| Dodaj wpis w tym temacie
Spis tematów | Strona: 1 2 ... 62 63 64 ... 701 702 Wyślij wiadomość do admina |
| Przewiń wpisy ↓ | Poważne i niepoważne rozmowy o wszystkim (moderator tematu: pięknaja) |
2010-07-17 (09:10) neptunData rejestracji: 2009-12-02 Ilość postów: 2125 | wpis nr 342 246 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Normalnie w szoku jestem Znowu focha ma? Czy muchy w nosie? Może ta temperatura trochę ma na to wpływ Napiszę po Waszemu: Może......, a może nie...... ............................................. |
2010-07-17 (11:29) PikoloData rejestracji: 2005-11-07 Ilość postów: 652 | wpis nr 342 269 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Nie tak dawno napisałem: \"Neptun-pogubiłeś się,kto tutaj najmądrzejszy? To ja Tobie tak szczerze,prosto w oczy,że Ty - bezapelacyjnie.\" Teraz napiszę,że wtedy łgałem. Zresztą bez grzechu ,bo przecież i tak nikt nie uwierzył. Chyba focha nie będzie,twardzielu? |
2010-07-17 (11:40) neptunData rejestracji: 2009-12-02 Ilość postów: 2125 | wpis nr 342 271 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Siema Pikolo A właściwie to o co Ci chodzi ? |
2010-07-17 (12:03) PikoloData rejestracji: 2005-11-07 Ilość postów: 652 | wpis nr 342 276 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Neptun- już OK. Bastuję. |
2010-07-28 (18:48) slavoData rejestracji: 2009-10-08 Ilość postów: 3640 | wpis nr 344 419 [ CZCIONKA MONOSPACE ] A co to się stało,że ten temat \"spadł\" czyżby z powodu niejakiej KATHY,no bo nie tego JEJ ulubionego warzywa CHYBA... ![]() |
2010-07-29 (23:34) fobia1Data rejestracji: 2003-09-15 Ilość postów: 5409 | wpis nr 344 706 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Zostałam \"wywołana do tablicy\" przez założycielkę tematu. Apeluję więc do Niej: Zbyt szybko zrezygnowałaś! Nie bądź taką \"samotną fregatą\"! - piosenka dedykowana poniżej). To jedyny temat, do którego można zajrzeć w złych chwilach. Samotna Fregata http://www.youtube.com/watch?v=d4KbbXCG8Sc&feature=related ----------------------------- Tę przepiękną melodię dedykuję wszystkim czytającym, a także tym, którzy zechcieliby cokolwiek napisać. Obojętne, czy to będzie jakaś mądra, czy też durna wypowiedź. Przecież nie to jest ważne. Chcesz się podzielić ze światem swoimi myślami - zrób to. Nikt Cię tutaj nie wyśmieje, zapewniam. Każda niesympatyczny wpis będzie świadczył źle tylko o autorze tegoż. MARIA ELENA http://www.youtube.com/watch?v=0YShd_3Fcnk&feature=watch_response ----------------------------- TANGO D_AMORE http://www.youtube.com/watch?v=0My-LuLvkn4&feature=related Ta piosenka kończyła kiedyś dancingi w \"Zamkowej\". Miło wspominam tamte czasy. ---------------------------- Na koniec mego wpisu polecam mało znaną piękną piosenkę zmarłej wczoraj Kasi Sobczyk: Katarzyna Sobczyk - \"Gdybyśmy byli kloszardami\" http://www.youtube.com/watch?v=kfBrj-tGDyY Pięknaja, dobrych snów! |
