Wpisy 1 882 833 – 1 882 932
13 stycznia 2014 22:34 → 13 stycznia 2014 23:01, 100 wpisów
Chyba do zawodówki trzeba było jednak iść ?
aby sobie wyrobić zdanie na temat wysiłku,musze najpierw podjąć się tej pracy
Pasko mój brat jest kucharzem, ale ma do tego smykałkę i choć męcząca robota, to gotowanie to jego życie... I choć teraz to juz chyba siódma restauracja w której pracuje, to nie boi się zaryzykować i zmieniać pracy. jesli coś mu nie odpowiada- zwalnia się, ale dzięki temu nauczył się dużo.
Ale w domu zona gotuje, bo on pracy do domu nie przynosi
Ale w domu zona gotuje, bo on pracy do domu nie przynosi
torsan: a on wiedział jaka jest prawidłowa odpowiedź ? punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. To nie matematyka i pytanie ile jest 25 razy 15.
Proponowane liczby na jutro, proszę o informacje kto i z jakimi się zgadza a z jakimi nie losowanie na jutro godzina 14:00 : 7,9,13,14,21,54,55,61,70
MaTq sa licea zawodowe, ale zawodowek jako tajich ktore ucza konkretnego zawodu to nie ma
jetta
takie, jakie ty masz zdanie o maturze
ja mam o studiach
ćwiczenia z gimnastyki musieliśmy zaliczać na boso
jak zaliczałem ćwiczenie na poręczach
to prowadzący przy zeskoku z poręczy
/przy końcu już ćwiczenia/
zauważył, że drugi palec prawej stopy nie był wyprostowany
aby zaliczyć poprawkę, był on na sympozjum we Wrocku;
musiałem jechać tam, odszukać tam go, poszukać liceum, w którym były poręcze
zaprosić go na obiad, na którym musiałem go poprosić o poprawkę
takie, jakie ty masz zdanie o maturze
ja mam o studiach
ćwiczenia z gimnastyki musieliśmy zaliczać na boso
jak zaliczałem ćwiczenie na poręczach
to prowadzący przy zeskoku z poręczy
/przy końcu już ćwiczenia/
zauważył, że drugi palec prawej stopy nie był wyprostowany
aby zaliczyć poprawkę, był on na sympozjum we Wrocku;
musiałem jechać tam, odszukać tam go, poszukać liceum, w którym były poręcze
zaprosić go na obiad, na którym musiałem go poprosić o poprawkę
w sumie to się czułem jak bym w szkole był pytany tylko różnica była taka że siedziałem a w szkole bym stał
jetta
dzisiaj to to nie do pomyślenia
a z fizjologii przy pierwszym podejściu na 72 zdało nas 4
to na nas rękach nosili
dzisiaj to to nie do pomyślenia
a z fizjologii przy pierwszym podejściu na 72 zdało nas 4
to na nas rękach nosili
torsan: "jak Pan uważa czy wysiłek fizyczny w pracy w sklepie jest taki sam jak w innych pracach?"
oczywiście nie. Co to znaczy "taki sam"? A jak jest o 1 procent większy to już jest inny czy jeszcze taki sam? W każdej pracy wysiłek jest inny. Poza tym np. dla jednego będzie to ciężki wysiłek, a drugi zrobi sobie z takiej pracy luz i będzie się tą pracą bawił, dopóki go nie wyleją.
oczywiście nie. Co to znaczy "taki sam"? A jak jest o 1 procent większy to już jest inny czy jeszcze taki sam? W każdej pracy wysiłek jest inny. Poza tym np. dla jednego będzie to ciężki wysiłek, a drugi zrobi sobie z takiej pracy luz i będzie się tą pracą bawił, dopóki go nie wyleją.
Raczej to jest absurd że prace są rożne. Pracowałem krótko bo krótko około 3 tygodni na budowie i powiem tak na początku dosyć lekko ale późnej z tymi pustakami było roboty jednak.
ponadto trzeba wysiłek podzielić na wysiłek fizyczny i wysiłek umysłowy. Ja mam czasem takie dni, że wolałbym łopatą coś przekopać, niż ten mózg tak wysilać
Zgadzam się w 100%.
