Wpisy 1 186 225 – 1 186 324
25 października 2012 11:38 → 25 października 2012 12:46, 100 wpisów
to daj chociaż imię, bo ja TV nie ogladam i nie wime o co chodzio
jak to jest cholera w zyciu..planujesz to lub to..a nie wychodzi..
oj, bez tivi też idzie zajarzyć
Zresztą - nie przepadasz przypadkiem za jakąś
na ten przykład M_ercedes z K. lub na K. ?
Zresztą - nie przepadasz przypadkiem za jakąś
na ten przykład M_ercedes z K. lub na K. ?
bo życie to nie scenariusz filmowy.
Zycie to płynąca rzeka..pełna niespodzianek.
A bez wstecznego można jeździć .
Do przodu.
Zycie to płynąca rzeka..pełna niespodzianek.
A bez wstecznego można jeździć .
Do przodu.
dobra spadam na warsztat..
zycze Wam duzo humorku i Wielkich Wygranych
zycze Wam duzo humorku i Wielkich Wygranych
Tego dnia służba zapomniała przygotować papieżowi Benedyktowi XVI fonetycznego zapisu pozdrowień dla polaków.
Papież patrzy, a tu na placu pełno biało-czerwonych flag sygnalizujących większą niż zwykle ilość Polaków na placu, do których należy przemówić.
Papież sięga po swoją stara biblię, przechowywaną od czasów młodoÂci, w nadziei, że znajdzie tam jakie Ÿródło inspiracji.
Otwiera na chybił trafił, patrzy... CUD, kartka z tekstem po polsku. Wyciąga ją i czyta:
-Obrońcy Westerplatte! Poddajcie się
Papież patrzy, a tu na placu pełno biało-czerwonych flag sygnalizujących większą niż zwykle ilość Polaków na placu, do których należy przemówić.
Papież sięga po swoją stara biblię, przechowywaną od czasów młodoÂci, w nadziei, że znajdzie tam jakie Ÿródło inspiracji.
Otwiera na chybił trafił, patrzy... CUD, kartka z tekstem po polsku. Wyciąga ją i czyta:
-Obrońcy Westerplatte! Poddajcie się
Dziś rano odbywałem podróż autobusem miejskim. Siedziałem sobie na takim poczwórnym siedzeniu, gdzie dwie pary pasażerów siedzą na przeciw siebie. Po drugiej stronie siedział młody chłopak oraz Moherowa Pani... Chłopak odebrał telefon i
tak mówi:
- Aniu, będę u ciebie dziś o 19. Bardzo cie kocham. Jesteś dla mnie jedyna.
Po chwili odbiera drugi telefon:
- Cześć Basiu! Wiesz, ze kocham tylko ciebie. Wpadnę do ciebie jutro o 20.
Moherowej Pani zaczerwieniła się twarz i zbladł beret. A chłopakowi znowu dzwoni telefon:
-Cześć! Już do Ciebie jadę. Stęskniłem się za tobą. Istniejesz dla mnie tylko ty
Staszku.
Moherowa Pani wybuchła jak bomba. Zaczęła biednego chłopaka wyzywać od zboczonych bezbożników, oraz sodomitów. Chłopak spąsowiał na twarzy, ale zachował zimna krew. Odpowiedział M. Pani :
- Przecież muszę się jakoś zabawić przed powrotem do
seminarium.
tak mówi:
- Aniu, będę u ciebie dziś o 19. Bardzo cie kocham. Jesteś dla mnie jedyna.
Po chwili odbiera drugi telefon:
- Cześć Basiu! Wiesz, ze kocham tylko ciebie. Wpadnę do ciebie jutro o 20.
Moherowej Pani zaczerwieniła się twarz i zbladł beret. A chłopakowi znowu dzwoni telefon:
-Cześć! Już do Ciebie jadę. Stęskniłem się za tobą. Istniejesz dla mnie tylko ty
Staszku.
Moherowa Pani wybuchła jak bomba. Zaczęła biednego chłopaka wyzywać od zboczonych bezbożników, oraz sodomitów. Chłopak spąsowiał na twarzy, ale zachował zimna krew. Odpowiedział M. Pani :
- Przecież muszę się jakoś zabawić przed powrotem do
seminarium.
no..uff juz poszlo do Kam. Pom. obadamy..powiedzieli ze je wymagluja..facet dobrze mowi a co bedzie..sie obada..
poważna sprawa...
myślisz że tam był?
Ciekawe czy spotkał się tam z "dziadkiem z wermachtu"?
Niby dowcip a jaki refleksyjny...
Monet....takie mam na czarnej liście.2,3,9,11,13,15,18,20,23,25,26,28,33,34,36,39
Monet...cieszę się,że Panu odpowiadają i jest Pan w jakimś stopniu ukontentowany
Lilu za chwilcie dzwonie..dobrze
musze jesze zadzwonic w jedno miejsce..
do za chwilcie..
musze jesze zadzwonic w jedno miejsce..
do za chwilcie..
Wpada facet do apteki i krzyczy:
- Ludzie! PrzepuÂśćcie mnie bez kolejki! Tam człowiek leży i czeka!
Ludzie poruszeni - przepuśÂcili, facet podbiega do okienka i krzyczy:
- Dwie prezerwatywy proszę
co jest
mariucha
- 4/10 ?
- Ludzie! PrzepuÂśćcie mnie bez kolejki! Tam człowiek leży i czeka!
Ludzie poruszeni - przepuśÂcili, facet podbiega do okienka i krzyczy:
- Dwie prezerwatywy proszę
co jest
mariucha
- 4/10 ?
Dwóch emerytów jedzie starym autem boczną drogą. Pierwszy mówi:
- Patrz, stary. Widzisz to drzewo? Pod nim po raz pierwszy uprawiałem seks.
