Wpisy użytkownika ender
Łącznie 231 wpisów w archiwum, pokazane od nr 75 030. Kliknij numer wpisu, aby zobaczyć go w kontekście rozmowy.
Madzia77. Ostatnio byłem w Twoim mieście. Chyba godzinę zajęło mi żeby w ogóle się z niego wydostać.
Pikolo. Dlatego trzeba przestać być dymanym przez Totalizatora. Ja już to zrobiłem. Czasami sobie zagram tylko w Totomixie.
Dzisiaj byłem się wygrzać w saunie i miałem szafkę z numerem 49. Nie wiem czy to nie był znak.
tomcio1972. Ja typuję na godz. 14 liczbę 22. Niestety nie mogę wysłać jej w Totomixie bo nie wziąłem telefonu.
Lestek. Poddaj się hipnozie i niech ktoś wtedy te liczby z Ciebie wyciągnie.
Proponuję co poniektórym żeby zanim zaczną pisać zapoznali się ze słownikiem ortograficznym albo niech się przynajmniej pofatygują wkleić to do Worda żeby im poprawił - bo jest to po prostu żenujące.
edi8. To widzę że tak rok temu to byliście z kogucikiem19 w zażyłych stosunkach i nic nie zapowiadało tego chłodu.
Chyba dzisiaj jeszcze jest za wcześnie na 29 ale jutro powinna już wyskoczyć.
czarna71. Ja od kilku losowań mam chrapkę na 12 więc może to być dzisiaj.
slawomir71. Ostatni raz Twoja czwórka padła 2008-10-26 więc może do końca tego roku padnie bo jest długi okres oczekiwania.
Bromik. Są różnie opinie o UPC (zawsze się znajdą jacyś malkontenci) - ja też się zastanawiam nad przejściem do nich bo mam ich tv i te awarie zdarzają się bardzo rzadko.
Router bezprzewodowy możesz sobie sam podłączyć (a jeśli weźmiesz od nich to kilka zł doliczą Ci do abonamentu) chyba że wybierzesz opcję 25 MB to wtedy router masz w cenie abonamentu.
Router bezprzewodowy możesz sobie sam podłączyć (a jeśli weźmiesz od nich to kilka zł doliczą Ci do abonamentu) chyba że wybierzesz opcję 25 MB to wtedy router masz w cenie abonamentu.
raperek. Postawiłbym na 3 liczby z końcówką 6 czyli: 6,16,36.
Sam obstawiłem tylko 6 w Totomixie.
Sam obstawiłem tylko 6 w Totomixie.
Tak zupełnie nie na temat:
Nasz poczciwy Mietek jeszcze do niedawna jadł polewkę z kartofli w bloku na swej biłgorajskiej parafii, zaś jego siostra Dżessika dorabiała na nocki w "piekarni" w Warszawie jak po nią zadzwonili. Teraz Mietek i Dżessika są królami życia bo raz na rok mogą się szarpnąć z owertajmów w kebabiarni na wycieczkę na dominikan ripablik. Obydwoje uważają że UK to centrum świata, mody, manier itp. - naśladują więc we wszystkim co się da Brytyjczyków których znają (klasę robotniczą i white trash) i nie ma tu żadnego kryzysu wbrew temu co piszą te barany w gazetach, więc trza jeździć by zadać szyku zdjęciami na Naszej Klasie. Mietek ma już wzorem Brytyjczyków z councilhouse'u obok tatuaż na łapie z wielkich chińskich liter-powiedzieli mu że oznaczają "silny jak smok" (w rzeczywistości - "cielęcina w pięciu smakach"), a Dżessika za namową byłego bojfrenda wytatuowała sobie nad tyłkiem "This is Only For Abdul".
Na wycieczkę Mietek zakłada nowe najki i koszujkę Lonsdale która zwisa mu z wielkiej samary wyhodowanej na fish and chipsach i podgrzewanych kartoflach - paszy dla brytyjskiej chołoty. Dżessika ma celullita i spalona jest na solarium więc pod palmami wygląda prawie jak autochtonka. Obydwoje na wywczasach używają życia - chleją, rzygają, a nawet wzorem brytyjskich kolegów sięgają po amfę i kokę. Często miewają blakeout'y i nie wiedzą co w nocy robili. Potem Mietek musi leczyć bąble na genitaliach, a Dżessika na wszelki wypadek bierze też "day after pill". Wracają po dwóch tygodniach do swego skłotu w UK i odpalają laptopy celem szybkiego uploadu swych wyczynów, a w Biłgoraju i Końskich wszystkim grzdyl skacze...
Nasz poczciwy Mietek jeszcze do niedawna jadł polewkę z kartofli w bloku na swej biłgorajskiej parafii, zaś jego siostra Dżessika dorabiała na nocki w "piekarni" w Warszawie jak po nią zadzwonili. Teraz Mietek i Dżessika są królami życia bo raz na rok mogą się szarpnąć z owertajmów w kebabiarni na wycieczkę na dominikan ripablik. Obydwoje uważają że UK to centrum świata, mody, manier itp. - naśladują więc we wszystkim co się da Brytyjczyków których znają (klasę robotniczą i white trash) i nie ma tu żadnego kryzysu wbrew temu co piszą te barany w gazetach, więc trza jeździć by zadać szyku zdjęciami na Naszej Klasie. Mietek ma już wzorem Brytyjczyków z councilhouse'u obok tatuaż na łapie z wielkich chińskich liter-powiedzieli mu że oznaczają "silny jak smok" (w rzeczywistości - "cielęcina w pięciu smakach"), a Dżessika za namową byłego bojfrenda wytatuowała sobie nad tyłkiem "This is Only For Abdul".
Na wycieczkę Mietek zakłada nowe najki i koszujkę Lonsdale która zwisa mu z wielkiej samary wyhodowanej na fish and chipsach i podgrzewanych kartoflach - paszy dla brytyjskiej chołoty. Dżessika ma celullita i spalona jest na solarium więc pod palmami wygląda prawie jak autochtonka. Obydwoje na wywczasach używają życia - chleją, rzygają, a nawet wzorem brytyjskich kolegów sięgają po amfę i kokę. Często miewają blakeout'y i nie wiedzą co w nocy robili. Potem Mietek musi leczyć bąble na genitaliach, a Dżessika na wszelki wypadek bierze też "day after pill". Wracają po dwóch tygodniach do swego skłotu w UK i odpalają laptopy celem szybkiego uploadu swych wyczynów, a w Biłgoraju i Końskich wszystkim grzdyl skacze...
To może z tej okazji lepiej urządzić konferencję weekendową w jakimś hotelu w górzystym miejscu. Razem z prelekcją.
gigo2. Mam nadzieję że Ci wejdzie 59 bo też ją wysłałem w Totomixie.
Poniedziałek.
Z rana jadę odwiedzić swoją babcię w szpitalu. Może tym razem uda mi się namówić ją na eutanazję. Po południu idę na wiec przeciwników kary śmierci.
Wtorek.
Dzisiaj z moim Miśkiem mam zamiar spróbować czegoś nowego. Misiek zaprosił kolegę, chcemy zobaczyć jak będzie nam w trójkącie. Było fajowo!!!
Wieczorem przyszła mama Miśka. Namawiała nas na ślub i dziecko. Długi czas jej tłumaczyliśmy, że małżeństwo jest nie w modzie. Po co się wiązać? Lepiej być wolnym jak ptaszek. A dziecko? To same kłopoty!
Środa.
Dzisiaj uczestniczyłam w proteście gejów i lesbijek. Domagaliśmy się zalegalizowania związków małżeńskich homoseksualnych oraz prawa do adopcji dla małżeństw tej samej płci.
Czwartek.
Z rana wymiotowałam. Zrobiłam test. Jestem w ciąży. Czym prędzej udałam się do odpowiedniego specjalisty, aby pozbyć się niechcianego ciężaru. Jeszcze tego samego dnia uczestniczyłam w proteście przeciwko budowie obwodnicy na miejscu siedliska bardzo rzadkiego chrząszcza. Szkoda robaczka...
Piątek.
Chyba jednak bardziej pociągają mnie kobiety. Dzisiaj umówiłam się z jedną, aby spróbować... było super! Wieczorem wyznałam o tym Miśkowi a on przyznał mi się do kontaktów z innymi mężczyznami...! Zrozumieliśmy, że oboje pragniemy czegoś innego. Zostaliśmy przyjaciółmi.
Sobota.
Nagle dostałam przebłysku! Chcę być facetem! Jeszcze tego samego dnia poszperałam w internecie i wiecie co? Zrobię to!
Niedziela, lecz kilka miesięcy później.
Powoli uczę się coraz bardziej męskich zachowań, zaczynam podrywać kobiety. Dzisiaj umówiłem się z jedną przez internet. Randka w ciemno. Ona nie wie, że byłem kobietą. Ciekawe, jak zareaguje? Umówiłem się na g.19 pod pręgierzem.
Stoję, czekam i co widzę? Oczom nie wierzę! MISIEK???
Z rana jadę odwiedzić swoją babcię w szpitalu. Może tym razem uda mi się namówić ją na eutanazję. Po południu idę na wiec przeciwników kary śmierci.
Wtorek.
Dzisiaj z moim Miśkiem mam zamiar spróbować czegoś nowego. Misiek zaprosił kolegę, chcemy zobaczyć jak będzie nam w trójkącie. Było fajowo!!!
Wieczorem przyszła mama Miśka. Namawiała nas na ślub i dziecko. Długi czas jej tłumaczyliśmy, że małżeństwo jest nie w modzie. Po co się wiązać? Lepiej być wolnym jak ptaszek. A dziecko? To same kłopoty!
