Wpisy 1 336 135 – 1 336 234
16 stycznia 2013 09:49 → 16 stycznia 2013 11:08, 100 wpisów
kondi
Jeśli jeszcze jesteś, bo przez chwilę mnie wciągnęła to chciałam Ci powiedzieć, że ja też dojrzewam tyle, że powoli do uproszenia moich kombinacji. Bo tak sobie zajrzałam dla sportu do moich notatek i za czorta nie nie potrafię odtworzyć jak ja te 4/12 namierzyłam
Jeśli jeszcze jesteś, bo przez chwilę mnie wciągnęła to chciałam Ci powiedzieć, że ja też dojrzewam tyle, że powoli do uproszenia moich kombinacji. Bo tak sobie zajrzałam dla sportu do moich notatek i za czorta nie nie potrafię odtworzyć jak ja te 4/12 namierzyłam
witam wszystkich
senna,kosmaty,
wiesiek,brzydki,
medusia
fiolka,
agattka
kondi44
trisetum
i reszta świata oprócz knigs
senna,kosmaty,
wiesiek,brzydki,
medusia
fiolka,
agattka
kondi44
trisetum
i reszta świata oprócz knigs
oprócz ksings
ccza mapki i potem i
smaki są
czuje dziś
ja mam L-4 i se leze
py-lc-us-
monisia25
pylcus dzieki
mirnam
mapki typowania kuponik i kasiora
1 336 102. wiesiek77 2013-01-16 (09:19)
trisetum
wiela wydrapałeś?
trisetum
wiela wydrapałeś?
Ja dzisiaj krzyż 5zł bitwa morska 3zł lotek 1zł keno 4zł same zwroty
wczoraj najlepsze było te 50 zł zostawione w sz50 na półce w "bonusie"
mechanik okazał sie spoko
mechanik okazał sie spoko
trisetum fajna zdrapka
fajniesza by była gdyby był jeszcze jeden napis "ekstra pensja"
trisetum extra pensja chyba ma byc 3 napisy tak mi sie wydaje
kurde a co daje 2
ktoś tu pisał gdzieś w komentach że miał napis x 2 i wywalił zdrapke do śmietnika bo szukał napisu x3
a było x3 w poprzedniej edycji
wiesio ... wydaje mi sie ze wy***ziełiłem bo miałem2 razy a myslałem x3
kuzwa x2 to ja miałem
masakra
masakra
ide jej szukac wiem gdzie wypieprzyłem
trisetum nie pamietam bo byłem dziabniety ale wywaliłem je w krzaki ide szukać
człowiek pijany to nie kumaty
wiesio tego nie wiem
ale pamietam ze x2 było napewno
dobra ide szukac
ale pamietam ze x2 było napewno
dobra ide szukac
dzień dobry
A w MM - takie ładne 5,10 15... i tylko dwie 6/6 ? buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
A w MM - takie ładne 5,10 15... i tylko dwie 6/6 ? buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
senna oj tam oj tam
Postanowiłam wziąć krótki urlop. Uzmysłowiłam sobie jednak, że przecież wszystko już wykorzystałam. Ba! Chyba nawet zalegam szefowi dzień lub dwa. Pomyślałam, że chyba najszybciej zmiękczę bossowe serce, gdy zrobię coś tak głupiego, że ten zacznie się nade mną litować! No, bo przemęczona jestem, przepracowana...zaczyna mi odbijać. Samo życie... Następnego dnia przyszłam trochę wcześniej do pracy. Rozejrzałam się dookoła... MAM! Odbiłam się od podłogi i poszybowałam w kierunku żyrandola; złapałam go mocno... i -wiszę! Wchodzi kolega z biurka obok - i rozdziawia gębę patrząc na mnie (on ma taki jakiś drewniany wzrok!) - Ciiiii - szepczę konspiracyjnie - rżnę psychola, bo chcę kilka dni wolnego od starego. Gram żarówę(!), rozumiesz? Kilka sekund później wchodzi szef. Już od progu huczy swoim basem, co ja tam robię u góry. - Ja jestem żarówka! - wypiszczałam.- No co ty? Chyba cię coś straszy! Weź lepiej kilka dni wolnego i jedź się gdzieś przewietrzyć. Wdzięcznie sfrunęłam na podłogę i zaczynam się pakować. Ale kątem oka widzę, że kolega też zaczyna się pakować...! A gdy szef zainteresowany pyta go: "a pan to dokąd" - kolega odpowiada:- No, do domu... przecież po ciemku nie będę tu siedział....
i znikam
Postanowiłam wziąć krótki urlop. Uzmysłowiłam sobie jednak, że przecież wszystko już wykorzystałam. Ba! Chyba nawet zalegam szefowi dzień lub dwa. Pomyślałam, że chyba najszybciej zmiękczę bossowe serce, gdy zrobię coś tak głupiego, że ten zacznie się nade mną litować! No, bo przemęczona jestem, przepracowana...zaczyna mi odbijać. Samo życie... Następnego dnia przyszłam trochę wcześniej do pracy. Rozejrzałam się dookoła... MAM! Odbiłam się od podłogi i poszybowałam w kierunku żyrandola; złapałam go mocno... i -wiszę! Wchodzi kolega z biurka obok - i rozdziawia gębę patrząc na mnie (on ma taki jakiś drewniany wzrok!) - Ciiiii - szepczę konspiracyjnie - rżnę psychola, bo chcę kilka dni wolnego od starego. Gram żarówę(!), rozumiesz? Kilka sekund później wchodzi szef. Już od progu huczy swoim basem, co ja tam robię u góry. - Ja jestem żarówka! - wypiszczałam.- No co ty? Chyba cię coś straszy! Weź lepiej kilka dni wolnego i jedź się gdzieś przewietrzyć. Wdzięcznie sfrunęłam na podłogę i zaczynam się pakować. Ale kątem oka widzę, że kolega też zaczyna się pakować...! A gdy szef zainteresowany pyta go: "a pan to dokąd" - kolega odpowiada:- No, do domu... przecież po ciemku nie będę tu siedział....
i znikam