Wpisy 112 373 – 112 472
18 maja 2010 13:08 → 18 maja 2010 22:11, 100 wpisów
emeryt
Widzisz...wystarczyła odrobina dobrej woli,żeby usłyszec z Twoich ust,że Kaczyński nie tylko niszczył,ale też budował :)
Myślę,że marszałek Piłsudski jest zadowolony z towarzystwa :)
I co Ci zrobili chłopcy z Żolioborza?Czy to trauma ,czy może przyjemnośc? ;)
pozdro
Widzisz...wystarczyła odrobina dobrej woli,żeby usłyszec z Twoich ust,że Kaczyński nie tylko niszczył,ale też budował :)
Myślę,że marszałek Piłsudski jest zadowolony z towarzystwa :)
I co Ci zrobili chłopcy z Żolioborza?Czy to trauma ,czy może przyjemnośc? ;)
pozdro
Kocio>>
Na jednym takim dłuuuugim wydruku potrafią puścić serie...
Z chybił trafił, tak mi wydrukowało odcinek tak na oko półmetrowy...A tylko 34 zakłady tam były, to i pewnie więcej też wejdzie...
Co 40 wygrywa ? To, teoretycznie, 200 pln, by się zwróciło :)
Na jednym takim dłuuuugim wydruku potrafią puścić serie...
Z chybił trafił, tak mi wydrukowało odcinek tak na oko półmetrowy...A tylko 34 zakłady tam były, to i pewnie więcej też wejdzie...
Co 40 wygrywa ? To, teoretycznie, 200 pln, by się zwróciło :)
w mm na dwa losowania 43 ,56 jako pewniak 56.w lotto kulna z nr 8 nadal nie wypadnie
KOCIO>>
Ktoś, kto nie śledzi map,tabel,powtarzania,odstępów,lubiących się, częstotliwości, powiązania dnia losowania z dniem miesiąca/tygodnia i całego takiego czary-mary, i skreśli albo na pałę, albo poprosi o : " za dziesięć złotych...Co ?Teraz albo za 9-ięć, albo 12-cie ? A co, zdrożało ? To poproszę trzy - za dziewięć"
Otóż Ten ktoś, być może, jest w lepszej sytuacji ;)
Ktoś, kto nie śledzi map,tabel,powtarzania,odstępów,lubiących się, częstotliwości, powiązania dnia losowania z dniem miesiąca/tygodnia i całego takiego czary-mary, i skreśli albo na pałę, albo poprosi o : " za dziesięć złotych...Co ?Teraz albo za 9-ięć, albo 12-cie ? A co, zdrożało ? To poproszę trzy - za dziewięć"
Otóż Ten ktoś, być może, jest w lepszej sytuacji ;)
>>>slavo-już raz pisałem Ci, że to nie mój tekst, naprawdę !!! przeciez cytowałem
a Ty tak piszesz do mnie, jakby to był mój tekst
jeszcze raz Cię informuję, że taki sms otrzymałem
inna rzecz, rozmawiłem z kolegami pilotami wycieczek i przewodnikami z Krakowa i Warszawy i wszyscy są takiego samego zdania jak ja, że miejsce Lecha i Kaczorowskiego to kościół Opatrzności w Warszawie, właśnie dla zasług Lecha dla Warszawy, choć Kaczorowski to tylko wizytówka i nie znam jego zasług, ale ten kościół miałby 2 prezydentów i w przyszłości ludzie podążaliby nie tylko do kościoła, lecz też do grobów prezydentów, szczególnie Ci co go wybrali
przejeżdżając 20.4 przez Częstochowę wstąpiłem oczywiście przed obraz i co ??? wyobraź sobie, że tysiące ludzi, którzy przyjechali autokarami, płacąc niemalo i samochodami /pełny parking/ koczowało od 10.oo-14.oo, bo pogrzeb Kochanowskiego "musiał" się odbyć przed obrazem, czy to nie przegięcie ??? rozumiem, że ślub tam może się odbyć, rocznica ślubu /sam byłem na takiej tam/, ale pogrzeb ??? miejscowi żartowali,/choć to pogrzeb/ że Kochanowski jako jedyny zginął chory /nie dostarczono mu szczepionki przecież, reszta zdrowa była
ale nie wciskaj mi znowu, że to moje słowa
pozdro
P.S.-byłem w Busku i na sz-Kieletczyżnie przez miesiąc, śmiech wywoływali "mohery" zbierający podpisy poparcia dla Jaro
