Wpisy 1 415 181 – 1 415 280
25 lutego 2013 20:33 → 25 lutego 2013 21:36, 100 wpisów
no pewnie, że nie pamiętam, ale...
utkwiły mi w pamięci ze dwa-trzy teksty z tych spektakli
utkwiły mi w pamięci ze dwa-trzy teksty z tych spektakli
ulexxa, dziękuję za uśmiech jesteś na prawdę bardzo ładną kobietą
wracam do makowencji..tam mam smutek ii cierpienie..pa Wam narazie..
Dobry wieczór.Życzę wygranych.
Ktoś punktuje.
ja nie wiem, po co oni wypowiadaja te wszystkie bzdury przed losowaniem
Ulexxa.
unhappy
oj, są różne teorie - od odwracania uwagi, a zajęcie jeszcze chwili czasu, po - 'uwiarygodnienie', że kasę biorą za coś
oj, są różne teorie - od odwracania uwagi, a zajęcie jeszcze chwili czasu, po - 'uwiarygodnienie', że kasę biorą za coś
Unhappy.Mam nadzieję,że będzie dobry.
pare razy obejrzalem losowanie i tylko zgrzytalem stwierdzilem, ze najlepiej ogladac to bez dzwieku
Kto dzisiaj będzie ..szarpał nerwy graczom w czasie losowania ???
.................................................
.................................................
nio wlasmie moj wpis tez nie wszedl..poprzedni..hmm moze ten wejdzie..
no właśnie nie wkleja, więc
żona do męża
-czy to prawda, że płazy mają ROZUM
-nie żabciu, nie mają !!!
amour
żona do męża
-czy to prawda, że płazy mają ROZUM
-nie żabciu, nie mają !!!
amour
Jadą dwie blondynki na rowerze, jedna nagle zsiada z roweru i majstruje.
- Co ty robisz!
- Mam za wysoko siodełko. Dlatego zrzucam powietrze z opon
-Nagle druga odkręca kierownice i przykręca je z tyłu
- A ty co robisz!
- Wracam do domu, nie będę jechać z taką wariatką !!!
- Co ty robisz!
- Mam za wysoko siodełko. Dlatego zrzucam powietrze z opon
-Nagle druga odkręca kierownice i przykręca je z tyłu
- A ty co robisz!
- Wracam do domu, nie będę jechać z taką wariatką !!!
Emeryt.. .
Cytat z piosenki. Żona do męża.
" I prawą nózkę na niego kładzie,
Ruszaj się, ruszaj
Ty stary dziadzie ".. .
Cytat z piosenki. Żona do męża.
" I prawą nózkę na niego kładzie,
Ruszaj się, ruszaj
Ty stary dziadzie ".. .
Podchodzi pedofil do małej dziewczynki...
P: - Dziewczynko, czy jak dam ci cukierka, to dasz się pogłaskać po rączce?
Dziewczynka na to:- A pewnie, dam.
P: - A jak ci dam jeszcze jednego cukierka, to dasz się pogłaskać po buźce?
D: - No, dam.
P: - A jak ci dam całą torebkę cukierków, to dasz się pogłaskać po pupci?
D: - No tak, dam.
Następnego dnia dziewczynka siedzi z koleżankami w piaskownicy. Robią babki, rozmawiają... Dziewczynka opowiada koleżankom:
- Słuchajcie, poznałam faceta, fajny, taki starszy trochę, tylko k...a cukrzycy dostanę zanim mnie przeleci!
P: - Dziewczynko, czy jak dam ci cukierka, to dasz się pogłaskać po rączce?
Dziewczynka na to:- A pewnie, dam.
P: - A jak ci dam jeszcze jednego cukierka, to dasz się pogłaskać po buźce?
D: - No, dam.
P: - A jak ci dam całą torebkę cukierków, to dasz się pogłaskać po pupci?
D: - No tak, dam.
Następnego dnia dziewczynka siedzi z koleżankami w piaskownicy. Robią babki, rozmawiają... Dziewczynka opowiada koleżankom:
- Słuchajcie, poznałam faceta, fajny, taki starszy trochę, tylko k...a cukrzycy dostanę zanim mnie przeleci!
REKLAMA-To stało się w upalny, lipcowy dzień. Znów przyszedł do mnie. Byłam sama, czekałam na niego z utęsknieniem. Bez oporów otworzyłam drzwi stojąc w najlepszej swojej sukience. Pod spodem nic. Wszedł. Niewiele mówił, popatrzył na mnie, wyciągnął to . Byłam bardzo zdziwiona, nigdy przedtem tego nie widziałam. Nie bez lęku, drżąc wzięłam to do ręki. Potem do ust. Pomimo ogromnego upału był bardzo zimny. On patrzył na mnie, gdy delektowałam się tym cudownym nowym wrażeniem... Tak właśnie po raz pierwszy w życiu zjadłam loda MAGNUM
Roman i Jarosław stanęli obok siebie przy pisuarach.