Środa.
Dzisiaj uczestniczyłam w proteście gejów i lesbijek. Domagaliśmy się zalegalizowania związków małżeńskich homoseksualnych oraz prawa do adopcji dla małżeństw tej samej płci.
Czwartek.
Z rana wymiotowałam. Zrobiłam test. Jestem w ciąży. Czym prędzej udałam się do odpowiedniego specjalisty, aby pozbyć się niechcianego ciężaru. Jeszcze tego samego dnia uczestniczyłam w proteście przeciwko budowie obwodnicy na miejscu siedliska bardzo rzadkiego chrząszcza. Szkoda robaczka...
Piątek.
Chyba jednak bardziej pociągają mnie kobiety. Dzisiaj umówiłam się z jedną, aby spróbować... było super! Wieczorem wyznałam o tym Miśkowi a on przyznał mi się do kontaktów z innymi mężczyznami...! Zrozumieliśmy, że oboje pragniemy czegoś innego. Zostaliśmy przyjaciółmi.
Sobota.
Nagle dostałam przebłysku! Chcę być facetem! Jeszcze tego samego dnia poszperałam w internecie i wiecie co? Zrobię to!
Niedziela, lecz kilka miesięcy później.
Powoli uczę się coraz bardziej męskich zachowań, zaczynam podrywać kobiety. Dzisiaj umówiłem się z jedną przez internet. Randka w ciemno. Ona nie wie, że byłem kobietą. Ciekawe, jak zareaguje? Umówiłem się na g.19 pod pręgierzem.
Stoję, czekam i co widzę? Oczom nie wierzę! MISIEK???
76344. status hipopotan 2009-11-10 (19:55)
musze wkoncu przechytrzyc mozgownice bo zeruje na chorych postaie dzisiaj kupon od liczby 9 miesiecy tyle ile trwa ciaza
---------------------
Może mi ten bełkot ktoś przetłumaczyć na język polski ?
musze wkoncu przechytrzyc mozgownice bo zeruje na chorych postaie dzisiaj kupon od liczby 9 miesiecy tyle ile trwa ciaza
---------------------
Może mi ten bełkot ktoś przetłumaczyć na język polski ?
Jak będzie 10 rocznica to się spotkamy na sympozjum multipaskowym. Edi8 i kogucik19 przyjadą w klatkach - coś jak w "Milczeniu Owiec".
Niestety nie można też doładować karty w Totomixie ani wypłacać wygranych. Miła pani wydrukowała mi tylko kupon - ale pieniędzy mi już nie wypłaciła- awaria systemu.
Chyba im padł serwer gdzie jest baza - bo w punkcie Totomixu pojawiał się komunikat "SQL connection error".
slawomir71.Ja byłem koło godz. 18 i nie mogłem doładować karty ani wypłacić wygranej. Akurat wtedy przyszedł też do pani obsługującej punkt komunikat, że brak możliwości zawierania zakładów otwartych do odwołania - bo ona wcześniej też nie wiedziała o co chodzi i była zdziwiona.
Na pewno to hakierzy z Totalizatora włamali się na serwer Totomixa i go unieruchomili.
Hermenegilda jeśli nie ma połączenia z bazą to konta Ci nie zablokują bo nawet nie wiedzą że próbowałaś się połączyć.
jantar.strona im działa natomiast jest problem z połączeniem do bazy danych gdzie wszystko jest gromadzone. To są dwie różne rzeczy.
Ja w Dużym przeważnie wysyłałem 3 zakłady za 6 zł. Od czasu podwyżki nie wysłałem ani jednego. W ten sposób zaoszczędziłem już ponad 100 zł. Dziękuję ci Lotto.
Czy ktoś może uciszyć w końcu tego analfabetę "hipopotana" ? Bo tego shitu nie da się czytać.
Tomku z legnicy. "Merytoryczny" to raczej odnoszący się do meritum a meritum to jest istota rzeczy (również z łaciny).
Zadziwiające jest to że w wypowiedziach osobnika "hipopotana" odnajdujesz rzeczy duchowe - ponieważ jesli już ona mogłaby tam wystepować to jest doszczętnie niszczona przez formę przekazu - czyli bełkot dla debili.
Zadziwiające jest to że w wypowiedziach osobnika "hipopotana" odnajdujesz rzeczy duchowe - ponieważ jesli już ona mogłaby tam wystepować to jest doszczętnie niszczona przez formę przekazu - czyli bełkot dla debili.
Lila - to jakie jest określenie na kogoś kto nie potrafi sklecić poprawnie zdania składającego się z trzech wyrazów ?
Możesz skorzystać z politycznej poprawności.
Możesz skorzystać z politycznej poprawności.