oglądałeś wczoraj program z Lisem, chyba sie domyślasz o co chodzi
a Ty tak piszesz do mnie, jakby to był mój tekst
jeszcze raz Cię informuję, że taki sms otrzymałem
inna rzecz, rozmawiłem z kolegami pilotami wycieczek i przewodnikami z Krakowa i Warszawy i wszyscy są takiego samego zdania jak ja, że miejsce Lecha i Kaczorowskiego to kościół Opatrzności w Warszawie, właśnie dla zasług Lecha dla Warszawy, choć Kaczorowski to tylko wizytówka i nie znam jego zasług, ale ten kościół miałby 2 prezydentów i w przyszłości ludzie podążaliby nie tylko do kościoła, lecz też do grobów prezydentów, szczególnie Ci co go wybrali
przejeżdżając 20.4 przez Częstochowę wstąpiłem oczywiście przed obraz i co ??? wyobraź sobie, że tysiące ludzi, którzy przyjechali autokarami, płacąc niemalo i samochodami /pełny parking/ koczowało od 10.oo-14.oo, bo pogrzeb Kochanowskiego "musiał" się odbyć przed obrazem, czy to nie przegięcie ??? rozumiem, że ślub tam może się odbyć, rocznica ślubu /sam byłem na takiej tam/, ale pogrzeb ??? miejscowi żartowali,/choć to pogrzeb/ że Kochanowski jako jedyny zginął chory /nie dostarczono mu szczepionki przecież, reszta zdrowa była
ale nie wciskaj mi znowu, że to moje słowa
pozdro
P.S.-byłem w Busku i na sz-Kieletczyżnie przez miesiąc, śmiech wywoływali "mohery" zbierający podpisy poparcia dla Jaro
oglądałeś wczoraj program z Lisem, chyba sie domyślasz o co chodzi
emeryt
ja krakow omijam już szerokim łukiem
kaczora nie będe oglądał
ja krakow omijam już szerokim łukiem
kaczora nie będe oglądał
Kathy> ponownie gram na te z godz 14.(Katastrofa)
A które podałem w typowaniach.
A które podałem w typowaniach.
Monet... oki, może musisz na czacie typować to lepiej ci będzie szło :-)
Witam.kathy,madzia77,mag,hosia,lila,witajcie piękne panie:)
lila-Grecja oki:)Wędrowca Netowy,zapodaj liczby Lotto na:nie
Pozdrawiam.
lila-Grecja oki:)Wędrowca Netowy,zapodaj liczby Lotto na:nie
Pozdrawiam.
emeryt>>>Widocznie nie jestem PRAWDZIWYM PATRIOTĄ,bo jest mi obojętne gdzie leży.Ale jestem przeciwny "kopaniu
nieboszczyka"bo to jest cholernie małostkowe.Zero argumentów,tylko podławe tekściki. A Piłsudskiego gdyby żył, należałby do PIS-u :D ;)
nieboszczyka"bo to jest cholernie małostkowe.Zero argumentów,tylko podławe tekściki. A Piłsudskiego gdyby żył, należałby do PIS-u :D ;)
Salvo zgadzam się z Tobą.Pozwólmy spoczywać im w spokoju.
Ciekawe skąd u ludzi tyle niechęci do bliznich
Miłego wieczorku dla wszystkich
Ciekawe skąd u ludzi tyle niechęci do bliznich
Miłego wieczorku dla wszystkich
czesc wszystkim mam pytanie do was jak myslicie czy zyja ludzie z multilotka
pikpok111 > Jasne,że żyją!
I to jak,żyją!
Żeby zbyt wielu nie wymieniać: Prezes Totalizatora, kilku wiceprezesów,zarząd,rada nadzorcza.
I to jak,żyją!
Żeby zbyt wielu nie wymieniać: Prezes Totalizatora, kilku wiceprezesów,zarząd,rada nadzorcza.
pikpok111.... może i tacy są, ale najpierw muszą mieć kasę żeby zainwestować w dużo kuponów.... bo z jednego kuponu to ciężko
ale u mnie w totku są dwie maszyny do grania (niewiem jak to się nazywa) i jeden potrafi wygrać i 1000 a inwestuje ok 150
ale u mnie w totku są dwie maszyny do grania (niewiem jak to się nazywa) i jeden potrafi wygrać i 1000 a inwestuje ok 150
112397. status kathy 2010-05-18 (18:31)
ale u mnie w totku są dwie maszyny do grania (niewiem jak to się nazywa)
Sorrki,kathy,ale nie czaję chyba.