2010-07-29 (23:39) fobia1Data rejestracji: 2003-09-15 Ilość postów: 5409 | wpis nr 344 709 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Słowa piosenki śpiewanej przez Kasię Sobczyk, do której link podałam w powyższym poście: Gdybyśmy byli kloszardami w Paryżu mieli własny most dziurawe buty i łachmany z kartonowego pudła dom Wyschniętej bułki po dwa kęsy taniego wina wspólny łyk i jeden śpiwór niezbyt miękki może by chciało nam się żyć Gdybyśmy byli kloszardami musiałbyś mnie przytulać wciąż bo taki przeciąg pod mostami a i od rzeki ciągnie ziąb Ty byłbyś ślepcem, ja szaloną bo przecież z czegoś trzeba żyć choć kloszardowi, jak wiadomo najlepiej jest, gdy nie ma nic A nam się tyle tego uzbierało tyle spraw i tyle różnych rzeczy coraz ciaśniej wokół nas, a ciągle mało tak to bywa u mężczyzny i kobiety A nam się tyle tego uzbierało wielki łup a takie małe blizny tylko gdzieś się coś ważnego zapodziało tak to bywa u kobiety i mężczyzny Gdybyśmy byli kloszardami chodzilibyśmy późno spać miło się włóczyć ulicami kiedy nie trzeba rano wstać Pić sobie wino wprost z butelki gdy za butelką tyle gwiazd i znowu śpiewać te piosenki które umilkły kiedyś w nas Gdybyśmy byli kloszardami poklęłoby się trochę w głos na te szarpanki z gliniarzami na krótkie pety i na los A przecież byłoby nam lepiej choć kloszard żyje tak jak szczur i tylko po to nosi kieszeń żeby w niej trzymać kilka dziur A nam się tyle tego uzbierało... |
2010-07-30 (00:53) pięknajaData rejestracji: 2010-03-05 Ilość postów: 2429 | wpis nr 344 737 [ CZCIONKA MONOSPACE ] fobia1 dzisiaj, teraz chciałabym być takim kloszardem z piosenki Kasi Sobczyk. Bo tak sobie czasami myślę, że właśnie oni potrafią tak naprawdę smakować szczęście. Oni nie muszą chować się w twardej skorupie , nie muszą opancerzać , nie muszą wokół siebie budować murów wysokich . Uwielbiam nieprzespane noce. I mogłabym tak włóczyć się ulicami przytulona do swojego kloszarda. ********************************** Fobia1 - nic nie poradzę. Trochę jestem taką \"samotną fregatą\" I mimo pancerza i tego muru - czasami ... no ... jakby zbyt....skomplikowaną(?) Nie mam natury tchórza. Ale nie lubię, nie chcę być tam gdzie mnie nie chcą. A jakoś w pewnym momencie straciłam wiarę w sens tego bycia tutaj. Może masz rację, może za wcześnie, może wystarczy tylko zmienić charakter tych wizyt , może.... Może po prostu jak piszesz cyt.\"Chcesz się podzielić ze światem swoimi myślami - zrób to. Nikt Cię tutaj nie wyśmieje, zapewniam. \" Dziękuję Ci za TO dzisiaj, a właściwie już wczoraj. |
2010-07-30 (07:00) kathyData rejestracji: 2010-05-14 Ilość postów: 2901 | wpis nr 344 753 [ CZCIONKA MONOSPACE ] powiedziałam sobie, że nic tu nie napiszę, póki nie zobaczę wpisu pieknaja, zobaczyłam, więc jestem. fobia1 popieram Cię w całej rozciągłości..... tu, w tym miejscu, w tym czasie, w tym temacie chcę podziękować wszystkim, którzy mnie wspierają w tych trudnych dla mnie dniach mam dzięki nim siłę by rano wstać, by pomimo dziękuję, pozdrawiam, całuję i ściskam mocno |
2010-07-30 (15:45) fobia1Data rejestracji: 2003-09-15 Ilość postów: 5409 | wpis nr 344 826 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Dziewczyny, wystarczy uruchomić wyobraźnię, by poczuć się tutaj, na tej stronie, w tym zmaterializowanym świecie - kloszardem. Tutaj nie mamy do zaoferowania innym NIC oprócz naszej obecności. Tak samo jak kloszardzi pod mostem, na dworcach, w kanałach. Tutaj czujemy się wolne. W każdej chwili możemy odejść, by po pewnym czasie powrócić na dłużej lub na chwilę, albo po prostu zniknąć. Jesteśmy wolne, bez bagażu, bez obowiązków. Nic nie gromadzimy. Wspaniałe uczucie. Całe nasze bogactwo to my i nam podobni, którzy zechcą poczuć się chociaż na chwilę wolni od przyziemnych spraw, od dóbr materialnych. Chcesz poczuć wolność? Chcesz zapomnieć o zmartwieniach, troskach, oderwać się od wszelkich spraw do załatwienia? Nic prostszego. Chociaż na chwilę poczuj się kloszardem i zaznacz swoją obecność w tym temacie. Pozdrawiam kochających wolność. |
