Wpisy 1 037 706 – 1 037 805
28 lipca 2012 21:04 → 28 lipca 2012 21:27, 100 wpisów
scolls....taaa ciekawe?A was jak się raz w miesiącu nie zleje to wam dyndol szaleje
hej! Co sądzicie o LOTERIADZIE? Ja dodałem już 109. kod i nic. Opłaca sie marnować te 30 sekund na wpisywanie kodów? Ktokolwioek z Was wygrał kiedyś? prosze o odp ;*
scolls...ja piszę o was jak wam się nie w***oli raz na miesiąc ro nie wiecie jak macie na imię
Gała...a jak wielki? JAk pas startowy na Okęciu czy jak komin BAtorego?
Lila z dedykacja specjalnie dla Ciebie
http://www.youtube.com/watch?v=w6n3tTzvTIs&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=w6n3tTzvTIs&feature=related
Mini lotto:2,42,3,41,24 5,19,21,24,41 24,29,30,6,10 12,6,40,39,37 13,3,19,21,24 15,17,28,33,34 tańsze zakłady większa wygrana
czyli że nawet nagrody dziennej nie wygram... lipa, czyba sie nie opłaca.....
Nawet z Ładzi ani jednej osoby nie wylosowali, heh... oszuści. dzieki za odp. papa
w loteriada tylko sms wygrywa spojrz trwa weryfikacja a przeciez przez net dane podales a sms tylko kod potem dane
1977 ktos z mojej miejscowosci trafił wyjazd na olimpiade bo w kol sie chwalił,a potem sprawdziłem w necie i faktycznie byłó
Lila z tobą to bym napewno nie wsiadl bo Ty jestesw skorze blondynki
scolls..oj byś się zdziwił.Zajebiście bezpiecznie jeżdżę i samochodem i na mororzechyba ze mną czułbyś się bardziej bezpiecznie jak z kimś innym
sambiana do blondynek nic ale do takich co jedza niewinne golabki
scolls....świnie,krowy,cielaki,kury, też sa bezbronne a je wpintalasz
kuźwa od tego pisania na pasko to mi się klawiatura wytarła jutro musze kupić nową
przepraszam swinie mnie kiedys chcialy zjesc jak bylem w wojsku i im mialem dac jesc to byly bardzo agresywne
scolls...ja nie musze Robie nic udowadniac bo mi to koło dupy lata
Przepis na dziecko:
2 jaja
4 kolana
Ubijać aż powstanie piana,
a za 9 miesięcy kupić wózek
dziecięcy.
2 jaja
4 kolana
Ubijać aż powstanie piana,
a za 9 miesięcy kupić wózek
dziecięcy.
Gała...najzdrowszy jaki może być ale nie z tych gołębi co obsrywają dachy rylko z takich ze wsi z gołębnika
ze wychowalem sie w miescie a nie na wsi to do krow wole tez nie podchodzić dalej niz maja taki dluuuuuuuugi postronekpo co ryzykowac
scolls...krowa by ciebie szybciej kopytkiem pizła niz ten postronek a raczej łańcuch warty
tak jak ludzie ze wsi jada do miastowych na zakupy to one lataja na miastowe du...y
scolls..Ty mnie nie denerwuj bo będę musiała armatę wytoczyć i jakieś odłamkowo burzące też się znajdą
scolls..najgorzej jak bur z miasta a gira ze wsiczłowiek ze wsi wyjdzie ale wieś z człowieka nigdy
Lila i co takiego gołabka zjadlas a jemu najpierw glowke ukrecili nie bylo Ci zal takiego malenstwa co to nawet za duzo nie ma co obryź mieska
Stefan przekroczył 40-stkę.
Był miłośnikiem literatury,
więc kupował "Nową Wieś".
Albowiem mieszkał w
Kazanowie, niedaleko
Ostrowa Lubelskiego. Lubił
też rozwiązywać rebusy. No
i raz los sprzyjał - wygrał
tygodniowe wczasy w
Ustce.
Pojechał, więc Stefan do
Ustki, położył się na plaży i
wypoczywa. Zagadnęła
wnet go niewiasta. W
latach nieco posunięta, ale
z wyglądu przypominająca
miastową:
- Może mnie pan dymnie?
- Nie staje mi.
- Mam na to sposób
uroczy.
I poszli do domu kobitki. Ta
wyjęła śmietanę,
posmarowała Stefanowi
przyrodzenie i zawołała:
- Puciek!
Wpadł pudelek i zaczął
lizać Stefanowi c***a, aż
mu stanął! Puknął Stefan
damę i odszedł. Po
tygodniu wraca Stefan
zadowolony do Kazanowa.
Wieś cała go przywitała.
Wchodzi do zagrody,
patrzy, a tam żonka
zajmuje się inwentarzem.
- Dawaj, Patrycja, do
chałupy! Spółkować
będziemy!
- Ale ci nie staje, Stefek!
- Spoko, mam sposób.
Miastowy!
Poszli do . Wyjmuje z
szafki śmietanę Stefan,
oblewa c***a i krzyczy:
- Reksio!
Podbiega Reks, pies
podwórzowy. Popatrzył,
popatrzył i jeb... odgryzł
Stefanowi c***a. Stefan
tylko mruknął:
- No wiocha... po prostu
wiocha...
Był miłośnikiem literatury,
więc kupował "Nową Wieś".
Albowiem mieszkał w
Kazanowie, niedaleko
Ostrowa Lubelskiego. Lubił
też rozwiązywać rebusy. No
i raz los sprzyjał - wygrał
tygodniowe wczasy w
Ustce.
Pojechał, więc Stefan do
Ustki, położył się na plaży i
wypoczywa. Zagadnęła
wnet go niewiasta. W
latach nieco posunięta, ale
z wyglądu przypominająca
miastową:
- Może mnie pan dymnie?
- Nie staje mi.
- Mam na to sposób
uroczy.
I poszli do domu kobitki. Ta
wyjęła śmietanę,
posmarowała Stefanowi
przyrodzenie i zawołała:
- Puciek!
Wpadł pudelek i zaczął
lizać Stefanowi c***a, aż
mu stanął! Puknął Stefan
damę i odszedł. Po
tygodniu wraca Stefan
zadowolony do Kazanowa.
Wieś cała go przywitała.
Wchodzi do zagrody,
patrzy, a tam żonka
zajmuje się inwentarzem.
- Dawaj, Patrycja, do
chałupy! Spółkować
będziemy!
- Ale ci nie staje, Stefek!
- Spoko, mam sposób.
Miastowy!
Poszli do . Wyjmuje z
szafki śmietanę Stefan,
oblewa c***a i krzyczy:
- Reksio!
Podbiega Reks, pies
podwórzowy. Popatrzył,
popatrzył i jeb... odgryzł
Stefanowi c***a. Stefan
tylko mruknął:
- No wiocha... po prostu
wiocha...