- Super - mówi drugi. - Jak było?
- No, cóż. PospacerowaliÂmy trochę, potem padliÂmy na trawę i kochaliÂmy się przez kilka godzin.
- No to super.
- E tam super. Nagle podniosłem głowę i zobaczyłem, że patrzy na nas jej matka.
- O w mordę. I co powiedziała?
- No, a co miała powiedzieć? - ""Meeeeeeeeeeee!""
- Patrz, stary. Widzisz to drzewo? Pod nim po raz pierwszy uprawiałem seks.
- Super - mówi drugi. - Jak było?
- No, cóż. PospacerowaliÂmy trochę, potem padliÂmy na trawę i kochaliÂmy się przez kilka godzin.
- No to super.
- E tam super. Nagle podniosłem głowę i zobaczyłem, że patrzy na nas jej matka.
- O w mordę. I co powiedziała?
- No, a co miała powiedzieć? - ""Meeeeeeeeeeee!""
Stary od 15 lat grania (prawie) codzień i nawet nigdy nic poza 10-20-zł...
mariucha
tu wiekszość tez tak ma
a ja to nawet 2 zł nie moge ugryść
tu wiekszość tez tak ma
a ja to nawet 2 zł nie moge ugryść
Idzie Adam w raju i Bóg do niego mówi:
-Adam daj żebro
-Nie dam!
-No Adam daj zebro!
-Nie dam!
-"Nie dam, nie dam"... oj, mam złe przeczucia....
-Adam daj żebro
-Nie dam!
-No Adam daj zebro!
-Nie dam!
-"Nie dam, nie dam"... oj, mam złe przeczucia....
dobrze że są pakowane po 4 bo po jedno nie opłca sie wychodzić
przez 15 wiosen nie słyszałem jak gra lottomat gdy jest wysoka wygrana ponoć stare lottomaty grały pięknę melodię.
codziennie w kaskadę,MM i mini 1 zakład.+ 2-3 losy z górnej półki
Jak donosi "Super Express", dzięki trosce warszawskiej kurii bp Jarecki - over 2,5* zamieni Toyotę Yaris na jedną z limuzyn będących w dyspozycji metropolity warszawskiego kard. Kazimierza Nycza - Volkswagena. Co więcej, tym luksusowym autem po mieście biskupa będzie woził kierowca.
*przypisek autora
Jaśnie Pan trzeżwiejący ....
A rowerkiem -jak Ojciec Mateusz nie łaska?
*przypisek autora
Jaśnie Pan trzeżwiejący ....
A rowerkiem -jak Ojciec Mateusz nie łaska?
Moja znajoma która prowadzi punkt to gdy miała jeszcze niebieskie pudło to tak: do 100 3-krotny pip pip pip wraz z drukowaniem potwierdzenia.Powyżej stówy 3 ray pip pip pip i zapytanie a powyżej 2000 jakaś melodia ale nie mam ci jak jej zanucić.
ciesz się, ze nie musisz nosić wielebnego w lektyce albo go wozić rikszą
możesz zastosować zapis nutowy!
wtedy niektórzy też sobie zanucą hehehehe
wtedy niektórzy też sobie zanucą hehehehe
demos >> a wiesz że masz rację! Jeszcze jakiś czas temu...
Chyba teraz to inaczej widzę.
Czepilem się biednego chłopiny,,,
Chyba teraz to inaczej widzę.
Czepilem się biednego chłopiny,,,
czy nie wiecie dlaczego większość kolektorów i kolektorek patrzy z nieukrywaną pogardą na grających???
Jedzie pociągiem dama, Anglik, Francuz i porucznik Rżewski. Cisza. Nagle dama głośno puszcza bąka. - Przepraszam, boli mnie żołądek - dzielnie bierze na siebie incydent dobrze wychowany Francuz. Po chwili dama znów głośno psuje powietrze. - Przepraszam, żołądek nie wytrzymał... - winę na siebie bierze Anglik. Wstaje porucznik Rżewski. - Panowie, idę zapalić na korytarz. Jak ona jeszcze raz ***nie, powiedzcie, że to ja.
cholerni rowerzyści jeżdżą bez świateł i kamizelek kierwa, dzisiaj przejechałbym jednego barana
jako cyklista mam wszystko, nawet odblaski na plecaku, a te patafiany nawet w ***ach odblasków nie mają
noż kur..a, staję na skrzyżowaniu, patrze w lewo. patrzam w prawo i nic więc ruszam, a tu jakiś gnojek śmiga mi przed maską na swoim złomie
ani świateł, ani odblasku, ani kamizelki ***a jeszcze na czarno ubrany, jakby innej mody na zimę nie było - precz z czarnymi i szarymi ciuchami!!!!!!!!!!
idzie zięć do teściowej na obiad
/to się rzadko zdarza-prawda?/
ta podaje mu zupę w pokoju, ale on wie, że nienawidzą się oboje
i gdy wychodzi do kuchni on w miseczkę leje kotu, aby się przekonać, czy ta nie chce go otruć
kot po paru chlipnięciach zupy pada
gdy teściowa wraca z kuchni zięć leje teściową
a kot wstaje i mówi:
-Yes yes yes yes yes
/to się rzadko zdarza-prawda?/
ta podaje mu zupę w pokoju, ale on wie, że nienawidzą się oboje
i gdy wychodzi do kuchni on w miseczkę leje kotu, aby się przekonać, czy ta nie chce go otruć
kot po paru chlipnięciach zupy pada
gdy teściowa wraca z kuchni zięć leje teściową
a kot wstaje i mówi:
-Yes yes yes yes yes
