Wpisy 1 896 184 – 1 896 283
21 stycznia 2014 20:34 → 21 stycznia 2014 21:24, 100 wpisów
Jetka..wczoraj zapomniałaś przepraszałas ale wybaczyłem dzisiaj nie
Mi 5 dziennie spokojnie wystarcza
ale 100's
jetta a jednak.Pocieszam się tylko tym,że dożył sędziwiego wieku i tym ,że nie cierpiał długo bo w szpitalu cierpiał.Chciał do domu ,so mamy,to teraz jest już w domu z mamą swoją.
Lila
Max.
jetta teściowa się nad wyraz mocno trzyma ale boję się,że to tylko pozory.
lla wspólczuję Ci bardzo. trzymaj się jakoś . wiem co czujesz. opiekuj sie teściową teraz bedziecie jej z mezem potrzebni
Lila- dla mnie najgorzej za każdym razem-ostatnia droga...na cmentarz... nie pamietam z pogrzebu Taty nic... Jakby mnie tam nie było...
podobno kazdyprzed śmiercią wzywa mame swoją. u mnie zanczy w przypadku mamy i babci tak było
- Mamo, mamo zrób mi śniadanie....
- Posłuchaj, to że sypiam z Twoim ojcem nie oznacza że możesz do mnie mówić
"mamo".
- No to jak mam mówić?
- Normalnie, Andrzej.
- Posłuchaj, to że sypiam z Twoim ojcem nie oznacza że możesz do mnie mówić
"mamo".
- No to jak mam mówić?
- Normalnie, Andrzej.
jetta..pogrzeb w piątek to w miarę szybko bo dzisiaj o 9 zmarł.Ja już się boje normalnie tego wszystkiego.Wszyscy w miarę byli przygotowani na najgorsze ale wiesz jak jest,nadzieję mieliśmy do końca,że będzie dobrze.Boję się o mamę i męża bo oni najbardziej to przeżywają .
Witam
Lila...co się stało
Ewa w raju nie usłuchała zakazu Stwórcy i za namową węża zerwała jabłko z drzewa. Za ten czyn została wraz z Adamem wyrzucona za bramę raju. Na odchodne Ewa usłyszała głos z góry
- Za ten czyn zapłacisz krwią!
Po kilku dniach Ewa natknęła się na tego samego węża, który ją namówił do zerwania jabłka i mówi
- Przez Ciebie teraz będę musiała płacić krwią!
- Oj, nie marudź! - mówi wąż - Wynegocjowałem Ci to w dogodnych miesięcznych ratach
- Za ten czyn zapłacisz krwią!
Po kilku dniach Ewa natknęła się na tego samego węża, który ją namówił do zerwania jabłka i mówi
- Przez Ciebie teraz będę musiała płacić krwią!
- Oj, nie marudź! - mówi wąż - Wynegocjowałem Ci to w dogodnych miesięcznych ratach
lila do pogrzebu bedzie najgorzej - potem juz troche emocje opadna będzie lepiej -m ciuteczke
sorelka w przypadku mojego dziadka który umierał w domu też tak było.Mój teść już rok temu miał jakieś dziwne akcje,że pytał w Wigilię teściowej gdzie będzie siedziała jego mama.A jak mu teściowa powiedziała że nie żyje 30 prawie lat to powiedział ,że chyba zwariowała.To już wtedy była jakaś oznaka choroby mózgu,miażdżycy.Teraz jest już u mamy i się z nas śmieje,że on szczęśliwy a my się tu będziemy jeszcze męczyć.
lila no tak- trezba sie jeszcze pomęczyć ,zeby trafić gdziebądż
sorelka ja twarda sztuka ,martwię się raczej o teściową bo ona taka kruszynka
Jak tam u was gry liczbowe
sorelka..no tak myślimy własnie ale czy będzie chciała? Tyle lat mieszkali w tym mieszkaniu to nie wiem właśnie.Starych drzew się nie przesadza.JAk nie będzie chciała to będziemy jeździli codziennie my i jej córka.Zobaczymy czy się da namówić.
moja sasiadka tydzien temu pochowala meza, i tez nie chciala sie nigdzie ruszyc. nawet po zakupy ja jej chodzilam.
a mieszkam daleko od niej - nie chciala zeby sunownie jej cos pomogli zabrali itd... zakpow tez nie chciala zeby jej oni robili do mnie zadzwonila
a mieszkam daleko od niej - nie chciala zeby sunownie jej cos pomogli zabrali itd... zakpow tez nie chciala zeby jej oni robili do mnie zadzwonila
Lila...Fb
jetta....
powoli sie uspokoicie i bedzie jako tako. bo tak samo na pewno juz nie
sorelka...moja teściowa jest w miarę ugodowa.Dla niej tragedia bo 60 lat razem a mi czacha peka bo teraz nie wiem co będzie dalej bo ona też schorowana.Jak sie podda,załamie to nie wiem co będzie,ale nie płacze,wszystko dusi w sobie.
Lila. Nie wiem czy to jakaś pociecha, ale w przypadkach które znam to kobiety po stracie męża znacznie lepiej sobie radzą... Owszem, początki są ciężkie, ale... z czasem...
jetta no ja nie wiem czy ona sama by tak sobie poradziła.60 lat razem to prawie całe jej zycie
Monet, że co wytrzeszcz masz? Palec se przybiłeś? Ropa Ci podchodzi?
Taka kolej rzeczy ktoś się rodzi ktoś umiera. Każdy kiedyś umrze tylko nie wiadomo w jakich okolicznościach
jetta..moja babcia umarła z tęsknoty za mężem.Wiem ,że to może dziwne ale tak było.Wiecznie chciała do męża i do męża aż rok poźniej trafiła do męża bez jakiejkolwiek choroby.
Monet w tv patrz bo tam potop szwedzki zatrzymywany jest(Tfu, Tfu)
HARTGE Daj nam Panie Boże żebyśmy dozyli tylu lat co miał mój teść.Nam to chyba nie grozi.
Polska
Lila- zdarza sie i tak. Mojej znajomej rodzice w odstępie 2 miesięcy odeszli...
hipcio
jetta...moja teściowa musi żyć.Nie widzę innej opcji bo ma dla kogo.Gdyby miała umrzeć już dawno by umarła.Miała raka piersi tego najgroźniejszego jaki kobiet się czepia,miała raka nerki,raka dziąsła i żyje.Jakbyś ją zobaczyła w życiu nie powiedziałabyś,że ma 80 lat.Musi żyć bo my ją jeszcze tu potrzebujemy.
:tradycyjnie przestrzegam i ostrzegam przed gra multi multi pozera pieniąki ze skarbonki swinki,człowiek chce wygrac a ta gra dostarcza stresa i jest wiecej siwych włosow: