Wpisy użytkownika lottomat
Łącznie 13 082 wpisów w archiwum, pokazane od nr 1 113 368. Kliknij numer wpisu, aby zobaczyć go w kontekście rozmowy.
Pani na lekcji powiedziała żeby dzieci wymyśliły wierszyk lub historyjkę z wyrazem "Himalaje". Jasio zglasza się i mówi:
- W Himalajach, w Himalajach słoń powiesił się na jajach.
Pani oburzona:
- Jasiu, nie wolno tak mówić. Proszę, abyś na następną lekcję poprawił pracę!
Na drugi dzień pani poprosiła Jasia, żeby odczytał pracę. Jasio czyta:
- W Himalajach, w Himalajach słoń powiesił się na trąbie...
Pani przerwała myśląć, że to już koniec historyjki:
- No i widzisz, jaką ładną historyjkę ułożyłeś?
Jasio dokończył:
- ...i jajami w skałę rąbie...
- W Himalajach, w Himalajach słoń powiesił się na jajach.
Pani oburzona:
- Jasiu, nie wolno tak mówić. Proszę, abyś na następną lekcję poprawił pracę!
Na drugi dzień pani poprosiła Jasia, żeby odczytał pracę. Jasio czyta:
- W Himalajach, w Himalajach słoń powiesił się na trąbie...
Pani przerwała myśląć, że to już koniec historyjki:
- No i widzisz, jaką ładną historyjkę ułożyłeś?
Jasio dokończył:
- ...i jajami w skałę rąbie...
Jedzie sobie młode małżeństwo samochodem. Przejeżdżają obok "tirówek". Żona pyta:
- Kochanie, co tu robią te panie i to tak ubrane?
- Robią ludziom przyjemności za pieniądze.
- A dużo można na tym zarobić
- Oj, bardzo dużo, kochanie.
- To może i ja bym stanęła? W końcu dopiero co się dorabiamy, auto na spłacie, a czasy takie niepewne...
Mąż unosi brwi ze zdziwienia:
- No, jak ty nie masz nic przeciwko, to ja też się zgadzam.
- A co muszę zrobić? - pyta zona.
- Stań tu, ja stanę 100 metrów dalej. Jak podjedzie klient to powiedz "stówa" i rób co trzeba. W razie wątpliwości mów, że musisz porozmawiać z menadżerem i przybiegnij do mnie.
- Ok.
Żona staje, stoi 5 min. Zatrzymuje się samochód. Żona podchodzi, a kierowca pyta:
- Ile?
- Stówa.
- Ale ja mam tylko siedem dych.
- Pan poczeka, muszę porozmawiać z menadżerem.
Żona biegnie do męża i pyta:
- Józek, ale on mówi, że ma tylko 70. Zrobić to?
- Nie kochanie, nie możemy od razu robić zniżek. Powiedz mu, że za 70 to mu weźmiesz do ręki.
Żona biegnie z powrotem i mówi, że zrobi ręką za siedem dych. Gość się zgadza, wyciąga interes... oczom żony ukazuje się instrument długi aż do kolan klienta. Żona wytrzeszcza oczy i mówi:
- Muszę porozmawiać z menadżerem.
Biegnie zdyszana do męża i woła:
- Józek, nie bądź świnia, pożycz mu te trzy dychy!
- Kochanie, co tu robią te panie i to tak ubrane?
- Robią ludziom przyjemności za pieniądze.
- A dużo można na tym zarobić
- Oj, bardzo dużo, kochanie.
- To może i ja bym stanęła? W końcu dopiero co się dorabiamy, auto na spłacie, a czasy takie niepewne...
Mąż unosi brwi ze zdziwienia:
- No, jak ty nie masz nic przeciwko, to ja też się zgadzam.
- A co muszę zrobić? - pyta zona.
- Stań tu, ja stanę 100 metrów dalej. Jak podjedzie klient to powiedz "stówa" i rób co trzeba. W razie wątpliwości mów, że musisz porozmawiać z menadżerem i przybiegnij do mnie.
- Ok.
Żona staje, stoi 5 min. Zatrzymuje się samochód. Żona podchodzi, a kierowca pyta:
- Ile?
- Stówa.
- Ale ja mam tylko siedem dych.
- Pan poczeka, muszę porozmawiać z menadżerem.
Żona biegnie do męża i pyta:
- Józek, ale on mówi, że ma tylko 70. Zrobić to?
- Nie kochanie, nie możemy od razu robić zniżek. Powiedz mu, że za 70 to mu weźmiesz do ręki.
Żona biegnie z powrotem i mówi, że zrobi ręką za siedem dych. Gość się zgadza, wyciąga interes... oczom żony ukazuje się instrument długi aż do kolan klienta. Żona wytrzeszcza oczy i mówi:
- Muszę porozmawiać z menadżerem.