Droga Lilo. Akurat nie znam historii życia "hipopotana" ale jeśli już poruszyłaś kwestię szacunku to właśnie "hipopotan" jej nie okazuje żadnemu uczestnikowi tej strony właśnie przez to że umieszczając swoją twórczość nie chcę mu się nacisnąć dodatkowego klawisza aby otrzymać polską literę (nie mówiąc już o kropkach i przecinkach) w wyniku czego otrzymujemy trudno strawny bełkot. To jest dopiero brak szacunku i proszę tego nie zwalać na lekarstwa.
Interpunkcja stosowana obecnie w Polsce i krajach z kręgu kultury łacińskiej, jest wynikiem wielowiekowego rozwoju, biorącego początek w starożytnej Grecji i Rzymie. Inskrypcje greckie przed V wiekiem p.n.e. były pisane w sposób ciągły — bez podziałów między słowami i zdaniami. Z czasem poczęto rozdzielać słowa pojedynczą kropką, a związane tematycznie fragmenty pionową kreską lub ułożonymi pionowo dwoma lub trzema punktami. Greckie papirusy z IV wieku p.n.e. zawierają poziome linie zwane paragraphos, umieszczane pod linią tekstu, w której rozpoczynał się nowy temat. Arystoteles pod koniec IV wieku wymienia wyłącznie te znaki.
Arystofanes z Bizancjum, bibliotekarz w Muzeum Aleksandryjskim około około 200 roku p.n.e, jest zwykle uważany za autora systemu znaków oznaczających przerwy, akcenty, oddechy, stosowane do dziś w greckich tekstach. Jego nazwisko jest również łączone z początkami greckiego systemu interpunkcyjnego, służącego pierwotnie mówcom w oznaczaniu miejsc brania oddechu oraz pauz. Wywód składał się z fragmentów różnej długości. Najkrótsze cząstki tekstu (comma) oddzielano pojedynczą kropką leżącą pośrodku wysokości ostatniej litery. Dłuższe fragmenty (colon) kończono kropką leżącą u dołu litery, a najdłuższe fragmenty (periodos) — punktem leżącym na górze. System ten rozpowszechnił się w świecie antycznym .
W najstarszych dokumentach rzymskich, datowanych na okres I w. p.n.e.- II w. n.e. pojedyncza kropka oddzielała słowa, a paragraphos — zmianę tematu. Pierwsza lub dwie pierwsze litery nowego tematu były wysuwane w lewo, czyli przeciwnie do stosowanego dziś „wtapiania” akapitów w tekst, co robi się od XVII wieku. W epoce mówców i filozofów popularny stał się system Arystofanesowski, dzięki któremu łatwo było odnaleźć się w tekście czytającym go retorykom. Polecali go m.in. Demostenes i Cyceron. Późniejsi rzymscy badacze, m.in. gramatyk Donat z IV w. oraz pisarz Kasjodor z VI w., również zalecali trzykropkowy system Arystofanesa, który wydawał się wystarczająco użyteczny dla używanej podówczas majuskuły (o stałej wysokości liter). W praktyce jednak większość książek z tego okresu pisanych jest tekstem ciągłym, nawet bez rozdzielania słów; czasami powiększano pierwszą literę nowego zdania. Według wymogów formalnych zapisane są ówczesne kopie Wulgaty, której tłumacz, św. Hieronim, stosował interpunkcję per cola et commata, czyli wedle systemu zaproponowanego przez Arystofanesa.
W VII i VIII wieku, kiedy popularna stawała się minuskuła, stopniowo rezygnowano z tradycyjnego zapisu, ponieważ mniejsze litery utrudniały odróżnienie od siebie trzech położeń kropek. Skrybowie irlandzcy, anglosascy czy niemieccy nie czuli się ponadto tak silnie związani z tradycją łacińską i bez skrępowania odrzucili system elokucyjny (związany z wymową) na rzecz systemu syntaktycznego (w którym znaki interpunkcyjne mają związek z budową gramatyczną wypowiedzi), co miało także związek ze stopniowym rozpowszechnianiem się (od X wieku) cichego czytania. W tym też celu poczęto dla przejrzystości oddzielać wyrazy (choć słowa jednosylabowe, zwłaszcza przyimki, uzyskały niezależność dopiero w XIII wieku). Regułą stało się używanie wielkiej litery na początku zdania, które kończono dwoma lub trzema znakami — kropkami lub kropką i przecinkiem.
Pod wpływem tekstów św. Hieronima interpunkcją zainteresował się w VIII wieku Karol Wielki oraz jego doradca Alkuin. To właśnie w ówczesnych tekstach z Corbie i Akwizgranu (780-800) odnajdujemy ślady nowego systemu znaków interpunkcyjnych. Podtrzymano używanie systemu kropek na zakończenie zdań, ale pojawiły się liczne ich odmiany, sugerujące zmianę intonacji. Do czasów dzisiejszych przetrwały punctus interrogativus, czyli znak zapytania oraz punctus elevatus, który wyewoluował w wykrzyknik. Źródłem tych symboli był system notacji muzycznej, znany nam np. z zapisu chorału gregoriańskiego z początku XI wieku, w którym analogicznymi do wspomnianych punctorów były neumy.
