Wpisy 1 037 727 – 1 037 826
28 lipca 2012 21:10 → 28 lipca 2012 21:31, 100 wpisów
Nawet z Ładzi ani jednej osoby nie wylosowali, heh... oszuści. dzieki za odp. papa
w loteriada tylko sms wygrywa spojrz trwa weryfikacja a przeciez przez net dane podales a sms tylko kod potem dane
1977 ktos z mojej miejscowosci trafił wyjazd na olimpiade bo w kol sie chwalił,a potem sprawdziłem w necie i faktycznie byłó
Lila z tobą to bym napewno nie wsiadl bo Ty jestesw skorze blondynki
scolls..oj byś się zdziwił.Zajebiście bezpiecznie jeżdżę i samochodem i na mororzechyba ze mną czułbyś się bardziej bezpiecznie jak z kimś innym
sambiana do blondynek nic ale do takich co jedza niewinne golabki
scolls....świnie,krowy,cielaki,kury, też sa bezbronne a je wpintalasz
kuźwa od tego pisania na pasko to mi się klawiatura wytarła jutro musze kupić nową
przepraszam swinie mnie kiedys chcialy zjesc jak bylem w wojsku i im mialem dac jesc to byly bardzo agresywne
scolls...ja nie musze Robie nic udowadniac bo mi to koło dupy lata
Przepis na dziecko:
2 jaja
4 kolana
Ubijać aż powstanie piana,
a za 9 miesięcy kupić wózek
dziecięcy.
2 jaja
4 kolana
Ubijać aż powstanie piana,
a za 9 miesięcy kupić wózek
dziecięcy.
Gała...najzdrowszy jaki może być ale nie z tych gołębi co obsrywają dachy rylko z takich ze wsi z gołębnika
ze wychowalem sie w miescie a nie na wsi to do krow wole tez nie podchodzić dalej niz maja taki dluuuuuuuugi postronekpo co ryzykowac
scolls...krowa by ciebie szybciej kopytkiem pizła niz ten postronek a raczej łańcuch warty
tak jak ludzie ze wsi jada do miastowych na zakupy to one lataja na miastowe du...y
scolls..Ty mnie nie denerwuj bo będę musiała armatę wytoczyć i jakieś odłamkowo burzące też się znajdą
scolls..najgorzej jak bur z miasta a gira ze wsiczłowiek ze wsi wyjdzie ale wieś z człowieka nigdy
Lila i co takiego gołabka zjadlas a jemu najpierw glowke ukrecili nie bylo Ci zal takiego malenstwa co to nawet za duzo nie ma co obryź mieska
Stefan przekroczył 40-stkę.
Był miłośnikiem literatury,
więc kupował "Nową Wieś".
Albowiem mieszkał w
Kazanowie, niedaleko
Ostrowa Lubelskiego. Lubił
też rozwiązywać rebusy. No
i raz los sprzyjał - wygrał
tygodniowe wczasy w
Ustce.
Pojechał, więc Stefan do
Ustki, położył się na plaży i
wypoczywa. Zagadnęła
wnet go niewiasta. W
latach nieco posunięta, ale
z wyglądu przypominająca
miastową:
- Może mnie pan dymnie?
- Nie staje mi.
- Mam na to sposób
uroczy.
I poszli do domu kobitki. Ta
wyjęła śmietanę,
posmarowała Stefanowi
przyrodzenie i zawołała:
- Puciek!
Wpadł pudelek i zaczął
lizać Stefanowi c***a, aż
mu stanął! Puknął Stefan
damę i odszedł. Po
tygodniu wraca Stefan
zadowolony do Kazanowa.
Wieś cała go przywitała.
Wchodzi do zagrody,
patrzy, a tam żonka
zajmuje się inwentarzem.
- Dawaj, Patrycja, do
chałupy! Spółkować
będziemy!
- Ale ci nie staje, Stefek!
- Spoko, mam sposób.
Miastowy!
Poszli do . Wyjmuje z
szafki śmietanę Stefan,
oblewa c***a i krzyczy:
- Reksio!
Podbiega Reks, pies
podwórzowy. Popatrzył,
popatrzył i jeb... odgryzł
Stefanowi c***a. Stefan
tylko mruknął:
- No wiocha... po prostu
wiocha...
Był miłośnikiem literatury,
więc kupował "Nową Wieś".
Albowiem mieszkał w
Kazanowie, niedaleko
Ostrowa Lubelskiego. Lubił
też rozwiązywać rebusy. No
i raz los sprzyjał - wygrał
tygodniowe wczasy w
Ustce.
Pojechał, więc Stefan do
Ustki, położył się na plaży i
wypoczywa. Zagadnęła
wnet go niewiasta. W
latach nieco posunięta, ale
z wyglądu przypominająca
miastową:
- Może mnie pan dymnie?
- Nie staje mi.
- Mam na to sposób
uroczy.
I poszli do domu kobitki. Ta
wyjęła śmietanę,
posmarowała Stefanowi
przyrodzenie i zawołała:
- Puciek!
Wpadł pudelek i zaczął
lizać Stefanowi c***a, aż
mu stanął! Puknął Stefan
damę i odszedł. Po
tygodniu wraca Stefan
zadowolony do Kazanowa.
Wieś cała go przywitała.
Wchodzi do zagrody,
patrzy, a tam żonka
zajmuje się inwentarzem.
- Dawaj, Patrycja, do
chałupy! Spółkować
będziemy!
- Ale ci nie staje, Stefek!
- Spoko, mam sposób.
Miastowy!
Poszli do . Wyjmuje z
szafki śmietanę Stefan,
oblewa c***a i krzyczy:
- Reksio!
Podbiega Reks, pies
podwórzowy. Popatrzył,
popatrzył i jeb... odgryzł
Stefanowi c***a. Stefan
tylko mruknął:
- No wiocha... po prostu
wiocha...
scolls...nie było mi żal bo nie widziałam tego.Ale podobno bierze się szyjkę gołębia mięszy dwa palce mnocno wstrząsa i łeb odpada
witajcie ludziki
możecie mi powiedzieć co macie przeciwko wsi miastowe paniska?
możecie mi powiedzieć co macie przeciwko wsi miastowe paniska?
Dziadek nie może zasnąć
chodzi po kuchni.
Baba wychodzi i pyta:
- Coś ci dolega kochanie?
- Chce mi się seksu
- No to chodź...
- no to chodzę!
chodzi po kuchni.
Baba wychodzi i pyta:
- Coś ci dolega kochanie?
- Chce mi się seksu
- No to chodź...
- no to chodzę!
ja bym chcial zeby wies byla wsia a nie robila z siebie miastowych to po 1 a po drugie to jak kiedys wroce do pl to wlasnie na spokojna wies z dala od miasta
scolls...a nie ***ol bo jakbyś był ze mną to też byś zjadł a teraz wielkie halo o gołąbka.Po to je hodują do ***y nędzy
lila
scolls a ty czasem nie ze wsi a tylko zgrywasz jaki to miastowy jesteś?
scolls a ty czasem nie ze wsi a tylko zgrywasz jaki to miastowy jesteś?
scolls...teraz ci ze wsi chcą do miasta a ci z mista na wiesTylko takiego ze wsi nawet 30 lat mieszkającego w mieście po gadce się pozna