2010-08-01 (01:19) pięknajaData rejestracji: 2010-03-05 Ilość postów: 2429 | wpis nr 345 166 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Wiesz fobia1, tak czytam te Twoje słowa, czytam i jeszcze raz czytam... I za każdym razem bardziej rozumiem. Pewnie, że trzeba włączyć wyobraźnię aby właściwie odczytać te Twoje cyt:\"Jesteśmy wolne, bez bagażu, bez obowiązków. Nic nie gromadzimy. \" Dlatego włączam wyobraźnie i choć przez chwilę chcę poczuć się kloszardem. Bo przecież jestem wolnym człowiekiem. Bo przecież w każdej chwili mogę stąd zniknąć, albo wpaść na chwilę jak będę miała ochotę. Usłyszałam wczoraj pytanie - \" po co masz jak nie masz? \" Już znam odpowiedź. Wydawało mi się, że mam. A tak naprawdę : nie mam. Uwalniam się od bagażu. Przestaję gromadzić. Przecież nie mam obowiązków. Pozdrawiam. /Agnieszka Osiecka/ \"...Nie wiedziałam, że się serca tak ostudzą, uwierzyłam, że umiera się parami, nie wiedziałam, że się ludzie różnie budzą jak okręty, nie te same, choć w tej samej wciąż przystani... \" |
2010-08-01 (18:27) fobia1Data rejestracji: 2003-09-15 Ilość postów: 5409 | wpis nr 345 297 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Mam znajomą, której raczej brak wyobraźni. Jest sama, nigdy nie założyła rodziny. Pewnego dnia stwierdziła, że ma zbyt zagraconą swoją kawalerkę i postanowiła robić z tym porządek. Z szaf powyrzucała ubrania, których nie zakładała od dwóch lat. Usunęła także mniej wartościowe książki, puste słoiki, jakiś dodatkowy stolik, szafę, zbędne bibeloty, gromadzone od lat czasopisma itp. Jednocześnie zrobiła gruntowny remont mieszkania rozwalając przy okazji ścianę dzielącą kuchnię z pokojem, natomiast w przedpokoju wykorzystała dwie niewielkie wnęki na szafy zamówione u stolarza. Mieszkanie stało się jasne i przestronne. Bywając u niej mam mieszane uczucia. Chyba lepiej czułam się w tej poprzedniej wersji, gdy czułam w tym mieszkaniu duszę właścicielki, jej charakter. W tym sterylnym pomieszczeniu brak przytulności. Owszem, jest piękne, jak z katalogu. Ale brak w nim takiego kącika, w którym można ukryć się przed całym światem. Napisałam to, bo mam dylemat. Mianowicie, kto jest bardziej szczęśliwy? Czy lokatorka pięknego mieszkanie bez miejsca do przytulenia się do swych myśli, czy raczej kloszard, który jednak zawsze znajdzie spokojny kącik, gdzie może cieszyć się z każdego przeżytego dnia i czekać beztrosko na następny. Na pozór mają wiele wspólnego, czyli żadnych zbędnych przedmiotów. Jednak ją otacza pustka, zaś ten kloszard ma niebo, księżyc i gwiazdy, idealne warunki do marzeń. Ależ to życie jest pogmatwane. Lepiej dać sobie spokój z rozgryzaniem tego. Można wpaść w obłęd. Ponad 20 lat temu słyszałam balladę, której nigdzie nie mogę znaleźć, nawet słów. Pamiętam melodię i tylko kilka słów: \"Widzę jak ogromne niebo pełne chmur otacza mnie...\". Nie mam pojęcia kto to śpiewał, leciała w radiu. Pasuje mi do Leszka Długosza, ale to chyba nie on. Może ktoś to zna? Do dzisiaj jestem pod wrażeniem tej piosenki. __________ To był taki mój bełkot, wiele kłębiących się pod czaszką myśli. Nie zwracajcie na nie uwagi. Nie wybieram się pod most, jestem za wygodna. I wcale mi z tym nie jest dobrze. Pozdrawiam |
