Wpisy 1 670 594 – 1 670 693
17 sierpnia 2013 21:56 → 17 sierpnia 2013 22:22, 100 wpisów
Żelka..Ci mówię karwa ,już chciałam strzelac Serce mi do gardła podeszło
Amour.ku juz lepiej ..chorowalam ciutke ale juz jest ok...moge poprosic Ciebie oo jakas miuzke na spaneczko fajne?..
kondi ano lipa Ja od dziś w mini i lotto gram tylko w dni o których rozmawialiśmy
alex82
różnica między blondynką a żarówką?
Żarówka bierze na-pięcie a blondynka na kolanach.
różnica między blondynką a żarówką?
Żarówka bierze na-pięcie a blondynka na kolanach.
alex82
dlatego tylko do Ciebie pisałem, zaznaczyłem przecież
Przed bitwą pod Grunwaldem wojska polskie i litewskie ostro popiły.
Nazajutrz kac-gigant...
Krzyżacy nie mogli się doczekać i przysłali 2 swoich z mieczami.
Wchodzą do namiotu Jagiełły, a on ledwo żywy.
- Nasz mistrz Ulrich von Jungingen przysyła.....
- Kur.... , cicho - mówi Jagiełło - łeb mi pęka .... jaki kur... mistrz, o co w ogóle chodzi....
- Przysyła dwa nagie miecze....
- Kur...., jakie miecze... ciszej mówcie....
- Dwa nagie miecze, żeby wam odwagi dodać
- No kur.... , ciszej, mieczy mamy w pizd.... , rzućcie tam w kąt...
Krzyżacy rzucili miecze w kąt .... i nagle słychać ... psssssssssss
Jagiełło: kur.... Nie na ponton
dlatego tylko do Ciebie pisałem, zaznaczyłem przecież
Przed bitwą pod Grunwaldem wojska polskie i litewskie ostro popiły.
Nazajutrz kac-gigant...
Krzyżacy nie mogli się doczekać i przysłali 2 swoich z mieczami.
Wchodzą do namiotu Jagiełły, a on ledwo żywy.
- Nasz mistrz Ulrich von Jungingen przysyła.....
- Kur.... , cicho - mówi Jagiełło - łeb mi pęka .... jaki kur... mistrz, o co w ogóle chodzi....
- Przysyła dwa nagie miecze....
- Kur...., jakie miecze... ciszej mówcie....
- Dwa nagie miecze, żeby wam odwagi dodać
- No kur.... , ciszej, mieczy mamy w pizd.... , rzućcie tam w kąt...
Krzyżacy rzucili miecze w kąt .... i nagle słychać ... psssssssssss
Jagiełło: kur.... Nie na ponton
Młode małżeństwo w hotelu:
- Pokój na dobę - mówi młody mąż.
recepcjonistka, blondynka :
- Ma pani szczęście - mruga do żony, zwykle bierze pokój na godzinę.
- Pokój na dobę - mówi młody mąż.
recepcjonistka, blondynka :
- Ma pani szczęście - mruga do żony, zwykle bierze pokój na godzinę.
ulexxa to jeszcze to
https://soundcloud.com/dj-estephe/revivra-aka-est-phe-vulzor-set
https://soundcloud.com/dj-estephe/revivra-aka-est-phe-vulzor-set
Dopisano wygrane kaskada - brak głównej wygranej
Dopisano wygrane mini lotto - padło 2x 143 438,50 zł
- Kochasz mnie skarbie?
- Kocham...
- A ładna jestem?
- Ładna...
- A podobam Ci się ?
- Podobasz ...
- A powiedz cos od siebie.
- Dobranoc Zofio...
- Kocham...
- A ładna jestem?
- Ładna...
- A podobam Ci się ?
- Podobasz ...
- A powiedz cos od siebie.
- Dobranoc Zofio...
Syn rozwiązuje krzyżówkę i przy jednym z haseł
prosi ojca o pomoc:
- Tato, szpara u kobiety na P?
- Poziomo czy pionowo?
- Poziomo...
- To bedzie pysk ...
prosi ojca o pomoc:
- Tato, szpara u kobiety na P?
- Poziomo czy pionowo?
- Poziomo...
- To bedzie pysk ...
Dopisano wygrane multi multi
Bonus Multi Multi: 1 450 000 zł
Kumulacja Lotto: 12 000 000 zł
Zebrał wódz indiański "Siedzący Pies" całe swoje plemię na naradę wojenną:
- Czerwonoskórzy! Jesteśmy wielkim narodem?
- Taaaaak!
- To dlaczego nie mamy własnej rakiety z ładunkiem nuklearnym?
- Taaaa... Zbudujemy? Huurraaa!!!
Ścięli tomahawkami największą sekwoję w okolicy, wydrążyli ją w trudzie i znoju, według starej, indiańskiej recepty wyprodukowali proch, napchali do wydrążonego pnia, zapletli linę z lian i jako lont wyprowadzili na zewnątrz rakiety.
- Gdzie ją wystrzelimy?
- Na Erewań!
- A dlaczego na Erewań?
- Innych miast nie znamy...
Napisali na rakiecie "Na Erewań", zbili się w gromadę i podpalili lont.
Jak nie pierd***ęło!!!
