Wpisy użytkownika zuza8
Łącznie 2 855 wpisów w archiwum, pokazane od nr 827 813. Kliknij numer wpisu, aby zobaczyć go w kontekście rozmowy.
żelka
toja, mam w profilu ale myslenie sie skończyło, umysł rano najlepszy
toja, mam w profilu ale myslenie sie skończyło, umysł rano najlepszy
Do płaczącej blondynki podchodzi druga blondynka i pyta:
- Co się stało?
- Aaa pies mi zaginął
- To powinnaś wywiesić ogłoszenia
-To nie pomoże
- Dlaczego?
- Bo mój pies nie umie czytać
- Co się stało?
- Aaa pies mi zaginął
- To powinnaś wywiesić ogłoszenia
-To nie pomoże
- Dlaczego?
- Bo mój pies nie umie czytać
Dlaczego żaba jest lepsza od blondynki?
Odp. Bo żaba przynajmniej kuma.
Odp. Bo żaba przynajmniej kuma.
Co robi blondynka kiedy widzi Bolka i Lolka w telewizji?
Odp.: Zwraca się do drugiej blondynki:
- Ciekawe jak wyglądają na żywo?
Odp.: Zwraca się do drugiej blondynki:
- Ciekawe jak wyglądają na żywo?
Stoją dwie blondynki na przystanku i jedna pyta sie drugiej:
- Jakim tramwajem jedziesz?
- Jedynką. A ty?
- Ósemką.
Przyjechała osiemnaska i weszły obie.
- Jakim tramwajem jedziesz?
- Jedynką. A ty?
- Ósemką.
Przyjechała osiemnaska i weszły obie.
Czemu blondynka kładzie nóż przed telewizorem?
Odp.:Bo chce mieć ostrzejszy obraz
Odp.:Bo chce mieć ostrzejszy obraz
- Dlaczego blondynka uśmiecha się podczas burzy?
- Bo myśli że jej robią zdjęcia!!!
- Bo myśli że jej robią zdjęcia!!!
Wiesz jak zająć blondynkę na 30minut ?
Odp. Kazać jej szukać rogu przy okrągłym stole.
Odp. Kazać jej szukać rogu przy okrągłym stole.
gg, te liczby wysyłam bardzo często, przypadek sprawił że obie są takie jak i Twoje....
dzisiaj mam zupełnie inne podejście do liczb, obstawione zupełnie nie te co zawsze, zobaczymy
âLecz na szczęście wszelakie
serce ma być jednakie;
bo z nas Fortuna w żywe oczy szydzi,
to da, to weźmie, jako się jej widzi.â
serce ma być jednakie;
bo z nas Fortuna w żywe oczy szydzi,
to da, to weźmie, jako się jej widzi.â
tatra o tej godzinie się śpi organizm sie regeneryje, nabierasz siły
wędrowco, nie będzie czasu na myslenie, jak dojdzie do spotkania pierwszego stopnia
Mały Rysio napisał list:
Panie Jezu, Byłem grzecznym chłopcem, czy mógłbym dostać rowerek?
Twój oddany Rysio
Jednak Rysio wiedział, ze Jezus wie wszystko, czyli również to, jakim chłopcem Rysio był na prawdę. Chłopiec podarł wiec list i napisał nowy:
Panie Jezu,
Byłem w miarę grzecznym chłopcem, czy mógłbym dostać rowerek?
Na zawsze z ufający Tobie Rysio
Pomyślał, chwile Rysio i doszedł do wniosku, ze i to "niedomówienie" nie pozostanie przez Jezusa niezauważone. Podarł list i napisał tak:
Panie Jezu,
Myślałem o tym by być grzecznym chłopcem, czy mógłbym dostać rowerek?
Wielbiący Ciebie Rysio
Popatrzał Rysio na list, zajrzał w głąb swego serca i wiedział, ze był tak złym i niedobrym chłopcem, ze nie ma szans na to by Jezus go wysłuchał. Wziął wiec i podarł list i wybiegł na ulice ze łzami w oczach.