System karoliński przyjął się w średniowiecznym piśmiennictwie w okresie od X do XIII wieku, kiedy powstawały liczne teksty liturgiczne. Stosowano w nich np. dwukropek jako rozdzielenie między wersami psalmów; upowszechniono też łącznik pomiędzy cząstkami rozdzielonego na dwie linie słowa (który pojawił się ok. X wieku). Łącznik ten, początkowo pojedynczy, w okresie od XIV wieku często podwajano, by powrócić do pierwotnej wersji w połowie wieku XVIII.
W późnym średniowieczu mnogość stosowanych odmian, rozwijających się niezależnie na terenie różnych szkół klasztornych i ośrodków kulturalnych, doprowadziła do pewnego chaosu w dziedzinie interpunkcji. Stosowano np. wielką literę „C” obejmującą początki akapitów (od łac. capitulum — ‘rozdział’), a koniec myśli oznaczano czasem krótkim ukośnikiem położonym u góry. Pierwsze teksty drukowane są za to starannie oznaczane wedle zasad elokucyjnych — jak np. w angielskich księgach drukarza Williama Caxtona, gdzie interpunkcja ma niewielki związek ze składnią. W rezultacie wielu wydawców poczęło rezygnować z jakichkolwiek znaków, co jest do dziś widoczne w amerykańskich i brytyjskich tekstach prawnych, tradycyjnie już ubogich w znaki interpunkcyjne.
W okresie renesansu zaszły zmiany, które zachowały się w dużej części do dzisiaj. Stosowany na zakończenie myśli ukośnik "opadł i zakrzywił się", co zaowocowało utworzeniem przecinka. Po 1450 roku pojedyncza kropka zyskała na mocy i zamiast oddzielać krótsze fragmenty tekstu, coraz częściej lądowała na końcach zdań. Wenecki drukarz Aldo Manuzio ujednolicił ok. 1500 roku istniejący system, a jego wnuk, również imieniem Aldo, spisał go w 1566 roku swoim dziele Ortographiae ratio. W księdze owej odnajdujemy, choć pod innymi nazwami, współczesny przecinek, średnik, dwukropek oraz kropkę. Młodszy Aldo po raz pierwszy opowiedział się również jasno za tym, by interpunkcja odnosiła się do składni zdania.
W XVII wieku propozycja ta zyskiwała na popularności i została rozszerzona oficjalnie o karolińskie puncti. Pod koniec wieku utrwalił się więc pytajnik i wykrzyknik oraz myślnik, używany jako oznaczenie pauzy. Przyjęły się też stosowane obecnie nazwy wymienionych znaków.
Od tego czasu system rozwijał się już z dużo większą niezależnością na terenie różnych państw – do najbardziej charakterystycznych różnic należy wygląd cudzysłowu. W Polsce jest on podwójny („w ten sposób”), w krajach anglosaskich — pojedynczy (‘w ten sposób’), we Francji zaś stosowana jest wersja «taka», w przeciwieństwie do niemieckiej: »takiej«.
Należy oczywiście pamiętać, że na świecie stosuje się odmienne systemy znaków interpunkcyjnych, poczynając od świata arabskiego, który praktycznie z nich nie korzysta, a kończąc na hindi, w którym oprócz znaków europejskich stosuje się zapożyczone z sanskrytu pionowe linie — pojedyncze lub podwójne. Chińczycy zaś przyjęli od Europejczyków głównie wykrzyknik i znak zapytania; funkcję kropki spełnia u nich leżący pośrodku linii okrąg. Brak wielkich liter rekompensuje się umieszczaniem prostej lub falistej linii pod pierwszą literą zdania (przy tekście pisanym poziomo) lub obok niej (przy tekście pionowym). Japończycy przyjęli większość znaków europejskich, poczynając od okresu panowania dynastii Tokugawa (1603-1868), choć w nieco zmienionej czasem formie. Dzisiaj na całym świecie stosowane przez nas znaki są rozumiane podobnie.
Arystofanes z Bizancjum, bibliotekarz w Muzeum Aleksandryjskim około około 200 roku p.n.e, jest zwykle uważany za autora systemu znaków oznaczających przerwy, akcenty, oddechy, stosowane do dziś w greckich tekstach. Jego nazwisko jest również łączone z początkami greckiego systemu interpunkcyjnego, służącego pierwotnie mówcom w oznaczaniu miejsc brania oddechu oraz pauz. Wywód składał się z fragmentów różnej długości. Najkrótsze cząstki tekstu (comma) oddzielano pojedynczą kropką leżącą pośrodku wysokości ostatniej litery. Dłuższe fragmenty (colon) kończono kropką leżącą u dołu litery, a najdłuższe fragmenty (periodos) — punktem leżącym na górze. System ten rozpowszechnił się w świecie antycznym .
