Wpisy 1 344 783 – 1 344 882
20 stycznia 2013 18:20 → 20 stycznia 2013 18:51, 100 wpisów
kocur..to już mam sprawdzone, jak śni mi się że znajduję jakąś kasę to wtedy wygrywampowaga
fiolka też tak mam ale jak widzę jakąś liczbę lub jest o niej mowa
Mala....pacze i pacze w te liczby i nic,i ni uja ,nawet tego nie widać
fiolka....jak pes fafli to się piszzę i mam nadzieję że,nie truskafkofe
fioła...ja tak było zboczuch ..ty nie ..tak jassne ...i znikam...
fiolka a wiesz o tych waflach co znaleźli w nich trutkę na szczury szlag by ich trafił
kocur...w cukierkach też glizdy były w cukierkach znanej bardzo firmy
fiolka..własnie,malaga ,tikitaki i kasztanki karwaglzidy jak taśiemce
Jasio miał już 5 lat, a jeszcze nic nie mówił.
Pewnego dnia mama podaje mu obiad, a Jasiu wrzeszczy:
- A gdzie kompot?!
Mama zdziwiona:
- Jasiu, to ty umiesz mówić.
- Umiem
- To dlaczego dotąd nic nie mówiłeś?
- Bo zawsze był kompot!
Pewnego dnia mama podaje mu obiad, a Jasiu wrzeszczy:
- A gdzie kompot?!
Mama zdziwiona:
- Jasiu, to ty umiesz mówić.
- Umiem
- To dlaczego dotąd nic nie mówiłeś?
- Bo zawsze był kompot!
z dawnych czasów tu na chacie pamiętam nick OPA i skorpion20,
no i kogut
no i kogut
MATMY nie trawię
FIZYKĄ się dławię
CHEMIA jest nudna
GEOGRAFIA paskudna
nad HISTORIĄ szlocham
BIOLOGIĘ wręcz kocham
nad NIEMIECKIM ślęczę
przy ANGIELSKIM jęczę
POLSKI olewam
na MUZYCE śpiewam.
FIZYKĄ się dławię
CHEMIA jest nudna
GEOGRAFIA paskudna
nad HISTORIĄ szlocham
BIOLOGIĘ wręcz kocham
nad NIEMIECKIM ślęczę
przy ANGIELSKIM jęczę
POLSKI olewam
na MUZYCE śpiewam.
Kowalska chwali się sąsiadce:
- Doprowadziłam do tego, że mój stary pali tylko po dobrym obiedzie.
- To wspaniale. Jeden papieros na rok jeszcze nikomu nie zaszkodził...
- Doprowadziłam do tego, że mój stary pali tylko po dobrym obiedzie.
- To wspaniale. Jeden papieros na rok jeszcze nikomu nie zaszkodził...
Siedzą trzy żółwie na plaży i mają pół litra tylko bez popitki.
Trzeba by było wysłać jednego do sklepu.
W końcu jeden się zgłosił i poszedł.
Minął jeden dzień, jego nie widać.
Minął tydzień, jego nie widać.
Minął miesiąc, jeszcze go nie ma.
W końcu jeden się wkurzył i mówi:
- Wiesz co obrócimy tą flaszkę bez popitki.
Nagle wychodzi tamten żółw zza krzaka i woła:
- BO NIE PÓJDĘ!
Trzeba by było wysłać jednego do sklepu.
W końcu jeden się zgłosił i poszedł.
Minął jeden dzień, jego nie widać.
Minął tydzień, jego nie widać.
Minął miesiąc, jeszcze go nie ma.
W końcu jeden się wkurzył i mówi:
- Wiesz co obrócimy tą flaszkę bez popitki.
Nagle wychodzi tamten żółw zza krzaka i woła:
- BO NIE PÓJDĘ!
- Tato! Jak dorosnę to chcę zostać sławnym piosenkarzem!
- Odpukaj w drzewo...
- No to sławnym aktorem!
- Odpukaj najpierw w drzewo!
- No to przynajmniej sławnym pisarzem!
- Odpukaj w drzewo mówię!
- Tato! Dlaczego zawsze w takiej sytuacji każesz mi odpukać w drzewo??? Dlaczego niszczysz moje marzenia??
- Bo my jesteśmy dzięciołami, synku...
- Odpukaj w drzewo...
- No to sławnym aktorem!
- Odpukaj najpierw w drzewo!
- No to przynajmniej sławnym pisarzem!
- Odpukaj w drzewo mówię!
- Tato! Dlaczego zawsze w takiej sytuacji każesz mi odpukać w drzewo??? Dlaczego niszczysz moje marzenia??
- Bo my jesteśmy dzięciołami, synku...
"Milionerzy". Po jednym z pytań gracz wybiera telefon do przyjaciela. Dzwoni, pyta:
- Stary, jak myślisz, czy lepiej wziąć pytanie do publiczności czy 50/50?
- Stary, jak myślisz, czy lepiej wziąć pytanie do publiczności czy 50/50?
kocur jestes nie meski o dupce nigdy zle nie gadamy ty damski brutalu
