Wpisy użytkownika voltamper
Łącznie 9 wpisów w archiwum, pokazane od nr 24 241. Kliknij numer wpisu, aby zobaczyć go w kontekście rozmowy.
« PoprzednieKolejne »
Szanowni kulkowicze, niepotrzebnie się napinacie jak cięciwa w łuku, do granic wytrzymałości.
Te wszystkie wasze dywagacje o numerkach można wrzucić do dużego worka z napisem "śmieci"
Czy jesteście, aż tak ograniczeni, czy nie znacie rachunku prawdopodobieństwa?
Mówiąc szczerze, to wam współczuję, ale jak to lubicie, albo jak musicie to robić dla zabicia czasu to wkręcajcie się nadal......
Te wszystkie wasze dywagacje o numerkach można wrzucić do dużego worka z napisem "śmieci"
Czy jesteście, aż tak ograniczeni, czy nie znacie rachunku prawdopodobieństwa?
Mówiąc szczerze, to wam współczuję, ale jak to lubicie, albo jak musicie to robić dla zabicia czasu to wkręcajcie się nadal......
Do wpisu 24242:
Droga lilu przyjaciółko, a cóż to za wielkie osiąnięcia zauważyłaś u edi8.
Przecież on tylko interpretuje to co było, i nagina do rzeczywistości, a raczej do przeszłości.
Następny nawiedzony, po wiadomo wszystkim KIM.
Pozdrawiam i życzę, więcej realizmu.
Droga lilu przyjaciółko, a cóż to za wielkie osiąnięcia zauważyłaś u edi8.
Przecież on tylko interpretuje to co było, i nagina do rzeczywistości, a raczej do przeszłości.
Następny nawiedzony, po wiadomo wszystkim KIM.
Pozdrawiam i życzę, więcej realizmu.
Edi8, ty nie jesteś "nawiedziony", ale być może uzależniony, a swoje uzależnieni chcesz przekazać(czyli zarazić) innych, jeszcze młodych i głupich.
Droga lili, ja ci nie odmawiam marzeń, ale marzenia nie poparte realizmem, prowadzą tylko na manowce.
Cieszę się, że choć częściowo przyznajesz mi rację.
Ja też byłem bliski głównej wygranej, i to za 2 zł.
Należy zawsze patrzeć w przyszłość i żyć teraźniejszością.
Wycieczki do historii, przynajmniej w grach losowych nie mają najmniejszego sensu.
Wygran viltoma, była dziełem przypadku, a jego analiza, to jak sam przyznał tylko w minimalnym stopni przyczyniła się do wygranej.
Tego wyczynu nigdy nie powtórzył, co nie oznacza ,że nie powtórzy, ale zawsze to będzie "czysty przypadek".
Cieszę się, że choć częściowo przyznajesz mi rację.
Ja też byłem bliski głównej wygranej, i to za 2 zł.
Należy zawsze patrzeć w przyszłość i żyć teraźniejszością.
Wycieczki do historii, przynajmniej w grach losowych nie mają najmniejszego sensu.
Wygran viltoma, była dziełem przypadku, a jego analiza, to jak sam przyznał tylko w minimalnym stopni przyczyniła się do wygranej.
Tego wyczynu nigdy nie powtórzył, co nie oznacza ,że nie powtórzy, ale zawsze to będzie "czysty przypadek".
Cieszę się z tego, że jestem młody, niestety trochę mniej,że głupi. Pozdrawiam
TROPICIEL,DAOW1 i Janusz P (czyżby Pasko) to dzisiejsi prawdziwi zwycięzcy w typowaniach, reszta jest tylko milczeniem........
Do wpisu 24272
Nie zgodzę się z szanowny zapewne starszym stażem i doświadczeniem graczem,że wszystko jest zaplanowane i ma odniesienie do historii.
Wszystko,począwszy od "wielkiego wybuchu". który stworzył wszechświat jest dziełem przypadku.Życie każdego z nas też jest swojego rodzaju przypadkiem, a i jego losy w dużym stopniu wyznacza przypadek.
Właściwie, to tyle.
Przytaczanie teorii Freuda jest nieadekwatne i niema tu żadnego zastosowania.
Nie zgodzę się z szanowny zapewne starszym stażem i doświadczeniem graczem,że wszystko jest zaplanowane i ma odniesienie do historii.
Wszystko,począwszy od "wielkiego wybuchu". który stworzył wszechświat jest dziełem przypadku.Życie każdego z nas też jest swojego rodzaju przypadkiem, a i jego losy w dużym stopniu wyznacza przypadek.
Właściwie, to tyle.
Przytaczanie teorii Freuda jest nieadekwatne i niema tu żadnego zastosowania.
Dzięki, za życzenia.
Pozostańmy jednak przy swoich stanowiskach i nie drążmy tematu, aby się nie narazić na śmieszność.
Pozostańmy jednak przy swoich stanowiskach i nie drążmy tematu, aby się nie narazić na śmieszność.
Do wpisu 24278
Masz rację, w tym, ze jesteśmy na tej ziemi to przypadek i to szczególny: tzw. kilkustopniowa kumulacja:
Po pierwsze nie było by nas gdyby nie było naszych rodziców
po drugie nie było by naszych rodziców gdyby nie nasi dziadkowie i t d......
a na koniec dodam, że trzeba mieć olbrzymie szczęście, aby zaistnieć pomimo miliona konkurentów, do narodzin w momencie poczęcia.
Przy tym wszystkim trafienie 6/6 w D.L wydaje się bardzo łatwe, o ile nie banalne.
To tyle filozoficznych rozważań przy porannej kawie.Pozdrawiam
Masz rację, w tym, ze jesteśmy na tej ziemi to przypadek i to szczególny: tzw. kilkustopniowa kumulacja:
Po pierwsze nie było by nas gdyby nie było naszych rodziców
po drugie nie było by naszych rodziców gdyby nie nasi dziadkowie i t d......
a na koniec dodam, że trzeba mieć olbrzymie szczęście, aby zaistnieć pomimo miliona konkurentów, do narodzin w momencie poczęcia.
Przy tym wszystkim trafienie 6/6 w D.L wydaje się bardzo łatwe, o ile nie banalne.
To tyle filozoficznych rozważań przy porannej kawie.Pozdrawiam
« PoprzednieKolejne »