Jak to w totku są maszyny do grania(zapewne chodzi o automaty o tzw"niskich wygranych")?
Ja jeszcze nie spotkałem,żeby w kolekturze automat stał.A kolektur jest całkiem sporo w moim mieście.
A może,czegoś nie zrozumiałem włąściwie?
ale u mnie w totku są dwie maszyny do grania (niewiem jak to się nazywa)
Sorrki,kathy,ale nie czaję chyba.
Jak to w totku są maszyny do grania(zapewne chodzi o automaty o tzw"niskich wygranych")?
Ja jeszcze nie spotkałem,żeby w kolekturze automat stał.A kolektur jest całkiem sporo w moim mieście.
A może,czegoś nie zrozumiałem włąściwie?
Monet...dobrze myślisz... ja u nas w gdańsku widziałam je w jeszcze jednej kolekturze, ale w tej drugiej to już jakiś czas temu to nie wiem czy jeszcze tam są
A oni się głowią jak firmę na nogi postawić,bo mały dochód daje.
To może powinni się rozejrzeć i postawić na nogi to,co teraz na głowie stoi.
To może powinni się rozejrzeć i postawić na nogi to,co teraz na głowie stoi.
Witam,,,,Z tymi buziolami ostrożnie...i tak stale pada.
Pozdrawiam
Pozdrawiam
Ciągle pada
Czerwone Gitary
Ciągle pada! Asfalt ulic jest dziś śliski jak brzuch ryby,
Mokre niebo się opuszcza coraz niżej,
żeby przejrzeć się w marszczonej deszczem wodzie. A ja?
A ja chodzę desperacko i na przekór wszystkim moknę,
Patrzę w niebo, chwytam w usta deszczu krople,
patrzą na mnie rozpłaszczone twarze w oknie, to nic.
Ciągle pada! Ludzie biegną, bo się bardzo boją deszczu,
Stoją w bramie, ledwie się w tej bramie mieszcząc,
ludzie skaczą przez kałuże na swej drodze. A ja?
A ja chodzę, nie przejmując się ulewą ani spiesząc,
Czując jak mi krople deszczu usta pieszczą,
ze złożonym parasolem idę pieszo, o tak!
Ciągle pada, alejkami już strumienie wody płyną,
Jakaś para się okryła peleryną,
przyglądając się jak mokną bzy w ogrodzie. A ja?
A ja chodzę w strugach wody, ale z czołem podniesionym,
Żadna siła mnie nie zmusza i nie goni,
idę niby zwiastun burzy z kwiatkiem w dłoni, o tak.
Ciągle pada, nagle ogniem otworzyły się niebiosa,
Potem zaczął deszcz ulewny siec z ukosa,
liście klonu się zatrzęsły w wielkiej trwodze. A ja?
A ja chodzę i niestraszna mi wichura ni ulewa,
Ani piorun, który trafił obok drzewa,
słucham wiatru, który wciąż inaczej śpiewa.
Ciągle pada, nagle ogniem otworzyły się niebiosa...
który wciąż inaczej śpiewa. A ja?
A ja chodzę desperacko i na przekór...
patrzą na mnie rozpłaszczone twarze w oknie, to nic.
Czerwone Gitary
Ciągle pada! Asfalt ulic jest dziś śliski jak brzuch ryby,
Mokre niebo się opuszcza coraz niżej,
żeby przejrzeć się w marszczonej deszczem wodzie. A ja?
A ja chodzę desperacko i na przekór wszystkim moknę,
Patrzę w niebo, chwytam w usta deszczu krople,
patrzą na mnie rozpłaszczone twarze w oknie, to nic.
Ciągle pada! Ludzie biegną, bo się bardzo boją deszczu,
Stoją w bramie, ledwie się w tej bramie mieszcząc,
ludzie skaczą przez kałuże na swej drodze. A ja?
A ja chodzę, nie przejmując się ulewą ani spiesząc,
Czując jak mi krople deszczu usta pieszczą,
ze złożonym parasolem idę pieszo, o tak!
Ciągle pada, alejkami już strumienie wody płyną,
Jakaś para się okryła peleryną,
przyglądając się jak mokną bzy w ogrodzie. A ja?