2010-08-02 (13:04) Robal_36Data rejestracji: 2010-02-28 Ilość postów: 4890 | wpis nr 345 411 [ CZCIONKA MONOSPACE ] No, rzesz BULWA, co jest z wami - wakacje ? I nie uśmiechać mi się tu cyt. \" :-/ \" , bo nie gasimy jeszcze światła Pozwólcie, że /bez podtekstów/ od tyłu zacznę Lubię tu zajrzeć ... I, nie będę tego powtarzał, niektórzy zdecydowanie powinni pisać \"zawodowo\". Jeśli miałbym odpowiadać na \"luźne myśli\", to i się zgadzam i wręcz przeciwnie, bo diabeł tkwi w szczegółach... Ludzie kloszardują czasem ze swojego wyboru, a czasem z konieczności Podobnie z jasnym i przestronnym, ale zimnym, czy zagraconym za to z duszą... Nie mając pełnej wiedzy, oceniamy (ktoś dał nam do tego prawo, no nie ?) , jakże często, po pozorach. Możemy, bo my jesteśmy lepsi, bogatsi, sprytniejsi, bogatsi, a na pewno mądrzejsi Pozdrawiam wszystkich z przytulnego zakamarku *złośliwie, sarkastycznie, sceptycznie, czy kwaśno ? I czemu u licha właśnie tak ? |
2010-08-02 (14:47) pięknajaData rejestracji: 2010-03-05 Ilość postów: 2429 | wpis nr 345 424 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Robalowy Robercie cieszę się, że jesteś Więcej wieczorem. |
2010-08-02 (17:46) fobia1Data rejestracji: 2003-09-15 Ilość postów: 5409 | wpis nr 345 451 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Nie oceniałam. Napisałam jedynie o swoich odczuciach, o tym jak czułam się wcześniej w tym mieszkaniu, a jak teraz. To nie jest ocena kogokolwiek. Nie segreguję ludzi wg stanu ich majątku, wykształcenia, wyglądu ani gustu. Przy doborze znajomych kieruję się raczej intuicją i tym, czy \"nadajemy na tych samych falach\". Chciałabym, by moje ewentualne dalsze wypowiedzi były dobrze rozumiane. Wydaje mi się, że swoje myśli przekazuję czytelnie, nic nie gmatwam. Natomiast zrozumienie ich jest raczej niewielkie. Wracając do kloszarda... dusza jest ZA (cenię niezależność), przyzwyczajenie do jako takiej wygody - na NIE. Ale kto to wie co przyszłość przyniesie? |
2010-08-02 (18:25) pięknajaData rejestracji: 2010-03-05 Ilość postów: 2429 | wpis nr 345 461 [ CZCIONKA MONOSPACE ] fobia1 mam nadzieję, że dobrze Ciebie rozumiem. Czekam na te Twoje myśli, którymi chcesz się podzielić jak na wygraną w totka. Uwielbiam (bez kadzenia) Twoje wypowiedzi, choć przecież wcale nie muszę się z nimi zgadzać. Tak niewielu rozmówców potrafi R O Z M A W I A C. A już szczególnie mało jest takich co potrafią P I S A Ć Dzisiaj , w dobie posługiwania się SMS-ami , mailami sztuka pisania staje się prawdziwą...sztuką. A wracając do kloszarda.... Czyż nie on jest bardziej szczęśliwy? Nie musi niczego w swoim życiu udawać,zmieniać, wyrzucać, przerabiać. To miejsce gdzie przebywa, gdzie przystanie na moment, czy na dłużej ma jego duszę. Jest jego. I wcale nie musi być niewygodne. A to co ma NAJCENNIEJSZE to ta prawdziwa niezależność, ta prawdziwa wolność. I tego mu zazdroszczę. Wiesz... nie lubię nowoczesnych, wymuskanych mieszkań. U mnie musi być mnóstwo drobiazgów, książek porozkładanych wszędzie, nawet kurzu co nie co. Co nie znaczy wcale, że lubię ...bałagan. Pozdrawiam. |