Chodził bez celu po ulicach, rozmyślając nad swoja krnąbrnością, wszystkimi złośliwościami, jakimi się dopuścił, gdy nagle znalazł się pod kościołem. Wszedł do środka, przeszedł środkiem pod ołtarz i uklęknął. Łzy jak grochy spływały mu po policzkach. Po chwili wstał i udał się w kierunku wyjścia. Zanim jednak wyszedł złapał stojąca na postumencie mała figurkę i pobiegł szybko do domu. W domu schował figurkę pod łóżko, złapał długopis i kartkę i napisał:
Panie Jezu,
Mam twoja matkę. Jeśli chcesz ja jeszcze kiedyś zobaczyć, to jutro pod domem widzę nowy rowerek.
Oddany, ty już wiesz, kto
Panie Jezu, Byłem grzecznym chłopcem, czy mógłbym dostać rowerek?
Twój oddany Rysio
Jednak Rysio wiedział, ze Jezus wie wszystko, czyli również to, jakim chłopcem Rysio był na prawdę. Chłopiec podarł wiec list i napisał nowy:
Panie Jezu,
Byłem w miarę grzecznym chłopcem, czy mógłbym dostać rowerek?
Na zawsze z ufający Tobie Rysio
Pomyślał, chwile Rysio i doszedł do wniosku, ze i to "niedomówienie" nie pozostanie przez Jezusa niezauważone. Podarł list i napisał tak:
Panie Jezu,
Myślałem o tym by być grzecznym chłopcem, czy mógłbym dostać rowerek?
Wielbiący Ciebie Rysio
Popatrzał Rysio na list, zajrzał w głąb swego serca i wiedział, ze był tak złym i niedobrym chłopcem, ze nie ma szans na to by Jezus go wysłuchał. Wziął wiec i podarł list i wybiegł na ulice ze łzami w oczach.
Chodził bez celu po ulicach, rozmyślając nad swoja krnąbrnością, wszystkimi złośliwościami, jakimi się dopuścił, gdy nagle znalazł się pod kościołem. Wszedł do środka, przeszedł środkiem pod ołtarz i uklęknął. Łzy jak grochy spływały mu po policzkach. Po chwili wstał i udał się w kierunku wyjścia. Zanim jednak wyszedł złapał stojąca na postumencie mała figurkę i pobiegł szybko do domu. W domu schował figurkę pod łóżko, złapał długopis i kartkę i napisał:
Panie Jezu,
Mam twoja matkę. Jeśli chcesz ja jeszcze kiedyś zobaczyć, to jutro pod domem widzę nowy rowerek.
Oddany, ty już wiesz, kto
Na długie lata Adam Mickiewicz zatrudnił wyobraźnię polonistów i miłośników poezji, umieszczając w III części "Dziadów" liczbę 44.
Tajemnicza, nie lubię tajemnic
Tajemnicza, nie lubię tajemnic
lila, radykalnie zmieniam wszystkie liczby, aczkolwiek 11 czasami zaprosze do gry
dobrosław- ani pod, ani za, =="wypijmy zdrowie Pań"== najlepiej brzmi
robalkuhm... matematyczny punkt widzenia....
Pomnóżmy szczęście,
dzieląc ze sobą życie,
tak by różnica zdań
mniejszą miała wartość
niż suma naszych oddechów.
Pomnóżmy szczęście,
dzieląc ze sobą życie,
tak by różnica zdań
mniejszą miała wartość
niż suma naszych oddechów.
robalku, nie obstawiaj więc takich liczb nic dwa razy się nie zdarza i nie zdarzy dopiero za 141 losowań...
- Janie! Jajka!
- Na miękko czy na twardo panie Hrabio?
- Podrapać!
- Na miękko czy na twardo panie Hrabio?
- Podrapać!