A ja chodzę w strugach wody, ale z czołem podniesionym,
Żadna siła mnie nie zmusza i nie goni,
idę niby zwiastun burzy z kwiatkiem w dłoni, o tak.
Ciągle pada, nagle ogniem otworzyły się niebiosa,
Potem zaczął deszcz ulewny siec z ukosa,
liście klonu się zatrzęsły w wielkiej trwodze. A ja?
A ja chodzę i niestraszna mi wichura ni ulewa,
Ani piorun, który trafił obok drzewa,
słucham wiatru, który wciąż inaczej śpiewa.
Ciągle pada, nagle ogniem otworzyły się niebiosa...
który wciąż inaczej śpiewa. A ja?
A ja chodzę desperacko i na przekór...
patrzą na mnie rozpłaszczone twarze w oknie, to nic.
mag...śpiewać nie mogę bo mnie gardło boli a kuponiki już wysłane:)pozdrawiam.
Mag.. . Witaj.
Jeśli chcesz, to piosenkę Czerwonych Gitar, " Ciągle pada" mogę zagrać DLA CIEBIE na fortepianie lub organach elektronicznych. Chętnie usłysze jak śpiewasz.
Pozdrawiam... .
Jeśli chcesz, to piosenkę Czerwonych Gitar, " Ciągle pada" mogę zagrać DLA CIEBIE na fortepianie lub organach elektronicznych. Chętnie usłysze jak śpiewasz.
Pozdrawiam... .
Siedzi kogucik nad woda i łowi ryby. W pewnym momencie wynurza się żabka i pyta:
- Proszę Pana, czy ja mogłabym wejść na spławik i skoczyć do wody?
- A skocz sobie:)) - odpowiada kogucik.
Żabka skoczyła, a kogucik dalej łowi ryby. Po chwili żabka znowu się wynurza i pyta:
- Proszę Pana, a czy ja mogłabym jeszcze raz wejść na spławik i skoczyć do wody?
- No, skocz sobie - odpowiada już podirytowany kogucik.
Żabka skoczyła, a kogucik dalej łowi ryby. Po chwili żabka znowu się wynurza i pyta:
- Proszę Pana, a czy ja mogłabym... - widzi wkurzenie faceta, więc kończy - ...usiąść kolo Pana?:)))))
- A siadaj - odpowiada kogucik.
Żabka siada kolo kogucika, a ten dalej łowi ryby. Siedzą tak sobie w milczeniu, aż z wody wynurza się druga żabka i pyta:
- Proszę Pana, czy ja mogłabym wejść na spławik i skoczyć do wody?
Na to pierwsza żabka:
- S.p.i.e.r.d.a.l.a.j.! Dobrze mówię, Proszę Pana?
- Proszę Pana, czy ja mogłabym wejść na spławik i skoczyć do wody?
- A skocz sobie:)) - odpowiada kogucik.
Żabka skoczyła, a kogucik dalej łowi ryby. Po chwili żabka znowu się wynurza i pyta:
- Proszę Pana, a czy ja mogłabym jeszcze raz wejść na spławik i skoczyć do wody?
- No, skocz sobie - odpowiada już podirytowany kogucik.
Żabka skoczyła, a kogucik dalej łowi ryby. Po chwili żabka znowu się wynurza i pyta:
- Proszę Pana, a czy ja mogłabym... - widzi wkurzenie faceta, więc kończy - ...usiąść kolo Pana?:)))))
- A siadaj - odpowiada kogucik.
Żabka siada kolo kogucika, a ten dalej łowi ryby. Siedzą tak sobie w milczeniu, aż z wody wynurza się druga żabka i pyta:
- Proszę Pana, czy ja mogłabym wejść na spławik i skoczyć do wody?
Na to pierwsza żabka:
- S.p.i.e.r.d.a.l.a.j.! Dobrze mówię, Proszę Pana?
koguciku to trzeba sobie wyobrazić:)))) tak z ciekawości łowisz z lodzi ,czy gruntu?:)))
Widać Niebo zagniewane na ludzi bo ciągle pada i pada.I może być powódz.A warunki wysłania kuponu były ciężkie:hipcio zmókł pomimo parasola.
Mag.. . Ja nie lubię deszczu, wolę grać piosenkę "Uciekaj moje serce". Jest to moja ulubiona piosenka .
Pozdrawiam.. .
Pozdrawiam.. .