Biegnie zdyszana do męża i woła:
- Józek, nie bądź świnia, pożycz mu te trzy dychy!
stopnie wygranych ilość kwota w zł
I stopień (6/6) 0 1 000 000
II stopień (5/6) 33 3 500
III stopień (4/6) 1714 100
IV stopień (3/6) 33363 10
I stopień (6/6) 0 1 000 000
II stopień (5/6) 33 3 500
III stopień (4/6) 1714 100
IV stopień (3/6) 33363 10
1113435. Lila 2012-09-16 (21:23) NASA
lottomat w twoim lottomacie jest c*** wielki i 2 bąbelki
ZACZEPKA
lottomat w twoim lottomacie jest c*** wielki i 2 bąbelki
ZACZEPKA
- > 14, 33, 38, 48, 51, 66, 70, 71, 74, 76
- > 7, 12, 18, 19, 21, 26, 37, 41, 57, 80
- > 3, 25, 27, 41, 46, 47, 56, 64, 70, 71
- > 7, 12, 18, 19, 21, 26, 37, 41, 57, 80
- > 3, 25, 27, 41, 46, 47, 56, 64, 70, 71
Jak nie bedziecie kulturalni to wam liczb nie bede ciekawych podawal !!!
Rozumiem ze facet ktory nie moze utrzymac rodziny to dupa nie facet i bez wyjatkow ?
Ale to jest w sumie dobre podejscie ze za 1000 zl nie pojdzie do pracy
Jeden pojdzie do pracy za 1000 zl , drugi pojdzie za tysiac , tysieczny pojdzie za tysiac i tak sie robi ta minimalna krajowa i smieciowe traktowanie pracownikow
No i co popracuje za tysiac rok , dwa , piec , dalej nie znajdzie pracy i powiedzmy z ambicjami stoczy sie na dno i zostanie wydupczony przez system ?
A Ty Scolls z profilu widze ze w Londynie siedzisz a wypowiadasz sie jak polak pracujacy tu i teraz w Polsce
Ja Scolls znam tez podobny przypadek wiesz jaki ? Cale otoczenie smieje sie z jednego goscia i jego matki ze go utryzmuje chociaz koles ma 30 lat. A wiesz co jest w tym malo fajnego ?
Scolls mogles dac przyklad Jokerowi siedziec w Polsce i nastepne 10 lat probowac walczyc
no z pensja 1200 zl , chyba dlatego uciekles tam bo sam juz nie chciales za takie grosiki pracowac
Dlatego hmmm mowicie o zarobkach 1200 zl , ucieczce za granica i ze facet ktory nie moze utryzmac godnie rodziny to nie facet ... hmmm ...
A nie chce byc niemily ale duzo do powiedzenia maja osoby ktore wlasnie szczesciem zlapaly dobra robote albo kogos poznaly bogatego do zwiazku albo za granica byly albo mialy uklady i pozniej bawia sie w krytykow zwykych ludzi ktorzy nie mieli tak dobrze jak oni sami
scolls ktos moze ma juz po 40 , moze wczesniej zwiazal sie z kims i ma rodzine i np kredyt na glowie i nie bardzo moze ryzykowac w zabawe z praca i wyjazdy
Scolls zaczynasz pisac jak wiele osob, gdzies tam ktos tam jakas opowiesc ktorych i ja tysiace moge Ci tu napisac ale pamietaj ze dotyczy to tylko konkretnych przypadkow a wszyscy nie sa tacy sami i nie da sie rozwiazac takich problemow jedna metoda typu spakuj sie wyjedz i bedzie gitara
Skoro uwazasz ze takie zyciowe problemy sa proste w rozwiazaniu to moze Twoim prawdziwym powolaniem jest rozwiazac problemy milenijne ?
Pisanie ze swojej perspektywy jest zawsze banalne i to ja wiem nawet po sobie
kolejny przypadek ... gdyby kazdy byl sobie szefem i bossem to kto by ulice zamiatal i piekl Twoj chleb ?
Ci bez ambicji i celow ? powiedz sprzataczce ze jej zycie to porazka bo jest bez celu
no ale tacy zwykli tez sa ludzmi i powinni godnie w miare zyc a jednak nie da sie tak ...
Scolls dobra podpowiem Ci , grasz w lotka , siedzisz w statystykach , opowiadasz o zyciu ktore jest jeszcze bardziej losowe i nieprzewidywalne oraz to ze losem decyduje czasami jedna chwila a radzisz na kazdy przypadek ze jak chcesz sobie polepszyc byt wyjedz za granice ... litosci
mi sie zawsze wydawalo ze Polsca to taki kraj ze masz nieograniczone pole manewru do realizacji swoich pomyslow czy przekretow i byle wyjazd za granice tylko za lepsza kasa czy fucha to w sumie wyjscie ostateczne
Nie podoba mi sie nigdy dyskusja na danych pojedynczych przykladow bo ciekawe sformulowanie uzyl Stalin. Wiesz jakie ?