2010-08-02 (20:38) Robal_36Data rejestracji: 2010-02-28 Ilość postów: 4890 | wpis nr 345 495 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Fobia1, nie, nie gmatwasz. Być może, to moje słowa były zrozumiałe jedynie autorowi Pisząc o ocenianiu, nie miałem Ciebie na myśli...Nie Ciebie... Tak tylko mi się skojarzyło, że GENERALNIE, widząc kogoś takiego w zasadzie z góry zakładamy, że - picie, długi , nieprzystosowanie... Nie chcę się tu wymądrzać, ale faktycznie, w ilu wypadkach ten styl życia to wynik patologii, alkoholu, różnego rodzaju socjopatii i innych nieszczęść ? A na ile faktycznie kwestia wyboru ? Kloszard to jest TAM, TU mówią inaczej ... --------------------------------------- Miałem kiedyś takiego kolegę, kiedy tylko zaczynało robić się cieplej dostawał \"małpiego rozumu\"...Rzucał każdą, jaką tylko miał pracę, fuchę, robotę i oddawał się letniemu wypoczynkowi... ------------------------------------------------ Wiecie, ile kosztuje puszka po piwie ? Ile płacą za kilogram makulatury ? Nic nie robienie ? Przypuszczam, że wątpię. Moim zdaniem - nic nierobienie ma dość wysoką cenę... --------------------------------------------------- Ale faktycznie, ostatnio, jak taki jeden prawdziwie wolny zagaił o papieroska skonstatowałem (z ogromnym zdziwieniem), że ja ze względu na koszty - rzuciłem, a On, prawdziwie wolny, znajdzie sobie jakiegoś lejenia i przypali. |
2010-08-02 (21:00) fobia1Data rejestracji: 2003-09-15 Ilość postów: 5409 | wpis nr 345 498 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Ja jestem bałaganiarą zorganizowaną, tzn. wszystko co jest mi (lub może być potrzebne) potrzebne w ciągu dnia mam na wierzchu. To taka moja zapobiegliwość, bym nie musiała w razie nagłej potrzeby otwierać szafek i szurać szufladami. Na przykład: przed snem lubię poczytać, raz mniej, innym razem więcej. Potrzebna mi więc aktualnie czytana książka i kilka niedoczytanych gazet. Mam to przy kanapie. Gazety na krótsze czytanie, książka na dłuższe. Gdybym je umieściła na jakiejś półce odległej o kilka metrów od kanapy, z pewnością nie chciałoby mi się wstać. Obowiązkowo pod ręką woda w butelce, bo po co ciągle biegać do kuchni z pustą szklanką. Dwa telefony pod ręką, bo w jednej sieci może akurat nie być zasięgu, a ja natychmiast muszę się z kimś skontaktować. Suszone śliwki w puszce. Zasycha w gardle - przegryzam. Kalendarz, długopis, niezbędne leki, wentylatorek, dwa urządzenia do wykonywania kilka razy dziennie pewnych pomiarów notowanych w kalendarzu, jeszcze jakieś drobiazgi. Czasami muszę to wszystko schować. Potem tragedia, problemy co i gdzie. Lubię wygodę, nie jestem niewolnikiem swojego mieszkania. Wychodzę z założenia, że to ono (mieszkanie) jest dla mnie, a nie odwrotnie. Nie chcę mieszkać w muzeum. Lubię to moje nieco bałaganiarskie życie. Rzucam okiem i już mam to czego potrzebuję. A przed snem robię gruntowny obchód mieszkania. Sprawdzam czy zakręcony gaz, czy zamknięte drzwi, światła pogaszone, zaciągnięte żaluzje, blokuję uchylone drzwi balkonowe, by były otwarte odpowiednio do warunków atmosferycznych. Najlepszy cyrk z poduszkami. Zasypiam prawie na siedząco, więc układam piramidę, inaczej kręci mi się w głowie. Najlepsze, że rano budzę się leżąc płasko obok tych poduch i wcale się w tej głowie nie kręci. Pewnie