Miejsce nadania:żabkojad.Osoba przyjmująca:kobieta.Warunki:uroda przeciętna.Obsługa:w normie.
hipopotan > zapłać ten abonament telewizyjny, bo masz telewizje z poślizgiem. Powódź już jest kolego.
Ja z dobrego serca to piszę.Bo jak ta informacja do Ciebie dotrze, to może być już za późno.
Wybory się zbliżają to się trzymaj kolego! W razie powodzi, żyrandola. Jest najwyżej.
Ja z dobrego serca to piszę.Bo jak ta informacja do Ciebie dotrze, to może być już za późno.
Wybory się zbliżają to się trzymaj kolego! W razie powodzi, żyrandola. Jest najwyżej.
Proszę grzecznie o niewielka wygraną,bo muszę mieć pieniążki na karmę dla bałwana.Pozdrawiam.
Gdzieś w hotelowym korytarzu krótka chwila,
Splecione ręce, gdzieś na plaży oczu błysk,
Wysłany w biegu krótki list,
Stokrotka śniegu, dobra myśl -
To wciąż za mało, moje serce, żeby żyć.
Uciekaj, skoro świt, bo potem będzie wstyd
I nie wybaczy nikt chłodu ust Twych.
Deszczowe wtorki, które przyjdą po niedzielach,
Kropelka żalu, której winien jesteś ty;
Nieprawda, że tak miało być,
Że warto w byle pustkę iść -
To wciąż za mało, moje serce, żeby żyć.
Uciekaj, skoro świt, bo potem będzie wstyd
I nie wybaczy nikt chłodu ust, braku słów.
Uciekaj, skoro świt, bo potem będzie wstyd
I nie wybaczy nikt chłodu ust Twych.
Odloty nagłe i wstydliwe, nie zabawne,
Nic nie wiedzący, a zdradzony pies czy miś.
Załośnie chuda kwiatów kiść,
I nowa złuda, nowa nić -
To wciąż za mało, moje serce, żeby żyć.
Uciekaj, skoro świt, bo potem będzie wstyd
I nie wybaczy nikt chłodu ust, braku słów.
Uciekaj, skoro świt, bo potem będzie wstyd
I nie wybaczy nikt chłodu ust Twych.
Splecione ręce, gdzieś na plaży oczu błysk,
Wysłany w biegu krótki list,
Stokrotka śniegu, dobra myśl -
To wciąż za mało, moje serce, żeby żyć.
Uciekaj, skoro świt, bo potem będzie wstyd
I nie wybaczy nikt chłodu ust Twych.
Deszczowe wtorki, które przyjdą po niedzielach,
Kropelka żalu, której winien jesteś ty;
Nieprawda, że tak miało być,
Że warto w byle pustkę iść -
To wciąż za mało, moje serce, żeby żyć.
Uciekaj, skoro świt, bo potem będzie wstyd
I nie wybaczy nikt chłodu ust, braku słów.
Uciekaj, skoro świt, bo potem będzie wstyd
I nie wybaczy nikt chłodu ust Twych.
Odloty nagłe i wstydliwe, nie zabawne,
Nic nie wiedzący, a zdradzony pies czy miś.
Załośnie chuda kwiatów kiść,
I nowa złuda, nowa nić -
To wciąż za mało, moje serce, żeby żyć.
Uciekaj, skoro świt, bo potem będzie wstyd
I nie wybaczy nikt chłodu ust, braku słów.
Uciekaj, skoro świt, bo potem będzie wstyd
I nie wybaczy nikt chłodu ust Twych.
Kolego Dantev,jak Pan Bóg nie powstrzyma deszczu,to będzie gorzej niż można zobaczyć w telewizji.
Zdradzę,że bałwan namówił mnie do wysłania zakładu na dziesięć skreśleń.
Hipopotan ty ze swoimi gabarytami pod zwykłym parasolem nie uchronisz się od zmoknięcia. Kup sobie parasol ogrodowy, taki powinien ci wystarczyć.
hipopotan > nie spędzaj wszystkiego na Pana Boga.
Jak jest źle to wina Pana Boga, jak jest dobrze, to zasługa polityków :)
Jak jest źle to wina Pana Boga, jak jest dobrze, to zasługa polityków :)
W związku z opadami,podaję dla osób trzymających maskotki,aby trzymać je w cieple,nie wystawiać na deszcz i często poić herbatką z cytryną.