Ty mowisz o jednostkach , pomijasz miliony innych sadzac ze moze byc o nich tak glosno jak o tych pojedynczych gdy tylko zechca
a to jest niemozliwe z natury i wlasnie chodzby krzywej rozkladu normalnego
nie wszyscy moga byc panami swojego losu , wiekszosc nie moze byc panami swojego losu tylko z gory sa skazani na system
To ze psycholog tez daje rady, w sumie to jego zawod... Swoje racje, rady opiera na swoich przekonaniu, zalozeniach, doswiadczeniu i innych pacjentach. Czasami trafiaja sie ludzie z problemami z ktorymi dany psycholog nie mial nigdy do czynienia albo nie byl zwiazany z tym tematem i proboje hmmm pomagac takiemu delikwentowi wedle swojego mniemania ... Co bys zrobil na miejscu inteligentnego pacjenta ktory wie ze to pic na wode ?
to teraz pomysl ze takim psychologiem jestes wlasnie Ty, reszta tez wie swoje a nawet wiecej i wie ze musi szukac rozwiazania gdzie indziej niz Twoje podane mozliwosci typu "wyjedz, to proste"
A co ma zrobic ktos kto ma chore dziecko, co ma robic ktos to nie widzi, co ma zrobic ktos kto musi sie opiekowac czlonkiem rodziny, co ma zrobic ktos mial swietna robote i wypadek zmienil jego zycie ?
no ale te osoby chca byc tez bossami i sobie szefami z ambicjami ... wiec pytam co maja zrobic
ooo wlasnieeee UK z zasilkow sie utrzymasz a w Polsce to sie nie utrzymasz ! Czyja to wina ?
Czyli okazuje sie ze to jedyne wyjscie dla nich wyjechac do UK. Ale ktos chce innych rozwiazan bo mowiles ze jest wiele z nich
Dobra to Ci powiem ostatni raz, pewne problemy sie da rozwiazac tak jak Ty to mowisz a innych podobnych juz nie i czasem praktycznie mozna zmienic nic na lepsze
interesujesz sie psychologia wiec analiza danych powinna dostarczac Ci do myslenia
no w sumie w niczym ale ta rubryka nie jest poswiecona marce tylko numerowi
na podstawie danych mozna formulowac ciekawe pytania nie wprost zeby sie wiecej dowiedziec
Gdyby ktos tak z boku obserwowal nasza rozmowe i polaczyl pare faktow moglby odniesc takie wrazenie
a jak jeszcze cos wie o samej firmie apple i jej polityce to jeszcze wiecej
scolls czytalem Cie sporo i wiele razy wyciagales wnioski z wlasnego punktu widzenia odnoszac sie do tego jakby to byla prawdziwa rzeczywistosc
wiem wiem ze 1200 ale maly blad czasami moze stac sie katastrofa
tu nie chodzi o zbawianie ludzkosci, tu chodzi o to ze trzeba ciut szerzej i inaczej spojrzec na zyciowy suckes, mozliwosci itp
ale no dobra bo mnie tadzia zmusila do tego ... radziles innym ze jak moga wyjechac to niech jada ... pisales ze w ciemno. Ktos sproboje i skonczy zle bo nie jest tez tak latwo. Ktos sie zasugerowal Twoim zdaniem ze jest bardzo latwo i suckes lezy w jego zasiegu jak sie postara. Wczoraj pisales pewnej osobie ze ktos zasugeruje sie tym ze ktos pali ziolo i ze sam sie za to weznie i tez skonczy zle ... Wiec ?
no ale ktos sie zasugeruje przeciez i pojedzie dlatego ze napisales ze tak zrobiles Ty
tym samym jesli chodzi o zrodlo od ktorego sie to zaczelo, od sugestii
no tak samo pisale so tych co pala , niech jeden sie wciagnie i skonczy zle to bedzie jego wina
Teraz Joker sie zasugeruje tym co napisales jutro wyleci za miesiac bedzie martwy
przecie o nic wiecej Cie nie pytam czy to nalog czy proba polepszenia zycia ...
Mowie o tym ze ktos sie Toba zasugeruje i tez moze skonczyc zle I O NIC WIECEJ NIE PYTAM
i polakow tez malo ... ale zaczac trzeba od czego innego, co sie umie i w czym sie jest lepszym od wiekszosci tych polakow
jak sie w Polsce czegos konkretnego nie robi to zycie jest smutne ...