siedzi to gdzieś głęboko w mojej psychice. Można z takimi wariactwami żyć. Mam jeszcze kompletnego bzika na punkcie płukania naczyń. Ubzdurałam sobie, że są wówczas pozbawione detergentów, gdy każdą szklankę lub kubek napełnię wodą 12 razy, zaś garnkom wystarczy 10 razy. Oczywiście to wszystko pod bieżącą wodą. Talerze i sztućce umieszczone w komorze zlewozmywaka moczą się w wodzie wylewanej z tych garnków, a potem każdy dokładnie kilka razy wypłukany osobno. To takie zachowanie jak w filmie \"Dzień świra\". Kto oglądał, to wie o co chodzi. Właściwie to mogę śmiało nazwać siebie takim świrem. Niegroźne to to dla otoczenia, ale nieźle szurnięte. Jak widać mam do siebie spory dystans, nie czuję się ani lepsza, ani gorsza od innych. Mam swoje przyzwyczajenia, pełno wad i chyba jakieś zalety. O, już jedną znalazłam (zaletę): duże poczucie humoru. Potrafię śmiać się nawet z samej siebie, co zresztą opisałam powyżej. Do tego jestem niepoprawną optymistką wpadającą często w doły, z których szybko się gramolę. Największa moja wada: jestem zupełnie niereformowalna. Moja mama mówiła o mnie: \"jakiegoś mnie Panie Boże stworzył, takiego mnie masz\". I miała rację. Duszno dzisiaj. Zaraz pstryknę sobie wentylator. Bywajcie...! |
2010-08-02 (21:13) fobia1Data rejestracji: 2003-09-15 Ilość postów: 5409 | wpis nr 345 503 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Robalu, dopiero teraz przeczytałam Twój post. Z pewnością tworzyłam swą charakterystykę, gdy ty machnąłeś go w try miga. Domyślałam się, że piszesz raczej ogólnie. Jednak na wszelki wypadek pozwoliłam sobie zamieścić sprostowanie. Podziwiam Ciebie za silną wolę - rzucenie palenia. Noszę się z tym zamiarem od pewnego czasu i na zamiarze się kończy. Także z przyczyn ekonomicznych. Podliczyłam, że puściłam z dymem porządną willę i ogarnęło mnie przerażenie. Kilka dni temu kupiłam nawet dwa opakowania gumy do żucia z mocnym postanowieniem: zamiast dymek - ćwiczenie szczęk. Skutek jest następujący: po wypaleniu papierosa żuję gumę,wyjmuję ją z ust, odkładam na spodeczek, zapalam papierosa, potem żuję gumę... Szkoda gadać. Doszedł nowy wydatek na gumę do żucia. Jestem nałogowcem. Cieszę się, że nie smakuje mi alkohol, bo byłabym już kloszardem. Wszystkiego dobrego! |
2010-08-02 (21:20) pięknajaData rejestracji: 2010-03-05 Ilość postów: 2429 | wpis nr 345 504 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Jak miło Ciebie widzieć tutaj Robercie. Czyżbym w Twoich słowach jakąś gorycz widziała? Ja pisząc, myśląc i czytając nie \" Twojego \" kloszarda widzę. Ja widzę tego NAPRAWDĘ wolnego człowieka. Tego, który nie udaje niczego i przed nikim. Tego, który jest taki a nie inny z własnego wyboru. Takiego, który niczego i od nikogo nie chce, nie żąda, nie bierze. Takiego , który nikogo też nie krzywdzi. Tylko nie mów mi proszę, że TAKICH nie ma. Bo i ja zacznę z goryczą i żalem patrzeć na świat. A przecież życie jest piękne. I może być takie jakie chcielibyśmy aby było. Pod warunkiem, że zmienimy priorytety. Pod warunkiem, że nie materialne dobra będą najważniejsze. Pod warunkiem, że mimo umiłowania wygody zostaniemy ...duchowymi kloszardami. Pięknie pozdrawiam |
| | Dodaj wpis w tym temacie | Spis tematów | Wyniki lotto | Strona: 1 2 ... 62 63 64 ... 701 702 Wyślij wiadomość do admina |