Wpisy 1 185 566 – 1 185 665
24 października 2012 22:03 → 24 października 2012 22:17, 100 wpisów
sielaw...nie zostawiaj mnie bo tu sie zaczyna dziać,każą mi brust halter ściągać
lila... kochanie to tylko dla mnie...
Nie wolno zadac takich rzeczy od mojej Lilusi
Nie wolno zadac takich rzeczy od mojej Lilusi
dobra moze za miekka jestem..i nie rozumiem wielu spraw..ale nie jest tak prosto zrozumiec pewne wypowiedzi..nie zastanawialam sie nad nimi..ale czy mozna porownac hazard z...moim zyciem?..kto chcialby sie na miesiac zamienic? heeee
OLa ..to Cię odpręży http://www.youtube.com/watch?v=13EifDb4GYs
nicolla
No ja zaliczyłam sosik z grzybków zbieranych przez mojego ojca a ostatnim razem po takim sosiku zużyliśmy kilka opakowań węgla więc kto wie tatusiowi coś się znowu nie pomyliło
No ja zaliczyłam sosik z grzybków zbieranych przez mojego ojca a ostatnim razem po takim sosiku zużyliśmy kilka opakowań węgla więc kto wie tatusiowi coś się znowu nie pomyliło
tadzia ..krzysio sie strasznie o Ciebie wypytuje ..on przy Tobie jest jak kotkuuuuuuuu
ulexxa wielu tu bylo ulicznych raperow a teraz stac ich tylko na zmiane niku he
lila... jutro jade do frankfurtu o 12 takze moze tak ok 14 jak bede w pociagu to.... sie ... spikniemy slonce ty moje...
za ile jest losowanieeee
medusia...
wasyl-piaski: na górze po lewej stronie jest zegarek. Losowanie rozpocznie się o 22:15
lila ... to mi przynajmniej podroz milej minie przy...................................... rozmowie
tadzia
krzysio
panoramix
Profilaktycznie łyknełam węgielek a stoperanik w pogotowiu
krzysio
panoramix
Profilaktycznie łyknełam węgielek a stoperanik w pogotowiu
a zakręconym bo pije drinka
no wiecie te imieniny
no wiecie te imieniny
Prezes spółki giełdowej wzywa sekretarkę:
- Pani Halinko, jedziemy na weekend do Czech. Proszę się pakować.
Sekretarka po przyjściu do domu przekazuje nowinę mężowi:
- Kryspin, jadę z szefem w delegację. Biedactwo, będziesz musiał sobiejakoś poradzić sam.
Facio dzwoni do kochanki:
- Waleria, jest dobrze. Stara wyjeżdża na weekend, zabawimy się nieco.
Kochanka, nauczycielka matematyki w gimnazjum męskim dzwoni do swego ucznia:
- Kamilek, będę zajęta w weekend. Korepetycje odwołane.
Zadowolony uczniak dzwoni do dziadka:
- Dziadziu, nie mam korków. Mogę do ciebie wpaść na weekend.
Dziadek, prezes spółki giełdowej dzwoni do sekretarki:
- Pani Halinko, wyjazd odwołany. Pojedziemy za tydzień.
Sekretarka dzwoni do męża:
- Kryspin, szef odwołał wyjazd.
Facet do kochanki:
- Waleria, tragedia. Stara zostaje w chacie.
Kochanka-nauczycielka do ucznia:
- Kamil, korepetycje o 10.00 rano w sobotę.
Uczeń do dziadka:
- Dziadziu, lekcje jednak będą. Nie mogę wpaść do ciebie.
Dziadek-prezes do sekretarki:
- Pani Halinko, jednak w ten weekend wyjeżdżamy...
- Pani Halinko, jedziemy na weekend do Czech. Proszę się pakować.
Sekretarka po przyjściu do domu przekazuje nowinę mężowi:
- Kryspin, jadę z szefem w delegację. Biedactwo, będziesz musiał sobiejakoś poradzić sam.
Facio dzwoni do kochanki:
- Waleria, jest dobrze. Stara wyjeżdża na weekend, zabawimy się nieco.
Kochanka, nauczycielka matematyki w gimnazjum męskim dzwoni do swego ucznia:
- Kamilek, będę zajęta w weekend. Korepetycje odwołane.
Zadowolony uczniak dzwoni do dziadka:
- Dziadziu, nie mam korków. Mogę do ciebie wpaść na weekend.
Dziadek, prezes spółki giełdowej dzwoni do sekretarki:
- Pani Halinko, wyjazd odwołany. Pojedziemy za tydzień.
Sekretarka dzwoni do męża:
- Kryspin, szef odwołał wyjazd.
Facet do kochanki:
- Waleria, tragedia. Stara zostaje w chacie.
Kochanka-nauczycielka do ucznia:
- Kamil, korepetycje o 10.00 rano w sobotę.
Uczeń do dziadka:
- Dziadziu, lekcje jednak będą. Nie mogę wpaść do ciebie.
Dziadek-prezes do sekretarki:
- Pani Halinko, jednak w ten weekend wyjeżdżamy...
Zakoni..wiem dam rady musze..ale za duzo mi sie nawarstwilo wsiego..a jeszcze tu nieraz nie milo..ale jakos trzeba to przetrawic..
max
Ja wiem, że głodnemu chleb na myśli, ale z tym 69 to już jakaś mania czy cuś
Ja wiem, że głodnemu chleb na myśli, ale z tym 69 to już jakaś mania czy cuś
ooo dziiieeekkkkiiii
15,63x10 i 10 zakladow na 8 skreslen z maszynypewnie bedzie 50zl w plecy hi hi
cissszzzzaaaaaaaaaa
lila licze na 1,40
lilusiu... jak bede juz w pociagu to zarzuce + jak bedziesz to sie.... no wiesz
dotam
sielaw
Na razie nic, ale mój tato jakiś czas temu zebrał nie te grzybki co trzeba no i po sosiku z nich mieliśmy delikatnie mówią przekichane, choc wtedy to bym się kichnąc nie odważyła No a teraz znowu zebrał grzybki na sos wiec z pewnym takim niepokojem go jadłam
sielaw
Na razie nic, ale mój tato jakiś czas temu zebrał nie te grzybki co trzeba no i po sosiku z nich mieliśmy delikatnie mówią przekichane, choc wtedy to bym się kichnąc nie odważyła No a teraz znowu zebrał grzybki na sos wiec z pewnym takim niepokojem go jadłam
dzis krótkie nogi