mam podania złożone we wszystkich marketach w mieście i tylko z tego jednego się odezwali
zresztą chyba nie tylko ja... znajdę wielu takich którzy wolą kopać rowy niż uczyć się matematyki
Trzeba było spytać jaką miarą mierzyć,bo jeżeli litrami potu-to poprosić 0menzurkę
torsan: pytanie powinno być "czy Twoim zdanie to jest inny wysiłek". I powinieneś odpowiedź a oni powinni zaakceptować, a nie dawać poprawną odpowiedź
Jandzia zrobiłem to dzisiejsza metodą, ponieważ przeważnie dziennie siedzę po 5h i sprawdzam każdą metodę jaką się da, dzisiaj akurat na 21;40 postawiłem nową metodą i posłałem kupon na 8 liczb a nie jak zawsze na 9, i ta metoda się spisała najlepiej weszło 6/8, dlatego postanowiłem na jutro na 14:00 postawić taką samą jak dzisiaj i zobaczymy co z tego będzie.
torsan kiedys to bylo zwyczajnie przychodziles do kadr dawales swiadectwo krotki kurs i do roboty a teraz masakra jakas
jandzia
po za tym jak na jedno czy dwa miejsca jest ze stu chętnych to o czym my gadamy
esco ja od dzis nic nie sprawdzam tylko pisze wzrokowo, co mi sie rzuci w oczy tez siedziałąm dlugo i analizowalam ale bez skutecznie
Będzie lepiej z tymi robotami u nas czy raczej nie ? Będą powstawać nowe zakłady ludzie nie powinni wyjeżdżać praca powinna być na miejscu zgadzacie się ?
torsan....przypuszczam ,że gdybyś im powiedział,że masz wykształcenie....handlowe...i oprucz tego zrobiłeś jeszcze studia podyplomowe....tp pewnie by Cię przyjęli......nie oszukujmy się ....ale wymagania teraz mają takie....,że śmiechu warte....moja bratowa...skończyła studia....zrobiła magistra...i pracuje na stacji CPN....nalewa paliwo....i pracuje bo z takim wykształceniem szukali.....nic tylko się śmiać...i naszym dzieciom kazać robić doktoraty.....bo inaczej...to na budowie będą pracować....śmieszne to niestety....ale prawdziwe
emeryt- bo kiedyś były studia na których trzeba było się uczyć, a nie jak teraz, gdzie na prywatnych uczelniach student" płaci a więc wymaga" żeby miał wszystko zaliczone, najlepiej jakby na zajęcia nie musiał chodzić. i rosną nam takie magistry potem, co maja problem z napisaniem poprawnie zdania.
dlatego że mam problem ze znalezieniem pracy kontynuuje edukacje którą nie potrzebnie przerwałem na znalezienie pracy i to był błąd że tak zrobiłem
torsan w Gdansku nie ma takich sytuacj, kolezanka zlozyla dokumenty w kilku wielkich sieciach i dostała meilowo odpowiedz i podjela prace
jandzia-może w tych większych miasta jak Gdańsk,Kraków,Warszawa jest inaczej
powinny się liczyć umiejętności kto jakie posiada a nie wnioskowanie po rozmowie kto jaki jest
Praca jest tylko trzeba bardzo dobrze poszukać.
Jandzia a tutaj mniejsze typy, ale za to pewniejsze
- 22,23,37,44,52,71
- 9,32,52,55,71
- 22,23,37,44,52,71
- 9,32,52,55,71
nawet jak ide do PUP dają mi kartke do podpisu i tyle 2 min i po sprawie
na jakies stanowisko menadzerskie to sa jakies eliminacje ele na sprzedawce nie
torsan: no ale tak powinno być. Zresztą jak otwierałbyś biznes i szukał pracowników, to patrzyłbyś czy byli kujonami i mieli piątki z matury, czy mają ręce stworzone do odpowiedniej pracy?
Pracodawcy nie są głupi i myślę, że również tak oceniają.
Pracodawcy nie są głupi i myślę, że również tak oceniają.
dwa razy mnie wysłali z PUP to złożyłem podanie powiedziałem że mnie z PUP wysłali ale nawet się nikt nie odezwał
krzysztofc ja kopa lat mieszkałem gdzieś za granicą wróciłem minoł jakiś czas i znowu myśle o wyjezdzie niestety
torsan bo to tylko tak na odwal raz ciach żeby pozbyć się petenta popis petent jest praca nie a do widzenia.
Wiem coś o tym bo od kwietnia 2012 roku nawet stażu nie mogę rozpocząć.
torsan czlowiek sie czuje upokorzony
ja sobie nie wyobrazam zeby mnie tak ktos potaktował
chyba bym nie pozwoliła
ja sobie nie wyobrazam zeby mnie tak ktos potaktował
chyba bym nie pozwoliła
Czy źle robisz to tyle Ty o tym wiesz ja w takich rzeczach nie pomogę, rób co uważasz za dobre.