Kątem oka Romek zauważył, że k...s Jarka jest kręty niczym korkociąg.
- k***a - rzekł Romek przyglądając się uważniej.
- Nigdy w życiu takiego nie widziałem!
- To znaczy jakiego ?
- Tak zawiniętego jak świński ogon !
- A twój jest jaki ? - zagaił Jarek.
- No... Normalny, prosty. Sam zobacz. - Popatrz no...
Do dnia dzisiejszego myślałem, że wszystkie są takie jak mój - odparł zbity z tropu Jarek i zadumał się głęboko. Roman skończył szasowanie balastu i zaczął energicznie potrząsać swoim przyrodzeniem.
- Co robisz? - zainteresował się Jarosław.
- Po co to?
- Wiesz, strząsam ostatnie kropelki. Jak zwykle.
- Psia mać! - jęknął Jarosław.
- Ja od dziecka wykręcam ..
Kątem oka Romek zauważył, że k...s Jarka jest kręty niczym korkociąg.
- k***a - rzekł Romek przyglądając się uważniej.
- Nigdy w życiu takiego nie widziałem!
- To znaczy jakiego ?
- Tak zawiniętego jak świński ogon !
- A twój jest jaki ? - zagaił Jarek.
- No... Normalny, prosty. Sam zobacz. - Popatrz no...
Do dnia dzisiejszego myślałem, że wszystkie są takie jak mój - odparł zbity z tropu Jarek i zadumał się głęboko. Roman skończył szasowanie balastu i zaczął energicznie potrząsać swoim przyrodzeniem.
- Co robisz? - zainteresował się Jarosław.
- Po co to?
- Wiesz, strząsam ostatnie kropelki. Jak zwykle.
- Psia mać! - jęknął Jarosław.
- Ja od dziecka wykręcam ..
ulexxa >> ten o wykręcaniu się tak spodobał i tak rozbawił?
Oj,to Ty śmieszka jesteś..
Oj,to Ty śmieszka jesteś..
Rządziciele w Polsce mają dobrze.. .
Pewien minister dostał...2 8oo podwyżki i zarabia teraz... 19 600 pln.
Posiada ...3 domy w Anglii, 3 mieszkania w Anglii.
Jedno mieszkanie w Polsce.. .
................................................
Pewien minister dostał...2 8oo podwyżki i zarabia teraz... 19 600 pln.
Posiada ...3 domy w Anglii, 3 mieszkania w Anglii.
Jedno mieszkanie w Polsce.. .
................................................
W poważnych i nie na forum wkleję link do bardzo ciekawego filmu.
Studenci w aptece.
- Poprosimy cztery paczki aspiryny...
- To wszystko?
- I eee... to może cztery opakowania węgla...
- O matko! Co wam dolega???
- Nic. Pionki od warcabów nam poginęły...
- Poprosimy cztery paczki aspiryny...
- To wszystko?
- I eee... to może cztery opakowania węgla...
- O matko! Co wam dolega???
- Nic. Pionki od warcabów nam poginęły...
ulexxa
Co jest największym paradoksem?
Odpowiedź:
Biegunka - robi się często i jednocześnie rzadko.
Co jest największym paradoksem?
Odpowiedź:
Biegunka - robi się często i jednocześnie rzadko.
ojej..nie wyszukuje takich dobitnych..co do smiechu jest czasami..to sie usmiechne..nie wiem sama juz czy wogole powinnam sie usmiechac..
Czym się różni wibrator od szefa?
- Wibrator nigdy nie będzie prawdziwym ch.....m
- Wibrator nigdy nie będzie prawdziwym ch.....m
Znikam.. .
........................
........................
WN..juz idziesz..ale z drugiej strony to moze ii zazdroszcze....dobrej i spokojnej nocki zycze..
Unhappy.. .
....................
....................
Lila.. .
................
................
Ulexxa.. .
......................
......................
ulexxa i to jeszcze spokojne disco
http://www.youtube.com/watch?v=VQa27_H-F2s
http://www.youtube.com/watch?v=VQa27_H-F2s
Lila.. .
Jutro...będą.. .
......................
Jutro...będą.. .
......................
Lila.. .
.........................
.........................
lila zaraz po filmie będą oglądać na komputerze następny odcinek westernu
emeryt hehe
Komisja wojskowa:
- Zawód ojca?
- Ojciec nie żyje...
- Ale kim był?!
- Gruźlikiem...