Prawdziwy Armagedon! Dym, swąd, wszystkich rozrzuciło w promieniu kilkunastu metrów... Wódz bez nogi, bez ręki otrzepuje się z kurzu i mówi:
- Ja pierd*lę!!! Wyobrażacie sobie, co się dzieje w Erewaniu???
- Czerwonoskórzy! Jesteśmy wielkim narodem?
- Taaaaak!
- To dlaczego nie mamy własnej rakiety z ładunkiem nuklearnym?
- Taaaa... Zbudujemy? Huurraaa!!!
Ścięli tomahawkami największą sekwoję w okolicy, wydrążyli ją w trudzie i znoju, według starej, indiańskiej recepty wyprodukowali proch, napchali do wydrążonego pnia, zapletli linę z lian i jako lont wyprowadzili na zewnątrz rakiety.
- Gdzie ją wystrzelimy?
- Na Erewań!
- A dlaczego na Erewań?
- Innych miast nie znamy...
Napisali na rakiecie "Na Erewań", zbili się w gromadę i podpalili lont.
Jak nie pierd***ęło!!!
Prawdziwy Armagedon! Dym, swąd, wszystkich rozrzuciło w promieniu kilkunastu metrów... Wódz bez nogi, bez ręki otrzepuje się z kurzu i mówi:
- Ja pierd*lę!!! Wyobrażacie sobie, co się dzieje w Erewaniu???
ii tym leciukiechnym kroczkiem oddalam sie tam..
üa Wam Kochani..
üa Wam Kochani..
A to zanim odpłynę w krainę lektur i słodkich snów coś fajnego.
Dziś horoskopu niemieckiego magika, który jak dla mnie fajnie się sprawdza ( szczególnie w wskazywaniu kiedy nie warto grac ) miałam jako Bliźniak miec 90 %. Pchnięta entuzjazmem i zaślepiona pierwszym dniem urlopowej wolnosci pusciłam się za całe 27 złotych bo i mm i lotto i mini i zdrapki. W zdrapkach za 8 złotych wydrapałam 12 zeta. W mm z zainwestowanych 10 odzyskałam 2. Na mini i lotto spuszczę miłosierną zasłonę milczenia. wracając wieczorem z grilla na drodze znalazłam zgubione przez kogoś trzy kupony mm CH/T. A w nich było 5/10 oraz 4/6 czyli ..... astrolog miał rację wygrana 10 zlotych była pewna i to nawet bez konieczności utopienia 27 złotych Reasumując owe 90 % szans dało w ostatecznym rozrachunku 5 zeta w plecy Jeszcze trochę takich fartownych dni i pójdę z torbami
Dziś horoskopu niemieckiego magika, który jak dla mnie fajnie się sprawdza ( szczególnie w wskazywaniu kiedy nie warto grac ) miałam jako Bliźniak miec 90 %. Pchnięta entuzjazmem i zaślepiona pierwszym dniem urlopowej wolnosci pusciłam się za całe 27 złotych bo i mm i lotto i mini i zdrapki. W zdrapkach za 8 złotych wydrapałam 12 zeta. W mm z zainwestowanych 10 odzyskałam 2. Na mini i lotto spuszczę miłosierną zasłonę milczenia. wracając wieczorem z grilla na drodze znalazłam zgubione przez kogoś trzy kupony mm CH/T. A w nich było 5/10 oraz 4/6 czyli ..... astrolog miał rację wygrana 10 zlotych była pewna i to nawet bez konieczności utopienia 27 złotych Reasumując owe 90 % szans dało w ostatecznym rozrachunku 5 zeta w plecy Jeszcze trochę takich fartownych dni i pójdę z torbami
Żona do męża :
- Zobaczysz, przyczepię kartkę nad naszym łóżkiem, że jesteś idiota. Niech całe miasto się dowie ...
- Zobaczysz, przyczepię kartkę nad naszym łóżkiem, że jesteś idiota. Niech całe miasto się dowie ...
Dopisano wygrane lotto - brak głównej wygranej - KUMULACJA !
Dopisano wygrane lotto plus - brak głównej wygranej
Kolega dzwoni do kolegi:
- Wpadaj do mnie, bedą dwie znajome, zabawimy się!!
- Ładne???
- Wypijemy, będą ok...
- Wpadaj do mnie, bedą dwie znajome, zabawimy się!!
- Ładne???
- Wypijemy, będą ok...
W pokoju akademika siedzą student i studentka, twardo powtarzają materiał do egzaminu. W pewnym momencie ona mówi :
- Ufff, mam dość, może pół godziny przerwy...
- Dobrze - mówi chłopak - ale żeby bezproduktywnie nie siedzieć to może zagramy w "Trach - Tibidoch - Tibidoch " ?
- Ok, - zgadza się dziewczyna - ale jak się w to gra ?
- Po prostu zdejmujesz majtki i nie zadajesz głupich pytań.
- Ufff, mam dość, może pół godziny przerwy...
- Dobrze - mówi chłopak - ale żeby bezproduktywnie nie siedzieć to może zagramy w "Trach - Tibidoch - Tibidoch " ?
- Ok, - zgadza się dziewczyna - ale jak się w to gra ?
- Po prostu zdejmujesz majtki i nie zadajesz głupich pytań.
Żelka..o jprdl na budowie u mnie zapitala śpi w domku Holenderski,jak chcesz to wpadaj do niego
Xelomku...dobrze,że znasz się na żartach.Aż Ci cukru podsypie trochę