W najstarszych dokumentach rzymskich, datowanych na okres I w. p.n.e.- II w. n.e. pojedyncza kropka oddzielała słowa, a paragraphos — zmianę tematu. Pierwsza lub dwie pierwsze litery nowego tematu były wysuwane w lewo, czyli przeciwnie do stosowanego dziś „wtapiania” akapitów w tekst, co robi się od XVII wieku. W epoce mówców i filozofów popularny stał się system Arystofanesowski, dzięki któremu łatwo było odnaleźć się w tekście czytającym go retorykom. Polecali go m.in. Demostenes i Cyceron. Późniejsi rzymscy badacze, m.in. gramatyk Donat z IV w. oraz pisarz Kasjodor z VI w., również zalecali trzykropkowy system Arystofanesa, który wydawał się wystarczająco użyteczny dla używanej podówczas majuskuły (o stałej wysokości liter). W praktyce jednak większość książek z tego okresu pisanych jest tekstem ciągłym, nawet bez rozdzielania słów; czasami powiększano pierwszą literę nowego zdania. Według wymogów formalnych zapisane są ówczesne kopie Wulgaty, której tłumacz, św. Hieronim, stosował interpunkcję per cola et commata, czyli wedle systemu zaproponowanego przez Arystofanesa.
W VII i VIII wieku, kiedy popularna stawała się minuskuła, stopniowo rezygnowano z tradycyjnego zapisu, ponieważ mniejsze litery utrudniały odróżnienie od siebie trzech położeń kropek. Skrybowie irlandzcy, anglosascy czy niemieccy nie czuli się ponadto tak silnie związani z tradycją łacińską i bez skrępowania odrzucili system elokucyjny (związany z wymową) na rzecz systemu syntaktycznego (w którym znaki interpunkcyjne mają związek z budową gramatyczną wypowiedzi), co miało także związek ze stopniowym rozpowszechnianiem się (od X wieku) cichego czytania. W tym też celu poczęto dla przejrzystości oddzielać wyrazy (choć słowa jednosylabowe, zwłaszcza przyimki, uzyskały niezależność dopiero w XIII wieku). Regułą stało się używanie wielkiej litery na początku zdania, które kończono dwoma lub trzema znakami — kropkami lub kropką i przecinkiem.
Pod wpływem tekstów św. Hieronima interpunkcją zainteresował się w VIII wieku Karol Wielki oraz jego doradca Alkuin. To właśnie w ówczesnych tekstach z Corbie i Akwizgranu (780-800) odnajdujemy ślady nowego systemu znaków interpunkcyjnych. Podtrzymano używanie systemu kropek na zakończenie zdań, ale pojawiły się liczne ich odmiany, sugerujące zmianę intonacji. Do czasów dzisiejszych przetrwały punctus interrogativus, czyli znak zapytania oraz punctus elevatus, który wyewoluował w wykrzyknik. Źródłem tych symboli był system notacji muzycznej, znany nam np. z zapisu chorału gregoriańskiego z początku XI wieku, w którym analogicznymi do wspomnianych punctorów były neumy.
System karoliński przyjął się w średniowiecznym piśmiennictwie w okresie od X do XIII wieku, kiedy powstawały liczne teksty liturgiczne. Stosowano w nich np. dwukropek jako rozdzielenie między wersami psalmów; upowszechniono też łącznik pomiędzy cząstkami rozdzielonego na dwie linie słowa (który pojawił się ok. X wieku). Łącznik ten, początkowo pojedynczy, w okresie od XIV wieku często podwajano, by powrócić do pierwotnej wersji w połowie wieku XVIII.
W późnym średniowieczu mnogość stosowanych odmian, rozwijających się niezależnie na terenie różnych szkół klasztornych i ośrodków kulturalnych, doprowadziła do pewnego chaosu w dziedzinie interpunkcji. Stosowano np. wielką literę „C” obejmującą początki akapitów (od łac. capitulum — ‘rozdział’), a koniec myśli oznaczano czasem krótkim ukośnikiem położonym u góry. Pierwsze teksty drukowane są za to starannie oznaczane wedle zasad elokucyjnych — jak np. w angielskich księgach drukarza Williama Caxtona, gdzie interpunkcja ma niewielki związek ze składnią. W rezultacie wielu wydawców poczęło rezygnować z jakichkolwiek znaków, co jest do dziś widoczne w amerykańskich i brytyjskich tekstach prawnych, tradycyjnie już ubogich w znaki interpunkcyjne.