- Ale co robił?!!
- Kaszlał...
- Ale z czego żył?!!! Z tego się przecież nie żyje!
- Przecież mówię, że nie żyje...
Komisja wojskowa:
- Zawód ojca?
- Ojciec nie żyje...
- Ale kim był?!
- Gruźlikiem...
- Ale co robił?!!
- Kaszlał...
- Ale z czego żył?!!! Z tego się przecież nie żyje!
- Przecież mówię, że nie żyje...
Przychodzi hipochondryk do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, żona mnie zdradza, a nie rosną mi rogi.
- Proszę pana, z tymi rogami to tylko takie powiedzenie.
- Uff, a już myślałem, że mam niedobór wapnia.
- Panie doktorze, żona mnie zdradza, a nie rosną mi rogi.
- Proszę pana, z tymi rogami to tylko takie powiedzenie.
- Uff, a już myślałem, że mam niedobór wapnia.
Seryjny morderca ciągnie kobietę do lasu w celu wiadomym. Kobieta krzyczy przerażona:
- Ale ponuro i ciemno w tym lesie. Bardzo się boję!
Na to morderca:
- No, a ja co mam powiedzieć? Będę wracał sam...
- Ale ponuro i ciemno w tym lesie. Bardzo się boję!
Na to morderca:
- No, a ja co mam powiedzieć? Będę wracał sam...
Lilus piszcie..ja poczytam..boo znow ide do fotelowiska na mala drzemka..jak sie uda..
Blondynka wyżala się barmanowi:
-Jestem taka głupia i nikt mnie nie lubi !
Barman:
-Nie martw się -znam głupszą !
Barman woła rudą:
-Hej ! Może pójdziesz do domu i zobaczysz czy Cię tam nie ma ?
Ruda:
-Ok, zaraz wracam !
Po kilku minutach przychodzi ruda :
-Byłam w domu i sprawdziłam:nie ma mnie tam !
Blondynka odzywa się:
-Ha,ha,ha ! Ale głupia ! Ja bym zadzwoniła
-Jestem taka głupia i nikt mnie nie lubi !
Barman:
-Nie martw się -znam głupszą !
Barman woła rudą:
-Hej ! Może pójdziesz do domu i zobaczysz czy Cię tam nie ma ?
Ruda:
-Ok, zaraz wracam !
Po kilku minutach przychodzi ruda :
-Byłam w domu i sprawdziłam:nie ma mnie tam !
Blondynka odzywa się:
-Ha,ha,ha ! Ale głupia ! Ja bym zadzwoniła
Stoi pijak na ulicy i trzyma się kurczowo latarni.
Zauważył go policjant i woła do niego:
- Dokumenciki prosze!
- Nie mam - odpowiada pijak.
- To skąd pan jest?
- Jak to skąd - Z Atlantydy!
- Ale Atlantyda jest od dawna zalana!
- A ja to nie!?!
Zauważył go policjant i woła do niego:
- Dokumenciki prosze!
- Nie mam - odpowiada pijak.
- To skąd pan jest?
- Jak to skąd - Z Atlantydy!
- Ale Atlantyda jest od dawna zalana!
- A ja to nie!?!
Noc. Wielki pożar. Siedem jednostek straży pożarnej walczy z żywiołem. Do kierującego akcją podchodzi jakiś facet:
- Jak wam idzie? Nikt ze strażaków nie ucierpiał?!
- Niestety - odpowiada strażak - dwóch naszych ludzi zostało w płomieniach, a sześciu jest ciężko poparzonych. Ale za to wynieśliśmy z budynku szesnaście osób - trwa reanimacja.
- Szesnaście osób? Przecież tam był tylko ochroniarz!
- Skąd pan wie?! Kim pan jest?
- Kierownikiem tego prosektorium.
- Jak wam idzie? Nikt ze strażaków nie ucierpiał?!
- Niestety - odpowiada strażak - dwóch naszych ludzi zostało w płomieniach, a sześciu jest ciężko poparzonych. Ale za to wynieśliśmy z budynku szesnaście osób - trwa reanimacja.
- Szesnaście osób? Przecież tam był tylko ochroniarz!
- Skąd pan wie?! Kim pan jest?
- Kierownikiem tego prosektorium.
Jasio chodzi do klasy matematycznej
- Gdybym dał 500 złotych - mówi nauczyciel do Jasia
- a ty byś dał 100 zł Marysi,
100 zł Basi i
100 zł Zuzi, to co byś miał?
- Orgię.
- Gdybym dał 500 złotych - mówi nauczyciel do Jasia
- a ty byś dał 100 zł Marysi,
100 zł Basi i
100 zł Zuzi, to co byś miał?
- Orgię.