.
Pasko a co to w tejpatelni tam jest,króliczek? Bardziej badziewiarskiego nie było
Noc. Maz spi z zona w lozku, gdy nagle budzi ich glosne lup lup lup w drzwi. Przewraca sie na bok i patrzy na zegarek - trzecia w nocy. "Kurde, nie bede sie o tej porze z wyra zrywal", mysli przewraca sie z powrotem. Slychac glosniejsze lup lup lup.
- Idz otworz, zobacz kto to, - mowi zona.
No wiec zwleka sie polprzytomny i schodzi na dol (mieszkaja w domku). Otwiera drzwi, a na progu stoi facet, od ktorego jedzie alkoholem:
- Dobry wieszor, - belkocze. - Szy mochby pan mnie popchnac?
- Nie, spadaj facet, jest trzecia w nocy. Wywlokles mnie pan z lozka,- warczy maz i zatrzaskuje drzwi.
Wraca do zony i mowi co zaszlo.
- No co ty, jak mogles? - mowi zona. - A pamietasz, jak nam sie wtedy zepsul samochod, kiedy jechalismy odebrac dzieci z kolonii i sam musiales pukac do kogos, zeby nam pomogl? Co by sie wtedy stalo, gdyby tez ci powiedzial, zebys spadal?!?!?!?
- Ale kochanie, on byl pijany!
- Niewazne, potrzebuje pomocy.
No wiec maz jeszcze raz zwleka sie z lozka, ubiera sie i schodzi na dol. Otwiera drzwi, ale z powodu ciemnosci nic nie widzi, wiec wola:
- Hej, czy nadal trzeba pana popchnac?
Z ciemnosci dochodzi glos:
- Taaaa...
Ale poniewaz nadal nie potrafi zlokalizowac faceta, krzyczy:
- Gdzie pan jest?
- W ogrodzie, na hustawce..
- Idz otworz, zobacz kto to, - mowi zona.
No wiec zwleka sie polprzytomny i schodzi na dol (mieszkaja w domku). Otwiera drzwi, a na progu stoi facet, od ktorego jedzie alkoholem:
- Dobry wieszor, - belkocze. - Szy mochby pan mnie popchnac?
- Nie, spadaj facet, jest trzecia w nocy. Wywlokles mnie pan z lozka,- warczy maz i zatrzaskuje drzwi.
Wraca do zony i mowi co zaszlo.
- No co ty, jak mogles? - mowi zona. - A pamietasz, jak nam sie wtedy zepsul samochod, kiedy jechalismy odebrac dzieci z kolonii i sam musiales pukac do kogos, zeby nam pomogl? Co by sie wtedy stalo, gdyby tez ci powiedzial, zebys spadal?!?!?!?
- Ale kochanie, on byl pijany!
- Niewazne, potrzebuje pomocy.
No wiec maz jeszcze raz zwleka sie z lozka, ubiera sie i schodzi na dol. Otwiera drzwi, ale z powodu ciemnosci nic nie widzi, wiec wola:
- Hej, czy nadal trzeba pana popchnac?
Z ciemnosci dochodzi glos:
- Taaaa...
Ale poniewaz nadal nie potrafi zlokalizowac faceta, krzyczy:
- Gdzie pan jest?
- W ogrodzie, na hustawce..