W okresie renesansu zaszły zmiany, które zachowały się w dużej części do dzisiaj. Stosowany na zakończenie myśli ukośnik "opadł i zakrzywił się", co zaowocowało utworzeniem przecinka. Po 1450 roku pojedyncza kropka zyskała na mocy i zamiast oddzielać krótsze fragmenty tekstu, coraz częściej lądowała na końcach zdań. Wenecki drukarz Aldo Manuzio ujednolicił ok. 1500 roku istniejący system, a jego wnuk, również imieniem Aldo, spisał go w 1566 roku swoim dziele Ortographiae ratio. W księdze owej odnajdujemy, choć pod innymi nazwami, współczesny przecinek, średnik, dwukropek oraz kropkę. Młodszy Aldo po raz pierwszy opowiedział się również jasno za tym, by interpunkcja odnosiła się do składni zdania.
W XVII wieku propozycja ta zyskiwała na popularności i została rozszerzona oficjalnie o karolińskie puncti. Pod koniec wieku utrwalił się więc pytajnik i wykrzyknik oraz myślnik, używany jako oznaczenie pauzy. Przyjęły się też stosowane obecnie nazwy wymienionych znaków.
Od tego czasu system rozwijał się już z dużo większą niezależnością na terenie różnych państw – do najbardziej charakterystycznych różnic należy wygląd cudzysłowu. W Polsce jest on podwójny („w ten sposób”), w krajach anglosaskich — pojedynczy (‘w ten sposób’), we Francji zaś stosowana jest wersja «taka», w przeciwieństwie do niemieckiej: »takiej«.
Należy oczywiście pamiętać, że na świecie stosuje się odmienne systemy znaków interpunkcyjnych, poczynając od świata arabskiego, który praktycznie z nich nie korzysta, a kończąc na hindi, w którym oprócz znaków europejskich stosuje się zapożyczone z sanskrytu pionowe linie — pojedyncze lub podwójne. Chińczycy zaś przyjęli od Europejczyków głównie wykrzyknik i znak zapytania; funkcję kropki spełnia u nich leżący pośrodku linii okrąg. Brak wielkich liter rekompensuje się umieszczaniem prostej lub falistej linii pod pierwszą literą zdania (przy tekście pisanym poziomo) lub obok niej (przy tekście pionowym). Japończycy przyjęli większość znaków europejskich, poczynając od okresu panowania dynastii Tokugawa (1603-1868), choć w nieco zmienionej czasem formie. Dzisiaj na całym świecie stosowane przez nas znaki są rozumiane podobnie.
Dzikus - od razu widać że jesteś wyjątkowo tępy bo nawet nie wiesz co to jest konstruktywna krytyka.
Pasko apeluję do Ciebie. Może w końcu coś trzeba by z tym zrobić bo ta strona zamiast ludzi zainteresowanych typowaniem w Multi coraz częściej przyciąga wszelkiej maści dresów. To już nie jest wolność słowa.
Pasko. Zamiast blokować ediego i kogucika lepiej byś to zrobił w stosunku do kilku dresów, którzy się tutaj zagnieździli.
Miroslav mozesz tez grac przez internet tylko bys musial pojechac do Skoczowa zalozyc sobie konto.
Żeby uprawiać rekolekcje należy najpierw nauczyć się pisać w przeciwnym wypadku popada się w śmieszność.
new. To bardzo proste - podziel 350 przez 80 i dostajesz 4,37 w przybliżeniu 4. Czyli dzisiaj (tylko nie wiadomo o której godzinie) wypadnie liczba 4 w Multi. Obstawiaj śmiało.
tytoniasz12. Mógłbyś też napisać tak: mam co dnia 79 liczb z których pada 20 - bo 5 z 16 to mniej więcej takie samo prawdopodobieństwo.
tytoniasz12. Gdybyś lepiej poszukał to może oprócz dziury systemowej znalazłbyś też jeszcze jedną: mianowicie w swoim mózgu. To co piszesz to kompletna bzdura. Wystarczy wziąć przypadkowy ciąg liczb, np. od 31 do 46 żeby z dużym prawdopodobieństwem piątka w tym ciągu padła.
Ja też jestem w stanie Ci podać cztery liczby z których na pewno padnie jedna.
A ty lila lepiej zadbaj o swoją dziurę.
Ja też jestem w stanie Ci podać cztery liczby z których na pewno padnie jedna.
A ty lila lepiej zadbaj o swoją dziurę.
tytoniasz12. Jeśli 12 oznacza Twój wiek rozmowę uznaję za zakończoną.
lila jesteś żywym przykładem tego że rozwój mózgu u człowieka to ślepa droga w procesie ewolucji.
torsan. Jeśli tytoniasz12 ma więcej niż 12 lat to jest to jeszcze większy dramat bo jego zachowanie oscyluje mniej więcej w tym przedziale. Poza tym zdradza symptomy "dziecka neo".
albinlotto. Za 2 zł postawione na jedną liczbę w Totomixie dostajesz na czysto 3,6 czyli 180 %. Dla porównania oprocentowanie w bankach oscyluje w granicach 5 % w skali roku (czyli po roku trzymania 2 zł w banku otrzymałbyś 10 groszy).
