Wpisy użytkownika tententego
Łącznie 7 wpisów w archiwum, pokazane od nr 26 682. Kliknij numer wpisu, aby zobaczyć go w kontekście rozmowy.
« PoprzednieKolejne »
Wolę naszą demokrację, od tego chińskiego dobrobytu.....
Samochód to rzecz nabyta, jak ukradną jeden to sobie kupisz drugi( od czego masz ubezpieczenie)
Jak utną rękę za kradzież, to drugiej nie kupisz za żadne pieniądze.
W tym cała różnica. jak ktoś tego nie widzi to jest ślepcem.
Jak utną rękę za kradzież, to drugiej nie kupisz za żadne pieniądze.
W tym cała różnica. jak ktoś tego nie widzi to jest ślepcem.
To uważasz,że powinno się ucinać rękę złodziejom samochodów?
Ale, nikt ci nie odmawia prawa do obrony,(oczywiście do granicy obrony koniecznej).Nie znaczy to,że za drobne kradzieże,należy obcinać ręce,czy posyłać na gilotynę.
Niektóre kraje arabskie stosują takie formy represji, a potem mają na utrzymaniu tysiące kalek i wdów i sierot.
Jeśli tego nie rozumiesz to nie wiesz co to jest prawo.
U nas jest pod tym względem w miarę normalnie, a Chiny to zły przykład.
Pokazać się przez 2 tygodnie z dobrej strony to żadna sztuka.( przy wydaniu 40 miliardów dolarów)
Niektóre kraje arabskie stosują takie formy represji, a potem mają na utrzymaniu tysiące kalek i wdów i sierot.
Jeśli tego nie rozumiesz to nie wiesz co to jest prawo.
U nas jest pod tym względem w miarę normalnie, a Chiny to zły przykład.
Pokazać się przez 2 tygodnie z dobrej strony to żadna sztuka.( przy wydaniu 40 miliardów dolarów)
Tak, popieram drobne kradzieże, bo np: jak ktoś ukradnie jabłko z sadu, które i tak by zgniło bo sadownikowi nie opłaci się zbierać(nadmiar urodzaju, niskie ceny skupu), względnie jak ktoś ukradnie bułkę ze sklepu lub supermarketu 9która i tak by się zeschła i poszła do kosza lub w najlepszym przypadku na pasze)to lepiej żeby uratowała komuś życie i spełniła ta kradzież dobre i szlachetne cele.
Byłem świadkiem jak ochrona szarpała dziecko za rzekomą kradzież batonika z supermarketu( na szczęście znalazł się ktoś kto zapłacił te parę groszy za to dziecko)
Nie zawsze drobne kradzieże wynikają ze złej woli, a czasem są jedyną metodą,żeby ktoś mógł przeżyć.
Nigdy syty nie zrozumie głodnego. Pozdrawiam.
Byłem świadkiem jak ochrona szarpała dziecko za rzekomą kradzież batonika z supermarketu( na szczęście znalazł się ktoś kto zapłacił te parę groszy za to dziecko)
Nie zawsze drobne kradzieże wynikają ze złej woli, a czasem są jedyną metodą,żeby ktoś mógł przeżyć.
Nigdy syty nie zrozumie głodnego. Pozdrawiam.
Ja nie pisałem o zawodowych złodziejach, a o ludziach, których los skrzywdził i potracili pracę nie z własnej woli, a tacy też są w tym kraju. Na dodatek mają dużo dzieci, bo w tym kraju jest polityka prorodzinna( becikowe e.t.c.)Tylko co z tego jak w takim układzie "bieda rodzi biedę".
Wydaje mi się,że trzeba tym ludziom pomóc:dać "wędkę, a nie rybę".Dać pracę, a nie będą musieli kraść.
Jak słyszę,że w spółkach S.Państwa trzeba dać podwyżki Prezesom,aby zrównać z zarobkami np: Pana Guzowatego, to mnie też zbiera się na w....oty.
Ludzie zacznijcie myśleć innymi kategoriami.
Nie warto być egoistą, trzeba dzielić się z innymi, bo inaczej ci inni z biedy "sami sobie wezmą".Pozdrawiam.
Wydaje mi się,że trzeba tym ludziom pomóc:dać "wędkę, a nie rybę".Dać pracę, a nie będą musieli kraść.
Jak słyszę,że w spółkach S.Państwa trzeba dać podwyżki Prezesom,aby zrównać z zarobkami np: Pana Guzowatego, to mnie też zbiera się na w....oty.
Ludzie zacznijcie myśleć innymi kategoriami.
Nie warto być egoistą, trzeba dzielić się z innymi, bo inaczej ci inni z biedy "sami sobie wezmą".Pozdrawiam.
Do wpisu 26715.
Masz dużo racji, również spotkałem się z taką opinią. Prawdopodobnie Polak ma to już w sobie przekazane genetycznie.
Najpierw była "złota wolność szlachecka" "Za króla Sasa Jedz pij i popuszczaj pasa".
Potem przyszły rozbiory i trzeba było się układać z zaborcami.Nie każdy w tym okresie był patriotą, ale byli też sługusy schlebiający najeźdźcom a raczej okupantom.
To na pewno zaowocowało tym, kim w dużej mierze są Polacy.
Teraz najlepiej układać się z obcymi pracodawcami, wygryźć drugiego Polaczka, zagarnąć jak najwięcej dla siebie.
Pewne cechy człowiek nabywa z mlekiem matki, i bardzo trudno mu z tym walczyć, choć by się nie wiem jak starał.Pozdrawiam.
Masz dużo racji, również spotkałem się z taką opinią. Prawdopodobnie Polak ma to już w sobie przekazane genetycznie.
Najpierw była "złota wolność szlachecka" "Za króla Sasa Jedz pij i popuszczaj pasa".
Potem przyszły rozbiory i trzeba było się układać z zaborcami.Nie każdy w tym okresie był patriotą, ale byli też sługusy schlebiający najeźdźcom a raczej okupantom.
To na pewno zaowocowało tym, kim w dużej mierze są Polacy.
Teraz najlepiej układać się z obcymi pracodawcami, wygryźć drugiego Polaczka, zagarnąć jak najwięcej dla siebie.
Pewne cechy człowiek nabywa z mlekiem matki, i bardzo trudno mu z tym walczyć, choć by się nie wiem jak starał.Pozdrawiam.
« PoprzednieKolejne »