Wpisy 1 174 805 – 1 174 904
18 października 2012 23:05 → 18 października 2012 23:45, 100 wpisów
Dopisano wygrane mini lotto
Kumulacja Lotto: 11 000 000 zł
a mi sie podobał Słoneczny Patrol na Narodowym Baseniebrawo choopakiii
Nie to już jest nie do zniesienia:
100 zł za 4-ke w Lotto
Brak gł wygr. w kaskade
Btak gł wygr w Plusa
Brak gł wygr, w MM i MM+
a grajcie sobie SAMI
Ja WYCHODZE
100 zł za 4-ke w Lotto
Brak gł wygr. w kaskade
Btak gł wygr w Plusa
Brak gł wygr, w MM i MM+
a grajcie sobie SAMI
Ja WYCHODZE
miszel przepraszam jutro do pracy - dobrej nocki czekam z tesknotą do jutra
ulus ...pa pa i tak jak wczoraj ...przypomnij andrusi o wyłączeniu zasilania
max...ostatni tydz. miałam zrypany na maksawiec teraz nie powiem trza odreagować chodz troszku
mieszell ..a pewnie ...ja tez musiałem sie odstresowac jak zaczałem w piatek skończyłem wczoraj po 14
Przychodzi Jasio w odwiedziny do dziadka.
Nagle pod kominkiem spostrzegł skórę tygrysa.
Mówi do dziadka:
- Dziadku, dziadku, opowiedz mi jak to było z tym tygrysem!
- Wybrałem się kiedyś do lasu. Wziąłem ze sobą strzelbę, tak na wszelki wypadek. Idę sobie, idę, wtem słyszę, a w krzakach czai się tygrys. No to ja PACH, PACH, strzelam i uciekam, a on biegnie za mną i się ślizga. To ja znowu PACH, PACH, strzelam i uciekam, a on biegnie za mną i się ślizga. To ja znowu...
- Kurczę, dziadku - przerywa Jasio - ale Ty odważny... Ja to bym się od razu zesrał ze strachu!
- A jak myślisz Jasio, po czym ten tygrys się ślizgał?
Nagle pod kominkiem spostrzegł skórę tygrysa.
Mówi do dziadka:
- Dziadku, dziadku, opowiedz mi jak to było z tym tygrysem!
- Wybrałem się kiedyś do lasu. Wziąłem ze sobą strzelbę, tak na wszelki wypadek. Idę sobie, idę, wtem słyszę, a w krzakach czai się tygrys. No to ja PACH, PACH, strzelam i uciekam, a on biegnie za mną i się ślizga. To ja znowu PACH, PACH, strzelam i uciekam, a on biegnie za mną i się ślizga. To ja znowu...
- Kurczę, dziadku - przerywa Jasio - ale Ty odważny... Ja to bym się od razu zesrał ze strachu!
- A jak myślisz Jasio, po czym ten tygrys się ślizgał?
max...nie max co Ty mozesz mi zrypaćnie no zycieale cio tam najważniejsze że zdrowie jest z resztą to i tak i jeszcze na wiele innych sposobów
miszell..wszytko gra ... tylko inaczej piszesz i dlatego sie zapytałem
Lottom.-jesteś przeciwnikiem integracji?(z batożeniem to dobry pomysł)
max...teraz to hmmmjesce chwilka i bede musiała mojemu dać kolacje bo wrócił z popoale narazie gra na kompie i twierdzi, że nie jest głodnywięc mikorfalówka poczeka
miszell...no zawsze tak spię rano kawa i dalej lulu tak gdzies okło 12 lub 13 wstaje
max...by see zrobił pewnie, on nie jest wymagajacy, ale jednak odgrzeje mu ten sloiki tak wszystkie ambitniejsze obiadki on gotuje, ja jedynie obieram i kroje
max...zaginął?kiedys czytałam, ze jej nawet pierścionek zaręczynowy kupował
miszell ..ja wiem czy dobrze ..całe życie przespać ..nocą grasuję
miszell..no przepadł ..tak sie nia zauroczył że przepadł ..chyba że jest juz W LaS Vegasssssssssss
max...ja tez jestem noocna sowąod zawsze wolałam sie nocami uczyć, czy nawet pracować
miszell..i krzysio rurka tez przepadł juz 3 dni go nie ma ..był dzisiaj o 14 ale ja spałem ...cos wychaczył albo lata na lesne ssaki
max...zawsze jak miałam na rano to maskara ze wstawaniem i zawsze spózniona 5 min
