Wpisy 1 670 373 – 1 670 472
17 sierpnia 2013 21:07 → 17 sierpnia 2013 21:33, 100 wpisów
alex...ja nigdy nie mam problemówChyba,że mi ktoś już na maxa podniesie ciśnienie.Normalnie to spokojny ze mnie człowiek,ale do czasu
Żelka powiedziala ze jak twoj pomysl sie nie sprawdzi to zrobi ci lewatywe xd
die cusik przekasic....glodzisko mnie zlapalo ze nie wiem co..co by tu "pozrec"..
alex....poważnie,ja spokojna ale jak ktoś mnie wkierwi już tak,że zaczynam kasłac to jest źle
emeryt."może"czyli dupa bladaTy w Gnieździe nie masz czasu a co dopiero tam
Misiek..ja sie nie denerwuję.A opryszczkę miałam dwa razy w życiu ,takie syfy się mnie nie imają
Tomu..ja moge caly dzien nic nie jesc..najgorsza pora to wieczor ii noc..czasami ok 2 w nocy jak budzik..hmm nic nie zrobie mam tak..ale ani ciut przez to nie tyje..w nocy to slodycze ii wogole wsio pochlaniam jak idzie czasami..dziwia sie znajomi ze ze tak mam..waze teraz 53 kg..
dzikus szykuj coś do zjedzenia bo zaraz z Lila zrobimy ci wjazd na chatę
Dobra wklejam mój wpis
''w kilku grach 1,564367''
1,60zł ledwo mi na loda starczy,
więc wybaczcie libacji w Unieściu nie będzie
''w kilku grach 1,564367''
1,60zł ledwo mi na loda starczy,
więc wybaczcie libacji w Unieściu nie będzie
ulexxa..nie możesz cały dzień nić nie jeśćJeść się powinno niedużo ale co 3 godziny.Nabawisz się wrzodów jak tak dalej pójdzie i po Ci to?
Lilus..wiem ale jak wypije herbaciurke czy kawencje..nie mam wcale glodu..wogole duzo wody niegazowanej pije..pewnie ze skubne jakis owoc lub salatke w dzien..ale glodzisko nie daje mi sPOKOJU w nocy..naprawde..
ulexxa..bo kawa zabija soki żołądkowe i dlatego ,ja kiedyś kiedyś też tak funkcjonowałam.Kawka i papierosek a potem śniadanko albo i nie.Wkierwiłam się w końcu i przestałam pić kawę i zaczęłam normalnie jeść.Ostatni mój [osiłek 3 godzinki przed snem i czuję się dobrze.
Lila mi wystarczy jak jednego browara postawisz,
albo najlepiej zapomnijmy
albo najlepiej zapomnijmy
Żelka..czytałam dzisiaj ,że irytuje tu kogoś jakaś osobaMnie karwa też irytują co niektórzy a musze ich tolerowac
Żelka..Misaczek napisał ,że jak ta smycz nie będzie dobra to mi lewatywencję machniesz
pszczółka maja sobie lata zbiera nektar gdzieś na kwiatach,a Pan gucio w tulipanie czeka sobie na sniadanie
Lilu..ale szczerze powiem ze czytalam o..lewatywie..
ii wiesz ze wiele ludzi ja stosuje jako..oczyszczenie organizmu..
ii wiesz ze wiele ludzi ja stosuje jako..oczyszczenie organizmu..
slyszalem niechcacy ze kolonoskopie i lewatywe chcecie zrobic
---oj wy be-ze-mnie
---oj wy be-ze-mnie
Jasiu przychodzi do mamy i pyta:
- Mamusiu, jak się robi syna? Na boczku czy na brzuszku?
- Co to ma znaczyć, smarkaczu?! Co to za pytania? W twoim wieku?! Uciekaj mi stąd - zdenerwowała się mama.
Jasiu poszedł więc do taty:
- Tato, jak się robi syna? Na boczku czy na brzuszku?
- Ja ci dam interesować się takimi rzeczami! Masz szlaban na komputer! Uciekaj mi stąd!
Smutny Jasiu poszedł w końcu do dziadka:
- Dziadku, jak się robi syna? Na boczku czy na brzuszku?
- A żebym to ja pamiętał... Ale po co ci taka wiedza?
- Bo ksiądz nas dzisiaj uczył żegnania się. I pamiętam, jak się robi 'w imię Ojca', ale nie pamiętam, czy Syna robiło się na brzuszku czy tak bardziej na boczku...
- Mamusiu, jak się robi syna? Na boczku czy na brzuszku?
- Co to ma znaczyć, smarkaczu?! Co to za pytania? W twoim wieku?! Uciekaj mi stąd - zdenerwowała się mama.
Jasiu poszedł więc do taty:
- Tato, jak się robi syna? Na boczku czy na brzuszku?
- Ja ci dam interesować się takimi rzeczami! Masz szlaban na komputer! Uciekaj mi stąd!
Smutny Jasiu poszedł w końcu do dziadka:
- Dziadku, jak się robi syna? Na boczku czy na brzuszku?
- A żebym to ja pamiętał... Ale po co ci taka wiedza?
- Bo ksiądz nas dzisiaj uczył żegnania się. I pamiętam, jak się robi 'w imię Ojca', ale nie pamiętam, czy Syna robiło się na brzuszku czy tak bardziej na boczku...
- Tato, dasz mi jakieś pieniądze?
- To zależy na co są ci potrzebne.
- Chciałbym spotkać się z pewną dziewczyną.
- Ok, rozumiem. Masz tu 50 zł. Kim właściwie jest ta dziewczyna?
- Ekspedientką w monopolowym.
- To zależy na co są ci potrzebne.
- Chciałbym spotkać się z pewną dziewczyną.
- Ok, rozumiem. Masz tu 50 zł. Kim właściwie jest ta dziewczyna?
- Ekspedientką w monopolowym.
Tom..jaa nie chce wcale sie oczyszczac..nie nie..tak tylko pisalo w gazeci..
Zeluszko..przeciez Cie tez przywitalam tam wyzej..ojej zaraz poszukam..