Wpisy 1 657 076 – 1 657 175
9 sierpnia 2013 22:25 → 9 sierpnia 2013 23:00, 100 wpisów
dipka
karwa czemu on nie wraca
karwa czemu on nie wraca
zela ..wiec dawaj i nie gadaj ..smoczek czeka bo jak nie to idzie na szlak i
maxsorry,że dopiero teraz wpisywałam pewniaki i coś przeglądałam
Żelkazjadła....to ja chyba odpuszczę
muszę spiżdżać bo żonka się zaczyna coś pluć
Żelka nie omieszkam, ja tam żywemu nie przepuszczę
żelka po pizzy 2litach coli i wiaderku tzatzyków nie dam rade już lodów
agatka ja tej liczby nie widze tak jak dziś nie nie widziałam Uli 60 ale mogęsię mylić
idę z krzysiem na xxx live ..krzysio zaprasz znaazł juz wygodne miejsca ..popkorn jest cola jest i zel jest
basia
masz lepszego "czuja" niz ja
cos mnie kreci wokol 42 i 36
masz lepszego "czuja" niz ja
cos mnie kreci wokol 42 i 36
agatkaa ja nie typuje na czacie i w profilu ot dziś miałam troche wolnego a w profilu dziś zatypowałam bo Jocia mnie zlała na czacie
alexxxxxxxxxxxx82 zyjesz bo te dzisiejsze burze masakra
u mnie teraz wali piorunami a u ciebie
---
ciekawe jak u emerytki e-46
witam mp
zeleczka cmoki
u mnie teraz wali piorunami a u ciebie
---
ciekawe jak u emerytki e-46
witam mp
zeleczka cmoki
witam was cocani wszystkich
basia
ja chcialam sie tylko troszke" upewnic czy w miare dobrze to
widze tzn. liczby
ja chcialam sie tylko troszke" upewnic czy w miare dobrze to
widze tzn. liczby
alex ebie jak ujjj
agatka jutro tez wyjatkowo dam w profilu moze wybierzesz i wpadna gwrancji nie dam ale może
mam migawke na suficie
alex uziemiles sie ha ha
jam wolny zona jutro wraca
jam wolny zona jutro wraca
klepak jakie ty rejony
podawajcie mniejwiencej rejony gdzie grzi i pada
zelka jakie krowy
chyba ze krówki cucyuuu
chyba ze krówki cucyuuu
klepak napisz koło domku do jasnej ciasnej
żelka umiesz wklejac
alex.....karwa ....a ja nie mam na nk wpisanego stałego pobytu??
alex mruga
Ojciec:
- Ktoś ukradł nam krowę!
Starszy syn:
- Jak ukradł to znaczy konus jakiś.
Średni syn:
- Jak konus to pewnie z Trojanowa. Najmłodszy syn:
- Jak z Trojanowa to pewnie Wasyl.
Zaprzęgli konia do wozu i pojechali do Trojanowa.
I dali Wasylowi po mordzie.
Wasyl jednak nie przyznał się do kradzieży.
Profilaktycznie dali mu po mordzie drugi raz, ale także bez efektu.
Chcąc nie chcąc, wsadzili Wasyla na wóz i pojechali
do sądu grodzkiego.
Stanęli przed sędzią i ojciec mówi:
- Obudziłem się rano, patrzę krowę ktoś ukradł.
Mówię o tym synom. Najstarszy mówi, że jak krowę ukradł, to musiał być konus. Średni mówi, że
jak konus to z pewnością z Trojanowa. Najmłodszy
mówi, że jak z Trojanowa to na pewno Wasyl.
Daliśmy mu po mordzie, ale krowy nie chce oddać!
Sędzia:
- Hmmm... logika niby żelazna, ale to jeszcze niczego nie dowodzi. No, na ten przykład, powiedzcie mi co
mam w tym pudełku?
Ojciec:
- Pudełko kwadratowe.
Najstarszy syn:
- To znaczy, że w nim coś okrągłego. Średni syn:
- Jak okrągłe to musi być pomarańczowe.
Najmłodszy:
- Jak pomarańczowe to z pewnością mandarynka.
Sędzia zdumiony zagląda do pudełka i mówi:
- No, Wasyl.... Krowę trzeba jednak oddać.
- Ktoś ukradł nam krowę!
Starszy syn:
- Jak ukradł to znaczy konus jakiś.
Średni syn:
- Jak konus to pewnie z Trojanowa. Najmłodszy syn:
- Jak z Trojanowa to pewnie Wasyl.
Zaprzęgli konia do wozu i pojechali do Trojanowa.
I dali Wasylowi po mordzie.
Wasyl jednak nie przyznał się do kradzieży.
Profilaktycznie dali mu po mordzie drugi raz, ale także bez efektu.
Chcąc nie chcąc, wsadzili Wasyla na wóz i pojechali
do sądu grodzkiego.
Stanęli przed sędzią i ojciec mówi:
- Obudziłem się rano, patrzę krowę ktoś ukradł.
Mówię o tym synom. Najstarszy mówi, że jak krowę ukradł, to musiał być konus. Średni mówi, że
jak konus to z pewnością z Trojanowa. Najmłodszy
mówi, że jak z Trojanowa to na pewno Wasyl.
Daliśmy mu po mordzie, ale krowy nie chce oddać!
Sędzia:
- Hmmm... logika niby żelazna, ale to jeszcze niczego nie dowodzi. No, na ten przykład, powiedzcie mi co
mam w tym pudełku?
Ojciec:
- Pudełko kwadratowe.
Najstarszy syn:
- To znaczy, że w nim coś okrągłego. Średni syn:
- Jak okrągłe to musi być pomarańczowe.
Najmłodszy:
- Jak pomarańczowe to z pewnością mandarynka.
Sędzia zdumiony zagląda do pudełka i mówi:
- No, Wasyl.... Krowę trzeba jednak oddać.
alex.....no to prawie zgadłeś....tam mieszkałem....do 18 roku życia
ale teraz też na mazurach...chwilowo.......ale gdzie ..nie powiem
No mówiłeś że gdzieś koło wawy ale podtopiło i emigrowałeś na mazury
alex ale ebło