🔍 SzukajTo jest archiwum tylko do odczytu. Aktualna dyskusja na żywo: multipasko.pl/czat

Wpisy użytkownika obserwatorek

Łącznie 9 wpisów w archiwum, pokazane od nr 27 876. Kliknij numer wpisu, aby zobaczyć go w kontekście rozmowy.

« PoprzednieKolejne »
27 876. obserwatorek 2008-09-09 (12:59)
Dawno już nie wypowiadałem się na tym mini forum, ale postanowiłem zabrać głos, mianowicie daje się odczuć zmianę nastroju wśród uczestników wszelakich dyskusji na FORUM głównym i na mini czacie.
Na tym pierwszym występują głównie ludzie powielający (moim zdaniem niepotrzebnie) typowania we wszelkich konfiguracjach, dublując lub powielając oficjalne typowania w dziale Pasko.Nie będę ich wymieniał bo moim zdaniem to zwykli hazardziści, którym takie typowanie zastępuje grę w "realu",a mogą jedynie się cieszyć z tego że zaoszczędzili pieniądze, bo na 99% jak wykazują tabelki przez nich robione trafiają beznadziejnie.
Druga grupa to ci którzy naukowo wyjaśniają "dlaczego przegrywamy", również ich nie wymienię, ale obawiam się, że gdyby znali rachunek prawdopodobieństwa to nigdy by takich dyskusji nie uprawiali i nie "skakali sobie do gardeł".Kto to jest również nie wymienię, bo łatwo to odczytać, z wypowiedzi. Moim zdaniem zwykłe "bicie piany dla zabicia czasu"
Trzecia grupa to tzw. ciułacze, którzy grają na najbardziej prawdopodobne zdarzenia po niskich kursach i tzw. straceńcy grający progresją, wkładają dosyć duże kwoty ,żeby zyskać np: 10 zł zysku.
Niektórym starcza po miesiącu nawet z wygrane opłacić internet lub prąd.(marna pociecha), bo gdyby nie grali nie musieli by opłacać internetu.
Czwarta grupa, niestety zaginęła to była grupa, która podchodziła do gry z humorem, dzieliła się kawałami i wzajemnie się nakręcała, niestety to se ne wrati.
Ponieważ hazard nie jest rozrywką wesołą, każdy musi wiedzieć,że jeżeli nawet wygra to nie jest wygrana, lecz pożyczka, bo wcześniej czy później wraca do organizatora, gdyż ludzie nadal grają i z reguły przegrywają to co uda się po drodze wygrać.
Zmiany będą, ale na gorsze, T.S SA planuje zwiększenie stawek od października, a w jakim celu? Odpowiedzcie sobie sami. Pozdrawiam.
27 921. obserwatorek 2008-09-10 (10:40)
Do wpisu 27916:
Allan, nie masz się czym martwić, a tym bardziej się załamywać.
Gdybyś nawet wygrał, to zapewne skończył byś jak żywiec (wpis 27882), bo wygrane to nie są pieniądze, które wygrywasz, te pieniądze zostają ci przyznane jako pożyczka, którą wcześniej czy później zwrócisz z nawiązką do organizatora gry czyli do lotto.
Gdybyś przeznaczył je na jakiś cel jak napisał bass(wpis 27883),było by O.K.,ale chęć pomnożenia wygranej jest w człowieku dużo silniejsza i dlatego wszystko byś raczej przegrał. Taka jest niestety prawda.
Radzę przeczytaj (wpis 27876), zastanów się do której grupy graczy należysz, a będzie ci łatwiej ocenić, czy masz szanse na wysoką wygraną.
Ci najbardziej wygrani nie przelewają swoich myśli na papier (w postach). Pozdrawiam
27 980. obserwatorek 2008-09-11 (10:28)
Wielkie dzięki za słowa uznania od forumowiczów: Żywiec i gutti42,oraz pozdrowienia od kogucika19
Jednocześnie przepraszam tych, których pominąłem względnie uraziłem swoimi wpisami.
Jeśli jest zapotrzebowanie to postaram się niebawem skomentować dalsze Wasze zmagania z losem na tym forum.
Pozdrowienia dla wszystkich.
27 985. obserwatorek 2008-09-11 (11:22)
Muszę, skomentować na bieżąco wasze niezadowolenie z powodu podwyższenia opłat za zawarcie zakładów Ex.L i T.S.N.
Dlaczego podwyższają i są pewni,że przyniesie im to zwiększenie wpływów?
Odpowiedź jest banalna.
Każdy z was ma w sobie coś co nie pozwala mu przestać grać, bo wydaje mu się, że chociaż nie powiodło się w bieżącym losowaniu, to być może to następne będzie szczęśliwe i odmieni jego los.I to będzie go stymulowało do dalszej gry, chociaż stawki za zawarcie zakładu podnieśli by nawet 4-ro czy 5-cio krotnie