Pozdrawiam Kogucika19,widziałem w telewizji,że w jego rejonie duże wody.
Ulryk von Lotto,próbował skusić mnie na zdrapki,ale nie uległem pokusie.
pada deszczyk pada,
pada sobie równo,
raz spadnie na kwiatek,
raz spadnie na gó...óralu
czy ci nie żal :)
pada sobie równo,
raz spadnie na kwiatek,
raz spadnie na gó...óralu
czy ci nie żal :)
Ciekawe co porabia Tajemniczy Don Pedro,bo on chyba pochodzi z krainy deszczowców i lubi taką pogodę.
hipo
okres wiosenno-letni,czas majówek
miejsce trzymania bałwana
lodówka
inaczej z bałwana zostanie h2o :)
okres wiosenno-letni,czas majówek
miejsce trzymania bałwana
lodówka
inaczej z bałwana zostanie h2o :)
Jaka znowu kraina deszczowców.
W Krakowie czuję się jak u Pana Boga za piecem. Za oknem pada a my ze Smokiem Wawelskim raczymy się omszałą beczułką Czegoś Zacnego, czyli Przedniego Miodu podesłaną nam przez poczciwego Kraka.
Widzę Hipopotan, że Ci dałem do myślenia.
To Dobrze.
W Krakowie czuję się jak u Pana Boga za piecem. Za oknem pada a my ze Smokiem Wawelskim raczymy się omszałą beczułką Czegoś Zacnego, czyli Przedniego Miodu podesłaną nam przez poczciwego Kraka.
Widzę Hipopotan, że Ci dałem do myślenia.
To Dobrze.
Lila widzę maleńkiego pieska,tylko czy nie wyrośnie z niego wielka bestia.
hipopotan....Ty widzisz pieska a ja truskawki,coś nie tak z tymi fotkami:)Pozdr.
slavo >>> zgadzam się z Tobą w 100% "Leżącego się nie kopie"
Mi też jest obojętne,gdzie Kaczyński sobie spoczywa.
pozd
Mi też jest obojętne,gdzie Kaczyński sobie spoczywa.
pozd
W poniedzialek rano,kosił ojciec siano,
Kosil ojciec, kosił ja,
kosiliśmy obydwa, obydwa.
A we wtorek rano
Grabił ojciec siano,
Grabił ojciec, grabił ja,
Grabiliśmy obydwa trala la la
Kosil ojciec, kosił ja,
kosiliśmy obydwa, obydwa.
A we wtorek rano
Grabił ojciec siano,
Grabił ojciec, grabił ja,
Grabiliśmy obydwa trala la la
xelom....być może,ale coś jest nie tak.Widzicie to co u mnie się opóźnia :( Pozdrawiam.
hipopotan > jeśli miarą deszczu są moje "grzeszki", to cienko pada. Ale jeśli miarą Twojego obżarstwa są wybuchy wulkanu Eyjafjallajokull, to zobacz jak dał czadu. Od czasu do czasu cała Europa staje.
A niedzielę z rana
Już nie było siana,
Płakał ojciec, płakał ja,
Płakaliśmy obydwa.
Już nie było siana,
Płakał ojciec, płakał ja,
Płakaliśmy obydwa.
Gdybym miał gitarę, to bym na niej grał,
opowiedziałbym o swej miłości,
którą przeżyłem sam.
A co? A wszystko te czarne oczy,
gdybym ja je miał,
za te czarne cudne oczęta
serce, duszę bym dał.
opowiedziałbym o swej miłości,
którą przeżyłem sam.
A co? A wszystko te czarne oczy,
gdybym ja je miał,
za te czarne cudne oczęta
serce, duszę bym dał.
madzia. do dziś nikt sie nie przyznaje
do tego pomysłu z wawelem
to jest chore. pozdr
do tego pomysłu z wawelem
to jest chore. pozdr
xelom >>> proste - wobec licznych sprzeciwów,nikt nie chce brać na siebie odpowiedzialności i tak jest na każdym kroku w naszym kraju.
Zgodnie z tradycją chińską,podaję trzy liczby,na które tradycyjnie nie grałem:1,2,3.
Mag.. . Znasz to?
" Jest w oczach Twych, kolor nieba... ."
" Jest w oczach Twych, kolor nieba... ."
Jest w oczach Twych kolor nieba z moich stron,
Jest uśmiech dnia, cienie liści, które drżą.