Gdybyś umiał wytypować chociaż tę jedną liczbę to też można odpowiednio się obłowić oczywiście przy odpowiedniej stawce.
Gdybyś umiał wytypować chociaż tę jedną liczbę to też można odpowiednio się obłowić oczywiście przy odpowiedniej stawce.
kris83. Ładnie trafiłeś te 2/4. Mi weszło tylko 1/4 ale to wystarczy żeby amatorowi dziur wskazać błąd w jego teorii.
Madzia77. Od początku wiedziałem że Twoja wygrana nie ma wymiaru finansowego. Zatem dużo zdrowia.
Trochę ciężko to się czyta ale już się powoli przyzwyczajam do omijania twórczości hipopotama analfabety. Tak że nie wiem o czym to afrykańskie zwierzę pisze -ale to tym lepiej dla mnie - bo to prawdopodobnie mogą tylko być pseudoreligijne fantazje.
Wiecie może czy bukmacherzy będą płacić większy podatek po wprowadzeniu ustawy ?
MCSI. A tak się zapowiadałeś że nie będziesz grał w Lotto. Uległeś ? Bo ja jeszcze nie.
Jak w prosty sposób można zarobić trochę pieniędzy.
Oto przykład:
http://pl.wikipedia.org/wiki/G%C3%B3wno_artysty
Oto przykład:
http://pl.wikipedia.org/wiki/G%C3%B3wno_artysty
Dzikus.Jesteś najbardziej tępym uczestnikiem tego czatu. Swoim debilizmem przerastasz nawet to afrykańskie zwierze - czyli analfabetę hipopotama a twój żenujący dowcip polegający na ciągłym kłamaniu zakwalifikowałbym jako przypadek psychiatryczny.
Pasko. Miałeś wyłapywać i usuwać stąd dresownie. Czas zacząć działać.
hipopotam. Myślałem że dzisiaj piszesz ogólnopolskie dyktando w Katowicach. Za zajęcie pierwszego miejsca można chyba lepiej wyjść niż na typowaniu w Multi.
Pasko. Zrób coś z tym dresem bo ta monotematyczność jest już męcząca.
Dresie. Nie napisałeś tutaj nigdy ani słowa prawdy. Więc jest to twoja kolejna fantazja.
Te patafiany z platformy pokazali swą nikczemność uchwalając taką ustawę antyhazardową. Ciekawe co by było gdyby nie wypłynęła sprawa Mira i Rycha ?
83250. status malina 2009-12-14 (17:24)
ender a najbardziej skręca jak "członek"(co innego mam na myśli )PiS to wypowiada..
----
Malina ale jesteś żałosna w swoim toku rozumowania.
A swoją drogą to jakiś dobry członek by ci się przydał bo widzę że z jego braku już głupiejesz.
ender a najbardziej skręca jak "członek"(co innego mam na myśli )PiS to wypowiada..
----
Malina ale jesteś żałosna w swoim toku rozumowania.
A swoją drogą to jakiś dobry członek by ci się przydał bo widzę że z jego braku już głupiejesz.
Poza tym mózg może bardziej uszkodzić chodzenie do kościoła niż picie browarów.
Tak naprawdę to obecnie występujące w j.angielskim słowo "respect" pochodzi z łaciny (respectus).
Ale ta Platforma jest beznadziejna.Chyba już zapomnieli jak to zarzucali że rządy PiS to państwo policyjne, że każdy niewinny obywatel może zostać aresztowany (prawie jak u Kafki)
a teraz sami stosują metody, których nie powstydzili by się siepacze z CZeKa. Cenzura sieci do niczego dobrego nie (po)prowadzi.
a teraz sami stosują metody, których nie powstydzili by się siepacze z CZeKa. Cenzura sieci do niczego dobrego nie (po)prowadzi.
I przy okazji zażywał "niewielkie" ilości kokainy. Ale kokaina jest wykorzystywana również w okulistyce więc musiał mieć na pewno jakieś kłopoty ze wzrokiem.
danteV. Na pewno na jazdę po pijaku mieli zgodę od Boga, a Ci którzy uważają że źle zrobili są masonami i wrogami jedynie nam panującej wiary katolickiej.
SirMavins. Czyli już wiesz na czym polega "liberalizm" w wydaniu PO a to jest tylko jeden z ich przejawów.
Jedyna szansa że Trybunał Konstytucyjny odrzuci tę walniętą ustawę a jeśli nie to rzeczywiście tylko nadzieja w UE.
Jedyna szansa że Trybunał Konstytucyjny odrzuci tę walniętą ustawę a jeśli nie to rzeczywiście tylko nadzieja w UE.