Człowiek ma określony poziom hedonii.Jedni mają tak, że do szczęścia wystarcza im szara rzeczywistość, czyli codzienność i ci z reguły są z tym szczęśliwi.Inni mają dużo, duże potrzeby i są niezadowoleni.
Tacy ludzie są skłonni do nerwic i depresji. Tacy ludzie zauważają, że na przykład gry czy alkohol ich nakręcają.Niektórzy fiksują na jednym, innym potrzeba stymulacji wieloma rodzajami stymulatorów, których nie będę wymieniał, bo czat ogranicza się tylko do gier liczbowych i zakładów bukmaherskich.
Właśnie w oparciu o takich ludzi T.S.S.A pragnie budować swoją potęgę i wie, że pomimo podniesienia składek ci ludzie dalej będą grać, bo to leży w ich głęboko zakorzenionej psychice.
Pozdrawiam.
27 986. obserwatorek 2008-09-11 (11:41)
P.S. Dla odreagowania, polecam na FORUM:
Coś na rozluźnienie i poprawę humoru".Brawo Piter
27 988. obserwatorek 2008-09-11 (12:47)
Dziękuję bardzo za zwrócenie uwagi i oczekuję na dalsze słowa krytyki lub polemiki, bo nie ma nic gorszego niż obojętność i milczenie, zwłaszcza gdy sprawa jest ważna i dotyczy fundamentalnego pytania,a mianowicie: grać? czy nie grać?, a jeśli już, to za ile?
27 991. obserwatorek 2008-09-11 (13:15)
Ponieważ dziś dysponuję wolnym czasem odniosę się jeszcze do wpisu 27976:
Niejaki depesz pisze, nikt nie zgłosił się kto ma 1000 zł z lotto miesięcznie.
Otóż ci grający na pewno się nie zgłoszą ponieważ oni głównie dostarczają kasę (również w tej wysokości),co miesiąc.
Natomiast 1000 zł i więcej mają ci co przyjmują ich zakłady(kolektorzy),a główne pieniądze ma do swojej dyspozycji Zarząd T.S,S.A ,prezesi i "znajomi królika"
Gracz, no cóż nawet jak coś wygra to albo potem "cały dzień chleje" jak napisał nieco wcześniej wspomniany autor wpisu, albo musi traktować ewentualną wygraną jako pożyczkę, którą odniesie do kolektur w formie wpłat na następne losowania, czego doświadczył m.in Żywiec (wyrazy uznania, że jako jedyny odważył się przyznać do własnego błędu)
Reasumując, to nie tak, że nikt nie jest wygrany kto gra,
Napiszę, narażając się na słowa krytyki:
"Ten jest wygrany kto nie gra", lub gra okazjonalnie za małe stawki. Pozdrawiam.
27 993. obserwatorek 2008-09-11 (13:28)
P.S.
na koniec przytoczę fragment rozmowy znanego komentatora wydarzeń sportowych i znawcy wyścigów konnych nieżyjącego już Pana redaktora Jana Ciszewskiego.
na pytanie jednego z graczy:
Panie redaktorze jak grać aby wygrać?.....
Padła odpowiedź: Nie, grać, zdecydowanie nie grać!!!!!!!!
Te słowa do dzisiaj "dźwięczą mi w uszach"
28 001. obserwatorek 2008-09-11 (15:57)
Do wpisu 27999:
Ja nie znam życiorysu P. redaktora Ciszewskiego, ani jego przeszłości(w tym także w dziedzinie hazardu).
Zdarzenie, które opisałem dotyczyło li tylko sytuacji na wyścigach konnych i odnosiło się do gry na zakłady totalizatora końskiego.
Zresztą co się tyczy meritum sprawy to kto bardziej się zna na opłacalności gier jak nie doświadczony hazardzista,którym jak wynika z twojej wypowiedzi P. Ciszewski jednak był, a że te słowa padły pod koniec jego życia, także być może odnosiły się do całości zagadnienia jakim jest hazard.
Jeśli chodzi o wypowiedź kogucika 19, to nie zamierzam upolityczniać tego forum, ani nikogo nawracać, bo od tego są księża,psycholodzy i inne instytucje e tym kraju, ale cieszę się niezmiernie, że stać cię na udzielanie pożyczek bukom, jak również się cieszę, że należysz do tego elitarnego 0,01% ludzi wygranych, zadowolonych z gry i w ogóle szczęśliwych.
Zapomniał bym o depeszu, który potwierdza to co napisałem wcześniej, i myślę, że inni chociaż nie zabierają głosu są podobnego zdania.
Nie chciałbym być przyczyną antagonizmów miedzy wami, ale staram się w miarę taktownie przybliżyć niektóre aspekty wynikające z gier hazardowych zarówno liczbowych jak i polegających na trafnym typowaniu wyników wydarzeń sportowych ( i nie tylko).
Jeśli uważacie,że to zbędne usunę się i nie będę wam przeszkadzał, ale uważam, że opinia człowieka z zewnątrz może się komuś przydać.
Motto: "Prawdziwa cnota krytyk się nie boi" Pozdrawiam.
« PoprzednieKolejne »