Pasko...i Ty niestety ...też się mylisz....kiedyś do pracy ludzi przyjmowali ...ludzie doświadczeni w zawodzie....a dziś wsadzą jakiegoś kierownika...co nie ma bladego pojęcia...i doświadczenia w zawodzie na który robi nabór......i dlatego...na pierwszym miejscu ...mają wykształcenie,,...za najważniejsze
esco ja juz pogubiona jestem w tych typowaniach swoich, i zastanawiam sie czy nie przestac grać
Mnie nie bo chcę pracować.
raz gadałem z koleżanką mówiła że złożyła podania do wszystkich marketów w mieście miała średnie wykształcenie ale nie miała doświadczenia w handlu nie odzewali się z żadnego ja mam zawód w ręce odezwali się z jednego
ale jak już jest korporacja... to wiadomo że dane stanowisko musi być posmarowane papierkiem. Bo teraz wyobraźcie sobie jestem dyrektorem i szukam operatora koparki. Znam Józka, który nigdy kursu nie skończył na koparkę, ale ojciec ma koparkę i się chłopak uczył od małego i nie ma lepszego nad niego, zatrudniam go.
Przez pierwszy rok wszystko idzie super, ale potem wypadek... każdy inny operator koparki też miałby taki wypadek w tej sytuacji, ale ja idę na dywanik kogo zatrudniłem i wychodzi, że gość nie ma papierka, więc już cała wina idzie na mnie. Gdybym zatrudnił kogoś z papierkiem, to mógłbym się szybko wytłumaczyć czemu akurat on został zatrudniony.
Tak samo jest w większości przypadków. Zatrudniłbym chemika pasjonata, który nie ma studiów z chemii, ale czyta wszystko na ten temat i jest lepszy od tych wszystkich po studiach.... ale w razie W, w razie wypadku, jak wyjdzie, że zatrudniłem kogoś bez studiów chemicznych, to na mnie spada odpowiedzialność i mi się oberwie.
Przez pierwszy rok wszystko idzie super, ale potem wypadek... każdy inny operator koparki też miałby taki wypadek w tej sytuacji, ale ja idę na dywanik kogo zatrudniłem i wychodzi, że gość nie ma papierka, więc już cała wina idzie na mnie. Gdybym zatrudnił kogoś z papierkiem, to mógłbym się szybko wytłumaczyć czemu akurat on został zatrudniony.
Tak samo jest w większości przypadków. Zatrudniłbym chemika pasjonata, który nie ma studiów z chemii, ale czyta wszystko na ten temat i jest lepszy od tych wszystkich po studiach.... ale w razie W, w razie wypadku, jak wyjdzie, że zatrudniłem kogoś bez studiów chemicznych, to na mnie spada odpowiedzialność i mi się oberwie.
hej
radze troche szukać w internecie
przeciez są różne ogłoszenia
zobacz chociażby dzisiaj
nie trudno przecież wpisać w wyszukiwarce
praca sanok i kliknąć
np. dzisiaj
http://tablica.pl/praca/sanok/?search%5Bdist%5D=5
przeciez są różne ogłoszenia
zobacz chociażby dzisiaj
nie trudno przecież wpisać w wyszukiwarce
praca sanok i kliknąć
np. dzisiaj
http://tablica.pl/praca/sanok/?search%5Bdist%5D=5
więc ten kto Cię przesłuchuje na interview, woli mieć dobre CV, żeby potem przed szefem nie świecić oczami, jakie to kandydat zrobił super wrażenie .... jak i tak dostanie mu się od szefa za to, że np. nie miał jakiegoś papierka.
Pasko-a jak myślisz czy powinni na rozmowe uamwiać z jedno dniowym wyprzedzeniem?
Hej
torsan Ty sie ucz jezyka i wyjezdzaj z tego nieprzyjaznego człowiekowi kraju
jandzia- brak szacunku do drugiego człowieka to jest obecnie coś strasznego, ja przypłaciłam swoim zdrowiem wieczne podwyższanie poprzeczki przez szefa i wieczne jego pretensje...
Jetta
Jandzia
chłopaki
Jandzia
chłopaki
jetta ja od kilku lat nie pracuje zawodowo, ale za moich czasow naprawde było inaczej
no wiesz torsan... ja np. miałem do obecnej pracy rozmowę przez telefon, o niezapowiedzianej porze, jechałem akurat autobusem, na dworze -20, w autobusie głośno jak cholera... no i wyłącznie po angielsku.
więc wysiadłem z autobusu na najbliższym przystanku i na mrozie wesoło rozmawiałem