Jest w głosie Twym echo naszych słów sprzed lat,
Są szepty traw, które giął letni wiatr.
Refren:
Więc zabierz mnie do tamtych miejsc,
Gdzie pędził czas w rytm naszych serc,
A każdą z chwil chciał oddać nam -
Tę dla mnie, dla Ciebie, tę dla mnie, dla Ciebie.
Więc zabierz mnie pod tamten dach,
Gdzie pachnie chleb, gdzie cisza gra,
A każda z nut brzmi tylko nam -
Ta dla mnie, dla Ciebie, ta dla mnie, dla Ciebie, nam
Jest w dłoni mej miejsce na Twą małą dłoń,
Jak zamknąć mam nasze życie w klatce rąk?
Jest w myślach mych miejsce wspomnień, które znasz,
Bo często tak gościsz w nim, często tak.
Jest uśmiech dnia, cienie liści, które drżą.
Jest w głosie Twym echo naszych słów sprzed lat,
Są szepty traw, które giął letni wiatr.
Refren:
Więc zabierz mnie do tamtych miejsc,
Gdzie pędził czas w rytm naszych serc,
A każdą z chwil chciał oddać nam -
Tę dla mnie, dla Ciebie, tę dla mnie, dla Ciebie.
Więc zabierz mnie pod tamten dach,
Gdzie pachnie chleb, gdzie cisza gra,
A każda z nut brzmi tylko nam -
Ta dla mnie, dla Ciebie, ta dla mnie, dla Ciebie, nam
Jest w dłoni mej miejsce na Twą małą dłoń,
Jak zamknąć mam nasze życie w klatce rąk?
Jest w myślach mych miejsce wspomnień, które znasz,
Bo często tak gościsz w nim, często tak.
Droga do domu Gdzie na ciebie czeka przyjaźń, gdzie się możesz spotkać z nią, tam przez lata ciągle zmierzaj, bo tam właśnie jest twój dom. Wiem, że droga ta prowadzi przez niejeden ciemny las, jednak zawsze nią podążaj, bo do domu wiedzie nas. Gdzie na ciebie czeka miłość, gdzie się możesz spotkać z nią, tam się staraj zawsze zmierzać, bo tam właśnie jest twój dom. Kręta ścieżka nas prowadzi przez niejedno pasmo gór, ale kiedy szukasz domu, warto zwalczyć przeszkód mur. Gdzie na ciebie czeka miłość, tam prowadzi serca głos. Gdzie na ciebie czeka przyjaźń, niech zaniesie cię tam los. Podaj rękę swej miłości i przyjaźni podaj dłoń. Tam, gdzie czeka miłość, w sercu, będzie, był i jest twój dom. :):):
Mag.. . A to znasz?
" Świat ma tyle barw... ."
" Świat ma tyle barw... ."
Za każdy uśmiech
Świat, ma tyle barw,
są tuż obok mnie.
Weź ten piękny dar
i przez życie nieś. A wtedy:
Za każdy uśmiech twój,
stubarwny lata strój znów ci dam!
Za wszystko to, co wiem
błękitnej nocy cień – zabierz sam!
Za kilka miłych słów,
sto kwiatów z mego snu dam ci też.
Za każdą radość dnia
mój kolorowy świat weź.
Przyjdź, jak wczesny świt,
przyjdź od kwietnych łąk
I wśród szarych dni,
zapal słońca krąg. A wtedy:
Za każdy uśmiech twój ...
Świat, ma tyle barw,
są tuż obok mnie.
Weź ten piękny dar
i przez życie nieś. A wtedy:
Za każdy uśmiech twój,
stubarwny lata strój znów ci dam!
Za wszystko to, co wiem
błękitnej nocy cień – zabierz sam!
Za kilka miłych słów,
sto kwiatów z mego snu dam ci też.
Za każdą radość dnia
mój kolorowy świat weź.
Przyjdź, jak wczesny świt,
przyjdź od kwietnych łąk
I wśród szarych dni,
zapal słońca krąg. A wtedy:
Za każdy uśmiech twój ...
A czy Dantev,przygotował już dla mnie gotowca.Przypominam,ma być kurs powyżej 50ciu,żeby moja inwestycja 2zeta przyniosła kokosy.
mam przeczucie ze poleci 8,13,40 teraz na 22:15
9,35,67 / 9,35,69 / 9,69,72 / 9,69,78 / 9,69,80 /