Wpisy 1 149 907 – 1 150 006
5 października 2012 21:41 → 5 października 2012 22:01, 100 wpisów
Do domu wpada uradowany mąż.
Mówi do żony:
- Kochanie wygrałem w totka.
Żona siedzi cicho i nagle mówi:
- Mamusia nie żyje.
Na to mąż krzyczy z radości:
- Ja ***ole kumulacja.
Mówi do żony:
- Kochanie wygrałem w totka.
Żona siedzi cicho i nagle mówi:
- Mamusia nie żyje.
Na to mąż krzyczy z radości:
- Ja ***ole kumulacja.
13max...cicho bo zaraz paskuda wejdzie i zrobi nam jazdę bez trzymanki
zatena
Bo to był zyczliwy człowiek ja mam taką kolekturę, że jak trafię na konkretną panią to CH/T od niej zawsze chociaż zwrot stawki dają. A niedaleko domu była taka kolektura, że ludzie czaili się jak czajniki by trafic na czas by nie było właścicielki, niezbyt miłej zawistnej plotkary, która puszczała pustka za pustakiem aż się ludzie dziwili jak to się dzieje, że w tej kolekturze w ogóle nie było żadnych wygranych wyższych niż kilka złotych w mm
Bo to był zyczliwy człowiek ja mam taką kolekturę, że jak trafię na konkretną panią to CH/T od niej zawsze chociaż zwrot stawki dają. A niedaleko domu była taka kolektura, że ludzie czaili się jak czajniki by trafic na czas by nie było właścicielki, niezbyt miłej zawistnej plotkary, która puszczała pustka za pustakiem aż się ludzie dziwili jak to się dzieje, że w tej kolekturze w ogóle nie było żadnych wygranych wyższych niż kilka złotych w mm
wiesiek77
No co ty Szubienica a nie lepiej taki gustowny szafocik z pieńkiem i wbitym w niego toporem
No co ty Szubienica a nie lepiej taki gustowny szafocik z pieńkiem i wbitym w niego toporem
w koncu zadnych badan geologicznych nie robili, to dobrze ze tylko na tych wypadkach sie skonczyło
Tak ..Pasko ...nowe emoty i pączka bo zabrałes go a nie zrobiłes sondy
ja chyba za bardzo przesądna jestem
a tak wogóle to największym farciarzem jest mój syn tylko małolata do hazardu nie chcę wciągać bo mu się harakter wypaczy
a tak wogóle to największym farciarzem jest mój syn tylko małolata do hazardu nie chcę wciągać bo mu się harakter wypaczy
ciekawe kiedy 2 linię metra skończą budować i ile bomb jeszcze znajdą
lila..widzisz foto 13maxa...wez minka..maluj koncówki na dole i jeszcze jednoo uczesaj włos dwiej jaj ,,,
i teraz no dobra znikam...naprawwiam dvd napedy do komputera
i teraz no dobra znikam...naprawwiam dvd napedy do komputera
Mnie to nie dziwi. Po wojnie takimi ***ołami jak zabezpieczenie tego co poniżej gruntu nikt się nie przejmował. Sprzątało się ruiny, wyrównywało plac i ... niech się mury pną do góry. Teraz ruszyli grunt i zaczęły się niespodzianki. U mnie też zburzyli poniemieckie kamienice przy głównej ulicy łączącej Rynek z Kościołem Pokoju. Gruz oficjalnie wypełnił piwnice a nieoficjalnie jest w ścianach starszych budynków Złodziejówy. No i gdzieś tak na początku lat 90-tych chodnik zaczął się w niektórych miejscach zapadac a w budynku pojawiły się rysy na ścianach.
A Warszawy przecież właściwie nie było, więc poniżej gruntu to mogą byc cuda i wianki
A Warszawy przecież właściwie nie było, więc poniżej gruntu to mogą byc cuda i wianki
a jak dla mnie to mogło by się przy okazji kilka szkaradnych budynków zapaść pod ziemię
senna, ja za tydzien mam "interes" do zalatwienia w tamtych okolicach... przez te wykopy juz i tak musialem nadrabiac kawal drogi... teraz bede sie bal tam w ogole wejsc
hipcio nie wyslale? biedny, on calkiem dobrze typuje, tylko wysyla nie wtedy, kiedy trzeba
Złodziejówa to określenie potoczne takiego sympatycznego osiedla domków jednorodzinnych zbudowanych w latach 70-tych i 80-tych przez prominentów i co cwańszych przedstawicieli przewodniej siły narodu z tego co się udało "zorganizowac" przy budowaniu 10 gospodarczej potęgi świata
medea z tym to może i racja, ale ta pierwsza awaria to trochę pech, a trochę brak dokładnych badań. Mój profesor od mechaniki gruntów i fundamentowania ich wysmiał i chciał nam na egzaminie dac pytaniezebyśmy objaśnili na czym polegała ta awaria.
Lila
A to ja dzisiaj trzymam za Ciebie i pozostałych , bo ja niestety z przyczyn obiektywnych typowałam na sucho
A to ja dzisiaj trzymam za Ciebie i pozostałych , bo ja niestety z przyczyn obiektywnych typowałam na sucho
pawel, ale o tym, co ich czeka pod wisla i w okolicach bylo wiadomo od dawna... faktycznie moze mieli troche pecha, ale w tym sensie, ze nie udalo sie na zasadzie 'a noz sie uda'... ktos podjal glupia decyzje, by metro pod wisla szlo w tunelu zamiast mostem
MrPaweł
Masz rację, że pierwszy przypadek to był pech połączony z skutkami braku przezorności inwestora. Niestety druga awaria stawia pod znakiem zapytania prawidłowośc przygotowania procesu inwestycyjnego szczególnie, że chodzi tu o linię metra a nie altanke na działce
Masz rację, że pierwszy przypadek to był pech połączony z skutkami braku przezorności inwestora. Niestety druga awaria stawia pod znakiem zapytania prawidłowośc przygotowania procesu inwestycyjnego szczególnie, że chodzi tu o linię metra a nie altanke na działce
http://www.youtube.com/watch?v=uhHGXFItEHE&feature=endscreen&NR=1
lila...zela ubiera skafandera jak kosmiczna ..moze ogoli 10 facetów
dobra cholera muszę znika
Medea ja tez nie wyslalam , bo nie mialam kiedy i nawet nie typowalam - patrzylam tylko , ze te piecdziesiatki znow szleja - nie lubie
13max..miało być do magla a wyszło do madlaja ***ole ale mi wali w palmę
unhappy
Pracowałam w gminie przy projektach unijnych no i przygotowanie inwestycji to był dramat po prostu dramat. Nieważne jak dobrze i na jak długo ważne by przed wyborami można było przeciac wstęgę a potem się wyremontuje .... za jakiś czas jak znowu unia, państwo (niepotrzebne skreślic) da kasę
Pracowałam w gminie przy projektach unijnych no i przygotowanie inwestycji to był dramat po prostu dramat. Nieważne jak dobrze i na jak długo ważne by przed wyborami można było przeciac wstęgę a potem się wyremontuje .... za jakiś czas jak znowu unia, państwo (niepotrzebne skreślic) da kasę